-
Posts
649 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by Koreksonowa
-
Oj no bez przesady. Dlatego jestem za niemielonym, bo kisielek się zrobi, a całych nasion pies nie strawi. A po zjedzeniu 100g siemienia lnianego to prędzej sie chyba zejdzie na.. emm.. rozwolnienie. U nas 100 gramowa paczka siemienia starcza na 2-3 miesiące! Gdyby to była aż tak niebezpieczne nie byłoby stosowane w medycynie ludowej, czyż nie?
-
No jest nie halo bo jest cyjanowodór, ale też nie przesadzajmy:) W ilości pół łyżeczki dziennie raczej nie wyśle nam psa w zaświaty.
-
Nie wiem czy te ziarnka przerabia, ale dziaają. W trakcie gotowania i tak z nich się robi ten kisielek. Z resztą.. jak ludziska piją gotowane siemie lniane to nasionek się też nie wyjada.
-
Najkoszmarniejsze chwile w życiu z psem
Koreksonowa replied to agata_lodz's topic in Wszystko o psach
Krecik.. Moj jamnik za swego 14 letniego żywota zagryzł 2 młode kosy jednego kotka i ze trzy jeże. Z jeżami było tak, że pies potrafił zacisnąć szczęki pomimo że kolce przebijały na wylot... Brrr! -
Najkoszmarniejsze chwile w życiu z psem
Koreksonowa replied to agata_lodz's topic in Wszystko o psach
Mój jamnik ubóstwiał te najsoczyściej zasmarkane chusteczki.. A i tak najgorsze było jego upodobanie do wyżerania ze stołu. Kiedyś pochłonął zawatość cukierniczki (jakieś 300g cukru na 8 kg psa!), a potem opuchł i zacząl strasznie dużo pić. Nie wiedziałysmy z siostrą co się dzieje, dopiero po chwili dotarło do nas że stół jest obsypany cukrem a cukierniczka świeci pustkami. Raz nakryłam ta parówe potworną jak się skradał po stole. Tak sie przestraszył na mój widok, że zeskakując minął się z krzesłem i pacnął na podłogę. Oczywiście w wieku lat 12 żadnym problemem nie było wskoczenie do kompostownika (jakiś metr w górę), ale jak już pies musiał skadś wyjśc to ledwo łapami powłóczył. Jak ja za tym dziadygą tęsknię:placz: -
Jaką karmę dla cocker spaniela?
Koreksonowa replied to cockermaister's topic in Cocker spaniel angielski
W sumie jedyną wadą gotowanego jets to że trzeba je ugotować, ale o ile sie samemu cokolwiek gotuje to jeden garnek więcej nie robi różnicy, zwłaszcza że nie wymaga bytnej uwagi. Ach.. i jest jeszcze jedna wada. Gotowane jak żadne inne się klei do uszu :D -
Moje jamniczysko sobie nosem pod ogon sięgało i tak fajnie łeb przekrzywiało nastawiając uszy. A jak sie ten żarłok paskudny raz dorwał do odpadków kuchennych to łaził jak za przeproszeniem chodząca fabryczka bio-gazu!
-
[quote name='wilczanda'] na spacerach jak go wołam po imieniu, to ludzie się patrzą na mnie dziwnie i często pytają o imię "tego słodkiego" pieska.:shake: Myślą, że wołam go "Owca do mnie"!:evil_lol:[/QUOTE] A w sumei czemu nie? Zawołaj go tak na góralską nutę: "Hej łowiecko! Ku mie! Hej!" i przytup z półobrotem!:evil_lol:
-
Jaką karmę dla cocker spaniela?
Koreksonowa replied to cockermaister's topic in Cocker spaniel angielski
Ja bym tu upatrywała własnie winę Pedigree. Dużo glutaminianu to się i piesek rozsmakował. Zdecydowanie bym go odcięła od tej karmy i podawała konsekwntnie inną. Sam sie nie zagłodzi, prawda?:) -
uch.. to pewnie stąd się wzięły legendy , że te biedne psiaki sprzedawane na Krupókwach to nie są owczarki podhalańskie, tylko owczarki skrzyżowane z owcami. A gdzie te kopytka ja się pytam?
-
Właśnie.. ja bym to dla siebie ugotowała :P Moja bestia od szczeniaka na gotowanym wręcz nie przepada za takim przyprawionym rosołkiem.
-
Szczeniaki od tego są aby gryzły:) A tak poważnie z Korczysławem tez miałąm podobne problemy, ale mniej więcej jak miał pół roku zaczął sie nieco uspokojać. Teraz ma rok i cztery miesiące i jest juz [U]niemalże[/U] poważnym psem. Jedyna rzecz jaka jest u niego denerwująca to zapraszania do zabawy przez wynoszenie kapci na dwór..
-
Najkoszmarniejsze chwile w życiu z psem
Koreksonowa replied to agata_lodz's topic in Wszystko o psach
Mój śp jamnior Dino (zwany potoczne Dziadem) uraczył mnie kiedys wiodkiem którego nie zapomnę chyba nigdy... Popłudnie. Ogród. Mały staw. Pies wyłania się z szuwarów trzymając cos w pysku. Moja pierwsza myśl; "o, to wygląda jak żabie udko!". Ale skąd niby żabie udko? Jamnk biegnie na trawnik, rzuca nań zdobycz i tarza się z rozkoszą na pysku. Po chwili zrywa sie i idzie w kierunku szuwarów. Zaciekawiona podchodzĘ i widzę co? Mojego kochanego jamnika trzymającego w zębach nieco już nadgryzione zębem czasu zwłoki żaby... Smród był nie do opisania! Dino został wymyty konewką i wężem ogrodowym, a że wody bał się jak zarazy resztę dnia udawał, że cała rodzina nie istnieje. Taki był obrażony :) -
Ja nie. Pamiętam jak ciężko było pożegnac psa po 14 latach życia razem. Nie wyobrażam sobie jak by to wyglądało po dwudziestu.
-
Znacznie wygodniej jest przyzwyczaić psa do jedzenia po posiłku właścicieli. Nie ma to nic wspólnego z dominacją, tylko tak jest zwyczanie lepiej. Pies jak widzi że zaczyna sie obiad kładzie sie spokojnie i obserwuje kiedy skończymy jeść. 9 tygodniowy piesek jeszcze da sie do tego przyzwyczaić. Nawet bez zamykania w łazience. Trzeba przecierpieć kilka posiłków przy akompaniamencie i nie ulegać. Powodzenia :)
-
Tak samo jest u marmurkowych jamników. Oboje marmurkowi rodzice = potomstwo ślepe/głuche
-
Aaa! [url]http://img6.imageshack.us/img6/4797/058qpy.jpg[/url] Ten po prawej ma uśmiech Indiany Jonesa! [edit] ojej.. ale mnie wyrzuciło. Chodzi o Kareninowe Kajtki:)
-
A ma ktoś wyrobioną opinię o salonie w Raciborzu (Markowicach)? Mojego spaniela wypadałoby odkołtunić, ale nie wiem gdzie się udać.
-
Ja pierwsze dwie noce spędziłam na przemian we własnym pokoju i na kanapie obok posłania zawodzącego szczeniaka. Ale opłacało się nie brać go do łóżka, bo teraz nawet nie rozważa możliwości wejścia na nie. I lepiej nie reagowac na pierwsze zapiszczenie tylko chwilę odczekać, uspokoić psiaka i spac kolejne 20 minut ;P
-
Ja tam tyle wiem, że jak standardowy uczeń szkoły podstawowej (czyli około 40 kg masy) zje pół ziemniaka to może nie iśc do szkoły bo ma gorączke. A szczeniaki zawyczaj nie ważą 40 kg, więc bym raczej uważała..
-
Ale jeszcze sobie pogryzie :D, mój skończył podgryzanie ludzi około 6 miesiaca życia, ale do teraz (miesiąc 15) każda pozostawiona samotnie (zwłaszcza na podwórku) gazetka, doniczka kończy jako ażurowe coś. Może Twój psiak okaże się mniej "zjadliwy" :) powodzenia!
-
Tak tez myślałam :D
-
Jejku... ja się zawsze zastanawiam jak Wy z 8 prawie identycznych klusek wyławiacie tą jedną, która ma zadatki na championa... Dla mnie to wszystko są takie same fajne kluski :)
-
Zanim zaczniecie na mnie krzyczeć uprzejmie wyjaśniam, że buda ma służyć li i jedynie jako miejsce "do odsapnięcia" w upalny dzień:) Na pomysł wpadliśmy z rodzicami dzisiaj, kiedy Korczysław wpadł z radością do kartona po krześle i w nim zasnął. Korek dużo czasu spędza na dworze. Latem bywało ze odmawiał zostania na noc w domu i spał w ogrodzie. No i jeżeli trzeba gdzieś wyjśc i zostawić psa na 2, 3 godziny to miałby siegdzie zdrzemnąć. I stąd moje pytanie: [B]Jakie wymiary powinna mieć buda na (wyrośniętego) spaniela?[/B] Może Wasze psiaki też mają jakieś takie rezydencje letnie.. hm?
-
Kurcze.. nie straszcie tymi obrożami.. Krople wychodzą okrutnie drogo, a ja mam taka przylepną i alergiczną siostrzenicę.