Jump to content
Dogomania

Himena007

Members
  • Posts

    441
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by Himena007

  1. [quote name='Ewa&Duffel'] Zazdroszczę wam takiej wody, w miarę czystej, gdzie psy spokojnie moga popływać :roll:[/QUOTE] Ja również zazdroszczę. U mnie nie ma takich miejsc, a w upalne dni za szaleństwo w wodzie moje psiunie wiele by dały
  2. Bardzo dziękuję za miłe słowa.:loveu: Napewno napiszę jak wyszły badania. Pozdrawiam;)
  3. Ona czasami tak bardzo nie chce wychodzić na dwór i jak widzi, że już ubieram buty idzie do pokoju i sika na dywan. Chyba mysli, że jak tak zrobi to już jej nie wezme na spacer. [IMG]http://i27.tinypic.com/140f7yo.jpg[/IMG] Ostatnio wariatka mała ugryzła mnie w usta. Leżała na sofie, ja ścieliłam drugie łóżko i położyłam na chwilę złożoną kołdrę obok niej, gdy chciałam ją zabrać Negra skoczyła i mnie ugryzła. Wydaje mi się, że raczej zrobiła to w zabawie, nie ze złości. A tak jeszcze na temat gryzienia, to mama przypomniała mi ostatnio jak Negra zaatakowała ją, gdy miała tylko 4 miesiące! Mama przestraszyła się wtedy bardzo, że to taki mały szczeniak, a już rzuca się z zębami i gryzie. [IMG]http://i25.tinypic.com/2dqoute.jpg[/IMG] [IMG]http://i29.tinypic.com/245g9i0.jpg[/IMG] [IMG]http://i29.tinypic.com/2e2qr2u.jpg[/IMG] [IMG]http://i25.tinypic.com/35buo3a.jpg[/IMG]
  4. Jutro idziemy z tą piękną blondyną do weterynarii na te badania tarczycy. Mam nadzieję, że nikogo w poczekalni nie zamorduje. Zawsze jest tam z nią problem. Z resztą nie tylko tam. Ostatnio jak szłyśmy lazł za nami pijak z żoną i córką gdzies tak 8 letnią, Negra juz zaczeła szykować się na nich, ogłądała się cały czas więc zeszłam z nią na trawę, aby poczekać troszkę, aż przejdą, gdy nas mijali Negruś jak zwykle dostała ataku szału, dziewczynka wystraszyła sie, bo nie myślała, że Negra zacznie się rzucać ale za chwilę zaśmiała się z Negry, a pijak z mordą ,,kur.. ty je....kundlu, zaraz ci zaje... i jeszcze kilku słów tego typu użył, bałam się że zaraz podejdzie i będzie chciał kopnąć Negrę więc odciągnęłam ją i zawróciłyśmy w drugą stronę. Przecież Negra nic im nie zrobiła, trzymałam ją mocno metr od nich. Wnerwiają mnie tacy debile, a czasami niestety spotykamy takich, boję się, że któryś taki debil kopnie Negre. [IMG]http://i31.tinypic.com/14smm50.jpg[/IMG] [IMG]http://i30.tinypic.com/1sxmk8.jpg[/IMG] [IMG]http://i32.tinypic.com/rmoehy.jpg[/IMG] [IMG]http://i26.tinypic.com/2cfpems.jpg[/IMG]
  5. Niedoczynność tarczycy może powodować agresje, dlatego musimy zrobić badania. U Negry występuje jeszcze jeden objaw niedoczynnosci- sucha skóra, jeżeli się okaże, że to niedoczynność to będzie wiadomo jak ją leczyć. Pan szkoleniowiec powiedział, że są dwie mozliwości w przypadku Negry: albo problemy neurologiczne, które można leczyć albo jej agresja jest uwarunkowana genetycznie i już nic wtedy nie będę mogła zrobić.
