-
Posts
5255 -
Joined
-
Last visited
-
Days Won
2
Everything posted by ostatniaszansa
-
No to się nam Misio Grizzly popisał... zdemolował salon w domku zimowym u nowych Państwa :mad: ale oni podobno majętni to i dramatu nie robili. Taaak i wpuść takiego na salony....:diabloti: Mgie ostatno mocno zastanawiałyśmy się nad naszymi Haśkami ( chłopcy ) i Frodem w typie kaukaza. Haśki w maju skończą 5 lat ale zachowują się raczej jak psy roczne, Frodo jesienią skończy 4 lata ( syn Freda i Afery ) zdystansowany, trochę z rezerwą ale nie dzikus, miziakiem nie jest on idealnie nadawałby się na podwórze. Może znajdą się chętni na adopcję któregoś z naszych chłopaków ? Szkoda ,żeby te piękne mądre psiaki egzystowały w Boguszycach de facto od urodzenia. Ewa
-
[B]Uwaga[/B], jestem po rozmowie z P. Ewą u której jest m.in nasza Maksi na dt. Jej pobyt kosztuje 250 zł miesięcznie plus karma. Sponsor kilka dni temu ( po wielu monitach ) wpłacił jednorazowo w sumie 754 zł ( wszystko wskazuje ,że na tym koniec ) ja wpłaciłam na samym początku grudnia 50 zł co łącznie daje kwotę 804 zł Maksi dostała karmę w grudniu i w styczniu. Niestety sunia jest niszczycielem :mad:. Sporo rzeczy pogryzła p. Ewie w tym rzecz bardzo dla Niej ważna przewód z zasilaczem do komputera. Ustalilismy, że z przysłanej kwoty od sponsora potrąci 120 zł tytułem poniesionych strat (głównie ten kabel) . Zatem Maksi [B]brakuje na luty [B]tylko czy aż 54 zł[/B]. [/B]uwzględniając dotychczasowe deklaracje , pięknie dziękujemy ; Ewa i flatki - 10 zł SBD- 10 zł koleżanka SBD spoza dogo - 50 zł oraz nie uwzględniona przez SBD ; Agnieszka z os- 50 zł jednorazowo Ewa z os - 10 zł jednorazowo Karmę dostarczymy do dt na luty. Niestety , Maksi to nie słodki miziaczek, przylepka a sunia po przejściach i pobycie w Boguszycach, bardzo nieufna, strachliwa , malutkimi kroczkami posuwa się do przodu, czasami troszkę sie cofa, dlatego Jej pobyt może się przedłużyć:-( Ewa
-
ŚLEDZIK wróci do schroniska :( Wykruszyły się deklaracje
ostatniaszansa replied to ostatniaszansa's topic in Już w nowym domu
Nevada... no proszę, nie psuj radości. Przecież nie tak dawno On był przestraszony, bojaźliwy, biegający pod ścianami ,czasami w panice uciekający przed wyciągniętą ręką. Postęp jest ogromny i wcale nie w tak bardzo długim czasie. Wiadomo,że jeszcze wiele pracy czeka Donkę i Śledzika . Cieszy, że on lubi dzieci a przeciez nigdy przedtem z nimi kontaktu nie miał. Zaaklimatywał się, polubił i zaczyna ufać opiekunom i cud chodzi na smyczy. Ewa -
ŚLEDZIK wróci do schroniska :( Wykruszyły się deklaracje
ostatniaszansa replied to ostatniaszansa's topic in Już w nowym domu
o rany, ON SIE USMIECHA!!! Jaka roznica, pomiedzy pierwszymi zdjeciami, kiedy Sledzisko pokazywalo jakie jest wkurzone... jak on sie wyluzowal :):):) No i jakie ma wspaniale towarzystwo na spacerach... /Agnieszka -
ŚLEDZIK wróci do schroniska :( Wykruszyły się deklaracje
ostatniaszansa replied to ostatniaszansa's topic in Już w nowym domu
No nie, Śledzik grzecznie wędruje na smyczy, pychol uradowany i te oczy wpatrzone w małą opiekunkę. Swoje przeszedł, wyrzucony na ulice jako szczeniak, znaleziony i zabrany przez naszą( byłą) pracownicę , głównie zajmowała się kotami i kilkoma psami. Niestety i ona go się szybko pozbyła i sruuu biedaka do Boguszyc :angryy: Nigdy mu nie okazywała zainteresowania. Nawet nie zabrała go do swojej grupy. Wrzucony w tłum psów i... radź sobie kudłaczu :shake: ale to już na szczęście przeszłość. Donka i Jej latorośl dokonują jak widać cudów :lol: Ewa -
Chłopaki biegali luzem po wybiegu a tu inne zwyczaje i na smyczy trzeba chodzić :evil_lol: Tofik jakiś speszony, jak nie on. Cieszy ,że większych paści nie ma. Brutus nie przejawiał ( był u nas 5 tygodni ) żadnych objawów agresji w stosunku do innych psów chociaż nie jest kastratem, a co dziwne i one na na niego mimo,że nowy nie napadały. Aniu jak sądzisz czy nasze Haśki mają jakiekolwiek szanse na adopcje? Oczywiście to nie psy do bloku i małego mieszkanka. Ich siostry a zwłaszcza Hera owszem nawet i do bloku by się nadawały, ale nauka chodzenia na smyczy jak nic nas czeka. Szkoda by ,żeby swój żywot spędziły w Boguszycach. Bo lata lecą w maju skończą 5 lat. Wszystkie mają jedną "wadę " skaczą z radości na człowieka a malutkie nie są mocno trzeba sie zapierać nogami. Na to , żeby pracownicy je tego oduczali- zapomnij. Spróbujemy je też ogłaszać do adopcji w Szwajcarii. Ewa
-
Uff jaka ulga nasze chlopaki dojechały i juz pod skrzydłami Ani :) :multi: Pięknie dziękujemy za sprawną akcję , transport. Coś te nasze rudzielce źle znoszą podróże samochodem :shake: Aniu, uprzedzałam, Brutus płacze, jak był u nas zostawiany w kojcu. Na własne uszy słyszałam te zawodzenia, płacze, narzekania po odejściu od kojca. Skończylo się jak P.Józef zabrał go do swojej grupy psów. On bardzo lgnie do człowieka. Jest bardziej zrównoważony, spokojnieszy od swojego towarzysza. Tofik to taka iskierka tu poleci tam poleci tu zajrzy, tam zajrzy. Walka z przekarmianiem boguszków trwa.Brutus nie zdąrzył przytyć a Tofik zdąrzył schudnąć. W sobotę będzie nasz wet wystawi książeczki ze szczepieniem wścieklizny. Brutus 2 tygodnie temu byl odrobaczany, Tofik wcześniej. Pewnie będzie potrzebna powtórka. Ewa
-
FRED i Baca za TM, teraz majestat rządzi a rudy dodaje kolorytu ;)
ostatniaszansa replied to 3 x's topic in Już w nowym domu
P.S Izo , gwoli informacji , ja o boguszyckich kaukazowatych suniach nie pisalam celem ich przeflancowana do... Ciebie :) Bez obawy . Staruszka,która nazwałyśmy Lady jest ogłaszana przez naszą nieocenioną Susi z Niemiec jako Rosina . Szuka dla niej super , super domku na zasłużoną emeruturę. Sunia wymaga szczególnej opieki; stałego przyjmowania leków i specjalistycznej karmy. Susi dosyć rzadko załatwia adopcje naszych boguszków na terenie niemiec , ale jak juz wynajdzie po sprawdzeniu domu to mucha nie siada :) Druga, chyba córka Lady - Lucy to kompletna dzikuska, niedotykalska, chyba żywot spędzi w Boguszycach ech... :( Ewa -
SBD, nie dostalysmy odpowiedzi na zadnego maila, jesli chodzi o sms, to byly tel z pytaniem o swift, iban itp, ale to dopiero po kilkukrotnych zapytaniach co dalej. Nie wiemy jak powazna byla deklaracja, czy to jednorazowa wplata, czy bedzie regularna...pieniadze przyszly po mniej wiecej 1,5 miesiaca, glupio nam bylo w stosunku po DT, wszyscy zaangazowani swiecili oczami. Maxi szykuje sie chyba dluzszy pobyt z nauka zachowania, oswajania itp, to bardzo delikatna sunia. Sliczna jest :) /Agnieszka
-
