-
Posts
1112 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by zuza911
-
Czaruś - Ast - pod opieką Fundacji Ast. Ma dom - za TM
zuza911 replied to ocelot's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
No i jak tu się z ludźmi dogadać...:roll: Ale dobrze, niech szczepi, może ten domek koło Gliwic wypali. Ludzie gotowi sami przyjechać, więc to chyba nie jest kaprys... Z czasem to ja ciągle krucho. Dzisiaj znów cały dzień między hotelikiem a wetem. Nasz kaukaz zdiagnozowany nowotwór...:-( Ale możesz mi coś tam do ogłaszania powysyłać. Zaraz skończę Czarka, a widziałam, że Sigmula ogłoszeń potrzebuje;) -
Czaruś - Ast - pod opieką Fundacji Ast. Ma dom - za TM
zuza911 replied to ocelot's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
Z panią od Gizmo dziwna sprawa... Do Iwony wydzwania namiętnie, a ona w pracy nie może z nią gadać non stop, więc przestała odbierać:cool3: W sumie wszystko ja z nią ustalałam, ale do mnie nie dzwoni, a mój numer ma. Wydawała się na początku taką rewelacyjną osobą, ale im dalej w las... no właśnie. Teraz sobie wymyśliła, że mamy go od niej zabrać (i nie powiem gdzie sobie wsadzić...), bo on pewnie zarobaczony i pozaraża jej psy. No jeśli właścicielka 4 psów nie wie, że znalezionego psa trzeba odrobaczyć to litości... I weź do wszystkich bądź uprzejmy i cierpliwy:lol: -
Czaruś - Ast - pod opieką Fundacji Ast. Ma dom - za TM
zuza911 replied to ocelot's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
Jakbyś zgadła:diabloti: przypomniałam sobie o Chłopaku. Nawiasem, Rudolfinek i Leoś nadal do ogłaszania? -
Uważaj tylko z tą sterylką... Ludzie często przed adopcją się zgadzają, a potem, kiedy już pies jest u nich pojawiają się problemy. "a bo to szkoda, bo po co" Miałyśmy już taką sytuację (pomijam, że ten domek był całkowitym niewypałem), ale faktem pozostaje, że najlepiej jak sunia idzie już sterylna
-
[quote name='morisowa'][B]Cudo [/B]:loveu: :loveu: :loveu: (trafiłam przypadkiem przez bazarek z ogłoszeniami, a KWl był tu miesiąc temu i NIC mi nie powiedział :mad:)[/QUOTE] Genialny, prawda?:loveu: Zwłaszcza z nową fryzurką mu do twarzy:lol: A tak się bałam, że będzie strasznie wyglądał po strzyżeniu... Najprawdopodobniej w czwartek Danuś wybiera się do Białegostoku na wymaz z ucholi oraz szczepienie.
-
[quote name='Cockermaniaczka']Kurde a moj jamniok jak sie zatrul to sie sam nie chcial wyleczyc:roll::evil_lol:[/QUOTE] Bo my mamy jakieś popsute te psy... Z porządnej pseudo trzeba kupować to i na leczeniu człowiek oszczędzi;)
-
Dexterek po amputacji penisa... ma dom!!!