  6. [SIZE=2]Robił ktoś z Was moze dla swojego psiaczka badania na niedoczynność tarczycy?[/SIZE] [SIZE=2][/SIZE] [FONT=Arial][SIZE=2]Rozmawiałam dzisiaj z takim panem szkoleniowcem i powiedział, żeby zrobić suni badania na tarczyce.[/SIZE][/FONT] [FONT=Arial][SIZE=2] Poszperałam trochę w necie na ten temat i dowiedziałam się, że trzeba [COLOR=black][FONT=Arial][SIZE=2]Negrusi sprawdzić poziom TSH (hormon przysadki mózgowej regulujący wydzielanie hormonów tarczycy) oraz poziom T4 i T3 (hormony tarczycy).[/SIZE][/FONT][/COLOR] [/SIZE][/FONT][FONT=Arial][/FONT]
  7. Jeszcze zapomniałam dopisać, że żeby piesek nie uważał się za przywódce silniejszego od nas nigdy nie powinniśmy dawać mu wygrać gdy się z nim bawimy np. w przeciągnie sznurka. Do tego też się stosuje i jak już czuje, że nie dam rady się dłużej z nią przeciągać wydaje komendę ,,oddaj" i Negra natychmiast puszcza i wtedy rzucam jej ten sznur aby przyniosła, oddała i za chwilę znowu możemy się przeciągać. Ja już nie mam pojęcia co mam zrobić, żeby jej zachowanie chociaż trochę się poprawiło. Każde wyjście to stres i mnóstwo nerwów dla nas obu. Moja mama jak z nią czasami wyjdzie,np. rano przed pracą jak ja jeszcze śpię, nie idzie dalej niż pod blok, bo nie daje rady jej utrzymać, jak byłam chora jakiś czas temu to z nią poszła dłużej się przejść i zaraz wróciła i powiedziała, że nigdy więcej nigdzie dalej z nią nie pójdzie, bo nie ma tyle siły, żeby ją utrzymać. Ja sama powiem szczerze, że mam z tym często problem. Zdarza się czasami, że przejdzie obok kogoś bez ataku, a czasami atakuje każdego bez wyjątku, różnie to też z tymi atakami bywa, czasami jest mniej agresywna czasami bardziej, że normalnie by kogoś zamordowała, nie mogę zrozumieć od czego to jest zależne. Dzisiaj jak mijałyśmy sąsiadkę pod blokiem i jak już była krok za nami Negra dopiero ją chciała zaatakować, kobieta mało co nie skończyła zawałem, przecież nic jej nie zrobiła, przeszła sobie normalnie nie zwracając uwagi na psa. Za każdym razem gdy z nią wychodzę myślę tylko o tym czy nikt jej czymś nie walnie jak będzie się rzucała i czy ona nikogo nie skrzywdzi, co będzie jeśli np. nie utrzymam jej i przewróci kogoś i coś mu się poważnego stanie albo umrze na skutek uderzenia głową w chodnik. Przecież moją mamę zamkną w więzieniu, bo ja jestem niepełnoletnia jeszcze i to moja mama jest prawnie właścicielką Negry. Spacer powinien być relaksem i dawać radość zarówno dla psiaczka jak i dla właściciela, a w naszym przypadku spacer = piekło. Już nie pamiętam kiedy ostatnio wróciłam ze spaceru w dobrym humorze. Ja nawet już czasami specjalnie nie śpię całą noc (bo jak bym się położyła to nawet z budzikiem bym nie wstała) żeby rano jak jeszcze ludzie nie łażą, przejść się z nią spokojnie, a i tak zawsze kogoś spotkamy i spacer zepsuty.:angryy:
  8. [quote name='Natalisko'] Himenko daj mi jakis numer stacjonarny[/QUOTE] Ja nie mam telefonu stacjonarnego
