Jump to content
Dogomania

ola46

Members
  • Posts

    83
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by ola46

  1. Mi przypominają bardziej chow chawa a nie yorka no ale cóż ktos na pewno je kupi z przekonaniem, że piękne yorki z nich wyrąsna. A za parę miesięcy będą pretensje niewiadomo do kogo:angryy:
  2. gotowane to możesz już powoli zacząć mieszać z karmą, którą teraz mu podajesz. Co do tych puszek to chyba najlepiej będzie sprawdzić na opakowaniu od jakiego wieku można podawać i czy w ogóle są przeznaczone dla szczeniaczków.;)
  3. Myślę, że najlepszym rozwiązaniem byłoby udać się do weterynarza. Lepiej dmuchać na zimne, niż potem żałować. A nie zmieniałaś może pieskowi szamponu, odżywki albo czegoś takiego?? Bo może to uczulenie??
  4. Nową karmę należy podawać stopniowo, najlepiej niech przez jakiś tydzień je karmę, którą był karmiony w hodowli, a potem możesz stopniowo podawać mu coś innego. Ale NIGDY nie kupuj puszek wymienionych wyżej firm, bo to największe świństwo. Najlepiej jednak, żeby piesek jadł karmę specjalną dla tej rasy, zawiera ona witaminy wspomagające wzrost okrywy włosowej, nie tworzy się po niej kamień, a kto wie co jest w takich puszkach:shake: Do karmy suchej zawsze możesz dodać jakieś mięsko itp. jednak zawsze podstawą będzie ta sucha karma.;)
  5. To skoro twój piesek boi się maszynki to może lepiej obcinać mu uszka nożyczkami?? Zaoszczędzisz mu stresu i psinka nie będzie się tak bała następnego zabiegu;) Mojej Suzi to zawsze obcinam nożyczkami, z początku się wierciła, ale z czasem się przyzwyczaiła i teraz grzecznie siedzi:multi:
  6. Ja z moją Suzi nad morzem byłam już dwa razy. A jedziemy ok 10-11 godzin, ale na szczęście z tym nie ma problemu bo psinka całą drogę śpi. Suzi Uwielbia chodzić na plażę, jak już się do niej zbliżamy to szaleje, szczeka i wariuje... Na plaży uwielbia biegać i tarzać się w piasku(na szczęście idzie go łatwo wyczesać, choć moja psinka ma długie włosy) na słońcu to tak średnio lubi się wygrzewać, więc zawsze zabieramy jej tak jak Skibka taki pół-namiot i tam się psisko wyleguje. Za to w morzu to uwielbia się kąpać, a jak idzie brzegiem i jakaś fala ją zamoczy, to od razu na nią szczeka. Obowiązkowo woda, ale jak naleję jej do miski to moja psinka ją od razu piachem zasypie więc nauczyłam ją pić z butelki:evil_lol: U znajomych raczej bym ją nie zostawiła, bo jak była bez nas przez parę dni to chodziła taka smutna i biedna:placz: Myślę, że jeśli będziecie mieli czas dla psinki i nie będzie ona siedziała całe dnie sama to możecie ją spokojnie zabrać. Dla niej to też będzie na pewno wielka przyjemność i przygoda;)
  7. ola46

