Magdalena
Members-
Posts
1894 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by Magdalena
-
ooooo :crazyeye: a ja jestem z bydgoszczy i dopiero teraz się dowiaduje że takie rzeczy się w mieście dzieją :shake::shake: co za wstyd :oops::oops::oops::oops: czy na tę wystawę mogę przyjść jako widz?? popatrzeć na piękności? :loveu: czy za wejście jest jakas opłata? i w jakich godzinach jest wystawa??
-
skye terrier :loveu:
-
[quote name='Lorien1']Owszem, na samym poczatku gdy pierwszy raz jechalysmy do suni zorientowac sie w sytuacji to oferowalas swoja pomoc ale w ostatniej chwili sie wycofalas.. [/quote] Zgadza się [quote name='Lorien1']Na watku bylo pisane, ze kto chetny z bdg do pomocy ma sie zglaszac. [/quote] i potem jeszcze zgłaszałam się do marty, z oferta pomocy (pw z 6.02) ale do dziś zadnej odpowiedzi nie dostałam. Wiecie co dziewczyny, tak się zastanawiam, czy to jeżdżenie do suni na działkę na dobre jej wyjdzie :razz: ja wiem, że to z troski, ale mówicie, ze facet siedzi tam cały czas teraz, im dłużej/więcej będzie się tam ktoś krecił tym on się będzie bardziej wkurzał - a na kim się wyżyje? Was nie złapie, więc może rozładować agresje na psie... I co, wywiezie go diabli wiedza gdzie, albo nie daj Bóg, coś gorszego jeszcze jej zrobi :cool3: będzie wkurzony na was i zamieszanie wokół działki, a oberwie pies :cool3: staracie się przyjeżdzac w takich godzinach żeby zostać nie zauważone, ale on tam ciągle siedzi... i zablokował dojście do suni, więc i tak nawet jej nie nakarmicie... wykraść nie można, bo wiadomo jakie mamy prawo... może lepiej dla suni byłoby pozostać przy działaniu poza obrębem działki? i dalej naciskać na tych, którzy powinni zadziałać?
-
macie jakiś pomysł na cichszą wyściółkę niż gazety? :-( cały czas się budzę w nocy bo to tak głośno :razz: a dziś w nocy jeszcze na dodatek przez moment usłyszałam inne dreptanie niż to "gazetowe".... wsipinał się na coś, wspinał i cisza.... wstaje... a ten siedzi na drukarce i zejść nie może :evil_lol: (do tej pory omijał ją szerokim łukiem). godzina później, słysze jakieś rozrywanie siatki, a ten mały cholernik jakoś przedostał się do zagrodzonej części pokoju i wpakował się do siatki w której trzymam schroniskowe ciuchy (a siatka wcale nie taka mała :mad:) jeszcze słyszałam przez chwile, ze do gitary się dobiera ale na szczęście nie wszedł do środka :evil_lol: musze lepiej zagrodzić. co mogę wyłożyć w pokoju zamiast gazet? :razz: miałam na początku prześcieradło ale nie mam jak prać go codziennie :razz: a te stoperki do uszu to w aptece sie kupuje? :oops:
-
Piszesz Martikb, ze macie problemy żeby zorganzowac ekipę, a ja chciałam powiedzieć że już jakiś czas temu podałam, że jestem chętna do pomocy, do towarzystwa na działce, napisałam pw do Marta697 kiedy o to prosiła, podałam swój nr telefonu, gg, ale do tej pory nikt się do mnie nie odezwał w tej sprawie. :cool3: a wnocy niestety ale na dogo nie byłam :roll:
-
[quote name='Lorien1']Policja nic nie mogla zrobic bo na samo wejscie na teren pod nieobecnosc wlasciciela potrzebny jest im nakaz od naczelnika, ktorego nie posiadali. PRzyjechalo trzech policjantow, dzisiaj w nocy maja dzwonic do martik, moze uda im sie uzyskac ten nakaz od naczelnika, byli dosc chetni do wspolpracy. Poradzili nam, ze mamy wejsc na droge administracyjna, musimy zlozyc pismo do prezydenta, ktore umozliwi opcje natychmiastowego odbioru psa przez sluzby policyjne. MArtik ma znajoma, ktora pracuje w urzedzie miasta, wiec mamy jakies ulatwienie. Czy ktos sie moze orientuje jak sporzadzic takie pismo? Nie bardzi sie w tym orientujemy..:roll:[/quote] joanika napisała, ze najpierw można zabrac psa, a dopiero później napisac pismo do prezydenta :razz:
-
