-
Posts
14694 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by funia
-
Dziekuje kochana .Staram się .Jestem na ścisłej diecie :placz:
-
[url]http://www.youtube.com/watch?v=sC_Z2snEjWc&feature=youtu.be[/url]
-
Za 30 minut załaduje się filmik z Melvinem w roli głownej :eviltong:
-
[quote name='bianka0']Dobrze, dzisiaj zrobię przelew. Mam nadzieję że łachmyta w tym roku jej nie zgubi.[/QUOTE] Ubiegły rok było ok.Ma do tej pory ,zgubił w 2011roku ...Mam dziwne przeczucie ,ze moze ja zjadł ?Jak patrze co on potrafi zjesc to wcale nie byłoby to dziwne ...
-
[quote name='Ty$ka']Nie wiem czemu, ale usunął mi się wątek z subskrycji... Szkoda, że tym razem się znów nie udało, bo zapowiadał się świetny domek. Przynajmniej mamy jakąś nową informację - nowy, cierpliwy dom bez zwierząt. Strasznie mi żal Luny, często myślę, czy czasem jej nie zaadoptować, w końcu mogłabym do niej przed adopcją zaglądać w hoteliku, ale mam zwierzęta - nie mogę ryzykować... :( funiu, dasz radę zrobić jej nowe zdjęcia? Jest jakaś poprawa w jej zachowaniu? Czy jak wróciła do Ciebie, to znowu Wasza praca poszła na marne i dziewczyna znowu się zamknęła, czy od razu poczuła się jak u siebie?[/QUOTE] Zrobie oczywiście . Luna czuje się u nas jak w domu .Niestety uważam ,ze kolejne adopcje są bez sensu ....No chyba ,ze super hiper dogomaniacki dom ,który weżmie ja i zaakceptuje wszystko ....
-
Zamówiłam Melvinowi w okazyjnej cenie obroże Kiltix srednią za 50 zł .Doliczam ta kwotę do marca .
-
Niestety nic nie da czekanie ....Stoimy w miejscu ..Sunia musi opuścic jak najszybciej schron i zaczac diagnostyke . żałuje ,ze nie jest blizej . Pies od nas trzy tyg po wypadku czołgał sie po wsi gdy został uratowany ale niestety zaczęły zanikac mięsnie .Jest intensywnie rehabilitowany i moze się uda ...Moze ....Kto wie czy sunia nie jest po wypadku .. Czy wiecie jak załatwia potrzeby ?Czy ma czucie ? W sensie czy załatwia się pod siebie ? To ważne bo szukam wśród wrażliwych znajomych Dt i musze to wiedzieć .Oczywiście nic nie obiecując bo wiecie jak jest ....
-
[quote name='Maciek777']Przepraszam jeśli już to stosujecie, ale mogę doradzić jeszcze tyle: - przejść na dietę niskobiałkową (odpowiednia sucha lub barf), co spowoduje zwiększenie ilości seratoniny w mózgu [FONT=Verdana]- mówiąc po polsku - będzie szczęśliwszy. Tu jest bardziej naukowo o tym: [/FONT]http://www.dobrypies.eu/diet_and_agr.html - stosować przez dłuższy czas uspokajające tabletki ziołowe, np Stress Out, który jest bezpieczny i nie uzależnia. Pies z mojego banerku (Sami, na którego wątek zapraszam;)) ma ten sam wielki problem, ale robi duże postępy:) Jego wątek: http://www.dogomania.pl/forum/threads/194756-Samsung-w-Psanatorium-szukamy-domu Macku ,wielkie dzieki za podpowiedz.;)
-
[quote name='Martika@Aischa']Funiu zacytuję Michell ....zabieg we Wrocławiu został odwołany. Czy Wiola umówiła już Daszeńkę na wycięcie tego paskudztwa ? Mnie te guzy okropnie martwią :( Martiko o tym napisała dokładnie Wiola .Trzeba cofnąc się do maila ,którego wklejałam . Z tego co pamiętam to sterylka odpada ( za cięzka narkoza) a guzy owszem ,ale dopiero jak ustapi biegunka i ogólnie jak Danka się ustabilizuje , Wklejam Dostala krople fiprex na grzbiet... To tyle z lekow.. Jutro mamy dzwonic i omawiac co dalej. Przez najblizsze dni danka bedzie wcinac Royala intenstinala ktorego podarowal nam w prezencie doktorek. Poki co nie minela jeszcze jej biegunka- robi po calym domu bo nie zdazamy na dwor ale tyle jego jesli nie wyrabia trudno. Co do sterylki lekarz powiedzial ze jesli szukam kogos kto ja wysterylizuje to napewno nie bedzie on. Powiedzial ze nie ma opcji bo jest za wczesnie to raz musi minac poltorej mc minimum od cieczki w jej wieku z jej guzem. Powiedzial ze trzeba czekac. Co do guzow. Ma ich kilka [I]jeden jest naprawde spory i z tego co czytalam niestety roznie, kolo niego robia sie inne mniejsze [I]powiedzial ze jak sie wszystko uspokoi, biegunka, pchly zyganko i inne dziadostwa wtedy bedziemy myslec o guzach... na spokojnie wiec.
-
[quote name='Martika@Aischa']Daszeńka została na cito wyciągnięta ze schronu ze względu na guzy i zły stan zdrowia :( Jak handzia pisze zdjęcia nie odzwierciedlają tak naprawdę tego jak źle wygląda. A wyglądała tak : A że śmierdziała czymś niezidentyfikowanym ...czy miała pchłę ? W to naprawdę nie wnikam bo ani Daszeńki nie wąchałam ani nie widziałam. Boli mnie tylko fakt że Michell porównuje się do Arktyki czy też do chauwy ...to cios poniżej pasa !!! Nic innego!!! Zdjęcie przedstawia Dasze w chwili gdy znalazłysmy ja na ulicy .....Ta fota jest zrobiona u weta w gabinecie . Dasza po badaniu pojchała do schronu gdzie przebywała niestety jakis czas ...Tam przytyła trochę .A potem była akcja z zabraniem co mozna poczytać na watku .
-
[quote name='bianka0']Trzymasz te kamienie jakby były brylantami, ja już swoje zdanie Ci powiedziałam. A na SORze też Cię znajdę. Mam nadzieję że tylko tam, bo na OIOM z głupimi kamieniami nie kładą.[/QUOTE] Wiem ,teraz juz pójdę .
-
[quote name='bianka0']Funiu znam Cię prawie od Twojego urodzenia, Twój dowcip też. Ale kontrola i tak będzie, nie zniechęcisz mnie. :diabloti:[/QUOTE] Jasne:p Ps .Jakby mnie nie było w domu to mogę być na OIOM bo miałam wczoraj i przedwczoraj ataki kamicy .....Niby nie najgorsze ale SE pocierpiałam ....
-
[quote name='bianka0']Nie, Melvin to typowy jamnior, wie co mu się opłaci :evil_lol:[/QUOTE] On wita wszystkich .Do ludzi jest nastawiony pozytywnie .On jako jedyny nie szczeka na listonosza,kocha nawet jego .Aha i pana ze stacji CPN .
-
[quote name='bianka0']Funiu z jakiej mety !!!!!!! :angryy: Nie szarp mi nerwów i tak nie żartuj, wiesz że na hotele jestem ,,uczulona "[/QUOTE] Bianko czy znamy się dwa dni? wiesz ,ze mam cieżki dowcip :p
-
Aha a co do pcheł ... Niedługo będe kupować dla wszystkich Kiltixa. Mel nosi jeszcze z tamtego roku i jak zwykle rewelacja !ani jednego kleszcza ani jednej mendy :evil_lol: Gadzina błyszczy się jakby był olejem natłuszczany ,chciciaż teraz kiedy urzadza sobie kapiele w roztopach błotno-sniegowych to już takiej rewelki nie ma . Apetyt na 6 ,sranko na 6 .Więc jest ok .Dzięwięć klocków dziennie ,kiszeczki pracują jak trza :p Koty nadal usiłuje zamordować czyli wszystko gra :eviltong:
-
O kurde !to muszę go z mety przywieżc i odpicowac :diabloti:
-
[quote name='wilczy zew']Moja to dostała zanim się wybudziła.[/QUOTE] To jasne ,standard po sterylce .Ale mnie chodzi o drugi dzień ze zaraz z rana powinna dostać kolejną dawkę środka od bólu ;)
-
Dobra koniec ! Skoro nikt po raz wtóry nie rozumie co sie pisze to wasze prawo ! Nasze prawo napisać co zastałyśmy w dniu odbioru psa .I niby po co miałoby to być zmyslone ?w jakim celu ? Gruczoły przyodbytowe wyczyścił wet przy okazji bo zauwazył przy badaniu .Moja suka ma taki problem i nie śmierdzi ,dopiero w momencie wyciskania zawartości z gruczołu roztacza się ,,zapach ,, Wysłałam psa 600km w jedną stronę !!bo chciałam by był w domu zadbany i w cieple . Tak nie śmierdzi pies ,który przebywał 1,5 miesiąca w domu . Tylko o to nam chodzi .Nikt nie pisał ze michelle nie kocha zwierzat i nie dba o pozostałe .... Nikt nie zaatakuje michell gdyby weszła i po ludzku napisała jak to widzi ze swojej strony . PS .Jak zabrałam Daszę ze schronu nie miała pcheł .Wiem ,ze pchły mogą się przyplatać i zaraz jest cała armia . Wystarczyło krótkie Funia- trzeba kupić frontline i sprawa załatwiona . Daleka jestem od kłótni i polowania na czarownice jak to określiła michelle ,ale dlaczego przekreslacie fakty ? Wiadomo ,ze tragedia się nie stała więc nie ma o co kopi kruszyć ,ale jest cholerny żal .....żal za to ,ze nie mam żadnej pewności iż było tak jak miało być....
-
Powinna dostać dzisiaj z samego rana bo boli najbardziej na drugi dzień ....Moze podjedz chociaż po tabletkę .Ona pewnie z tych wrażliwych . JA po operacji jak mnie puściło znieczulenie to myslałam ,ze zginę z bólu ...co chwilę darłam się aby dali mi znowu ,,w zyłę,,:evil_lol:I mówili ,ze ja juz swoją porcję ćpuna dostałam :p A psina tylko leżeć moze bo nie powie ,ze go boli .