zuza911 replied to Inez de Villaro's topic in Już w nowym domu
Dostałam cynk i jestem. Na razie chociaż podniosę Biedaka:-( -
Prześledziłam sobie cały wątek i jestem... delikatnie mówiąc zaskoczona. Przepraszam, ale gdyby z moim psem działo się coś takiego, ja bym już następnego dnia była w Warszawie. Jeśli nie samochodem, to pociągiem. Z Białegostoku to 2,5h drogi, z Grajewa niech będą nawet 4. Bilet w jedną stronę niecałe 30zł... Czy to za dużo, żeby uratować psie życie? Jeśli nie chcesz jechać do Warszawy, przyjedź do Białegostoku. To bodaj 70km, trochę ponad godzinę drogi. Tu są naprawdę ŚWIETNI weterynarze. Jeśli chcesz, zaraz dam Ci numer do mojego weta, dzwoń z rana, odpowiedzą na wszystkie wątpliwości- zasięgnij chociaż rady przez telefon! Dla mnie, jeśli we mówi, że guzek "może zniknie" to sorry.... ale na usta cisną się niecenzuralne słowa. Gdyby krwiaki mózgu (o ile to w ogóle to) tak po prostu znikały, śmiertelnośc na świecie sporo by zmalała:roll: Tak jak pisało kilka osób wcześniej, BADANIE KRWI TO PODSTAWA. Koszt dosłownie parę złotych, a wiesz już niemal wszystko. Jak można stwierdzić pokleszczówkę bez badania krwi? I w dodatku kiedy nie ma typowych objawów... Zlitujcie się, przeciez biegunka może być objawem przy setce chorób, z których akurat pokleszczówka nie jest najbardziej prawdopodobna. A osłabienie, odwodnienie idzie za tym. A psa należy nawadniać nawet siłą (tak jak już pisano). Wiem co mówię, bo mój (dorosły) pies wciąż ma biegunki i latamy na kroplówki przynajmniej raz w miesiącu. U mnie strzykawka to obowiązkowy wystrój pokoju;) Reasumując, jeśli chcesz- napisz. Dam numer do weta, a w Białymstoku możemy się spotkać, pomogę jak tylko będę mogła.
-
Lili- około 3-4 letnia astka. Miesiąc błąkała się na obrzeżach Białegostoku, urządziła sobie legowisko pod starą ciężarówką. Po miesiącu alarm, że sunia "dziwnie" przytyła i jest w ciąży. U weta okazało się, że wręcz przeciwnie (gdyby nie dostała akurat cieczki, byłaby wielka niespodzianka przy sterylce:cool3:). I tak sobie od wtorku pomieszkuje w schronisku w Hajnówce. Trafiła tam dzięki uprzejmości Kierowniczki (nie odważyłabym się asta do białostockiego schronu dawać, choć straż miejska generalnie łaski nie robi). Długo tam zostać nie może, bo przepełnienie straszne, a i kiepsko radzi sobie Dziewczynka ze schroniskową rzeczywistością... Kiedy ją zobaczyłyśmy po raz pierwszy, jeszcze na ulicy, lgnęła do człowieka, pchała się na kolana i rozdawała buziaki. Teraz smutna nie chce wychodzić z budy... Pięknie jeździ samochodem, umie chodzić na smyczy. Strzelam, że była domowa. Do psów agresji jako takiej nie zaobserwowałyśmy, chociaż kontaktu bezpośredniego nie miała (w każdym razie nie rzuca się na psy na ulicy). Cóż więcej... Sunia naprawdę rewelacyjnie nastawiona na człowieka. Nie wykazuje ŻADNEJ agresji (jeśli nie rzuciła się do mnie w stresie, kiedy siłą ściągałam ją ze stromych schodów, to ręczę za nią). Pozwala się brać na ręce (chociaż ze względu na rozmiary nie jest to łatwe). Spokojna, wyciszona. Ogólnie boi się wszystkiego. Dopóki była na swoim "legowisku" pod ciężarówką, nie było problemu. Ale już dwie ulice dalej panikowała na widok smyczy. Po delikatnym pociągnięciu (a była w szelkach, nie w obroży) była histeria. Schody to już w ogóle dramat. Szczekania innych psów też się boi. Zresztą, ogólnie w obcym miejscu lękliwa jest strasznie. Oczywiście