Dnia 3.08.2009 roku ,bylismy w schronie z Tolą i Tz .Leyla tez była bo zabierała Atosa i Majke .
W boksach ogólnych ,tam gdzie powinny przebywać psy zdrowe był piesek chory z zaawansowanymi zmianami w i na pysku .Pies cierpiał strasznie ,smród rozkładającego sie ciała roztaczał sie wokoło .On lezał biedny i mordke wspierał na kraweżniku .
poinformowalismy o tym obsługę i asystenta schroniska ,pracownik sadząc po minie dopiero zobaczył ,ze z psem jest zle .:crazyeye:
pies miał być zaraz przewieziony do weta .
Jak dowiedzieliśmy sie na drugi dzień ,piesek został uspiony .
To jest kolejny przypadek na znieczulicę w tym schronie .Jak można bylo nie zobaczyc ,ze ten piesek był od dawna chory i potrzebował pomocy .Chyba opatrzność kazała nam go zobaczyc ,zeby skrócić jego cierpienie :-(
Ile jeszcze tego będzie ......ręce opadaja
[URL="http://img195.imageshack.us/i/dsc01746640x480.jpg/"][IMG]http://img195.imageshack.us/img195/3906/dsc01746640x480.jpg[/IMG][/URL]
Zdjecie nie oddaje tego stanu ,ale to ten piesek:-(