Magdalena
Members-
Posts
1894 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by Magdalena
-
a ja zapraszam na bazarek dla groszka [url]http://www.dogomania.pl/threads/181213-Czasopisma-Poznaj-A-wiat-National-G-podrA-A-e-A-eglarstwo-dla-groszka-Do-20-03[/url] i proszę o pomoc w podbijaniu
-
Osiągneliśmy już punkt krytyczny. Potrzebna KAŻDA Twoja pomoc!
Magdalena replied to pinkmoon's topic in Już w nowym domu
Zamówiłam 7 misek, i zapłacę jeszcze dzisiaj jak tylko strona banku mi zacznie działać. Przyjdą na adres, który dostałam przez pw, ze sklepu internetowego amber house. proszę o potwierdzenie, jak dotrą czy jest obecnie jakiś mały psiak, ktory potrzebowałby kilkudniowego domu tymczasowego po sterylce/kastracji? -
Osiągneliśmy już punkt krytyczny. Potrzebna KAŻDA Twoja pomoc!
Magdalena replied to pinkmoon's topic in Już w nowym domu
pomogę z miskami dla psów. dajcie adres na jaki ma pójść przesyłka. -
zrobię bazarek. postaram się jak najszybciej. będzie jednorazowo, ale zawsze coś.
-
Megamazonu pachną najdłużej, sprawdziłam
-
na początku trzeba sprecyzować o jaką rasę chodzi
-
[woj.kujawsko-pomorskie] 5miesięczny kot szuka domu!
Magdalena replied to Kłapoucha's topic in Kotki już w nowych domach
biedne maleństwo. mam nadzieję, że szybko uda mu się znaleźć swój kąt -
no niestety bez sprawdzenia się nie dowiesz :)
-
oj nie, nie, ja swojego psa perfumami nie męczę :) pracuje w psim salonie fryzjerskim i stosuje na klientach :) Zdecydowana większość bardzo lubi perfumy i prosi, żeby wypachnieć ich pupila, ale znajduą się i tacy, którzy sobie tego nie życzą. Pies może mieć uczulenie na wszystko. Ale tylko raz mi się zdarzyło, że włascicielka psa przy kolejnej wizycie powiedziała, że ostatnio pies się drapał - możliwe, że po perfumie. 99% 'moim' psom nic się po nim złego nie działo.
-
perfumowanie jest bardziej dla właściciela niż dla psa... żeby pańcia się cieszyła, że jej piesek ładnie pachnie... Używałam takiego bio-groomu: [url]http://www.onlineshop.germapol.pl/sklep,2282,,,03,,pl-pln,678252,0.html[/url] (dosyć słaby zapach), wody toaletowej Khary (jest kilka zapachów, ładne) i mgiełki zapachowej firmy Megamazon (ładny, intensywny zapach). Bardzo podoba mi się perfum "Hugo Bokser", zapach dla co mężniejszych psów :)
-
MAPA POMOCY DOGO -lecznice wet wojewodztwami -CENNE UWAGI PRZY NIEKTORYCH!
Magdalena replied to pixie's topic in Weterynarze
[quote name='Magdalena']Klinika "Centrum" ul. Bełzy 36 Bydgoszcz polecam stamtąd dr [B]SEBASTIANA SŁODKIEGO[/B] bardzo dobry lekarz, wędrowałam przez dwa lata (!) ze swoim psem po większości bydgoskich lekarzy i dopiero on fachowo się nami zajął i problem z głowy.słyszałam same pozytywne opinie na jego temat od wielu, wielu ludzi, wiec z czystym sumieniem polecam.[/QUOTE] zapomniałam dodać, że klinika jest CAŁODOBOWA -
MAPA POMOCY DOGO -lecznice wet wojewodztwami -CENNE UWAGI PRZY NIEKTORYCH!
Magdalena replied to pixie's topic in Weterynarze
Klinika "Centrum" ul. Bełzy 36 Bydgoszcz polecam stamtąd dr [B]SEBASTIANA SŁODKIEGO[/B] bardzo dobry lekarz, wędrowałam przez dwa lata (!) ze swoim psem po większości bydgoskich lekarzy i dopiero on fachowo się nami zajął i problem z głowy.słyszałam same pozytywne opinie na jego temat od wielu, wielu ludzi, wiec z czystym sumieniem polecam. -
a czy można prosić o jakieś informacje o charakterze psiaka? Jest nieufny wobec ludzi, zrezygnowany, czy raczej chętny na mizianie? Jak reaguje na inne psy?
-
KRAKÓW- maleństwo bez łapki i oka. ZNALAZŁ DOM!!!!!
Magdalena replied to Asior's topic in Już w nowym domu
ahh ja też czekam na wieści, czy maleństwo już w nowym domku? -
KRAKÓW- maleństwo bez łapki i oka. ZNALAZŁ DOM!!!!!
