-
Posts
1022 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by scarlet
-
Śmietnikowe szczeniątka... Panduś w domu, trzymamy kciuki!
scarlet replied to ulvhedinn's topic in Już w nowym domu
filmik................. WSPANIAŁY, ale odgłosy mlaskania BEZCENNE ;) -
Hassan ostatnia ofiara Schroniska dla zwierząt w Żyrardowie??
scarlet replied to Hanah's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
cieszę się, że wreszcie cos się ruszyło :multi: a winnym :mad: -
biedna chudzinka - czekam na info, czy osoba zainteresowana beirze sunię - jak nie to zaraz robię ogłoszenia
-
[quote name='firusia']Jakie wieści?-czekamy.[/quote] tak czeamy z niecierpliwościa - dobrze halbina, że się odezwałaś bo chciałam juz do TOZ dzwonic :D
-
[quote name='karjo2']Oj, to dobrze, sunie przestanie meczyc, a Tobie odpadnie sprzatanie ;). Moze zupelne przejscie na razie na gotowane byloby dobrym rowiazaniem, zoladek mniej bylby obciazowny?[/quote] zobacze jak będzie dziś wieczorkiem na spacerku - bo po południu dostała suchą. oby wreszcie :)
-
[quote name='Gosiara']Nie odpuściałam sobie! Nie mogę cały dzień siedzieć przy kompie,śledzić wątek... Byłam w stajni u mojego konia i kotów...A tam nie ma zasięgu...Więc nie mogliście się dodzwonić,a ja nie mogę odzwaniać bo nie mam kasy... Jeden z kotów w stajni poważnie zachorował,musiałam dojechać do Formicy z Ziemięcic do Zabrza... Dopiero wróciłam do domu,wykończona kociaka wzięłam do domu... Już rozmawiałam z panią z forum że wyśle mi kasę na karmę dla suni i będę codziennie jej zanosiła jedzenie,tyle mogę zrobić...[/quote] a jakies lepsze zdjęcia suni będą do ogłoszeń?
-
[quote name='Paola06']Dla mnie ta sytuacja jest lekko dziwna. ściągam posilki na wątek. Suke trzeba by bylo najzwyczajniej,jak najszybciej zabrać-a ten koleś-Gosiara-nie gniewaj się,bo to podobno twój znajomy-powinien sam sie przeglodzić żeby na własnym żołądku odczuć co znaczy głód!!!!!!!! Trzyma swojego psa-na uwiężi i NIE DAJE MU JEEEść??????????!!!!!!!!!!!!!!!!! Przecież to jest jakaś paranoja. Odpowiednie osoby już zostały poinformowane,zobaczymy co dalej. Gosiara w razie czego podasz namiary gdzie suńcia się znajduje?[/quote] Paola masz PW - poradzisz mi coś?
-
[quote name='betka-sp']dołanczam sie do pytania................:roll: chyba ludzi ze Śląska tu nie brakuje żeby podjechać...............[/quote] no właśnie............... ja mogłabym kupić jakąś karmę (napewno nic co byłoby baaardzo drogie, ale myślę, że lepiej jakąś troszkę gorszą karmę za to np. 10 kg niż nic), puchę i kosteczkę na osłodę zycia, ale nie mogę się dodzwonić na numer w pierwszym poscie a na wątku nikt nic nie napisał. Poczekam do 16,30 - wtedy wyjeżdżam - może sprawa juz załatwiona, albo....... ktoś odpuścił
-
[quote name='karjo2']A jak z piciem, skoro tak sie z niej leje?[/quote] pije baaaaardzo duzo. Narazie podaję jej wodę przegotowaną. Nie jest osowiała, bawi się, biega i cały czas jakies figle jej w głowie. Ale ciiiiiiiiiiiiii zjadła ryż z indykiem i dodatkiem marchewki :multi::multi:i jak narazie spokój - niegunki nie było, ale nie było też kupy :shake: zobaczymy, może wreszcie coś się unormuje
-
dalej nie wiem czy ktos podwiózł jkies jedzonko, zeby dokarmiac sunie?? - była taka prośba na wątku
-
Szczeniaki ze studzienki w nowych domach.Teraz czas na mamę-też ma dom.