  9. [quote name='Natalisko'] 2. Zaloze sie,ze gdy wracasz do domu ,witasz sie siarczyscie z psami.Tez niet. Wracasz do domu i ignorujesz sucz.Usiadz lub rob sobie cos nie patrzac nawet na nia ,i po paru minutach przywolaj i laskawie sie przywitaj. .[/QUOTE] Ja się stosuje do tego wszystkiego o czym pisałam we wczesniejszym poście i nie witam się z nią odrazu gdy wejdę do domu. [quote name='Natalisko'] 1.Jedzenie dawaj psu tylko i wylacznie z reki.Mozesz robic to w normalnej porze karmienia ,lub rozlozone w ciagu dnia jako pochwala za np . dobrze wykonane polecenie. [/QUOTE] Obiad Negrusia je z miski ,bo dostaje mięso gotowane z ryżem, śniadań prawie w ogóle nie je, a kolacje daje jej z ręki, bo wieczorem zawsze przez kilka minut powtarzamy sztuczki i komendy, których ją nauczyłam. W ciągu dnia jakies przekąski np. wędzone żwacze też dostaje z ręki za wykonanie komendy. Ja o tym karmieniu z ręki kiedys czytałam i było napisane jeszcze, że pies nie powinien otrzymywać NICZEGO za darmo, zawsze powinien wykonać jakąś komendę, więc przed postawieniem miski z obiadem też jej każe cos wykonać. [quote name='Natalisko'] Negra nie chce wychodzic na spacery,bo stres to dla niej okrutny.Ty szefem nie jestes ,wiec to ona musi Cie bronic przed wszystkimi i wszystkim.Tak byc nie moze! .[/QUOTE] W tym jej atakowaniu wszystkiego i wszystkich nie chodzi o to, że ona chce mnie bronić. Ona uważa mnie za swojego przewodnika w sytuacjach, które ją nie stresuja jest uległa i posłuszna, w domu mogę ją spokojnie odesłać na jej posłanie, gdy chcę żeby wyszła z pokoju lub innego pomieszczenia wystarczy komenda ,,wyjdź" i ona natychmiast wstaje i wychodzi. Na spacerach jak biega bez smyczy to na komendę ,,stój" zatrzymuje się. Bardzo szybko się tego nauczyła. Naprawdę jest bardzo grzeczna i absolutnie nie myśli, że to ona rządzi w domu. Wcześniej jak z nią chodziłam na Perkujki (narazie teraz latem tam nie chodzimy, bo zawsze wracała z kleszczami wędrującymi po jej ciałku) tam jest szeroka polna droga i nawet jak ktos szedł nie brałam jej na smycz, bo ona bez smyczy tylko ludzi obszczekiwała, nigdy się nie rzucała. Nie wiem jakby było teraz, bo na Łojdach jak jesteśmy to jak ktoś idzie to przypinam ją na smycz. Bez smyczy czuła się swobodniej, bo miała ten komfort, że mogła sobie w razie zagrożenia uciekać, bo nic jej nie trzymało, a jak jest na smyczy to w jej mniemaniu musi zaatakować, bo nie ma innego wyjścia. Jak z nią idę wieczorem i zobaczy, że ktoś idzie w naszą stronę to przyjmuje taka pozycję jakby chciała sobie na tego kogoś zapolowac, idzie taka przygarbiona, łapy zegnie, robi się wtedy o połowę niższa i jak ktoś jest już wystarczająco blisko to atakuje. czasami też jak kogoś zobaczy potrafi się położyć i za nic nie da się z nią iść i jak ktoś już się zbliży to na niego skacze. W takich sytuacjach muszę ją trzymać bardzo mocno i na jak najkrótszej smyczy. Jak ktoś idzie z psem po drugiej stronie to smycz trzymam luźno, bo czytałam, ze nie powinno się napinać nerwowo smyczy, bo to gorzej działa na psa. Ten sposób tez się nie sprawdza, bo ona i tak z daleka sie rzuca. nawet jak z daleka zobaczyła małego szczeniaczka to też go chciała zeżreć. najczęściej jak z nią idę to muszę ją trzymac na krótkiej smyczy,bo jest nieobliczalna, potrafi równiez atakować samochody gdy się z nią idzie przy ulicy, normalnie się na nie rzuca jak na ludzi i inne psy. [quote name='Natalisko'] Pamietaj ,ze na madre pochwalenie psa masz, od momentu gdy zrobi to czego od niej oczekujesz,ok 2 sekundy! .[/QUOTE] Ja czytałam, że nalezy nagrodzic psa do 3 sekund, bo potem psiak już nie wie za co jest nagradzany. Daje jej nagrode natychmiast po wykonaniu tego co jej każe.
  10. Ja tez uważam, że jej zachowanie ma podłoże genetyczne. Pisałam emaile do bahawiorystów i kilku też tak podejrzewa. Jeden napisał coś takiego, że jeżeli pies jest prawidłowo wychowywany, a przejawia takie zachowania, mamy do czynienia z agresją o podłożu dziedzicznym. Pozwolę sobie jeszcze na przytoczenie dwóch cytatów [SIZE=3][FONT=Calibri]"Badania wykazały, że osobowość właściciela,która -wydawałoby się- może przyczynić się do problemów behawioralnych zwierzęcia, nie ma związku z częstym występowaniem tych problemów.[COLOR=black]Ponadto stwierdzono że zachowanie zwierząt i problemy behawioralne mają silne uwarunkowania genetyczne.[/COLOR][/FONT][/SIZE][COLOR=black][FONT=Calibri]"[/FONT][/COLOR] [FONT=Calibri][COLOR=black][SIZE=3],,udowodniono że strach i płochliwość są cechami w dużym stopniu odziedziczalnymi”[/SIZE][/COLOR][/FONT] Przeczytałam tysiące stron internetowych i nigdzie nie mogę znaleźć pomocy dla nas, czytałam sposoby behawiorystów na postępowanie z psami agresywnymi, do wszystkiego się stosuję, próbowałam juz wszystkiego i bez rezultatu. Behawioryści opisywali psy podobne pod względem zachowania do Negrusi i niestety w dwóch przypadkach było tak, że psom sie nie udało pomóc i jeden niestety został uśpiony, a drugi, który nie wykazywał takiej aż agresji zamieszkał w nowym domu za miastem. Dzisiaj całą noc czytałam książkę ,,Zapomniany język psów" z nadzieją, że znajdę jakąś wskazówkę jak pomóc Negrusi. Dobra książka, ceniona przez wiele osób ale ja nic nowego się z niej nie dowiedziałam. Były tam opisywane metody opierające się ustaleniu hierarchii, żeby pies nie uważał się za przywódcę, dla wielu osób to pomaga, gdy na nowo ustalili hierarchię problemy z psem mijały. Dawno już o tym słyszałam i od pierwszych dni Negrusi w naszym domu przestrzegamy kilku zasad, aby pies czuł, że to nie on jest szefem. Kiedyś wyczytałam na stronie jakiegos szkoleniowca, nie pamiętam juz jakiego, że żeby pies nas uważał za przywódcę powinien dostawać jedzenie kiedy właściciele skończą już jeść, kiedy wracamy do domu np. z pracy warto dać psu jakiś smakołyk,( to było wytłumaczone tym, że jak damy cos psu po powrocie on będzie uważał nas za przywódców, bo wróciliśmy z ,,polowania" i przyniesliśmy mu coś, bo przywódca stada dba o jego członków i zdobywa pożywienie) jednak nie nalezy od razu w wejściu dawac psiakowi przysmaku, nalezy poczekać kilka minut aż pies sie uspokoi i dopiero przywitac się z nim i dac mu to co dla niego mamy. Nie nalezy bawić się z psem kiedy akurat on tego chce i przynosi nam zabawki wymuszjąc szczekaniem zwrócenie na siebie uwagi. Pies nie ma prawa wymuszac na nas czegokolwiek, to my decydujemy kiedy będziemy się z nim bawić. Kiedy się uspokoi mozemy sami wziąść zabawkę i zacząć się z nim bawić. Pies musi wiedzieć, że to właściciel jest ,,panem jedzenia" i ma prawo wkładac ręce do psiej miski gdy psiak je. Inny bahawiorysta jeszcze pisał, że w przypadku agresywnego zachowania w stosunku do gości, goście powinni ignorować psa, na Negre to nie działa. Dla psiaków, które boja sie obcych osób w domu pomaga dawanie im smakołyków przez gości, tego też próbowaliśmy, na początku w ogóle nie chciała podchodzić do gości kucających ze smakołykiem w wyciągniętej ręce, potem zaczęła się zbliżać coraz bardziej i brac smakołyki i znowu za chwilę odbiegała na odległość metra i szczekała, a w związku z tym, że zjadając smakołyk szczekała, krztusiła się, więc zaprzestałam tej metody, bo i tak nie pomagała, a groziła tym, że malutka mogła się udusić. Zabawkami też nikt jej do siebie nie może przekonać. Wydawanie komend tez nie działa, Negra zachowuje się jakby zapominała komendy, których ją nauczyłam. Negra miała być psem w typie amstaffa, w umowie adopcyjnej tak mamy napisane. Wiem, że amstaffy nie są rasą łatwą w prowadzeniu i przed jej przybyciem do nas naprawdę bardzo dużo się dowiadywałam o wychowaniu takiego szczeniaczka, zeby wyrósł na wspaniałego, zrównoważonego psa. Wszyscy, którzy wychowywali psy podobnie jak ja mają teraz naprawdę mądrych, oddanych przyjaciół. Tak samo ludzie, którzy korzystali z metod behawiorystów, które ja równiez stosuję w stosunku do Negry mają teraz idealne psy. A moja Negra jest odporna na wszystkie metody:placz:
  11. Mój Aniołek [IMG]http://i29.tinypic.com/2vcuwkz.jpg[/IMG] I diabełek. Jeszcze z rodzeństwem w domku tymczasowym, kilka dni przed przyjazdem do mnie. (Negrusia to ta po prawej) [IMG]http://i32.tinypic.com/2cih8ic.jpg[/IMG] [IMG]http://i25.tinypic.com/2yw7myq.jpg[/IMG] Dzisiaj na wieczornym spacerze znowu chciała pozagryzac kilka osób. W ogóle co ona wyprawiała...:shake::placz: Znowu się przez nią poryczałam jak wróciłyśmy. Z tygodnia na tydzień jest coraz gorzej. Ja sobie nawet nie chcę wyobrazic co będzie za dwa czy trzy miesiące. Znowu dzisiaj nie chciała wychodzić. Jak zobaczyła, że biore smycz i kaganiec schowała się pod stół:shake: Odwiesiłam smycz na miejsce i usiadłam na kanapie, po chwili wyszła do mnie, a gdy znowu poszłam po smycz schowała się i trzeba ją było na siłę wyciągać.:-( Chciałam jej dać normalny dom, w którym czułaby się bezpieczna i szczęśliwa, a tymczasem nasze życie stało się koszmarem. Spacery nie sprawiają przyjemności ani jej, ani mi. Czuję, że więź między nami rozpada się, Negrusia traci do mnie zaufanie, pewnie dlatego,że kojarzy mnie z tą okropnością jaką są spacery. Nie mam do niej oto pretensji. Wiele zawdzięczam tej psince. Po śmierci mojej poprzedniej suczki Jessi mój świat się zawalił, a ona go odbudowała. Wiedziałam, że muszę się trzymać, bo mam ją. A ona zachowywała się tak jakby wszystko rozumiała, przytulała się do mnie i pocieszała na swój szczenięcy sposób. Bardzo ją kocham.
  12. [quote name='Talia'] Nie mam żadnych pomysłów. Napisz na forum do użytkownika 'zielony' on jest behawiorystą.[/QUOTE] Dzięki. Napiszę.
  13. [quote name='Natalisko']Jezeli masz ochote,sprobuje Ci pomoc (pare rad znaczy) jak bede w bartoszycach.[/QUOTE] Byłabym bardzo wdzięczna
  14. [FONT=Calibri] Z Negrą jest olbrzymi problem i jest coraz gorzej.[/FONT] [FONT=Calibri]Do tej pory miałam z nią świetny kontakt.[/FONT] [FONT=Calibri]Nauczyłam ją kilku sztuczek. Widać było, że wspólna praca sprawia jej dużo radości.[/FONT] [FONT=Calibri]Wykonuje moje polecenia na spacerach za miastem i w domu, gdy nie ma nikogo obcego. Gdy ktoś jest, cały czas szczeka. Nie ważne czy godzinę czy pięć, ona nigdy nie przestaje.[/FONT] [FONT=Calibri]Ostatnio nawet zaczęła rzucać się gdy ktoś wchodził. Trzeba ja zamknąć w łazience, aby ktoś mógł wejść, zdjąć buty i usiąść w pokoju, wcześniej wystarczyło tylko przytrzymanie za obroże, teraz gdy się ją trzyma gryzie za ręce. [/FONT] [FONT=Calibri]Dotychczas nie rzucała się na gości, tylko szczekała. Teraz jest coraz gorzej. Nie pomaga żadne odwracanie uwagi ani zabawki czy przysmaki, nie reaguje na żadne komendy. Boje się, że wkońcu kogoś pogryzie, bo po jej zachowaniu widać, że chce to zrobić tylko trochę jeszcze się boi. Ostatnio nie chce w ogóle chodzić na spacery, gdy zobaczy, że ktoś bierze smycz ucieka.[/FONT] [FONT=Calibri]Na klatce schodowej wszystkich chce atakować. Bardzo ciężko z nią obok kogoś przejść. [/FONT] [FONT=Calibri]Gdy wyjdziemy za miasto, mogę puścić ją ze smyczy. Wtedy jest bardzo grzeczna. Przychodzi na zawołanie, wykonuje komendy, gdy zobaczę jadący rower i powiem do niej ,,stój” zatrzymuje się i moge przypiąć jej smycz, zeby nie rzuciła się na rowerzyste, bo czasami jej się to zdarza. Ale jak spotkamy człowieka albo innego psa nie rzuca się, tylko poszczeka na człowieka i idzie za mną.[/FONT] [FONT=Calibri]Od pierwszego dnia kiedy tylko do nas przyjechała , zajełam się jej socjalizacją.[/FONT] [FONT=Calibri]Chciałam żeby poznała jak najwięcej osób (teraz atakuje te osoby, mimo, że wcześniej brała od nich smakołyki i zachowywała sie w miare normalnie) Gdy tylko skonczyła się kwarantanna poszczepienn, zaczęłyśmy chodzic na spacery. Wcześniej nosiłam ją na rekach w różne miejsca, żeby ze wszystkim się oswoiła. Wszystko było w porządku, tylko, że szczekała na niektóych ludzi kiedy puściłam ją gdzies bez smyczy. Potem zaczęła szczekać nawet gdy była na smyczy i to prawie na wszystkich. Wiedziała juz co znaczy ,,nie wolno” więc po kazdym takim zachowaniu mówiłam stanowczo ,,nie wolno”. Niestety bez rezultatu. Nigdy nie krzyczałam i nie biłam jej za złe zachowanie. Czytałam, ze może pomóc ignorowanie takiego zachowania. W przypadku Negry to się nie sprawdziło, więc wypróbowałam inna metodę, odwracania uwagi gdy zbliżał się jakiś człowiek. Niestety nie przyniosło to żadnych rezultatów. Wręcz przeciwnie jej zachowanie zaczęło się pogarszać z dnia na dzień, atakuje prawie wszystkich mijanych ludzi i psy.[/FONT] Rzuca się jak oszalała, kilka razy mało co mnie nie przewróciła. [FONT=Calibri]Ostatnio zaatakowała mnie gdy podczas wyrywania się pod blokiem specjalnie zakładała łapy na napięta smycz, z kilkanaście razy tak robiła, za każdym razem gdy zdejmowałam jej łapkę, coraz gorzej kłapała zębami, wkońcu zaatakowała, gdyby nie kaganiec pogryzłaby mnie.