-
Posts
83 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by ola46
-
Lepiej trochę poczekać, niż potem żałować, że psinka zachorowała bo jechała na wczasy w trakcie kwarantanny. A ten miesiąc zleci szybko i masz jeszcze trochę czasu, żeby dokładnie poczytać i dowiedzieć się czegoś więcej o pieskach tej rasy:lol:
-
Wiesz za te 200 zł to raczej na pewno nie wyrośnie york. A tak nawiązując to przejrzyj sobie temat [url]http://www.dogomania.pl/forum/f67/yorki-na-allegro-60156/index113.html#post12554152[/url] tam na ostatniej stronie są do sprzedania yorki z rodowodem już od 450zł to naprawdę nie jest drogo, a wiesz że to będzie piesek rasowy a nie jakiś taki ala'york co waży 10 kg. Co do dawania pieskowi karmy typu pedigree chappi itp. to przeczytaj sobie temat [url]http://www.dogomania.pl/forum/f863/czy-prawda-110194/[/url] i wyciągnij z niego wnioski;) Miłej lekturki:p
-
[IMG]http://img43.imageshack.us/img43/1420/ooooooooooooooooooooooob.jpg[/IMG]takie oto "śliczne yorki" znalazłam ostatnio na allegro(nr aukcji 675868068) Pieski są po okazyjnej cenie 800 zł, a suczki za jedyne 1100:mad: Są to śliczne zdrowe szczeniaczki yorka po mamusi o wadze 5kg:cool3: [SIZE=1]Za 1100zł to już niekiedy idzie psiaka z rodowodem znaleźć. A co z tych tutaj pięknych wyrośnie...kto wie, kto wie:diabloti:[/SIZE]
-
10 tygodni to i tak jeszcze mało jak na wyjazd z psiakiem. Musi mieć przed wyjazdem zrobione wszystkie szczepienia i musisz przeczekać kwarantannę. Że będzie noszona na rękach ok ale i tak będzie w nowym miejscu, a cały czas na rękach chyba jej nosić nie będziesz?? nie wiadomo czy nie chodzą tam jakieś inne, bezpańskie psy, psinka może się zarazić, do tego naprawdę dużo nie potrzeba. Pojedziesz z nią na te wczasy, a potem będziesz żałować, że psinka chora, na zastrzykach albo i gorzej, bo są to groźne choroby. Poza tym taki młody psiaczek jeszcze nie bardzo rozumie, że trzeba się załatwiać na dworze, więc i z tym może być problem:roll: Jak masz możliwość to lepiej wziąć psiaczka po wakacjach, wtedy będziesz miała więcej czasu, żeby się nim zająć. [SIZE=1]jeszcze tak co do tego noszenia na rękach to zkąd ta pewność, że psu się to spodoba?? To nie jest tak, że york to taki piesek na roczki, pod pachę i łazi się z nim gdzie chce. To normalny pies i tak jak pies każdej innej rasy kocha sobie poszaleć, wybiegać się i powydurniać.:evil_lol:[/SIZE]
-
Trochę za późno poprzedni post napisałam ale cóż życie...:-( Tam gdzie ja jadę też są plaże strzeżone no i zakaz wprowadzania psów:( Ale plaża strzeżona jest na wyznaczonym miejscu i zawsze jak idziemy to psina pod pachę i dawaj za strzeżony teren. Z psami chodzi tam wiele osób, a mi nawet ratownik powiedział, że na niestrzeżoną z psem można wchodzić. Więc może jeszcze coś da się wymyślić i jednak pojedziecie z psiaczkiem??:razz:
-