scarlet replied to Betbet's topic in Już w nowym domu
[quote name='aniawu']no dobra z tą mądrością to przesadziłam- właśnie zlała mi się do kozaka[/quote] hmmmmm :razz: cwaniara - chciała zatuszować sprawę ;) -
jest jakies jedzenie dla suni, żeby jej donosić?? - bo na numer w 1 poście nie moge się dodzwonic :(
-
[quote name='cholinka']Psina po przejściach, w nowym otoczeniu ma trochę stresów - stąd pewnie biegunka. Biegunki to zazwyczaj albo bardzo kwaśne albo bardzo zasadowe kupki, stąd może być swędzenie pupy i saneczkowanie (przechodziłyśmy to ostatnio [URL]http://www.dogomania.pl/forum/f1087/saneczkowanie-bez-robakow-zapalenia-gruczolow-123325/#post11165348[/URL] ). Na "zagęszczenie" kupki u mnie wet poradził dodawać potartą marchewkę - surową, nie gotowaną (teraz Boa ma kupki jak borsuczki :D). Ale jeśli Twoja pociecha ma jeszcze delikatny żołądek, to może lepsza jednak będzie potarta i lekko podgotowana :roll: Ogólnie, to chyba nie ma co panikować. Poradzisz sobie - początki zawsze są trudne :calus: I olej te posty z walką na pokarmy - wpierw naucz psiaka jeść tyle ile powinien i regularnie, a potem możesz mu zacząć wpychać Royala czy inną Purine :) Bądź dzielna![/quote] dzięki za słowa otuchy - dałam dziś ugotowaną marchewkw, ale moja sunia chyba boi się, że sobie 'uszkodzi' swoje szlachetne podniebienie :D nawet nie powąchała - no cóż będziemy dalej próbować :) ale za to Purinę wcina aż uszy się trzęsą :) Po nocy łazienkę sprzątałam chyba z 30 minut, wywietrzyłam, wypachniłam, zaraz pójdziemy na spacerek i zapalę jej tam zapachową świeczkę - tylko muszę umieścić ją w bezpiecznej odległosci, bo jeszcze Sabcia pomyśli, że może to lepsze niż marchewka :cool3: Jestem na etapie zwątpienia bo juz troszkę męczy mnie sprzątanie całej łazienki codziennie rano, ale pomimo wszystko baaaaaaaaaaaaaardzo mocno ją kocham i mam nadzieję, że szybko się unormuje :) - jej soczysty buziak na dzień dobry jest po prostu bezcenny :loveu:
-
Śmietnikowe szczeniątka... Panduś w domu, trzymamy kciuki!
scarlet replied to ulvhedinn's topic in Już w nowym domu
[quote name='BIANKA1']A dla mnie środki na uspokojenie , bo słowo daje , ze mam czasem ochote pizdnąc któryms przez okno :shake: Bardzo nad tym ubolewam , ale kiedy ryczy 7 głodnych gnojków , a ten 8 na moich rekach zamiast jesc , bawi sie smoczkiem , to bym go ...............:angryy::mad:[/quote] ziołowe polecam :D i musisz pamiętać, że on bawi się smoczkiem z szacunku do CIEBIE - rozkoszuje się przepysznym jedzonki8em jakie mu przygotowałaś :diabloti: A tak na poważnie - jak ty sobie radzisz - bo ja z jednym mam pełne ręce roboty a co dopiero musi byc z 8 :-o:crazyeye: -
Pies, który ujrzał Słońce...Spełnione marzenia!!!
scarlet replied to Wściekła's topic in Już w nowym domu
[quote name='Wściekła']Dziewczyny, nie żebym była infantylna... Ja wcześniej naprawdę próbowałam to edytować i to w ten sam sposób tylko, że nie chciało się zmienić :icon_roc:[/quote] bo nie zawsze da się zmienić :) ale cieszę się, że obie sprawy zakończyły się pomyślnie :) :multi: -
Pies, który ujrzał Słońce...Spełnione marzenia!!!
scarlet replied to Wściekła's topic in Już w nowym domu
[quote name='Wściekła']Próbowałam, ale nie potrafię :oops: Wytłumacz mi krok po kroku jak, bo mi się zmieniał tylko tytuł aktualnego postu a nie całego wątku. O to chodzi?[/quote] :) od początku kroczek po kroczku :) 1. wchodzisz na pierwszy wątek jaki napisałaś i klikasz 'edytuj' 2. następnie klikasz 'zaawansowana edycja' 3. w okienku gdzie pisze 'tytuł' wprowadzasz zmianę i klikasz na 'zapisz zmiany :D jak nie dasz rady to pisz wytłumaczę raz jeszcze :), albo poproś moda o zmianę tytułu - napisz jaki ma być w tej chwili :) -
Trzy dni leżała na placu zabaw skopana i pobita . ma dom
scarlet replied to Izabella Hossa's topic in Już w nowym domu