tego jest mało. Lili ma absolutnie czarną skórę (ponoć na tle hormonalnym, ale nic w szczegółach). Na bokach ma dziwne "plamy"- zarastające wyłysienia. Choroba skóry to to raczej nie jest. Dla mnie to jakby ślady po biciu? Padł też "pomysł", że była czymś oblana... może jakimś kwasem czy czymś takim, nie wiem. Ma też ślady jakby po cięciach, ale czy to robota człowieka czy psich zębów- nie wiadomo. A oto zdjęcia Lili: [URL="http://img534.imageshack.us/i/tnp1040163.jpg/"][IMG]http://img534.imageshack.us/img534/8398/tnp1040163.jpg[/IMG][/URL] [URL=http://img541.imageshack.us/i/tnp1040164.jpg/][IMG]http://img541.imageshack.us/img541/1996/tnp1040164.jpg[/IMG][/URL] [URL="http://img26.imageshack.us/i/tnp1040167.jpg/"][IMG]http://img26.imageshack.us/img26/7928/tnp1040167.jpg[/IMG][/URL] [URL="http://img687.imageshack.us/i/tnp1040168.jpg/"][IMG]http://img687.imageshack.us/img687/9428/tnp1040168.jpg[/IMG][/URL] [URL="http://img443.imageshack.us/i/tnp1040169.jpg/"][IMG]http://img443.imageshack.us/img443/2424/tnp1040169.jpg[/IMG][/URL]
-
Porzucony psiak potrzebuje pomocy! On wierzy, że ludzie są dobrzy...
zuza911 replied to lara70's topic in Już w nowym domu
[quote name='jostel5']Pomóżcie! Szukamy transportu do dobrego weta dla 3-miesięcznego spanielka z Grajewa umierającego na babeszjozę...Sprawa[B] bardzo pilna![/B][/QUOTE] Napisz coś więcej o Maluchu... -
No wreszcie wiem, kogo tyle szukałam... Śliczna jest:loveu:
-
5 szczeniaczków w typie AST - wszystkie dzieci w nowych, super domach!
zuza911 replied to doddy's topic in Już w nowym domu
[quote name='agnieszka24']Dosłałam ci już fotki :) Dodatkowego tekstu dla Eddiego narazie nie będę dosyłać, bo szykuje się dla niego domek :) W niedziele wszystko się rozstrzygnie. Więc jeśli mogę to poproszę Cię o ogłaszanie czterech maluchów.[/QUOTE] Miałam ogłaszać w niedzielę, ale najwyżej zrobię to w sobotę, dobrze? Mi to w sumie rybka, w jakiej kolejności to robię, ale nie chcę za bardzo zmieniać kolejki, bo ktoś może mieć coś przeciwko;) -
5 szczeniaczków w typie AST - wszystkie dzieci w nowych, super domach!
zuza911 replied to doddy's topic in Już w nowym domu
[quote name='agnieszka24']zauza może przez chwilę wstrzymaj się z ogłoszeniami Aronka .. Jak masz czas, to mogłabyś ogłosić moje cztery szczeniaki z bazarku ogłoszeniowego :cool3: Chociaż jak dobrze pójdzie, to zostaną tylko trzy :)[/QUOTE] A nie miałam jeszcze na jakieś foty czekać? Czy już coś mi się pochrzaniło?;) -
5 szczeniaczków w typie AST - wszystkie dzieci w nowych, super domach!
zuza911 replied to doddy's topic in Już w nowym domu
Jest jakiś gotowy tekst do ogłoszeń? I kontakt na kogo? Bym Chłopaka poogłaszała:) -
RUDOLF dawniej Brutal... czyli szczeniak AMSTAFF szuka domu
zuza911 replied to doddy's topic in Już w nowym domu
Rudolfinek poogłaszany. Wróżę mu znalezienie domku w ciągu kilku dni :) -
RUDOLF dawniej Brutal... czyli szczeniak AMSTAFF szuka domu
zuza911 replied to doddy's topic in Już w nowym domu
Spory ten "szczeniaczek":eviltong: Może to i dobrze, że moda się kończy... Może za kilka lat będzie lepiej? -
ARVENKA - pokiereszowana amstaffka - zamieszkała w Warszawie :)
zuza911 replied to doddy's topic in Już w nowym domu
właściwy pies na właściwym miejscu:D -
Właśnie spojrzałam na jego wątku:multi: Ja to ostatnio nie do końca za bieżąco:cool3:
-
jejku, Ślicznoto:iloveyou: ta wizyta przed~ nie wypaliła?
