Rozmawiałam dzisiaj z zainteresowaną Panią .Mieszka w Pruszkowie .Czyli koło wawy .
Pani mieszka na 4 pietrze w bloku ,ma dwoje dzieci w wieku 10 i 5 lat ,Razem z mężem podjęli ta decyzję .Bardzo chcą adoptowac darie .Z rozmowy wyłonił mi sie bardzo pozytywny i odpowiedzialny obraz tej rodziny .Zgadzaja sie na umowę i wizyte .
Jest jedno ale ........Synek Pani jest astmatykiem i bierze leki .Ale maja juz jedna sunie i Pani baredzo martwi sie o to czy jak będą dwa psy to moze astma sie odezwać .I tu mamy dylemat ,bo Pani nie chce absolutnie skrzywdzic Darii no i synka .Ale jest pozytywnej myśli i uważa ,ze nie miał ataków do tej pory więc moze i przy Darii tez ich nie bedzie :roll:
I tu pytanie ,czy ryzykujemy dajemy darie i w razie tfu ,tfu wróci do dt .czy Daria siedzi i czeka dalej .Dodam ,ze kobieta jest naprawdę wspaniałą osobą i nawet jak lekarz kazała sie pozbyć obecnego psa bo synek ----to nie zrobiła tego .
Pomóżcie