Moja Suzi robi to samo. Jak już zbliżamy się na miejsce piszczy,szczeka a nawet niekiedy wyje i żadne uspakajanie jej nie pomaga, w takiej sytuacji zawsze jej mówie, że jak będzie cicho to dostanie ciasteczko, pomaga bardziej niż moje krzyki, bo wtedy psinka wydziera się jeszcze głośniej. Ale nad morze i tak z nią jedziemy, bo nie wyobrażam sobie, żeby ją zostawić na dwa tygodnie u znajomych, chyba zamartwiała by się na śmierć. To może warto, abyś ty z psiakiem popracowała i jak już dojeżdżacie do jakiegoś miejsca to spokojnie uspokój psinkę(dziwnie to zabrzmiało ale cóż:roll:) może w końcu tak jak moja nauczy się, że na komendę "dostaniesz ciasteczko" się uspokoi:razz: Lekarstwa nie wiem, nie mam pojęcia czy jakieś na to są, może by się spytać weta, choć wątpię...ale jak by jakieś jednak się znalazły to daj znać, chętnie też wypróbuje:lol: No to powodenia w tresurze i w przekonywaniu rodziców, że wakacje z psem mogą być naprawdę udane:cool1:
-
Dlatego "delikatnie" tłumaczę:lol::evil_lol:
-
[QUOTE]A o papilocikach już nie wspomne![/QUOTE] A co złego niby jest w papilotowaniu psów?? Przecież robi się to po to, aby włos się nie niszczył i żeby był w dobrej kondycji. Aby pies o długim do ziemi włosie mógł się normalnie poruszać. A skoro to nie zabawka, tylko zwierze to czemu do jasnej choinki niby ma w tym kubku siedzieć, to nie jest twoim zdaniem robienie z psa lalki???? bo to zwierze?? Skoro dla Ciebie to jest normalne to...współczuję. A yorki nie mają podszerstka(i tak jak poprzedniczka pisała) na zimę ubranka mogą okazać się konieczne, więc nie wiem o co tu robić taką aferę-trzebabyło chociaż od początku wątek przeczytać i potem ocenić postępowanie innych. [QUOTE][COLOR=#ff0000][B]ZASTANOWCIE SIE NAD SOBA[/B][U] i nad wlasnym postepowaniem, a pozniej oceniajcie innych...[/U][/COLOR] [/QUOTE] I jeszcze tak apropo skoro dla psa nie jest męką siedzenie w tym chole...m kubku to czmu niby męką ma być noszenie dziwacznych ubranek,sukienek itp?? Pies i tak nie czuje, w co go "wsadzili" lub w co ubrali to świadczy TYLKO o jego właścicielu.
-
takie są niestety ceny piesków tej rasy. Ale kupując takie za 300-500zł to tak na prawdę nie masz żadnej gwarancji co z psa wyrośnie. Yorki to rasa bardzo modna przez co i droga, a może warto było by się zastanowić nad innymi, tańszymi rasami?? Choć za 200zł to wątpię, żeby znalazł się ktoś, kto za tyle rasowego psa Ci sprzeda i to na dodatek szczeniaczka. Nie wiem może warto szukać, ale potem powstają tematy typu: [url]http://www.dogomania.pl/forum/f67/czy-jest-york-104606/[/url] może warto by uzbierać trochę kasy i kupić wymarzonego pieska?? a nie potem żałować, że ów rasowy york ma 10kg i bardziej podobny to wilczura niż do yorka?? Nie wiem, zrób jak uważasz, ale tak jak już wcześniej było pisane yorki to modna rasa i oszustwa zdarzają się często, bardzo często, za często, a nawet mieszanka yorka z jakimś X na allegro kosztuje ok 400zł bo płynie w szczeniaczku "yorkowa krew"
-
to może poszukaj ogłoszeń w necie. Na allegro jest ich pełno, do kupienia są suczki już od 500 złotych ale kto wie, co z tego w przyszłości wyrośnie. A tak w ogóle to wątpię, żeby ktoś chciał tanio sprzedać pieska tej rasy a już na pewno oddać, jest to modna rasa więc dlaczego ktoś ma oddać darmo skoro może sprzedać za jakąś kosmiczną cenę?? Możesz zaadoptować sunię ze schroniska. Było już tu kilka takich ogłoszeń ale jak chcesz koniecznie szczeniaczka to cóż...nie wiem może przeglądaj co jakiś czas różne strony z szczeniaczkami i może w końcu pojawi się jakiś piesek spełniające Twoje wymagania. I jeszcze jednego zdania nie rozumiem: ,,Jeśli chodzi o sterelizacje nie bedzie potrzebna bo sunie bede miec w domu i pod nadzorem więc nie ma takiej potrzeby,[B]a bedzie prawdziwą sunią[/B]." Czyli, że jak?? sunie po sterylce są sztuczne:evil_lol:?? bo skoro przed są prawdziwe to po zabiegu jakie są?? Ten zabieg ma zapobiegać niechcianej ciąży, a nie pozbawiać "prawdziwości" suni
-
A prawda jest taka, że kto nauczył od szczeniaczka psiaczka chodzić na szelkach poleci Ci szelki, bo jego zdaniem na obróżce się szarpie. A kto od początku z psem na obroży chodził to z całego serca ją poleci bo psiak za żadne skarby na szelkach nie chce iść. Moja cały czas na obroży chodziła i tak jak wcześniej pisałam kupiłam jej szelki i strasznie na nich ciągła i nie nie chodzi tutaj o to, że mi ręce powyrywa czy coś w tym stylu po prostu na szelkach chodzić nie umie, cały czas chodzi na obroży i idzie ładnie, nie ciągnie. Za to moja znajoma ma psa, który od małego chodził na szelkach i jak myślicie co poleca?? Jasne, że szelki bo jak założyła mu obroże to pies się szarpał i nie wiedział, co ma ze sobą zrobić, bo mu coś na szyi założyli. Więc myślę, że tu nie chodzi o to co lepsze dla małego yorka, zależy jak od początku nauczy się go chodzić. Kupisz mu szelki to innym będziesz je polecać a kupisz obróżkę i nauczysz go na niej chodzić to ją polecisz bo pies ładnie na niej chodzi.:p
-
Jak moja Suzi miała kilka miesięcy to też strasznie drapała się po uszach, piszczała i taka niespokojna była. Nie wiedziałam, że jej się dzieje coś złego ucho wyglądało normalnie. Po paru dniach psinka nadal się drapała i klapło jej jedno uszko. Pojechałam z nią do weterynarza, okazało się, że ma świerzbowca. Dostała dwa antybiotyki i po tygodniu wszystko było już ok i sunia przestała się drapać. Ale wet powiedział, że gdyby to dłużej trwało to mogły by jej się na uszkach jakieś ranki zrobić, które się trudno goją i są dla psiaczka bardzo bolesne. Myślę, że najlepiej byłoby odwiedzić weta, on zrobi psince badania i powie co i jak;)
-
przeglądając różne stronki znalazłam szokujący filmik zobaczcie sami [URL="http://www.psy.pl/moj-pies-tv/wydarzenia/art42,bezdomn*****-przynetami-.html"]Psy.pl - strony miesięcznika "Mój pies"[/URL] Nie wiem jak tak można te biedne istotki traktować. Szkoda tych biednych psiaczków, nie dosyć, że własnego domku nie mają to jeszcze nieodpowiedzialni ludzie im takie tortury fundują:angryy: adres otwiera się nie taki, jak skopiowałam:roll:,(przepraszam za utrudnienia) ale po kliknięciu na link otwiera się stronka miesięcznika i po prawej stronie znajduje się ten filmik. Niektóre scenki są w nim naprawdę okropne.
-
To tak jak z ludźmi jeden jest mniejszy inny większy, jeden waży 50kg a inny 150 ale w każdym przypadku człowiek to człowiek, a nie człowiek miniaturka lub człowiek gigant lub cesarski(taka nazwa już też padła). A że jeden york waży 1,5kg a inny 5 to zależy już od jego rodziców i diety. Ale idealna waga yorków wystawowych to 2,0 do 3,5kg, te najmniejsze do wystaw nie są dopuszczane, bo jest to wada, tak samo jak te co ważą 6kg i lepiej.
-
Jejciu ale żal takiego maleństwa. Ciekawe w jakim wieku jest bo na zdjęciach to nie wygląda na kilkuletnią sunię... Szkoda, szkoda psinki bo nawet jak się szczeniaki martwe urodzą, to właścicielka za pół roku spróbuje znowu, może się uda, a potem znowu i znowu...aż biedna suńcia się wykończy.:angryy:to wtedy kupi następną, jeszcze mniejszą:mad:
-
Moja od samego początku miała obróżke. Chodzi w niej ładnie przy nodze i nie ciągnie. Kiedyś podkusiło mnie, żeby jej kupić szelki to nie dość, że miała całe włosy na tułowiu skołtunione to jeszcze zaczęła ciągnąć jak szalona. Więc ja zdecydowanie polecam obrożę.
-
Próbowałam już wielu preparatów: krople spraye itp. Ale uważam, że najlepsza jest obroża przeciw insektom. Fakt, że trzeba psiaka w tym miejscu częściej czesać, ale jest na prawdę skuteczna i po kąpieli nie traci swych właściwości. A dla 12 tygodniowego szczeniaka na pewno też są takie obróżki, tylko trzeba poczytać od jakiego wieku szczeniaczkowi można ją założyć. Ja mam taką(choć Suzi ma 2 latka) którą można używać od piątego tygodnia życia szczeniaczka, ale to wszystko zależy od obroży...;)
-
[IMG]http://img266.imageshack.us/img266/4690/yorkwkieliszku.jpg[/IMG] A to to już jest wielka przesada:angryy: maleństwo biedne się urodziło, to jeszcze właściciele je męczą, żeby pokazać, jaki to ten piesek malutki jest:mad: szkoda gadać, szkoda:diabloti: a właścicielka tego psa sprzedaje jeszcze sznaucerki w typie yorka(wielkości) i super miniaturowe chihuahua:angryy:
-
Mojej Suzi wyciągam kleszcze bardzo często. Po wyciągnięciu przemywam ranę i zazwyczaj jest wszystko w porządku. U weterynarza byłam z nią tylko raz, gdy kleszcz nie wyszedł cały a miejsce, w którym się wbił zaczęło puchnąć. Dostała wtedy dwa antybiotyki, była słaba i wymiotowała, lecz na szczęście szybko wróciła do zdrowia. Więc jeśli psiaczek miał kleszcza i wyszedł cały to nie trzeba z nim jechać od razu do weta tylko należy kilka dni go obserwować, czy nie wystąpią wyżej wymienione objawy. Jeśli jednak kleszcz nie wyszedł cały radzę jechać z psem do weta, on będzie wiedział, co z tym "czymś" zrobić.;)
-
Tak tylko każdy człowiek chce mieć w życiu trochę prywatności, dlatego mieszkają w osobnych pokojach, jednak największym marzeniem psa jest przebywanie wśród ludzi. On nie zrozumie, że zamkniesz go samego na kilka godzin, bo chcesz os niego odpocząć i pobyć chwilę sama. Z własnego doświadczenia wiem, że psinie nie zawsze musi się spodobać takie miejsce do spania, jakie my mu wybierzemy, a zamykanie go w jednym pomieszczeniu szczególnie na początku trochę mija się z celem, bo w końcu dojdzie do tego, że pies będzie bał się tam wracać, bo będzie wiedział że znów zostanie tam zamknięty na parę godzin. To skoro nie chcesz wprowadzać psa na piętro, zostaw mu na dole do dyspozycji więcej miejsca i nie zamykaj go, niech sam sobie znajdzie miejsce, gdzie będzie chciał spać. Jasne, że nie zaśnie on na pstryknięcie palcami, ale na to też są różne sposoby. Układaj psa na jego miejsce, gdy się wyszaleje(wybiega, wyszczeka, poje i wysiusia) taki zmęczony szczeniak zaśnie dużo szybciej. Nikt tu na forum nie twierdzi, że chcesz kupić psa, aby się nad nim znęcać, jednak są tu osoby doświadczone, które wychowały niejednego małego yorka i chcą Ci ze wszystkich sił pomóc, jednak ty cały czas zostajesz przy swoim. Wszyscy tu chcą twego dobra, a przede wszystkim dobra malucha, a na złośliwe komentarze są narażone te osoby, które robią coś źle, wiele, wiele osób nie raz im tłumaczyło, że tak nie należy, a one dalej swoje i wiedzą najlepiej, a nie osoby które traktują yorka jak psa choć są też takie, które traktują je jak lalki i biedne psy nigdy samodzielnie na spacerku nie szły, ale to już inna historia. Wierz mi cierpliwość ludzka ma granice, które kiedyś się kończą;)
-
rafantynka: fajnie to wymyśliłaś no i stworzyłaś nową rasę pies-ideał :evil_lol: ta faktycznie nic nie zniszczy, nie nasiusia, nawet niektórych komend go idzie nauczyć, a jak by z nim na spacer iść to by dopiero było ciekawe...ale by się ludziska patrzeli:pchociaż mi by i tego "psiaka" szkoda było w pralni zamknąć jakoś tak... a co do tej nauki sikania to na początek(może się jednak okazać, że nie tylko na początek) polecam ściereczkę i ewentualnie jakiś płyn do wykładzin:cool3: A wydaje mi się, że jak by w domu były panele, to jeszcze byłoby gorzej, bo piesio nasika i jak odrazu się nie wytrze to wleci między panele i tego wcale nie da się domyć to biedny cały czas by w tej pralni siedział. No niestety trzeba będzie wycierać. A żeby nauczyć go załatwiania się w jedno miejsce, to po każdym posiłku, zawsze jak piesek wstanie to zanoś go w jedno miejsce w domu najlepiej na gazetę i chwal go, że się tam załatwił. Ale nigdy nie karć go za to, że załatwił się gdzie indziej, bo będzie to robił po kryjomu i będzie go jeszcze trudniej tego oduczyć. Ale i tak myślę, że powinnaś pożądnie się nad kupnem psa zastanowić, bo to nie jest pies na parę miesięcy, tylko przyjaciel na wiele, wiele lat:lol:
-
Tak a co rozumiesz przez hasło "zdrowy rozsądek" Bo pies to nie zabawka, z którą pobawisz się pól godziny dziennie, pochwalisz się znajomym jakiego to masz pięknego psa, a potem zamkniesz go samego w tej pralni(mimo, że jest ogrzewana itp.) A że psy w nocy hałasują to już zależy od ich wychowania, bo moja Suzi jakoś nigdy w nocy nie ma problemu ze spaniem, a śpi ze mną w łóżku(i z tego co wiem to większość właścicieli tych psów też z nimi śpi i zapewniam Cię, że zdrowego rozsądku im to nie odebrało) "Ja chę mieć psa,a nie wychuchaną maskotkę" A ty w ogóle wiesz coś na temat pielęgnacji włosa yorkshira?? Że trzeba go dziennie czesać, co tydzień kąpać, rozczesywać kołtunki i jak psiak ma długie włosy to po każdym spacerze "obierać" go z tego co mu się doczepiło?? Czy uważasz, że taki pies jest wychuchany?? Jak tak to radzę się pożądnie zastanowić nad jego kupnem, bo pies będzie nieszczęśliwy, a ty będziesz narzekać na mnustwo, mnustwo nowych obowiązków:angryy:
-
syla929 bardzo dziękuję za wklejenie fotek :lol:mi jakoś nie wyszło:oops: A może akurat ktoś szuka dla siebie psiaczka... szkoda, bo śliczna sunia:roll:
-
Jakoś nie da się wkleić zdjęcia pisze invalide files...:placz: Ale aukcja jest na pierwszej stronie z yorkami na allegro nr aukcji 629751436.
-
[IMG]http://img38.imageshack.us/gal.php?g=yorkadopcja.jpg[/IMG] Ten śliczny yorkopodobny piesek jest do adopcji. Ma ok 2,5 roku i obecnie jest w domku tymczasowym.[FONT=Arial][SIZE=2] Jest grzeczny, potrafi chodzić na smyczy i świetnie dogaduje się z dziećmi. Jest nauczony życia z innymi zwierzętami. Może ktoś byłby nim zainteresowany??:p[/SIZE][/FONT]