    Uwaga Kleszcze

    Ja moją zabezpieczałam takimi kropelkami, nie wiem już z jakiej firmy, bo po zajściu opisanym powyżej stwierdziłam, że nadają się tylko do kosza:angryy: Ale wcześniej nosiła zwykła obrożę przeciw pasożytom i nie miała żadnych nieproszonych gości, byłam z niej zadowolona. Jedynym minusem było to, ze w miejscu, gdzie miała obrożę robiły się jej kołtunki, bo ma długie włoski i kilka razy dziennie trzeba ją było wyczesywać, ale cóż coś za coś.
  8. Jestem u weterynarza z moją yorczką, a tam pani trzyma na rękach małego przedstawiciela tej rasy. Podchodzi do mnie i mówi "o jaki śliczny yorczek", zaczęła się wypytywać co je,czym się bawi itp. Potem ja mówię, że pani york też jest ładny, a w tym czasie pani spojrzała na kartkę, którą dostała od hodowcy, gdzie kupiła psiaka, na której były wypisane wszystkie potrzebne rzeczy do opieki nad piesiem. Nagle pani powiedziała jak jakiś znawca, bardzo zdecydowanym i przekonującym głosem:"tak może i ładna ta moja jest, ale na tak piękną, jak pani na pewno nie wyrośnie, bo skoro ta pani to zwykły york, a mi tu na kartce nie pisze york tylko jakiś yorkshire terrier, więc nie wiem,czy do yorka to ona podobna będzie" Ze śmiechu myślałam, że się zesikam, ale na szczęscie musiałam już wejść do gabinetu wiec szybko odpowiedziałam tej "znawczyni", że co z pieska wyrośnie to się okaże za kilka miesięcy...a ona na to "tak, ale jednak mogłam kupić yorka, bo bardziej mi się podobają niż jakieś tam yorkshire terriery":mad:Więc byłam już całkiem zsikana<hahaha> Ale swoją drogą zastanawiam się, jak ta pani będzie się tym pieskiem zajmować, skoro nie wie, że yorkshire terrierem zajmuję się jak "zwykłym" yorkiem.:evil_lol: Ale mówiła głosem tak przekonującym, że jakbym się trochę na tej rasie nie znała to bym jej pewnie uwierzyła:oops:
  9. ooo taak to życzymy wytrwałości, dużo, bardzo dużo wytrwałości w czekaniu;)
  10. O tak pamiętam, ze na swoją psinkę musiałam czekać 5 tygodni i były to najdłuższe 5 tygodni w moim życiu:shake: Kupiłam sobie trzy książki o opiece nad pieskiem tej rasy i każdą przeczytałam co najmniej dwa razy:oops: Ale opłacało się... W wolnych chwilach łaziłam po zoologicznych i kupowałam "niezbędne" rzeczy...dużo "niezbędnych" rzeczy:lol: róznego rodzaju zabawki, które potem i tak dla nowej lokatorki okazały się duuużo za duże;) W ostatnim tygodniu nadszedł czas na zamawianie przez internet legowiska,miseczek,szczotki,grzebyka i różnych innych duperelek;) i w końcu czas jakoś zleciał, powoli, bo powoli, ale wkońcu do naszego domku zawitała mała, czarno-podpalana kruszynka, którą nazwaliśmy Suzi. I wszyscy zgodnie stwierdzili, że opłacało się na nią tak dłuuuugo czekać;)
  11. podobny do yorka jest ale na 8 tygodni nie wygląda. Raczej tak na 6-7... I ma dosyć grube łapki. I te uszka powinien mieć stojące chociaż na to jest jeszcze sposób. Można je "złożyć" na pół i skleić plastrem i ustawić w pozycji pionowej. Niech psinka pochodzi tak jeden dzień, potem dzień przerwy i znów jeden dzień uszka sklejone a potem dzień przerwy i tak aż uszka będą same stały. na pewno będzie wtedy wyglądał bardziej dostojnie:) A to czy na yorka on wyrośnie to okaże się za parę miesięcy:) Ważne, aby psiaczek był zadbany i kochany, bo to jest najważniejsze;)
  12. i jeszcze te oczka jakieś takie dziwne...
  13. podobny do yorka jest ale na 8 tygodni nie wygląda. Raczej tak na 6-7... I ma dosyć grube łapki. :) A to czy na yorka on wyrośnie to okaże się za parę miesięcy:)
  14. Serdecznie witamy:multi: i również pozdrawiamy Ciebie i Majkiego :p
  15. ola46

    Uwaga Kleszcze

    I znowu zaczął się sezon kleszczy. 3dni temu moja psinka miała kleszcza obok oczka, który miał ok 1cm był ogromny. Był taj mocno przyssany, że nie dało się go całego wyciągnąć, a miejsce ukoszenia bardzo szybko spuchło. Pojechałam z Suzi do weterynarza, który wyciągnął "szczątki" pasożyta. Biedna psinka dostała 2 antybiotyki tabletki i preparat do smarowania miejsca, gdzie kleszcz się przyczepił. Przez dwa dni była osowiała, nie chciała się bawić, ale na szczęście wszystko już jest dobrze. Więc oglądajcie swoje yorki nawet jak nie były na żadnych spacerach w lesie bo moja złapała go u mnie w ogródku. Naprawdę lepiej sprawdzać nawet parę razy dziennie, niż potem mieć takie przykre przeżycia jak ja.
  16. Yorkom obcina się uszka ze wszystkich trzech stron(tj. z tyłu uszka, wewnątrz i jakby boki uszek)Wszędzie obcinamy do 1/3 nie więcej, bo potem uszka wydają się wielkie. a co do fotki pod nickiem to musisz wejść na "moje konto" potem kliknąć napis view profile page i tam na przykład klikasz na edytuj listę znajomych i po lewej stronie wyświetli się jakby taka tabelka. W niej pisze edytuj avatar klikasz, wybierasz zdjęie lub ustawiasz gotowy i ok.Ja robiłam tak ale nie wiem może ktoś zna prostrzy sposób;)
  17. ola46

    York a choroby

    Moja Suzi waży 2,5 kg. We wzorcu rasy jest, że york nie powinien przekraczać 3,1 kg ale takie miniaturki typu 1 kg są dyskwalifikowane bo we wzorcu się nie mieszczą. Myślę że takie miniaturki miniaturek są faktycznie bardziej narażone na choroby, bo są skarłowaciałe, często zdarza się, że mają nie zrośnięte ciemiączka, że włoski mają inne niż byśmy chcieli i ogólnie tak smutno wyglądają. Nie wiadomo czym były karmione jako małe szczeniaczki bo gdzieś wyczytałam że aby york jako dorosły był mały to jak jest bardzo małe szczenię może być karmiony alkoholem, bo hamuje wzrost. Jak nie chcesz mieć yorka mini miniaturki to przede wszystkim nie kupuj pieska gdzie jest napisane "super miniaturka" "mini" "najmniejszy pies w Polsce" "piesek laleczka" (choć i z tym różnie bywa bo york sprzedawany jako mini gdy dorośnie może i ważyć 5 kg) Szczeniaczka, który będzie malutki możemy też ocenić po jego nosku: gdy jest mały nosek to i szczeniaczek będzie nieduży, a kiedy nosek większy to i psinka większa;) Sądzę, że lepiej się najpierw zapytać( nawet o te sprawy, które wydają się być banalne) i potem kupić szczeniaczka niż kupić szczeniaczka potem coś będzie z nim nie tak i dopiero wtedy zadać pytanie, bo potem może już być za późno. Jak masz jeszcze jakieś pytanka to pytaj śmiało;)zawsze postaram Ci się jakoś odpowiedzieć:p
  18. ola46