[quote name='dusje'][SIZE=2]Jeszcze rok temu i troche dluzej mialam Rodzine. Tak bardzo pamietam cudownie pachnaca choinke, przeciez pomagalam ja stroic. Ilez bylo smiechu i radosci. Pani gotowala pysznosci a zapachy z kuchni roznosily sie po calym domu. Rodzina obdarowywala sie prezentami i ja tez dostalam od Swietego Mikolaja niebiansko pachnaca kosc. Wszyscy mnie przytulali i szeptali czule slowa Wciaz pamietam ,gdy mowili ze jestem ich dzieckiem i ze Rodzina jest na wage zlota. Jestem malutka wiec przechodzilam z rak do rak i choc tak bardzo chcialam juz wreszcie zabrac sie do uczty, to jednak fajnie mi bylo byc glaskana i przytulana przez moja Rodzine...bo przeciez kosc moze sobie poczekac.[/SIZE] [SIZE=2]Mijaly dni, tygodnie, miesiace.. Nie bylo juz ani choinki ani czulych slow ani niebiansko pachnacej kosci. Nie wiem czym zawinilam i dlaczego juz nikt nie chcial mnie przytulic. Pewnego dnia Rodzina wyszla ze mna na spacer i pozostawila mnie samiutenka na pastwe losu. Jeszcze zywilam nadzieje, ze Rodzina wroci po mnie, bo przeciez nieraz czekalam na nia przed sklepem i zawsze wracalam do domku... Czekalam cierpliwie az do zmierzchu....Rodzina nie przyszla a ja zostalam pobita i skopana przez jakis zlych ludzi. Bili mnie tak mocno, ze opadlam z sil i pragnelam umrzec. Czekalam az zli ludzie dobija mnie i pozwola mi odejsc. Nie wiem jak to sie stalo, ale nagle zostalam sama, obolala i zrozpaczona. Zli ludzie odeszli.... Resztkami sil doczolgalam sie do piaskownicy i tam w mokrym piasku ulozylam sie cierpiaca z bolu- do snu. Snila mi sie Rodzina i niebiansko pachnaca kosc a bol rozsadzal mi wnetrza. Lezalam tam kilka dni bez jedzenia i wody i blagalam o smierc, bo coz warte moje zycie bez Rodziny? Spalam jeszcze, gdy nagle poczulam znajomy mi zapach domu. Ciepla dlon poglaskala moje obite cialo a ja ostroznie podnioslam powieki, i wierzcie mi lub nie, ale chyba zobaczylam aniola....Pomyslalam sobie ze wreszcie mam juz Rodzine i jestem tam gdzie nikt juz mnie nie skrzywdzi. Z blogoscia przymknelam oczy i pozwalalam sie aniolowi glaskac.Aniol nazywal mnie czule Myszka i obiecal ze znajdzie mi najlepszy domek na swiecie. Nie wiem czym zasluzylam sobie na taka dobroc skoro Rodzina wyrzekla sie mnie raz na zawsze, a wydawalo sie ze jestem ich dzieckiem. Moze to wlasnie aniol dostrzegl we mnie cos, czego nie widziala Rodzina i dlatego dal mi nadzieje na lepsze zycie? Jestem malenka, waze tylko 8 kg i zmieszcze sie nawet w plecaku. Prosze wszystkich dobrych ludzi: nie zawiedzcie aniola i mnie; podarujcie mi dobry dom i niebiansko pachnaca kosc w zamian za moja psia milosc i serce wierne az po grob [/SIZE] Wasza kochajaca Myszka[/quote] piękny tekst, aż się poryczałam - oby Myszka znalazła dom i była szczęśliwa -
[quote name='karjo2']Indyk, ryba, cielecina.[/quote] ok więc od jutra zaczynamy :) a co do moliwosci wyjść to naprawdę bawienie - tym bardziej, że sunia jeszcze nie potrafi wytrzymać długo bez wychodzenia na dwór - a to jest baaardzo pomocne w nauce załatwiania się na dwrze - regularnie co 2 godzinki z zegarkiem w ręku :)
-
[quote name='karjo2']Dobrze Ci z mozliwoscia takich wypadow w godzinach pracy :razz:. Kurczak tez moze byc problemowy, jest chyba najbardziej pedzonym miesem z mozliwych.[/quote] to co zamiast kurczaka?
-
Szczeniaki ze studzienki w nowych domach.Teraz czas na mamę-też ma dom.
scarlet replied to Betbet's topic in Już w nowym domu
kamień z serca, że to nie parwo -
[quote name='karjo2']Ryz z marchewka bez miesa :-o? No i bez dodatkow witaminowych? Skoro gotowane, to po co purina? I ktora, pro plan jeszcze ujdzie, dog chow taki sam smiec jak karmy marketowe, chemia i wypelniacze. PS. Wymiziaj futrzaka, troche czasu u wszystko sie uspokoi. I dla suni i dla Was to niezla rewolucja, nowy domownik :). Powodzenia![/quote] purina pro plan dla szczeniaków. no oczywiście ryż z kurczaczkiem i marchewka, ale już bez szyneczki :D futrzaka wymiziam - właśnie wróciłyśmy ze spaceru - nie ma to jak swoja działalność, którą w każdej chwili można zamknąć i wyskoczyć na malutki spacerek :D
-
cała halbina+jej malutkie stadko jest the best - a jak tak dalej pójdzie to aż boję się myśleć :D
-
Pies, który ujrzał Słońce...Spełnione marzenia!!!
scarlet replied to Wściekła's topic in Już w nowym domu
zmieńcie tytuł postu -
Hassan ostatnia ofiara Schroniska dla zwierząt w Żyrardowie??
scarlet replied to Hanah's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
no to bardzo dobrze -
Szczeniaki ze studzienki w nowych domach.Teraz czas na mamę-też ma dom.
scarlet replied to Betbet's topic in Już w nowym domu
[quote name='Betbet']miejmy nadzieje ze to tylko jakis wirus albo zatrucie, cokolwiek. badzmy dobrej mysli. szczeniaki byly takie radosneee i w ogole.przeciez musi byc dobrze[/quote] oczywiście, że MUSI być dobrze