-
Posts
730 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by dczn
-
Kochajacy ludzi Amstaff Boss szuka domku. Bossik MA DOM
dczn replied to Areeek's topic in Już w nowym domu
[quote name='AguusS__x33']`. Jasne, ogłoszenia się przydadzą, ale w schronie przebywają jeszcze inne asty, którym także przydałyby się ogłoszenia...[/quote] No to na co czekasz? Do dziela!!! Jenny!!! Jestes kochana ;**** Thx -
jestes kochana ;))))
-
Kochajacy ludzi Amstaff Boss szuka domku. Bossik MA DOM
dczn replied to Areeek's topic in Już w nowym domu
Odpowiem za niego- norma, ze potrzebuje ;P I w oglaszaniu Bossika i TOga :) [B]Jenny HELP ![/B] :):):) -
raczej niee :( a ja nie umiem... znaczy jeszcze nigdy nie robilam... wiec nie wiem o co kaman ;]
-
Kochajacy ludzi Amstaff Boss szuka domku. Bossik MA DOM
dczn replied to Areeek's topic in Już w nowym domu
O kurcze... Jaki przystojny facet ;d.... Podobny do tego z Twojego avatara Arek ;)... no chyba, ze to on ;] -
[quote name='Fundacja Medor'][CENTER][B]MOKKA[/B][B], nr 600[/B][/CENTER] numer: 600 numer chip: 953000005132001 imię: MOKKA płeć: suka wiek: ok. 1 roku wielkość: srednia rasa: mieszaniec opis: [B]Przeurocza suńka,bezkonfliktowa,nie ma w niej cienia agresji.W stosunku do człowieka delikatna ,łagodna ,bardzo przyjaźnie nastawiona.Suńka została znaleziona na ul.Strykowskiej w Łodzi.[/B] [B]WYDAJE MI SIĘ ŻE MOZNA JA POD ASTKA PODCIAGNĄC[/B] [/quote] Znaleziona na Strykowskiej w Łodzi, ale ma chipa 953000005132001 To co? Nie mozna zlokalizowac wlasciciela? Czy jest zlokalizowany, ale jej nie chce? :( ------------------------------------------------------------- [B]nataliaa- to oznacza, ze Unixa juz nie ma w schronie?@[/B] [B] :) !!!!!!!!![/B]
-
Go Togo! Go!!!!! A tak na marginesie- to jak sie on czuje? Jak w schronie? Dalej placze? Czy juz sie pogodzil z zyciem w klatce? Wchodzi normalnie po spacerku? Czy sa opory? Kurcze... jak mi go szkoda.... I skad on sie w ogole wzial? Ktos go oddal? Przyblakal sie? Z akcji "odbicia"? Moje slodziaczki ;(
-
Bullowate ze schroniska w Gdyni proszą o kochające domki...
dczn replied to natalia_aa's topic in Już w nowym domu
No wiem, wiem, ze pisalas.... Dlatego dumam :( musi byc przepiekny ;] chociaz "krowki" tez sa cudaczne -
Bullowate ze schroniska w Gdyni proszą o kochające domki...
dczn replied to natalia_aa's topic in Już w nowym domu
pregowaty? :(:(:(:(:(:( -
domek! domek! domek! gdzie twoj domek, kochaniutki ;(
-
ZAGŁODZONY AMSTAFF-AXEL ma dom, bo zostaje w DT :)
dczn replied to doddy's topic in Już w nowym domu
Ja pierdykam... normlanie wszystkie podgladane przeze mnia watki- sa szczesliwe:)JUPPI!!! ... no prawie wszystkie ........... -
co u "albinoska"?
-
Sunia w typie molosa - teraz koczuje na stałe w dt!
dczn replied to andzia69's topic in Już w nowym domu
[quote name='andzia69']tak mi dobrze:evil_lol: [IMG]http://img58.imageshack.us/img58/4158/minolta382pr7.jpg[/IMG] [/quote] ta fotka powala :) jest przepiekna !!!! -
Bullowate ze schroniska w Gdyni proszą o kochające domki...
dczn replied to natalia_aa's topic in Już w nowym domu
Zeby tak adopcje przebiegaly- i zaden nowicjusz nie dochodzil.... Fajnie, ze chociaz te psiaki domek znalazly :) Atos tez szybko znajdzie domek Tylko ten Unix..... :( -
Pies bez szans....odszedł na zawsze(*)(*)(*)
dczn replied to andzia69's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
[quote name='fioneczka']:loveu: [URL="http://www.fotosik.pl"][IMG]http://images42.fotosik.pl/29/3d70dd93b454181f.jpg[/IMG][/URL] [URL="http://www.fotosik.pl"][IMG]http://images33.fotosik.pl/401/b1aca314df227b44.jpg[/IMG][/URL] [/quote] Co wy mu Iza? Wodke dajecie? hehehe. Wyglada jakby byl na kacu, po takim.... tygodniowym piciu, hehehe Oj Ogryz, Ogryz... swietny koles z ciebie ;) -
słow brak :):):)
-
Pies bez szans....odszedł na zawsze(*)(*)(*)
dczn replied to andzia69's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
No a co. Wlasnie- moj pies tez lubi ze mna na spacery- bo ja z nim to juz inna sprawa. A tu to trzeba nauki posluszenstwa. I tym niech sie zajma szkoleniowcy.... bo ja ani czasu nie mam , ani sil, ani metod... a tamci znaja wiele charakterkow ;d i pewnie sobie z nimi poradza. Choc znam kilka osob. ktore opowiadaly, ze na ich psa nie bylo mocnych... ze pies na treningach ok- a wychodzac z nich - szatan :P Ze musieli sie niestety z tym pogodzic- bo do konca swych dni, tj. lat 11- byl rozbrykanym "nastolatkiem" :) No i nie wiem czy znajde cos na koty.... Moze wyjade na ksiezyc? Tam chyba ich nie ma.... buuuu hehehe -
Pies bez szans....odszedł na zawsze(*)(*)(*)
dczn replied to andzia69's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
[quote name='agnieszka32'] [FONT=Times New Roman][FONT=Verdana][SIZE=2]dczn, wybacz jeśli poczułaś się urażona, bo nie miałam takiego zamiaru, po prostu jestem przeciwna kolczatkom i wyraziłam swoje zdanie. Ale nie chcę się sprzeczać, bo może jeszcze na takiego „ciągnącego urwisa” nie trafiłam (i oby tak zostało), no i miałam szczęście ze smakołykami, bo moja Sara to łasuch jakich mało. Poza tym, z psami przechodzącymi z rąk do rąk może być zupełnie inaczej, tu na pewno masz rację. No, ale myślę, że Iza wybierze najlepsze wyjście dla niej i dla jej super-przystojniaka. Popróbuje tego i owego i zobaczy sama, co jest najskuteczniejsze. Pozdrawiam. [/SIZE][/FONT][/FONT][/quote] No wiesz co..... ja urazona? A czym? jo tys wyrazilam swoje zdanie tylko ;) Kolczatka jest na chwile... i od niej pies sie uodporni ;)... A lakocie... sluchaj- na dworze, jak kota zobaczy? hehehehe... nie ma zastepnika kota :))) to jest lakoc... nie no- ja wiem, ze trzeba na szkolenie.... ale ciemno juz jak z pracy wracam... i zimno... trza do wiosny czekac ;) Pozdrawiam A PSA MIEJSCE JEST W ŁÓŻKU OBOK PANI :):):):):) -
Pies bez szans....odszedł na zawsze(*)(*)(*)
dczn replied to andzia69's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
yhy- sprawia bol kolczatka... ale przynajmniej obojczyk mam na miejscu ;] boli, gdy ciagnie... wiec co robi pies? nie ciagnie :) Nie kazdego psa nauczysz roznosci na smakolyki... zwlaszcza jak nie opiekuje sie nim masa ludzi... nie tylko ty. No i rozne charaktery. Potrzebna masa czasu...Ja licze na wiosenne szkolenie :))) Tez mam dosyc kolczaty... Narazie lepsze to niz nic. Niz ciagniecie mnie po blocie, ucieczki ( bo nie utzrymalam smyczy), obtarte nadgarstki, zerwane zaczepy do smyczy... i masa , masa szkod. Pewnie, ze najlepiej nauczyc :) A juz najlatwiej mowic ;P