    York a choroby

    Ja mam yorka od dwóch lat i jak dotąd chorowała tylko raz na zapalenie spojówek. Jest bardzo odporna, żyje z większym pieskiem- kundelkiem i wszędzie chodzą razem. Nie przeszkadza jej deszcz, śnieg, czy zimno, czy mokro jedyne co to w taką pogodę nosi ubranka, bo ma długie włosy i w taką pogodę trudno potem doprowadzić je do ładu. Ale myślę, że odporność zwierzaczka zależy też od jego wychowania...bo jak piesek jest taki wychuchany i w ogóle traktowany jak nie wiadomo co, załatwia się do kuwety i na dwór nie wychodzi wcale, to po pierwszym lepszym spacerze nawet w piękną pogodę może złapać jakieś choróbsko, a jak psisko zahartowane od małego to będzie na pewno odporniejsze. Moim zdaniem yorkshire nie są mniej odporne od innych psów, w gruncie rzeczy to przecież prawdziwe terriery:diabloti:
  19. Tak na pewno wyrośnie na pięknego psiaczka może nie do końca rasowego, ale piękny na 100% będzie i ważne żebyś go kochała:) A może wkleisz jakieś nowe fotki psiaczka??:loveu:
  20. To na pewno jest kłamstwo. Bo kto w dzisiejszych czasach oddał by yorka za darmo?? jeśli np. na allegro mieszany york kosztuje ok 500 złoty w zwyż:diabloti: A zza tej granicy to te pieski pocztą przyślą??:shake: tak chcą mieć nasze dane, żeby potem ładny rachuneczek do nas przyszedł:angryy:
  21. Myślę, że tak do końca nie jest to 100%york , choć na pewno jest do niego podobny.Ale te włoski jak na pieska tej rasy to wydaje mi się, ze powinny być gęściejsze szczególnie na ogonku... I ma bardzo duże uszka, może spróbuj obciąć je do 1:3 długości, na końcu uszka staraj się obciąć w szpic a nie na okrągło, wtedy będą wydawały się mniejsze. Może nie jest to taki 100% york, ale najważniejsze, żeby dla Ciebie był najpiękniejszy i żebyś zawsze go kochała mimo (a w szczególności) swoich wa:);)
  22. okropny ten film:shake: biedne zwierzaczki:-(:placz:
  23. Dużo zależy od dobrej pielęgnacji włosa. Trzeba pamiętać o codziennym czesaniu yorczka najlepiej nie na sucho tylko po spryskaniu odżywką bez spłukiwania. Psiaczka trzeba kąpać co tydzień najlepiej w psim szamponie z dodatkiem olejku norkowego, potem nałożyć na psinkę odżywkę do spłukiwania, po tym zabiegu wysuszyć i dokładnie wyczesać naszego olbrzymka. Godzinę przed kąpielą możemy też psiurka wysmarować specialnym olejkiem, który odrzywia włos. Można też kupić specialne tabletki na porost włosa ale myślę, że to nie jest konieczne bo psinka jest jeszcze młodziutka i jej włos na pewno jeszcze się zmieni i urośnie;)
  24. Na literkę D to można wiele imionek wybrać np. Dino,Dafi,Dropsik, Dolar, Dżeki,Dyzio,Donald, Dizel,Dexter,;) Mam nadzieję, że któreś Ci się spodoba:p
  25. Pomyślałam sobie, że warto byłoby odświeżyć ten temat , aby po ciężkim dniu w pracy/szkole można było się z czegoś pośmiać:lol: Dzisiaj pierwszy dzień w szkole/pracy w nowym roku więc atmosfera jeszcze świąteczna:) Kilka dni przed świętami kupiłam karpia. Pływał on sobie w wielkiej misie, która stała w łazience. Suzi już od pierwszego dnia bardzo zaczęła się rybką interesować i nie spuszczała jej z oka. Na drugi dzień patrzałam z moim psem na telewizor, po czym psinka znikła. Myślałam, że poszła się napić, lub położyć w inne miejsce. Minęło z pół godzinki, a psa dalej nie ma, więc poszłam zobaczyć co Suzi wyrabia. Gdy weszłam do łazienki jak się uśmiałam... Nie wiedziałam w sumie czy się śmiać, czy płakać:p Na środku łazienki siedzi mały mokry szczurek i aż sie trzęsie:crazyeye:. W łazience wszystko zalane i wszędzie unosił się świąteczny zapach karpia, a Suzi tak śmierdziała, że nawet bała się przyjść do pokoju:diabloti:. Najgorsze było to, że niecała godzinę tamu psiak był wykąpany, ale co York o zapachu karpia...przyznacie sami, że dziwnie to brzmi więc kąpanko jeszcze raz. A biedna rybka tak się wystraszyła mojego olbrzyma, że na drugi dzień zostały z niej już tylko filety:lol:
×
×
  • Create New...