FRED i Baca za TM, teraz majestat rządzi a rudy dodaje kolorytu ;)
ostatniaszansa replied to 3 x's topic in Już w nowym domu
3 x może połączyć Dakotę i Bacę w jeden wątek ? Przeca one już na dożywociu u Biafry. Co do deklaracji nic stałego nie mogę zaoferować,niestety, ale jak jakis grosz będzie -ja nie zapominam. Ewa -
Dla uzupełnienia; Maksi do Boguszyc trafiła w pażdzierniku 2010 razem z inną malutka sunią MiniMini ( nadal w schronisku ma osobny wątek) Być może są spokrewnione. Sunie ewidentnie były głodzone, zastraszane,zaniedbywane a nawet bite :-( Maksi jest w dt od początku grudnia ub r. Z Panią prowadzącą dt juz się co nieco oswoiła, ale daje sie pogłaskać kiedy ta ma jedną rękę zajętą np. mizianiem innego psa. Panicznie boi się smyczy dlatego na wszelki wypadek juz trzy pogryzła na sieczkę :angryy: Człowiek zajmujący się socjalizacją psów poradził przypięcie krótkiej smyczy łańcuszkowej tak ,żeby malutka się oswoiła. Bez żadnego problemu w mig wyswobadza się z szelek. Na widok osób obcych chowa się do swojego azylu pod szafkę. Niestety Maksi pozostawiona sama w domu wyciąga różne rzeczy i je gryzie na kawałeczki w tym i kabel z zasilaczem do komputera :mad: Znakomicie dogaduje sie z innymi rezydentami dt ; Rurkiem, Blackiem i Szarikiem. Na widok konia wszczęła alarm na caaaałą okolice :evil_lol: Sprawa deklaracji ; ja wpłaciłam w grudniu 50 zł , Agnieszka w lutym jednorazowo wpłaci 50 zł.Przekazałyśmy P. Ewie ( dt) dwie pełne siaty suchej karmy w grudniu i wczoraj, plus dwie duże puchy mokrej i szczotę do wyczesywania. Ewa
-
W tę sobotę z prawie każdą grupa psów po kolei, byłyśmy na spacerze, ( duża łąka na którą psy grupami wychodza 3-5 razy dziennie średnio na 15 - 20 minut ) błoto mieliśmy nawet na twarzach :angryy: Vega chodziła sobie z dala od wszystkich , podeszłyśmy z Agnieszka, chyba za szybko, była przestraszona :shake:. Dała się dotknąc pogłaskac przez momencik , ale szybko chyłkiem przy siatce ,do furtki,żeby wrócić na swój wybieg. W przyszłym tygodniu jedziemy dodatkowo ( poza sobotą ) chciałabym trochę czasu spędzić z Vegunią. Ewa
-
FRED i Baca za TM, teraz majestat rządzi a rudy dodaje kolorytu ;)
ostatniaszansa replied to 3 x's topic in Już w nowym domu
Iza pięknie, pięknie dziękuję za zdjęcia. Czy Ty dodajesz psom jakowegoś preparatu odmładzającego ? :lol: Porównuję zdjęcia Bacy z Boguszyc i te najnowsze , odmłodniał, przynajmniej wizualnie. Czytam, że jednak coś mu biedakowi dolega :-( . Iza nie wierzymy w żadne czarne koty, plucie przez ramię , 13 w piątek itp. Siwa...tak może miała zapisane, przyszedł Jej czas ? A że wyglądała pięknie, to Twoja zasługa. Nam aż wstyd , ale jak wyczesać po tym cholernym błocie 459 psów ? A zaraz, zaraz jak Ci się podoba Frodo ? Mamy jeszcze dwie kakazowate, sunie wyjątkowej urody , wygląda na to ,że to matka ( staruszka z trudem sie porusza będzie miała robione badania krwi) i córka - to spadek po pani MK :angryy: Ta starsza daje się dotknąć, nawet pogłaskać a druga na widok ręki zmienia miejsce pobytu, wyraźnie sie odsuwa :shake: Obie są pod specjalną opieką naszej pracownicy, ściągnęła je z pola (bo tam rezydowały) do pomieszczeń .Trochę to trwało. Na Dakotę poczekamy, jak będzie okazja, na spokojnie. Ewa -
Psy z Ostatniej Szansy - Pomoc wciąż potrzebna!!!
ostatniaszansa replied to Zofia.Sasza's topic in Już w nowym domu
MK wrocila do Starachowic - jakies dziwne miasto, co? /Agnieszka -
ŚLEDZIK wróci do schroniska :( Wykruszyły się deklaracje
ostatniaszansa replied to ostatniaszansa's topic in Już w nowym domu
Śledzik zmarznięty ?! :-o Nie... on jest co nieco wkurzony :evil_lol: no, troszkę przestraszony. Bał się smyczy, ale jest coraz lepiej. Donka dostała już link do wątku. Ewa -
Szlag by trafił tę odwilż :angryy: W Warszawie wylazły wszelkie brudy i inne świństwa i te resztki gdzie niegdzie ohydnego prawie czarnego śniegu, Boguszyce w błocie , też wykopują rowki ,żeby woda odpływała z wybiegów. Iza a może tak ściepa na mini koparkę celem pogłębiania rowów? A jak będziesz biegała z aparatem to jak nic Dakota się schowa , tak na wszelki wypadek :evil_lol: Pozdrawiamy Ewa i Agnieszka P.S czy ktoś nie szuka psa stróżującego, mamy, syna Freda - Frodo ,miziakiem szczególnym to on nie jest, nie jest też agresywny taki troszkę dziwoląg . Ale.. posturę ma oj ma, po tatusiu...
-
Psy z Ostatniej Szansy - Pomoc wciąż potrzebna!!!
ostatniaszansa replied to Zofia.Sasza's topic in Już w nowym domu
[B]OSTRZEŻENIE[/B] skopiowane z facebooka [URL="http://www.facebook.com/profile.php?id=100000266073587"][COLOR=#3b5998]Monika Zielińska[/COLOR][/URL] UWAGA DOGOMANIO!!!!!KU PRZESTRODZE!!! Na forum od kilku lat grasuje chora na łeb pseudomiłośniczka zwierząt o nicku WET-SIOSTRA. Wzięła kilka psów na DT (teraz i dwa lata wcześniej). Psy zostały OTRUTE! Lubi poklask, prawdopodobnie nie jest zdrowa.... NIGDY PRZENIGDY ŻADEN PIES NIE MOŻE ...DO NIEJ TRAFIĆ Mamy nowego lokatora , jeszcze go nie widzieliśmy. Zdjęcia będziemy robić w sobotę. Psiak ok 8-9 miesięcy, mini haski, porzucony na schodach kościoła w Boguszycach. Stał i płakał, zawodził- sprawę zgłosiła okoliczna mieszkanka, ma 5 swoich i już kolejnego nie jest w stanie wziąć. Bez problemu dał się wziąc na ręce i siup na kolanka p. Józefa w samochodzie . Czasowo jest w oddzielnym pomieszczeniu, zostal odrobaczony, odpchlony i zaczipowany. Za tydzień będzie szczepiony. Odeszła za TM ( konieczna eutanazja - leczenie,specjalna karma ,co tydzień oczyszczanie jelit - okazały się bezskuteczne, sunia cierpiała, przestała jeść szkielecik z wielkim brzuchem) Salinka , starsza sunia- po mk. Po ponad miesięcznych debatach podjęlismy decyzję o eutanazji Seniora-Ślepka ok 14 letni ( też po mk ) żył w salce pooperacyjnej pod specjalnym nadzorem od lipca ub r. przestał wstawać , trzeba bylo go wynosić na wybieg,miał coraz wieksze problemy z utrzymaniem równowagi, kilka razy dziennie opiekunki musiały go myć - zanieczyszał sie,musial być karmiony z ręki nie był w stanie jeść samodzielnie z miski, niedowidzący , niedosłyszący, zmiany nowotworowe, jak się odkrył (a musial koniecznie być przykryty ulubionym kocykiem) -płakał wzywając opiekunkę. Ewa -
Psy z Ostatniej Szansy - Pomoc wciąż potrzebna!!!
ostatniaszansa replied to Zofia.Sasza's topic in Już w nowym domu
Juz odepchalam skrzynke, jakby cos nie doszlo, to poprosze na pw inny adres, to przesle fotki i informacje :)/Agnieszka