Magdalena replied to Asior's topic in Już w nowym domu
czy to maleństwo jest zainteresowane również DT? -
widze ze cala wiadomosc sie pojawila, przepraszam ze tak nieczytelnie ale jeszcze nie obsluguje dobrze nowego dogo, i nie wiem czemu caly tekst jest w jednym ciagu - gdyby ktos chcial o cos zapytac to na wszystko odpowiem ale nie gniewajcie sie jesli troche czasu mi to zajmie bo strasznie zalatana jestem ostatnio i jeszcze te problemy z netem, ale napewno jak tylko bede mogla to sie odezwe a
-
[quote name='demi']dostaniemy w koncu informacje?[/QUOTE] Przepraszam, że dopiero teraz, ostatnio miałam straszne problemy z netem, próbowałam kilka razy napisać ale rozlączało mnie w połowie wiadomości. Teraz już powinno byc dobrze, więc mam nadzieję, że dostaniecie całą informację.. więc mam bardzo przykrą wiadomość - jeżyk już za TM :( generalnie długo długo nie było żadnych problemów. no i przez bardzo długi czas nic nie wskazywało na to, że zbliża się jego koniec. Jadł za czterech, ale był wybredny, byle czego nie chciał. Ruchliwy strasznie. i uparty. Nie było przeszkody, której by nie pokonał w końcu. Z wykonania tego płotka na podwórku, o którym wczesniej pisałam zrezygnowałam, bo za bardzo się bałam, że by się prześlizgnął i uciekł. A jestem niemal pewna, że w końcu znalazłby szparę przez którą by się wydostał. Więc nocami chodził sobie po dwóch pokojach, a za dnia kiedy spał wystawiany był na podwórko, ale w klatce, co by nie dał nogi.No i tak sobie żył spokojnie (ja mniej, szczególnie nocami ;) )i nie było żadnych problemów. Z psem się nie zakumplował ale po kilku miesiącach juz się akceptowali. No i potem od jakiegos czasu zaczął się budzić póxniej niż zwykle i kładł się spać zanim wstawałam... i raczej mniej rojbrował nocami, bo nie budziłam się już tak często więc było zdecydowanie ciszej. Ale nie było żadnych oznak żeby było z nim coś nie tak, żeby coś go bolało itp... jadł też normalnie, tyle tylko że mniej chętnie puszkowe jedzenie, a za to bardzo chętnie papki niemowlęce. Apetyt stracił dwa dni przez odejściem... obudziłam się rano i pokój po całej nocy był czyściutki... więc tej nocy już nie wstal. zaniepokoilo mnie to i probowalam go obudzic, ale juz bardzo slabo otwieral oczka... no to w te pędy do weterynarza, ale pani nie ukrywala ze specjalnie sie na jezach nie zna, ale po prostu przyszedl juz jego czas - ze 'starosci'. i ze prawdopodobnie niedlugo sie jego zywot skonczy (no i dodala ze on powinien zyc na wolnosci, ze dawno powinnam go wypuscic, a nie trzymac w domu!). pojechalam jeszcze do innego weta, z nadzieja ze moze powie cos wiecej, ale powiedzial w zasadzie to samo. dodal tylko tyle ze miał bodajże w jelitach jakiegos wewnetrznego pasozyta, ktory dosyc czesto jeze atakuje... ale ze raczej to po prostu wiek zrobil swoje. zabralam do do domu, kilka godzin pozniej, wieczorem juz nie wstal. pochowalam go w ogrodku, w tych bluzach w ktorych najbardziej lubil spac. on mnie czasami strasznie denerwowal tym swoim budzeniem w nocy ale teraz tak pusto bez niego :( nie myslalam ze az tak bedzie mi go brakowac :( na pocieszenie moge dodac tylko tyle, ze zasnal sobie spokojnie i nie bylo zadnych oznak cierpienia. no i co najwazniejsze zasnal sobie w bezpiecznym miejscu a nie zostal rozjechany na jezdni. zdjęcia jeżyka są tutaj (podaję linki, bo nie potrafie obsłużyć tego nowego dogo): [url]http://i396.photobucket.com/albums/pp47/sabachtanka87/Kop020.jpg[/url] [url]http://i396.photobucket.com/albums/pp47/sabachtanka87/Kop019.jpg[/url] [url]http://i396.photobucket.com/albums/pp47/sabachtanka87/Kop028.jpg[/url] [url]http://i396.photobucket.com/albums/pp47/sabachtanka87/DSC00012.jpg[/url] [url]http://i396.photobucket.com/albums/pp47/sabachtanka87/DSC00017.jpg[/url] [url]http://i396.photobucket.com/albums/pp47/sabachtanka87/DSC00019.jpg[/url] [url]http://i396.photobucket.com/albums/pp47/sabachtanka87/DSC00020.jpg[/url] [url]http://i396.photobucket.com/albums/pp47/sabachtanka87/DSC00022.jpg[/url] [url]http://i396.photobucket.com/albums/pp47/sabachtanka87/DSC00023.jpg[/url] [url]http://i396.photobucket.com/albums/pp47/sabachtanka87/DSC00024.jpg[/url] i najładniejsze: [url]http://i396.photobucket.com/albums/pp47/sabachtanka87/DSC00036.jpg[/url] mam też krótki filmik z jeżykiem, ale nie potrafię go zamieścić w necie, gdyby ktos był zainteresowany to wyślę mailem i tak to wyglada :(
-
mam do oddania tabletki EFAZAN (kilka tabletek zuzyłam, ale zostało prawie całe opakowanie)
-
a ma ktoś fotki kerry blue teriera zaraz po strzyżeniu?