Jump to content
Dogomania

ostatniaszansa

Members
  • Posts

    5255
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    2

Everything posted by ostatniaszansa

  1. Pracownicy zajmujący się Vega mówią ,że od początku ona była taka smutna, nieco na uboczu. Nigdy nie przejawiała agresji ani w stosunku do ludzi ani w stosunku do zwierząt. Nikt wówczas szczególnie, jak bywalo z innymi psam,i nie poświęcił jej uwagi nie mówiąc o szczeniakach dzisiaj już dorosłych psach , żyły same ze sobą w grupie psów i wyrosły na takie wpółdzikuski :shake: Ewa
  2. Kurcze, u Vegusi tak cichutko.... :( to niesmiala sunia, ktorej tak bardzo przydalby sie nowy domek /Agnieszka
  3. wiem wiem, ale tak by powstał wątek kaukazów uratowanych z Boguszyc na dożywociu w Fundacji Zwierze nie Jest Rzeczą. Dobrze to tylko propozycja . A o te zdjęcia... proszę :modla: pomęczę troszkę co ? Tylko jak tu zrobić zdjęcia Dakoty? Wiem! Ubłagac jakiegoś fotografa -przyrodnika co ma nieludzką cierpliwość wysiadywać i czekać, czekać na moment kiedy to objawi sie upragniony obiekt i jak tylko wysunie się Dakota ze swojej kryjówki pstryk ,pstryk foty :lol: Ewa
  4. Mestudio, nie dokopalam sie do Twojego maila w swoim pocztowym archiwum, wiec puscilam Ci zdjecia Mini i krotkie info na maila firmowego, ktorego znalazlam na Waszej stronie, jesli mam puscic na innego, to prosze o pw z mailem :) /Agnieszkja
  5. Wcale nie głupi pomysł połączyć Bacę i Dakotę, nie byliby jak pisze SBD osamotnieni. A jakby tak jeszce jakieś nowe zdjęcia to dopiero byłaby gratka :) Ewa
  6. Olu byłybyśmy ogromnie wdzięczne gdybyś zechciała założyć wątek Maksi ,uprzejmie prosimy . Zdjęcia prześlemy na Twojego maila ( na wszelki słuczaj pzreslij adres na pw), mamy z Boguszyc i średniej jakości z dnia przyjazdu suni do p. Ewy, podobno miała robione nowe razem z Rurkiem? Na bieżąco będę przekazywała wieści z dt .Ewa
  7. Ewuniu , Mini trafiła do nas razem z Maksi pod koniec października, obie wywalone prawdopodobnie przez dom-meline , bardzo, bardzo wystraszone, zajeła się nimi przesymtyczna pani z Rawy razem z córka, nie mogły ich zabrać do domu mają swoje dwa pieski i nieciekawą sytuację finansowa . Ba obie przyjechały po dwóch tygodniach ,żeby zobaczyć ja się sunie maja.sunie ewidentnie były bite , Mini ma wybite oczko, Maksi ma ślad na główce, poczatkowo nieufne a zwłaszcza Maksi ona trafiła do dt pod Warszawą.mimio,że jest tam miesiac nie do końca sie otworzyła. Kiedy p. Ewa głaszzce innego psa i ma jedna ręke zajęta wtedy Maksi podchodzi na glaski, ale jak obie ręce wolne -ucieka. Mini jest w salce poperacyjnej z wybiegiem. wysterylizowana ma ok 2- 2,5 roku, chyba rodzila ,. Po operacji była urazona ( zwłaszcza na weta ) ale znowu jest wesolutka, wszystkich wita radośnie . kręci tym malutkim kuperkiem i przytupuje przednimi lapkami w górze trzymając kuperek. Nawet przestała się boczyć na naszego weta , ale uwaga. kiedy jedna z pracownica chciała ja złapac, usilowała wyjśc z pomieszczenia , chyba niefortunnie ja schwyciła i malutka ja bolesnie ugryzla. Ewidentnie wynikało to ze strachu. ten strach moze już nie tak wielki ale tkwi nadal w tej malej suni. Jeszce brzuszka do miziania nie pokazuje . Nie okazuje żadnej agresji w stosunku do innych psów pzryprowadzanych na oględziny, do zabiegów . Jest szorściaczkiem ,w kolorze budyniowym nieco melanżowym. Zdjęcia nawet sporo mamy Aga przesle Ci je na Twojego maila. Ewa
  8. Gwoli wyjasnienia - Poldek nie chodzi - juz padl :(:(:( /Agnieszka
  9. Ewuniu jak podasz na pw swój mail podeśle zdjęcia Cyganki :) Ewa
  10. Obaj będa pzrygotowani, bez kastracji byśmy nie wysłali żadnego psa . Jak pojadą to z książeczkami, szczepieniami i czipami. Jest ogromny problem z transportem , nasz poldek nie nadaje sie do użytku nie stać nas na drogą naprawę,on jest raczej na złom . Kasy na koncie Fundacji jest tyle co przysłowiowo kot napłakał a psów 468 :-(:-(:-( czy dotrwamy do 1% ? Kadego dnia liczymy stan kasy, do minimum ograniczyliśmy liczbę pracowników i tym co nieco obniżając pensję. Damy duży wór suchej karmydla Tofika i Brutusa. No i mamy problem z kontenerami. Wszyskie nasze wyjeżdzaja z psami ,które jadą do Szwajcarii. w najbliższy piątek. Szybko ich nie dostaniemy bo potem wracaja do P. Gitty do Rokitna . Nie bardzo wiemy jak je potem odebrać. Chyba przesyłka koleją ? Pokrywamy część kosztów transportu tego wyjazdu i to koniec naszych możliwości. Ja osobiście mogę dać 50 zl na transport do Brodnicy. Ewa
  11. Jak pojdzie teraz szczesliwa dziewiatka, postatram sie wrzucic fotki. Jedzie m.in. bernardynka Diania, tyle czasu czekala sie doczekala i ogromny Misiek po MK... i w ogole fajne psiaki jada do fajnych domkow :)/Agnieszka
  12. W Szwajcarii moze mieszkac stado psow z niekompletnymi ogonami, ale Brigitte w ich adopcjach nie uczestniczy - wole zareklamowac jej kolejne 9, zeby mogla znalezc im fantastyczne domy niz upierac przy psach bez ogonow (tym bardziej, ze mamy ich stosunkowo niewiele w porownaniu do tych ogoniastych) - ulatwiam sobie wspolprace jak moge, zwlaszcza ze czasami iskry leca tak czy siak jak zaczynamy dyskusje... :):):)/Agnieszka
  13. Aniu już wcześniej pisałam ,[B]że ja co nieco namieszałam z Chesterkiem i Tofikiem[/B] ( dwa rudzielce ) Agnieszka proponowała Rudego zwanego Tofikiem a ja omyłkowo rudego zwanego Chesterkiem - ten zaokraglony. OBYDWA SĄ PSAMI MŁODYMI , do nas trafiły jako ok 9 i 10 miesięczne szczeniaki Tak więc jako kandydata proponujemy[B] Tofika -Rudego[/B] , to młodziutki psiak trafił do nas jako ok 9 miesięczny szczeniak pod koniec czerwca 2010 r , tak więc teraz ma ok 1,5 roku jest niższy od Chesterka i drobniejszy, dosyć energiczny , ale nie ma w nim agresji, kontakowy, co do Brutusa ma klasyczne dla onka stojące uszy i liczy ok 1,5 roku , to ocena naszego weta ,łagodny,żyje w zgodzie z innymi psam,i bardzo ,bardzo garnie się do człowieka ,trafił do nas przed Świętami , a Kofi [B]nie jest duża ona[/B] [B]ma ok 30-35 cm[/B] jest przed kolano, drobna i trochę mały szkodnik, kradnie buty i różne opakowania.Bardzo wesoła , skoczna. Wszystkie te psy się znają. Kofi trafiła tydzien przed Brutusem. Poza malutką Mini szorściak z króciutkim ogonkiem ok 2 -2,5 letnia ,nie mamy suczek do 3 lat . W ciągu dnia pod okiek opiekuna zarówno Kofi, Tofik i Brutus są razem. Razem wychodza na spacery.co do średnich suczek do 3 lat , jeżeli są np. Pędzelek, ale ta ma ponad 4 latka. Owszem mamy o czym pisałyśmy dwa bliżniaki szczeniaki ( suczka i piesek )trochę w typie Rudego,który dosyć długo u Ciebie rezydował, one maja 4, 5 miesiąca i są do kolana. Jeżeli są młodsze to duże po mk-dzikuski. Ewa
  14. Ewa i Flatki [B]nie wystarczy zaswiadczenie od lekarza[/B]. Psy maja nie miec obcinanych uszu, oraz ogonow, krotkie, skrocone, przytrzasniete, takie ktore odpadly same na spacerze itp rownie nie wchodza w gre. Przerabialam to juz z Brigitte kilka razy i nawet jezeli okazaloby sie, ze przepisy stanowia inaczej, to nie bede jej zmuszac i przekonywac na sile - psow z ogonami do Szwajcarii nam nie brakuje jakby nie bylo ;). W piateki rano jedzie 9 psiakow, mamy juz kolejne na oku, jak tylko te rozjada sie do nowych domkow. Mini bedzie miala cudowny tymczas u Mestudio i poszukamy jej domku w Polsce :) /Agnieszka
  15. Mestudio Aniele, dziekujemy! Nowe foteczki, jakies informacje przeslac? Przesle na wszelki wypadek :):):) Mini sie ucieszy jak jej powiem, ze miejsce dla niej zaklepane /Agnieszka
  16. Są tylko 3 zdjęcia i Vega nie jest na nich szczęśliwym, wesołym psem :( Wysłałam je do Mikoady. Ewa
  17. Byliśmy wczoraj w Boguszycach , oczywiście pognałam szukać Vegi, bidulka skryła się w budzie na wybiegu i cała się tam trzęsła , potem chyłkiem przyszła do pomieszczeń. Kucnęłam przy niej, pokazując ,żeby troszke sie przyblizyła. Patrzyła tymi swoimi smutnymi oczami i ciuteniek sie przysunęła. Cały czas chodzi jakby przygarbiona, skulona ze spuszczonym łepkiem. Jeden z niewielu psów , ktore nie objawiają żadnej radości, przemykający sie jakby chciała być niewidoczna. Bardzo smutny to widok Wiem kiedy została przywieziona ze szczeniakami do Boguszyc w marcu 2008 . Oceniana na maksymalnie 1,5 roczna sunię. Gadam do niej a ona patrzy na mnie jakby mówiła ; czy ja moge ci uwierzyć, nie zrobisz mi krzywdy ? Dotykałam jej łap -zesztywniała. Dla porównania Czesio wielki ,spasiony pies w typie prześniętego onka, biega za nami wywala się kołami do góry , zaczepia do zabawy, łapie za rekawy pomiziaj, pobaw się ze mną, nawet córka Vegi jest bardziej odważna , po pozostała trójka , boi się i unika głaskania. Zdjęcia robil Paweł jak nam przyśle , odeślemy do mikoady. Ewa
  18. Soema, Ania czy wybór dokonany ? Brutus i Chesterek( Rudy II ten dosyć obfitych ksztatów )) czy Brutus i Tofik ( Rudy III) . Brutus lada moment zostanie wykastrowany. Z naszych obserwacji Brutus podobnie jak Śledzik -kudłacz ( już w hoteliku u Donki ) przywiązuje się do jednej osoby. On jest pod opieka p. Jozefa , inni jego podopieczni (większośc ) szaleje na nasz widok, skacze, liże, zaczepia , itp, a Brutus owszem ucieszy sie ale wypatruje gdzie jest i czy jest p. Józef. Ewa
  19. [quote name='milka74']Nie dostałam żadnych mmsów:shake:, a numer tel.wysłałam[B] ostatniejszansie[/B] na pw...[/QUOTE] Milka nie doszło :( coś dziwnego dzieje się na dogo, nie widac w całości postów. A zdjęcia Śledzika Agnieszka ściągneła za pomoca kodów od operatora sieci i wysłała do Mgie . Śledziński dosyc zabawnie wygląda na smyczy bez entuzjazmu :evil_lol: nie ma przeproś musi sie chłopak nauczyć. Ewa
  20. :-o:-o:crazyeye: yyyyyyy, eeeeeeee... no nie wiem , po prostu nie wiem co powiedzieć aż mi :oops: Biafro:loveu::loveu::loveu: cholera ja nadal nie wierzę... Cud 2011? Ewa
  21. TAM JEST NASZE PRZYTULISKO:):):) Bardzo prosimy o glos na Boguszyce Male 25 :):):) /Agnieszka
  22. Kto może odbierać mmsy? Donka mi przesłała zdjęcia Śledzika robione co prawda tel komórkowym ale zawsze? Może Mikoada halo gdzie jesteś ? Uwaga Śledzik robi postępy, chodzi na spacerki i... kładzie główkę na kolanach Donki dopominając się o głaski . To tak w wielkim skrócie.Ewa
  23. Mam nadzieję, że zawita tu Donka i rzuci garść informacji tudzież może jakieś zdjęcia ? Zatelefonuję i wywiem się co u naszego kudłaczka .Ewa
  24. Agata51, bać się boguszyckich kaukazów po półtorocznym pobycie u Biafry ???!!!! Mamy jeszcze w typie kaukazów ; Froda ( syna Freda) i Lewego - sam urok i łagodność :lol: Biafra, oczom nie wierzyłam jak zobaczyłam wpis, wróciłaś do żywych :evil_lol: :multi: I znowu jęczymy o aktualne zdjęcia Freda i Bacy dla p. Józefa dla nas oczywiście też . Pozdrawiamy z Nowych Rokiem, ma być lepszy, ludzie mają być lepsi, no tak sobie marzę a co! Ewa
×
×
  • Create New...