-
No proszę, jak się rozglądam po kilku dniach "bierności" na dogo, od razu nowa podopieczna w Fundacji :) śliczna:loveu:
-
No i minął czwartek:cool3: Dla nas i Danny'ego był bardzo pracowitym dniem:lol: Z rana zawitaliśmy u weterynarza. Zostało zrobione badanie krwi. Wyniki ma dobre, wszystko w normie, nie ma też pokleszczówki:multi: Podczas pobierania krwi zachowywał się wzorowo. Ogólnie jesteśmy już bliskie opanowania jego stanu zdrowia (nie sądziłam, że kiedyś to powiem):lol: Stan zapalny oczęt w trakcie leczenia, z uszami musimy zaczekać- ale po zrobieniu wymazu leczenie powinno już pójść łatwo. Poza tym usunięcie kła, a potem to już szczepienie (a może przedtem?:cool3:) i kastracja (jeśli serducho pozwoli). Ewentualnie prześwietlenie, bo tylne łapy trochę nas niepokoją- ale w sumie ma prawo coś się tam dziać. Generalnie doszłyśmy do wniosku, że zaćmy ruszać nie będziemy. Danny jest już starym psem, więc kolejna narkoza niesie za sobą ryzyko, ze ślepotą świetnie sobie radzi, więc nie ma sensu go męczyć. Niech dożyje swoich lat w spokoju :) I teraz punkt kulminacyjny...:cool3: Danny został dziś ostrzyżony. Zachował się naprawdę super- przez cały czas spał, pod koniec tylko wywrócił się kołami do góry i machał ogonem;) NIC nie jest w stanie zburzyć jego spokoju. Po ogoleniu odzyskał wigor. Na spacerze zaczął biec, ciągnąć i zaczepiać ludzi:lol: Przestał też dyszeć. Pod sierścią w sumie nie odkryłyśmy żadnych tragedii. Ma co prawda 3 guzki na karku i jeden u nasady ogona, ale najprawdopodobniej są to niegroźne tłuszczaki (do zinterpretowania przy najbliższej wizycie u weterynarza). Łuszczy mu się skóra pod pachami, ale to może być skutek odparzeń. Ogólnie rzecz biorąc skórę ma w bardzo dobrym stanie. A jak wygląda po goleniu? A to już każdy sobie sam oceni:cool3: Dla mnie to ósmy cud świata:loveu: [URL="http://img97.imageshack.us/i/p10309731.jpg/"][IMG]http://img97.imageshack.us/img97/4471/p10309731.jpg[/IMG][/URL] [URL="http://img260.imageshack.us/i/p10309741.jpg/"][IMG]http://img260.imageshack.us/img260/4969/p10309741.jpg[/IMG][/URL] [URL="http://img20.imageshack.us/i/p10309801.jpg/"][IMG]http://img20.imageshack.us/img20/3883/p10309801.jpg[/IMG][/URL] Ponadto fryzjerka, która strzygła Danny'ego okazała się hodowczynią kaukazów:lol: I oceniła naszego Chłopaka na "typowego kaukaza";) Co do zachowania... Powtórzę się- Danny to ideał. Nie protestuje przy ŻADNYCH zabiegach. Straszny z niego pieszczoch. Bardzo delikatny i przyjazny w stosunku do innych psów, koty też nie są mu straszne:diabloti: Ciężko mi się z nim rozstawać, bo to naprawdę KOCHANY psiak:placz:
-
W ramach podniesienia wątku napiszę, że w czwartek Danny ma badanie krwi, a ponadto jest umówiony do fryzjera:p Nie chcę nawet myśleć, jak to będzie wyglądało:lol: