-
Posts
795 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by Belula
-
Zaniepokojona, zadzwoniłam do Cioteczki pixie, co się stało, czego to do tej zupki dodała??? A ona, że już dała antidotum. Na dowód zdjęcia z salonu! [IMG]http://images44.fotosik.pl/25/d15705385e7d9307med.jpg[/IMG] Atmosfera anielska! [IMG]http://images33.fotosik.pl/396/26221e99492bb27bmed.jpg[/IMG] No i zbiórka w kuchni oczywiście: [IMG]http://images50.fotosik.pl/25/c8563ac7350d88f5med.jpg[/IMG] [IMG]http://images31.fotosik.pl/391/16f2b021993f911fmed.jpg[/IMG] [IMG]http://images35.fotosik.pl/25/c0dc878a42c3c22amed.jpg[/IMG]
-
Czapkę niewidkę zdjął sobie w samochodzie!! Jak się obejrzałam to zobaczyłam takie cóś między paczkami [IMG]http://images49.fotosik.pl/40/2b6f9265017c6da3.jpg[/IMG] A jak dojechaliśmy na miejsce... Przywitała nas Cioteczka łaskawie.... Gorąca zupka dla psiaków była! [IMG]http://images31.fotosik.pl/420/0ac9faa7f075ee83.jpg[/IMG] [IMG]http://images30.fotosik.pl/305/bb5c57f0852d1092.jpg[/IMG] Ale, nagle?? Następnego dnia, Adept jakoś zmalał..... [IMG]http://images32.fotosik.pl/419/27acb8f0f3d680c7.jpg[/IMG] [IMG]http://images34.fotosik.pl/419/18cb0df7b1397219.jpg[/IMG]
-
Nie pogadasz już ze mną , jestem wśród aniołków....
Belula replied to Waldek's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
Przynajmniej przez ostatnie swoje dni miałeś cieplutko i byłeś kochany.... -
[quote name='osho'][COLOR=DarkSlateGray][COLOR=DarkGreen][B]belula[/B][/COLOR], widzę że obrazek klamki w podpisie masz niepodlinkowany, więc pozwoliłem sobie to poprawić :diabloti: [URL="http://www.dogomania.pl/forum/f28/klamka-zapadla-usypiamy-zabojczyni-z-krezla-ujeta-zobacz-zdjecie-za-kratami-126262/"][IMG]http://images46.fotosik.pl/40/1cbd67cab29fd517.png[/IMG][/URL] [/COLOR][/quote] Yasne osho, dziękuję! Ty zawsze jesteś na warcie. Nie da się "lewizny" puścić, jak jesteś w pobliżu. I Klamka właśnie tu siedzi i też dziękuje. Przysięgam! ;)
-
Pogotowie i Straż dla Zwierząt - Pytania, pytania, pytania....
Belula replied to medar's topic in Fundacje i stowarzyszenia
Dla mnie, osobiście ten wątek się przydał. Kiedyś go sobie na spokojnie przeczytam dokładniej.. Wprawdzie nie za bardzo mnie interesują rozgrywki między ludźmi, ale czasem przydaje się wiedzieć z kim mamy do czynienia. Fajnie jest też wiedzieć, komu można zaufać, opowiedzieć o sobie, albo prosić o pomoc. Doceniam też pracę "klikaczy". Gdyby nie ich godziny spędzone przy kompie, podnoszenia wątków, ogłaszania, bannerki, bazarki i aukcje, to wiele psiaków nigdy domu by nie znalazło. Ja u siebie mam DT/DS i tym się zajmuję. -
Zagłodzona sunia, Ma wspaniały domek u Morgan, Dziękujemy :))))))))
Belula replied to Ksera's topic in Już w nowym domu
A niektóre ciotki kochają na odległość. Bo w domu mają identiko bliźniaczkę! To naprawdę nieprawdopodobne, jak są podobne. :) -
Pogotowie i Straż dla Zwierząt - Pytania, pytania, pytania....
