-
Posts
567 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by gosia15
-
[quote name='Asti'] Poza tym, co podano wcześniej - tylko człowiek posiada duszę nieśmiertelną.[/quote] No tak... bo tylko człowiek nie zasłużył sobie na powrót... i musi w nieskończoność tkwić w wyimaginowanym świecie zwanym rajem... Na dodatek wierzy, że trafi tam w nagrodę :diabloti:. Reinkarnacja bowiem jest dla zwierzaków- i ludzi, którzy w nią wierzą. Choć możliwe jest to, że ci, którzy w nią nie wierzą, obudzą się dećko zdziwieni nie w raju, a z ręką w nocniku :eviltong:.
-
[quote name='pinczerka_i_Gizmo']Według naukowców człowiek posiada rozum - zwierzęta instynkt. Według mojego przekonania człowiek ma w większym stopniu rozwinięty rozum niż zwierzęta. Wynalazł broń, narzędzia, urządzenia, mechanizmy - które zdecydowanie bardziej zagrażają zwierzętom, niż zwierzęce kły ludziom. Dlatego też człowiek jest wyżej od zwierząt zarówno gatunkowo, jak i patrząc na łańcuch pokarmowy. Psy są inteligentne, posiadają rozum, pamięć, wspomnienia - ale głównym "czynnikiem napędzającym" mimo wszystko jest człowiek. Pod względem rozumu i umiejętności przetrwania nasze zwierzęta niestety nigdy nie przewyższą człowieka. Jasne, że np.taki pies ma o wiele lepszy węch i słuch od naszego - ale my za to potrafiliśmy wynaleźć urządzenia, które są jeszcze czulsze od tego psiego. Gdyby człowiek nie posiadał rozumu, na pewno zostałby wyparty gatunkowo przez inne zwierzęta.[/quote] I tu się z Tobą zgadzam. I tylko człowiek- w odróżnieniu od zwierząt- potrafi zabijać nie dla jedzenia czy obrony terytorium, ale dla satysfakcji...:shake:
-
Gdy Zuzia do nas trafiła, nie wchodziła do łóżek, tylko grzecznie korzystała ze swojego koszyczka i posłanka, które dostała od Dolores. Aksel to niepoprawny podkołdernik. Po kilku dniach Zuzia zaczęła się od niego "uczyć": jak wchodzić do łóżka panci, tak, żeby jej nie obudzić :cool3:. Jakiś czas temu postanowiłam z TZ to zmienić. Piesy mają posłanka obok naszego łóżka i tam mają spać. Z Zuziną nie było żadnycz problemów, natomiast Aksel od początku nie dawał za wygraną. Leżał na posłanku tylko trochę, po czym wślizgiwał się się pod kołdrę. Wstawałam w nocy kilka razy przenosząc go na rękach na posłanko i przykrywając go kocykiem. Zuzia w tym czasie spała tak, jak ją przykryłam na początku :loveu:. Ostatnio dwie noce spędziłam w pracy i mój TZ był z piesami sam. Dziś rano, gdy jeszcze spałam, córka utrwaliła komórką efekty mojej siężkiej pracy :mad:.
-
Zuzia ma bardzo silne poczucie własnej wartości :eviltong:. Córka zabrała ją na spacer i po drodze spotkała kolegów. Ci myśleli, że to Aksel, i dwaj, wyciągać łapy do głaskania. Bez uprzedzenia :mad:! Mamo!- mówi córka przez teleon- ale się zdziwili! Ledwo z życiem uszli :evil_lol:!... A co?! Gdzie z łapami do księżniczki ?! :diabloti:
-
Na drugim końcu świata Maksia odnalazło szczęście...
gosia15 replied to Neczka's topic in Już w nowym domu
Cały czas mam nadzieję, że los się do Maksia uśmiechnie. -
Wtedy, w nocy córka powiedziała mi, że kuleje na jedną łapę i ma żebra na wierzchu. Ja byłam wtedy w pracy w Katowicach. psa zobaczyłam dopiero rano i (już?) nie kulał. Z tymi żebrami też przesadziła, ale pewnie dlatego, że jeszcze nie widziała wychudzonego psa, a przy naszych podkołdernikach wyglądał faktycznie licho. Moim zdaniem to pies domowy błąkający się od kilku dni. Potwornie głodny i zmęczony. Pełna miska i sen na puszystym kocu dobrze mu zrobił.
-
Dzisiejszej nocy, ok. godziny trzeciej, młodzież wracająca z nocy filmowej w City Center (w tym moja córka), napotkała w okolicy Doner Kebab wałęsającego się, żebrającego o jedzenie psiaka. Straż Miejska nie mogła przyjechać, ponieważ nie mieli wolnego patrolu (nie kłamali, sprawdziłam prywatnie, naprawdę mieli długą interwencję). Córka zabrała psiaka do domu na przechowanie do rana. Ja byłam wtedy w pracy. Rano, po moim powrocie zawiozłyśmy psiaka do schroniska (serce się kraje, ale nie mógł zostać u nas). Po sprawdzeniu naszej wiarygodności psiak został przyjęty. Jest domowy, grzeczny, łagodny i ufny. Ładnie chodzi na smyczy, reaguje na komendy, w aucie siadł od razu grzecznie na tylnym siedzeniu. Sam otwiera sobie drzwi skacząc na klamkę ( u nas z łazienki nie wyszedł, bo córka użyła klucza, ale w schronisku z kojca wyszedł w ciągu kilkudziesięciu sekund). Jest średni, czarnobrązowy, podpalany. Może ważyć ok. 14 kg. Mam nadzieję, że wyszedł sam z domu i ktoś go szuka. Proszę o pomoc w rozglądaniu się za ogłoszeniami o zaginionych psach.
-
Kika - czy życie ma tylko złą stronę...? MA DOM
gosia15 replied to Izunia0520's topic in Już w nowym domu
Wierzę, że i jej się poszczęści. -
Pewnie. Na jedzonko czeka zawsze i to najlepiej w okazałych ilościach. Jakiś tydzień temu nałożyłam psiurom do miseczek i poszłam do łazienki. Po pół godzinie Zuzia zaczęła kłaść się na podłodze strasznie kwiląc. Po dokładnym obmacaniu stwierdziłam. że boli ją brzuch :shake: . Po jakimś czasie Zuzia zwymiotowała. Jejku! Ile tego było :crazyeye: ! Toż ona zjadła wszystko co było i w jej misce, i w misce Akselka :-o ! Od tamtej pory pilnuję psiury przy jedzeniu. Aksel to niejadek, więc chętnie zostawia jej swoje porcje, a Zuzia wcina wszystko i w kazdej ilości :razz:. Pasibrzuch jeden :mad:.
-
Słodziak nie ma domu, nie ma również łapy....Już u siebie.
gosia15 replied to Izabella Hossa's topic in Już w nowym domu
Taki koffany Słodziaczek :loveu:. -
[IMG]http://img231.imageshack.us/img231/5744/1410082123oh1.jpg[/IMG] [IMG]http://img90.imageshack.us/img90/5950/1410082122mf1.jpg[/IMG] [IMG]http://img65.imageshack.us/img65/4395/1410082126rh5.jpg[/IMG] [IMG]http://img65.imageshack.us/img65/976/1410082125ni9.jpg[/IMG] [IMG]http://img90.imageshack.us/img90/3479/1410082127yt5.jpg[/IMG] Upodobały sobie łóżko mojej córki :diabloti: