kredka
Members-
Posts
543 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by kredka
-
Witamy się :p piękna galeria :loveu:
-
Cudowne Tofisko :loveu: witamy się :razz:
-
Zapomniałam jak to było z tym wstawianiem zdjęć.Pfff...ale ze mnie ciamajda ;) Więc narazie musicie się zadowolić fotosikiem. Oskarek i jego pierwsza agillitowa lekcja w domu :] [url=http://www.fotosik.pl/pokaz_obrazek/c7a06986a978dc04.html]SDC18273.JPG | | Fotki, Zdjęcia, Obrazki Fotosik.pl[/url] Czekam na nagrodę...[url=http://www.fotosik.pl/pokaz_obrazek/a15ed2e8a8fb7bbd.html]SDC18271.JPG | | Fotki, Zdjęcia, Obrazki Fotosik.pl[/url] Z zabawką-którą sama zrobiłam :) [url=http://www.fotosik.pl/pokaz_obrazek/e711e76b42c577f9.html]SDC17738.JPG | | Fotki, Zdjęcia, Obrazki Fotosik.pl[/url] Abrowa moja :) oczywiście z ulubioną zabawką-wężem. [url=http://www.fotosik.pl/pokaz_obrazek/501a79776f5852f7.html]SDC17907.JPG | | Fotki, Zdjęcia, Obrazki Fotosik.pl[/url] Rzucisz wkońcu tego węża?:mad: [url=http://www.fotosik.pl/pokaz_obrazek/15e60c08d905bb37.html]SDC17897.JPG | | Fotki, Zdjęcia, Obrazki Fotosik.pl[/url] I na koniec nasza kochana CZUCZU;) która umie czytać. [url=http://www.fotosik.pl/pokaz_obrazek/5cd98d311e2fadc8.html]SDC17691.JPG | | Fotki, Zdjęcia, Obrazki Fotosik.pl[/url] Tak więc.U nas wszystko w porządku :] Wróciła mi nadzieja że z rozpieszczonego Oskarka uda mi się jeszcze zrobić usłuchanego psa,jest coraz lepiej :) Abra?Ona jak zawsze...wariat do potęgi ętej :P Z obojgiem ćwiczę podwórkowe agility,narazie tylko przeszkody i mini slalomy ;) Potem dodamy huśtawkę i kółko.Wakacje się kończą...nie zdążyliśmy spełnić wszystkich wakacyjnych planów,to nic...przecież będą następne :) Pozdrawiamy ;**
-
Witamy witamy :) Spacer?Hm...byłabym w siódmym niebie gdybym mogła pospacerować z inną dogomaniaczką i jej psem ;) ale...jest problem,otóż moja sunia nigdy nie jeździła autobusami i mógłby być problem z dojechaniem do was :( Abra pewnie z twoim Rokusiem by się zakumplowała,jednak teraz brak funduszy na podwózkę,więc musimy chyba czekać do ferii albo kolejnych wakacji :placz: Pozdrawiam serdecznie ;* A to twoje zaślinione krówsko jest cudowne :);* wyściskać i wycałować :) [!] :loveu:
-
Potem wstawię fotki ;) teraz muszę uciekać-mama goni do sprzątania :mad::evil_lol: Powiem tylko że u nas wiele się dzieje :) i od jakiegoś czasu trenuje z psami agility,nasz tor to krzesła,grabie,miotły i wiaderka x) :P Idzie nam nawet nawet... pójźniej większe relacje :)
-
Witamy się ;] ja również z moją sunią onkowatą ćwicze agility :) ale nie mamy profesjonalnego toru ;p nasz tor to grabie,miotły i wiaderka x) A w Nerusiu to się chyba zakochałam :oops: śliczności :loveu:
-
mam nadzieje że szybko znajdzie dom.
-
Teraz opowiem o Abrze.Szłam z nią pewnego wieczoru-było po 23,koło lasu-chociaż wszyscy nazywają go parkiem.:P Pełno krzaczorów,ciemno i droga prowadząca do domu.Idę sobie elegancko,słucham muzyki...Abra jak zwykle nos przy ziemi.Nagle słyszę łamiące się krzaki tuż kawałek przed nami.Trwało to chwilę...myślałam że pewnie jakieś zwierzę.Abra nadsłuchiwała...ale szłyśmy dalej.Przeszłam jakieś 4m,a tu wyskoczyło "coś" z przeraźliwym krzykiem.Abra w tym samym momencie zaczęła wrzeszczeć,ledwie co ją utrzymałam.Rwała się,szarpała...tamten ktoś w bluzie zaczął uciekać,i krzyczeć "nie puszczaj jej"...poznałam po głosie że to mój kolega ;) Chciał mnie nastraszyć :P Zawołałam go,siedliśmy na przeszkodzie ale my musiałyśmy siąść trochę dalej bo Marek bał się że go ugryzie.Teraz kiedy idę z nią to mija nas szerokim łukiem :P mimo moich zapewnień że nic mu nie zrobi,woli nie podchodzić ;) Powiedział mi nawet że znowu mnie będzie straszył ale tym razem jak będę bez psa.:]
-
Dziękujemy dziękujemy :) niedługo postaramy się dodać nowe zdjęcia. pozdrawiamy ;**
-
A ja mam onkowatą sunie :] i kundelka :) kocham je ponad wszystko!za żadne skarby bym ich nie zamieniła nawet na najpiękniejsze rodowodowce :)
-
Takie prezenty są najlepsze!!:loveu:
-
Labrador asystent za TM, nie udalo sie :(
kredka replied to jayo's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
a czy sunia po odzyskaniu sprawności chodzenia będzie nadal asystować dziecku? -
są i plusy i minusy.Plus jest taki że jeśli pies dużo kosztuje można go kupić za połowę ceny,ale natomiast minusem będzie to że trzeba o wszystkim decydować z drugim właścicielem.
-
Ja moją sucz zabieram na wyprawy do lasu czy na łąke.Tyle że ja jadę na quadzie a ona biegnie obok.Moim zdaniem to nie jest żadno katowanie...pies się porządnie wybiega i jest zaspokojony.Pozatym aby zapewnić psu bezpieczeństwo trzeba go najpierw nauczyć biegać przy maszynie.Potem będzie biegł obok,no ale i trzeba uważać z prędkością...żeby w razie potrzeby zahamować.Nie jest to niebezpieczne jeśli ktoś bierze pod uwagę tylko i wyłącznie wybieganie psa a nie to żeby dupę powozić.
-
ja robiłam ostatnio sznury do przeciągania...pletłam małe warkoczyki,potem te małe podzieliłam na trzy kupeczki i zrobiłam taki duży warkocz,na dole zostawiłam kilka frędzelków na górze zrobiłam rączke i tak oto mamy sznur do przeciągania ;p kiedyś może wstawię foto...bo teraz nie wiem gdzie ono jest ;p
-
O to gratulacje ;) nie pamiętam tej fotki. Ja wysłałam też zdjęcia mojej suczki ale nie liczę że coś wygramy ;p
-
Molli nie pozostaje ci nic innego jak zawiadomić władze. ja nadal wychodzę w strachu,i będę wychodziła do póki ten pies będzie żył na tej ziemi.Za dużo się naoglądałam jak gryzie psy...taki strach już poprostu zostaje.Jak widać nie tylko ja mam takie problemy...ale z tego co czytam to w prawie każdej wsi są takie przypadki,może i jednorazowe ale są.Ludzie są nieodpowiedzialni i tyle...może gdyby mandaty były większe to coś by się zmieniło?
-
Wczoraj też miałam okazję spotkać się z tym psem,szedł z synem właściciela i jego dziewczyną.Pies był na dłuższej smyczy wiec ja mówię do kumpeli "zejdź trochę bo ja się go boję" a moja kumpela na głos "ja nie będę chodziła po krzakach bo ty się boisz tego kundla" a on od razu go zabrał :)
-
Widzę że ktoś tu tak samo nazwał psa :loveu: Też mam Abrę,i też miałam ten problem :evil_lol: Wszystkie ONkowate Abry się chyba tak zachowują:evil_lol: Czy twoja Abrusia umie komendę siad?:) jeśli tak to w pierwszej chwili kiedy wchodzisz do domu powiedz "siad",podejdź i przykucnij,pogłaszcze po głowie a potem daj komendę "na miejsce".U mnie zaczyna skutkować,oczywiście ze 100 razy mój Aber miał w 4literkach komendę,więc jak wchodziłam miałam w ręku kostkę i wtedy skutkowało !;):cool3: Teraz zaczyna bez kości...;)
-
Mojej suni też jedno uszko nie stoi ale moja to kundel ;) Uszka mogą jeszcze stanąć,ale właśnie można podawać jakieś wspomagacze. Piesek jest śliczny!!:p Mam nadzieje że uszka staną. A tak nawiasem,znam jednego psa z rodowodem(nie osobiście),który ma klapnięte jedno ucho,ale na wystawy właściciel wkłada mu taką usztywniającą wkładkę żeby pies lepiej wyglądał ;)
-
Jak wyciągnąć Samoyeda ze schroniska? POMOCY
kredka replied to brzozia85's topic in Już w nowym domu
Może być też tak że kierowniczka chce na nim zarobić ;/ znam jeden przypadek...dziewczyna,właściwie moja znajoma chciała wziąć dalmatyńczyka ze schroniska.Kierowniczka odmawiała.Najpierw gadała że jest agresywny,potem coś innego i tak za każdym razem.Jak się potem okazało,pies został "oddany" i nie chcieli udzielić informacji gdzie się znajduje.Wydaje mi się że poprostu go sprzedała za dobrą cene.Bo dlaczego nie oddała go tej dziewczynie,która chciała go wziąć,zapewnić mu dom,chciała zabrać z rodzicami kierowniczkę do domu na sprawdzenie warunków a ona kategorycznie odmawiała.:shake: różne rzeczy się teraz dzieją...dodam tyle że pies również przechodził kwarantannę,miała trwać 14 dni a w 11 dniu psa już nie było?;/ -
[quote name='bonsai_88']Co do beaglów to ja się dołączę - osobiście znam takiego, który atakuje wszystkie psy... no i beagel mojej cioci - w kłębie to ma chyba z 50 cm, a wagę juz 20 kilo przekroczył.... a moja ciociunia kochana nadal się upiera, że on rasowy "tylko rodowodu nie mam, bo on był ostatni z miotu". Taa... szkoda, że nie mówi "najmniejszy"[/quote] skąd ja to znam? ;/ "rasowy tylko rodowodu nie ma" hah...ludzie poprostu kupują psy "rasowe" a przynajmniej przypominające rase,a potem nie mogą przyjąć do wiadomości że to kundel,bo przecież wydali 400zł na kundla z giełdy.Oj znam wiele takich przypadków.
-
[quote name='WŁADCZYNI']Moim zdaniem pies nie ma prawa zaatakować bez komendy - to JA decyduję kiedy jest powód. Choćby wyskakiwali ludzie tłumami z krzaków. I przy silnym nakręceniu zwykłe zostaw/puść z zabawki może nie zadziałać - nie ta klasa emocji.[/quote] A jeśli szłabyś w nocy,wszędzie ciemno...idziesz tuż obok lasu.Wyskakuje Ci ktoś z nienacka...jesteś oszołomiona,nie wiesz co robić.Myślisz że zdążyłabyś wypowiedzieć komendę zanim ten ktoś przyłozył by ci nóż do gardła?Ja myślę że nie.Chyba że jesteś bardzo odważna i nie przestraszyłabyś się czegoś takiego. W takich sytuacjach trzeba działać szybko,a człowiek wystraszony nie da rady wydać komendy,przynajmniej nie każdy.Oprócz tego mam coś takiego,że jak się naprawdę mocno przestraszę potrafię zemdleć.Więc ja zemdlałabym,tamten "bandzior" by mnie okradł a pies w tym czasie siedział by spokojnie? Jednak wolę jak sucz reaguje sama wtedy kiedy wyczuje zagrożenie.
-
Otóż nie było sprawy w sądzie :) Policja była u opiekunów psa.I teraz kiedy brama jest otwarta pies zostaje przywiązany :) a kiedy ja idę i mnie widzą,od razu skrócają smycz i prowadzą go przy nodze :) JESTEM z siebie dumna.Wkońcu mogę wychodzić z psem na spacer nie rozglądając się czy ta czarna bestia nie wybiegnie. Ostatnio też jak mama była z naszą suczką na spacerze,spotkała tamtego psa(nasza sunia i tamten pitt były na smyczy)...Pitt rzucał się do Abry ale został skarcony!;) Wkońcu zaczynają myśleć...chociaż jak przechodzę to patrzą na mnie jakby mnie chcieli zjeść żywcem,ale wogóle się tym nie przejmuje ;)