Belula replied to medar's topic in Fundacje i stowarzyszenia
Dzięki za Pw, że o mnie piszecie. Widzę tu wiele wypowiedzi na mój temat. Wobec tego juz wyjaśniam, jeszcze raz napiszę, jaka u mnie była sytuacja, przez ostatnie około 2 tygodnie. tata w szpitalu. syn w szpitalu. tata umarł. kilka dni wielkiego stresu i zamieszania rodzinnego. Pechowo zepsute oba moje samochody. Kłopoty z TZ (co nie ma wpływu na moje zajmowanie się psami), Ponieważ prowadzę jednoosobowo firmę, obroty i zarobki siłą rzeczy musiały spaść. Dlatego prosiłam o pomoc w sfinansowaniu sterylki Klamki. Nie prosiłam o inne pieniądze. Zofia pomogła przy sterylce, sllepingbyday zaprowadziła Klamkę na kontrolę do weta. Serdecznie dziękuję. Obecnie wszystko się uspokoiło, i w domu znowu jest spokój. To, że ktoś wspomniał, że Klamka może być szczenna, to nie znaczyło, że mam taką pewność. Jak tylko zaczęła się zaokrąglać, zaczęłam dzwonić. Pierwszy telefon wykonałam do PiSDZ, z zapytaniem, czy sfinansuje sterylkę, na co otrzymałam odpowiedź, że tak. Później skontaktowałam się z Zofią, prosząc o polecenie dobrej a niedrogiej kliniki. W tym czasie wydarzyło się nieszczęście w mojej rodzinie, co spowodowało, że nie mogłam zająć się sama wożeniem Klamki, ale Zofia sama zaoferowała pomoc. Bardzo mi to pomogło. Nie wiem, dlaczego w tej, trudnej dla mnie sytuacji, wiesza się na mnie psy. W tym czasie, wszystkie moje psy były dobrze nakarmione, wygłaskane i nie pozostawały w domu same na długo. Ponieważ pracuję w domu. Psy dostały nowe obroże, obroże przeciwpchelne, zastosowany jest Fiprex. Mają podawane witaminy i biotynę. Sucha karma stoi, ale prawie codziennie im gotuję, z mięsem, warzywa, makaron, czasem drobna kasza. Dostają codziennie troszkę oleju słonecznikowego, w misce. Mam ogródek, na który wychodzą kilka razy dziennie, jak również wychodzą na spacery do parku ( z wyjątkiem misia na razie). Pogłowie. 1. Kafar, 6 lat temu wzięty z Palucha. Miał zostać uśpiony ze względu na nieopanowaną agresję. Gryzł wszystko i wszystkich. Dzisiaj jest naszym najukochańszym towarzyszem, miłośnikiem dzieci. Jego zdjęcia, oraz historię można obejrzeć na naszej klasie, jego profil: Kafar Zajadły (za jadłem się uganiam). :) 2. Łatek. Wzięty kilka miesięcy temu ze schroniska w Łodzi. Bida, starość i depresja. Dzisiaj biega, szczeka, grzeczny i bezproblemowy, wątek i zdjęcia na dogo. 3. Klamka, to wiecie, 4. Kamyk, też wiecie, Co do adopcji Klamki, ja doskonale zdaję sobie sprawę, że będzie ona wymagać osoby bardzo odpowiedzialnej, która pozna jej przeszłość. Obserwuję ją już od kiedy u mnie jest, i wiem, że w odpowiedzialnych rękach dożyje ona starości w dobrym domu, dając dużo satysfakcji i miłości nowemu Panu. Tym niemniej dziękuję za rzeczowe uwagi Vectrze, bo rzeczywiście tu trzeba chuchać na zimne i człowiek nie może dopuścić do nieszczęścia, bo czegoś zaniecha. Co do moich umiejętności hodowli i chowu psów, to zeznam, że od z górą 30 lat zajmuję się psami. Mam mnóstwo przeczytanych publikacji za sobą i wiele doświadczeń osobistych. Jestem od wielu lat członkiem związku kyn. Prowadziłam przez kilka lat czynnie hodowlę owczarków niemieckich, szkolenia, wystawy, pielęgnacja i zywienie. Z hodowli zrezygnowałam, po wizycie (przy odbiorze Kafara) na Paluchu. Ogrom nieszczęścia mnie tak poruszył, że postanowiłam już nigdy w życiu nie mieć innego psa, jak tylko nieszczęśnika. Pomimo, iż mam szufladę pełną medali z wystaw. (Zaznaczam, że w ocenie owczarków bierze się pod uwagę nie tylko pokrój i eksterier, ale cechy psychiczne i gotowość do pracy). Od dziecka szkolę psy. Moim pierwszym wyszkolonym psem w podstawówce był collie. Znał perfekt "psa towarzyszącego". Wyuczyłam go również "języka migowego". Wszystkie komendy na gesty. Był nadzwyczaj subtelnym psem i reagował na najmniejszy ruch palcem z drugiego pokoju. Zwłoka w wykonaniu komendy wynosiła 0,5 sek. Dla niedowiarków zeskanuję zdjęcia, na których jest on w różnych pozach i sytuacjach i zamieszczę na wątku, o moich psach. Link niedługo pokaże się w podpisie. Wyszkoliłam wiele owczarków niemieckich. Psy szkoliłam sama, osobiście, poświęcając na to wiele czasu i miłości. Zazwyczaj psy moje dostawały maksymalną ilość punktów. Chyba mam świadectwo z egaminu mojego psa Azyla, wyszkolonego eksternistycznie. Był niezwykle agresywnym psem, musiałam na egzamin założyć mu kaganiec, żeby nie został zdyskwalifikowany za "ubytki" sędziego. Za ten kaganiec dostał minus, ale zachował się przyzwoicie. W wolnej chwili, jak tylko odnajdę to świadectwo, zeskanuję je i zamieszczę na w/w wątku moich psów. Świadectwo wydawał legendarny Pan Brzezicha. Którego książki kiedyś, pożarłam (oczami oczywiście). Dlatego podejmuję się opiekować psami nie zsocjalizowanymi, agresywnymi, trudnymi, lub starymi. Bo mam naprawdę doświadczenie, jak to robić. Uważam, że są beznadziejne przypadki, ale to wielka rzadkość. Innymi psami nie chcę się zajmować. Mam takie prawo. A dlatego, że dla innego, łagodnego i spokojnego psa, łatwo znaleźć dom. DT, czy DS. Ja chcę ratować te, na których położono krzyżyk. Nie mam tu pretensji, do osób, które chciały uśpić Klamkę. Wiem, że nie widziały wyjścia innego z tej sytuacji. Nikt nie mógł, czy nie chciał jej zabrać do siebie, a nie można było pozwolić na to , aby (jeżeli rzeczywiście), nadal zagryzała inne psiaki. Tu mam pytanie, ile w końcu psów zagryzła, myślałam, że 5, teraz słyszę 4. Martwy pies, to nie jest bułka z masłem, proszę o precyzyjne okreslenie. A to dlatego, że może liczba ta wynosi zero? Bo 4, a 5, to bardzo wielka róznica. Nie chodzi mi tu o oczernianie kogoś, tylko o w miarę dokładne rozpoznanie (bez pomówień). Dla jej dobra. W tej chwili żadnej, większej pomocy nie potrzebuję, ale dziękuję za pw z ofertami. Co do brakujących szczepień misia i klamki, to dam sobie radę, na prawdę nic więcej nie potrzeba. W najbliższym czasie Misio będzie wysterylizowany. Zawożę go sama do kliniki, nanej tu na forum, z pomocy rottweilerom, na ul Fieldorfa, wet. Monika Batog. Jeszcze raz dzięki za oferty pomocy. Najbardziej mi potrzeba słów wsparcia. W każdej rodzinie zdarzają się nieszczęścia, jak widać i w mojej. Ale zwierząt będących u mnie to nie dotknęło, nie chodziły głodne, smutne i zapomniane. -
Pogotowie i Straż dla Zwierząt - Pytania, pytania, pytania....
Belula replied to medar's topic in Fundacje i stowarzyszenia
[quote name='ARKA']:angryy::angryy::angryy: a Ty Belula na co czekalas, ze ciaza Klamki "rozejdzie sie po kosciach"?? Gdyby nie czujnosc innych byla by Klamka i ile szczeniat, z 9 conajjmniej??:angryy::angryy::angryy: Do Ciebie na dt nie moze trafic [B][U]ZADEN[/U][/B] pies, tyle powiem.[/quote] MASZ ZŁE INFORMACJE, na temat chronologii zdarzeń dotyczących sterylki Klamki. Klamki nikt nie widywał, oprócz mnie, więc czyja czujność to była? Ja zaczęłam szukać lecznicy, a że nie mam doświadczenia w sterylkach, zapytałam inną koleżankę z dogo, o wskazanie mi dobrej. Ona zaoferowała się, zawieść Klamkę osobiście, bo to daleko w Magdalence i było jej akurat po drodze. Zgodziłam się, nawet chętnie na tę pomoc bo: - mój syn jest w szpitalu, kłopot wielki, jeżdżę co 2 dzień do Garwolina. - jest jeszcze drugie dziecko w domu. - mój ojciec był tez w szpitalu,. - akurat wtedy umarł. - jeszcze inne kłopoty z TZ. - w sumie 4 psy i dwa koty. A za sterylkę zapłacił PiSDZ. Zanim wydasz wyrok (co to kogo zresztą obchodzi), ale jeśli już, zapytaj drugiej strony. Bo może nie wiesz wszystkiego. Ja nie mam nic do ukrycia, wszystkie rzeczy będę pisała na forum otwarcie. Teraz idę do stomatologa, bo od kilku dni mam zapalenie, i ból. -
Pogotowie i Straż dla Zwierząt - Pytania, pytania, pytania....
Belula replied to medar's topic in Fundacje i stowarzyszenia
Z tego wszystkiego rozumiem, że źle się stało, że przyjechał PiSDZ po psa w rowie, źle, że zapłacił 3000zł (nie 3 grosze, jak napisała jedna tutaj), źle, że po otrzymaniu faktury za hotel, zaoferował publicznie że zapłaci? O co tu chodzi? Ze nie ma czasu odbierać telefonów? Jaki wpływ na leczenie Rufusa miały nieodebrane telefony?? Co to znaczy "trwa ustalanie kosztów hotelu" ? Ile to będzie trwało?? Ten jeden telefon do hotelu? Z tego co wiem, to w PiSDZ nikt nie przesiaduje godzinami przy kompie. Wszyscy sa czymś zajęci. Wpiszcie w google ich nazwę, i może otworzą się Wam oczy na to, ile oni kilka osób) mają interwencji, co codziennie robią? Jak wyglądają sprawy przez nich prowadzone. Może kogoś tu zailnetesuje, że prawie WSZYSTKIE ich interwencje kończą się w sądzie i po nieraz wielu miesiącach, czy latach kończą się UKARANIEM oprawców! Zajmują się nie tylko psami, ale np świniami w gospodarstwach wiekjkich, którym "oszczędni" chłopi wyrywają jajka bez znieczulenia, gołębiami u zwyrodnialców, itp. Czy naprawdę chcecie, aby w przyszłości już kompletnie nikt nie przyjechał do psa w rowie??? A może niech się wszyscy dorzucą do leczenia Rufusa? Ja chciałam go do mnie zabrać, na DT,(o czym rozmawiałam z kimś z Psiego Anioła i on to potwierdzi, czasem zagląda na dogo). Ale niestety zablokowałam się dwoma krężlowskimi, z których jedna suczka miała być uśpiona, za wrzaskiem niektórych dogomaniaków, obecnych tu. PiSDZ sam, bez mojej prośby zaoferował mi zwrot kosztów tej suki, i to uczynił. To kto ile zaoferuje na hotelik Rufusa? KTO? -
Nie pogadasz już ze mną , jestem wśród aniołków....
Belula replied to Waldek's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
Słodki maluszku, bardzo fajnie, że już lepiej się czujesz! Ty strasznie młodziutki jesteś, nawet ząbków nie masz.... To co Ty Skarbie jadasz?? Specjalna kuchnia chyba dla Ciebie jest u Twoich Pańciów! Opowiedz jak Cię karmią... A może jeszcze jakieś foto zrobią słodziakowi? -
Dawno się nie odzywałam, bo miałam kłopoty rodzinne. Jednak nie zapomniałam o dziewczynce. Niedawno jechałam do Berlina, i postanowiłam sobie osobiście wypytać okoliczne instytucje o ten wypadek itp, Przejeżdża się przez to tragiczne miejsce..... Niestety, rano w Berlinie dostałam wiadomość, że mój tata w szpitalu.. I wracałam "na sygnale" do domu.. Nie zatrzymałam się nieststy nigdzie. Poczyniłam jednak obserwacje. Miejsce tragiczne, Znaki ostrzegające o wypadkach. Tablica - czarny punkt. Pobocza usiane krzyżami. Trwa przebudowa drogi, prawdopodobnie dlatego... Przejeżdżałam obok Lubrzy. Spośród wielu krzyży znalazłam miejsce, gdzie były trzy obok siebie. To mogło być to miejsce. Zaraz obok jest motel, gdzie chcę zadzwonić i wypytać. Na pewno ktoś z pracowników cos wie, był gapiem itd... Zrobiłam zdjęcia... Zamieszczę, jak najszybciej. Wykrywko - taką mam koncepcję, że w wypadku były dwa psy. Jest jednak taka możliwość, że ten rottweiler jednak nie żyje, a tego drugiego odebrali właściciele (współuczestnicy wypadku - też jedna ich ofiara była), bo tak twierdził Pan z firmy która wiozła te psy. Ale 100 procent pewności nie ma. Dlatego jeszcze będę dzwonić do tego motelu koło Lubrzy.
-
Cudny psiak latami na kablu elektrycznym! JUŻ W NOWYM DOMKU!!
Belula replied to anetek100's topic in Już w nowym domu
Nie chciałam się narzucać nowej Pani Tobiaszka, i nie wydzwaniałam do niej... Ale ciekawość mnie zżera.. Macie może nowe wieści?? Czy skociał już zupełnie, czy drzemią w nim resztki psiej natury? -
Dawno nic nie pisałam o Łatusiu... Ma się dobrze, dużo śpi, je z apetytem, lubi wychodzić na ogródek, nawet mimo deszczu i zimna. Zawsze też sprawdza okolice bramy, czy czasem jakiś intruz nie zbliża się... Naprawdę nie ma z nim kompletnie żadnych kłopotów. A co do lustra w pokoju, to nadal się nie przyzwyczaił. Cały czas tam zagląda, macha ogonem do mojego odbicia... Widzę, że chciałby zwiedzić tamten pokój... Ale nie może tam wejść... Często kładzie się tyłem do nas, leży i obserwuje tamten pokój i to co się tam dzieje... A, że jest przygłuchy, to nie kojarzy dźwięku z tyłu, z obrazem z przodu... :)
-
[quote name='magda222']U Negry OK:) Co jakiś czas dostaję MMSem jej fotki z wywalonym do góry brzuchem :) Wygląda na przeszczęśliwą :loveu:[/quote] A czy takie MMS-y możesz kabelkiem wgrać na komputer i nam tu zaprezentować. Wprost uwielbiam porównywać sobie fotki "poprzednie" i te już szczęśliwe.. :)
-
Te koty, to jej zapas pożywienia na wszelki wypadek, dlatego jeszcze żyją :) A Klamkowa ma wadę. Nie wiem, jak wytrzymała w Krężlu i Maciejowicach.... Nie znosi zimna. Nawet, jak jej się chce.. to zatrzymuje się w progu... Trzeba mocno się zaprzeć i obie ręce przyłożyć do zadu i mooocno pchać. Jednak wtedy przód jakoś skręca i zawraca.... Trudna sprawa...
-
[quote name='sleepingbyday']to ostatnie zdjęcie cuuudne. kicioka nie miałam zaszczytu zobaczyć, julka ma tylko dwie nogi, bella ti chyba wspominałam, to nie belul? a biednego kafarka przyznaję, pominełam, bo schwanyw tej budzie i nic nie widac. choc przeciez słychac. ale jak człwoiek nie pomiział, nie pocmokał...[/quote] No kochana! Nie znasz Jego Wysokości Kiciokowatości?? To masz kolejną audiencję już wpisaną. Nie wymówisz się! :P sorry za offa, ale Klamka go lubi... [IMG]http://images26.fotosik.pl/299/7279cb1c7248fcddmed.jpg[/IMG]
-
A tu innym razem, też spacerek... [IMG]http://images35.fotosik.pl/36/992f1a13a4e84a8emed.jpg[/IMG] [IMG]http://images42.fotosik.pl/36/9efecb7d16039625.jpg[/IMG] [IMG]http://images35.fotosik.pl/36/89de45bac5aa3d87.jpg[/IMG] A tu Klamka wspomina Diego...... [IMG]http://images33.fotosik.pl/417/d776f6c4022f34d4med.jpg[/IMG] Nie uwierzycie, ale długo się przyglądała.... Zdążyłam wyciągnąć komórkę i pstryknąć.... Chyba razem się popłakałyśmy...
-
Wychodząc na spacer [IMG]http://images33.fotosik.pl/417/b60653e5f557e05bmed.jpg[/IMG] Zwróćcie uwagę na ślady na szyi :( [IMG]http://images44.fotosik.pl/37/83fe8b494cf158c7med.jpg[/IMG] [IMG]http://images25.fotosik.pl/300/d87a96a54a474ebfmed.jpg[/IMG] [IMG]http://images42.fotosik.pl/36/b7204224d1e21a1c.jpg[/IMG] I odpoczynek :)[IMG]http://images32.fotosik.pl/411/fecde66ccbdcfeb9.jpg[/IMG]
-
[quote name='Isadora7']Belula i Klamka - ciotka Isadora melduję się na liście obecności i ... zaczyna rzexbic allegro i takie tam dla Klamci. Belula kontakt na ciebie jak rozumiem?[/quote] Tak, na mnie Słoneczko... Wielkie dzięki... Chcesz jakies foty Klamkowskiej? A masz tu próbki :) [IMG]http://images28.fotosik.pl/301/0722067cd0b951c8med.jpg[/IMG] Klamka tym razem wałkoni się z Kiciokiem :) [IMG]http://images34.fotosik.pl/412/88a82af00cc40e46.jpg[/IMG] A tu nasza "domowa modelka". Zwróccie uwagę na nieszczęsne "wrzyny" na szyi, nawet podwójny widać ślad. [IMG]http://images50.fotosik.pl/36/e9c3951eb9f1cf71med.jpg[/IMG]
-
Byłaś jeszcze u Julki, Bella, Kicioka i Kafara .. Nie doliczyłaś się wszystkich Słoneczko :) [IMG]http://images47.fotosik.pl/36/8763abcf2323fa61.jpg[/IMG] A tu fotki po sterylce, jaka grzeczna dziewczynka. [IMG]http://images32.fotosik.pl/411/9c1f24536d6e38c6med.jpg[/IMG] [IMG]http://images45.fotosik.pl/36/25dac3464f179b9dmed.jpg[/IMG] Kochana Klamkowizna....