[/FONT] [FONT=Calibri]Nigdy przedtem nie była agresywna w stosunku do mnie. Wszystkiego bym się spodziewała tylko nie tego. [/FONT] [FONT=Calibri]Tylko gdy była szczeniaczkiem odrazu po przyjeździe do nas, gdy chciałam wyjąć ją z transporterka , to strasznie warczała. Kiedy już ją wyjęłam, usiadła na podłodze i na wszystkich warczała przez dłuższy czas, jednak potem szybko zdobyłam jej zaufanie i bardzo się zaprzyjaźniłyśmy. Jest dla mnie wszystkim. Był taki czas, ze w ogóle nie chciała nigdzie iść. Załatwiła się kilka metrów od bloku , siadała i wyrywała się strasznie w stronę domu. Żeby gdzieś z nią iść musiałam strasznie się z nią szarpać. Na szczęście już z tym nie ma problemu, idzie normalnie, czasami tylko jej coś odbije i usiądzie jak nie chce iść, wtedy wracamy do domu. Rozmawiałam z kilkoma behawiorystami, niestety nie mogą przyjechać, bo są daleko. Opisywałam im zachowanie Negry i sposoby pracy z nią. Mówili, że raczej wszystko robię dobrze, a malutka pewnie odziedziczyła agresję i lękliwość w genach. To samo powiedziała nasza pani weterynarz. Z opisu sytuacja nie wydaje się aż tak dramatyczna ale jest naprawdę źle. Jestem wykończona psychicznie i fizycznie. Każdy spacer to olbrzymi stres zarówno dla niej jak i dla mnie. Tylko za miastem jest fajnie. i jak chodzimy wieczorami na godzinny spacer po 22, wtedy jest mniej ludzi. Bardzo boję się, że ktoś ją czymś uderzy jak zaczyna się rzucać albo pogryzie ją jakiś pies, bo zawsze je prowokuje. Nigdy nikogo jeszcze poważnie nie poturbowała, zawsze ją mocno trzymam ale kilka razy zdarzyło się, że skoczyła na kogoś, dobrze, że to akurat byli tacy ludzie, że nie mieli pretensji, dlatego zawsze w mieście jest w kagańcu, gdyby nie on pogryzłaby już kilka osób. Nigdy nie widziałam psiaka zachowującego się gorzej od niej i nigdy nie miałam agresora. Moja druga sunia Kora i nieżyjąca już Jessi nigdy nie wykazywały nawet odrobiny agresji. Pani weterynarz powiedziała, że jeśli bym oddała Negrusie do schroniska uśpiliby ją. Nigdy tego nie zrobię, ten psiak jest dla mnie wszystkim i mimo wszystko kocham ją bardzo i zawsze będę ją kochać, mimo, że często nie mam już siły i płaczę po powrocie ze spaceru. Wystarczy, ze ona do mnie podejdzie, poliże mnie po ręce i wszystko zaraz przechodzi. Bez niej wszystko straciłoby sens. [/FONT]
  15. Zawsze za miastem zdejmuję jej kaganiec ale dzisiaj wyjątkowo dużo rowerzystów było i jakby jakiś wyskoczył niespodziewanie i nie zdążyłabym jej przypiąć na smycz rowerzysta straciłby nogę. Negrusia mimo młodego wieku jest bardzo agresywna w stosunku do obcych ludzi i psów.
  16. [IMG]http://i25.tinypic.com/zjuwxe.jpg[/IMG] [IMG]http://i31.tinypic.com/2hhllyh.jpg[/IMG] [IMG]http://i30.tinypic.com/25u30wz.jpg[/IMG] Po powrocie musiłam tę małą diablicę wykąpać, bo zachciało jej się kąpieli błotnej w kałuży, która była na polu:evil_lol: Była calutka brązowa i ociekająca błotem. I teraz wyobraźcie sobie co się stało ze mną gdy ten szaleniec lecąc z tej kałuży 100km/h skoczył na mnie.
  17. Z dzisiejszej wyprawy na Łojdy. Najpierw szłyśmy przez Jarkowo. [IMG]http://i25.tinypic.com/2d7fxag.jpg[/IMG] I już na Łojdach. [IMG]http://i30.tinypic.com/2cy26a.jpg[/IMG] [IMG]http://i32.tinypic.com/2rokju1.jpg[/IMG]
  18. A to Jessi. Moja niestety już nie żyjąca kochana suczynka [IMG]http://i29.tinypic.com/2vc6aut.jpg[/IMG] [IMG]http://i27.tinypic.com/k4i8w2.jpg[/IMG] [IMG]http://i29.tinypic.com/ivioee.jpg[/IMG] [IMG]http://i30.tinypic.com/30k6r0x.jpg[/IMG] Tutaj miała 2 miesiące [IMG]http://i30.tinypic.com/or2oub.jpg[/IMG] Była najwspanialszym psiakiem na świecie. Nigdy Cię nie zapomnę maleńka! [*] [*] [*]
  19. Korcia uwielbia świnki morskie [IMG]http://i28.tinypic.com/wk0fev.jpg[/IMG]
  20. Proszę bardzo, wedle życzenia, kilka zdjęć Koruni [IMG]http://i30.tinypic.com/34fxrfa.jpg[/IMG] [IMG]http://i32.tinypic.com/n3vkb6.jpg[/IMG] [IMG]http://i28.tinypic.com/2yxnlfp.jpg[/IMG] [IMG]http://i30.tinypic.com/savbr5.jpg[/IMG] [IMG]http://i32.tinypic.com/21273px.jpg[/IMG]
  21. Negruś znalazła sobie nowe, wygodne miejsce do spania. Gdy mama ścieliła łóżko Negrusia postanowiła tam wskoczyć i minęło dużo czasu zanim dała się przekonać do wyjścia. [IMG]http://i32.tinypic.com/sqhwlc.jpg[/IMG]
  22. To miałabyc galeria Negrusi i miałam wstawiac tutaj tylko jej zdjęcia ale nie moge się powstrzymac przed wstawieniem zdjęcia i linku do wątku dobermana Championa, kolejnej ,,zużytej zabawki" z Bartoszyc. [IMG]http://i32.tinypic.com/169ix6f.jpg[/IMG] [URL="http://www.dogomania.pl/threads/187139-3-letni-doberman-szuka-nowego-domu-Bartoszyce"][COLOR=#4444ff]http://www.dogomania.pl/threads/1871...omu-Bartoszyce[/COLOR][/URL]
  23. W Łojdach z kolegą Odim. Odi jest do adopcji, szuka nowego ODPOWIEDZIALNEGO domu. Psiak ma około 7 miesięcy, jest śliczny i nie wychowany. Potrzebuje mądrych właścicieli, którzy znają się na rasie. Jeśli ktos chciałby dać Odiemu normalny dom, w którym nie będzie traktowany jak rzecz to prosze pisać. Jego obecnych właścicieli nie chce mi się nawet komentować. [IMG]http://i25.tinypic.com/33yge3k.jpg[/IMG] [IMG]http://i31.tinypic.com/amfo7r.jpg[/IMG] [IMG]http://i32.tinypic.com/23ly3gz.jpg[/IMG]
  24. W Sędławkach [IMG]http://i31.tinypic.com/28jiaq.jpg[/IMG] [IMG]http://i29.tinypic.com/6jetko.jpg[/IMG] Negrusia jest bardzo inteligentna i szybko się uczy. Więc nauczyłam ją kilku sztuczek. Obejrzyjcie filmik i sami zobaczcie [URL="http://pl.tinypic.com/r/rs7sb5/3"]View My Video[/URL]
  25. I znów w Łojdach [IMG]http://i30.tinypic.com/1zxo8x1.jpg[/IMG] [IMG]http://i31.tinypic.com/8vptl2.jpg[/IMG] [IMG]http://i27.tinypic.com/2jcssop.jpg[/IMG] [IMG]http://i30.tinypic.com/2u921w4.jpg[/IMG]
×
×
  • Create New...