zapomniałam zdac relacji z kąpania :oops: jezyk (ma na imię marianek :loveu::loveu:) przeżył kapanko :evil_lol: zbytnio zachwycony nie był, chyba nigdy nie był kąpany przedtem (albo moze bardzo rzadko) ale był dzielny i już ładniej pachnie :evil_lol: puszczam go na noc, jak już się położe spać (cholernik coraz wcześniej się budzi :razz:), wykładam cały pokój gazetami, komicznie to wygląda ale ciezko byłoby mi za każdym razem szorować dywan a tak jest dużo prosciej. tylko hałasuje po tych gazetach, a ja wyro mam tuż obok, budzi w nocy, a do 5-6 nad ranem szarżuje :mad: ale kochany jest :loveu: Marianek :evil_lol: a myslicie ze on się nie meczy? :-( taki niewidomy, bezzebny, biedny :-( tak mi go zal :-( dalam mu pileczke ale sie nie bawil :-( nie wiem czym by mu tu radosc sprawic :-( a jak ziewa fajnie :evil_lol::evil_lol: kiedyś uchwyce fotke albo nakręce :evil_lol:
-
[quote name='agenciara'] może pomóc animalsom sie zorganizowac skoro tak sami nie niele mogą wskurać?? [/quote] ja nie rozumiem, czy oni nie wiedzą jak mają działać czy w czym jest problem? skoro działają na rzecz zwierząt to chyba powinny tam znajdować się kompetentne osoby, którym nie trzeba mówić jak wyglądają procedury w takich przypadkach. ja rozumiem policja... policja już nieraz pokazała, ze los zwierząt średnio ich interesuje. ale na co czeka prezes nie spiesząc się z telefonem? skoro policja się nie spieszy to ona powinna wiedzieć, że żeby coś osiągnąć trzeba naciskać. nie wie jak działać w takich przypadkach? to na jakiej podstawie została prezesem? przez losowanie? nie ma wokół siebie ludzi, którzy podpowiedzą jak wyglądaja przepisy? jakby to dobrze zorganizowac to dwa dni i pies byłby już dawno tam gdzie powinien być, bezpieczny.
-
a czy ktoś (poza policja....) próbował POROZMAWIAĆ z tym facetem i spytać czy by nie chciał dobrowolnie oddać psa (lub wymienić na wino czy coś :evil_lol:), namówić go do tego, czy po prostu za każdym razem ktoś wchodził mu na działkę i zaglądał do psa? czy do tego faceta można podejść i pogadać czy on się od razu rzuca na wszystkich i drze pape? Myśle, że wkurza się i tak reaguje, bo ktos wszedł na jego teren bez zgody, a on jest u siebie - może dałoby rade zawołać go do płota bez wchodzenia na teren ;) i spytac czy nie odda po prostu psa :cool3: szybciej to niż liczyć na policje :cool3:
-
[quote name='martik b']może jednak najlepszym wyjściem jest po prostu psa wyjraść;/[/quote] ehm.... skoro zabił dechami (czy czymś tam) ten otwór przez który do tej pory niunia była dokarmiana to trzeba by się tam włamać :/ a wtedy nasza szanowna policja na pewno szybko by zareagowała :evil_lol: jacy oni są wspaniali :evil_lol: :mad:
-
ukończył ktoś może kurs w Krakowie ([url=http://www.groomer.com.pl/index.php?art=girault]GROOMER - SERWIS PIELGNACJI ZWIERZT. Kosmetyki i akcesoria groomerskie, wyposaenie salonw pielgnacji zwierzt , GROOMER - SERWIS PIELGNACJI ZWIERZT. Kosmetyki i akcesoria groomerskie, wyposaenie salonw pielgnacji zwierzt.[/url]) i może się wypowiedzieć na temat jego jakosci?
-
Czy ktoś wie cos na temat kursu groomerskiego, który jest organizowany przez "Psi salonik" w bydgoszczy? Może ktoś go ukończył? Jakieś opinie? Byłabym wdzięczna za każde informacje.
-
19.05.2011 Rudzik odszedł za Tęczowy Most :(((
Magdalena replied to siekowa's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
i ja tez podrzucę, szukaj domu!! -
ehem... kto mi powie czy jeża się kąpie? :p bo że tak powiem... troszke capi :evil_lol: :oops::oops::oops: a poza tym Demi, on coś ma z nóżka? prawą tylną? bo tak coś ciągle ją podnosi jak chodzi... jakby mu tam coś przeszkadzało... probowałam kilka razy go obejrzeć ale on się tak stresuje że mi go szkoda "męczyć" :placz: zjadł dzisiaj gerberka skubaniec :evil_lol::evil_lol: a w nocy jak szalał dzisiaj.... chyba do 7mej rano, co mu się nigdy nie zdażało :p chyba ten gerberek dał mu siły tyle :loveu: jezyk pozdrawia :loveu::loveu::loveu: