Jeśli chodzi o zabranie Ogryzka jedynym problemem w tej chwili jest miejsce.Jesteśmy całe dwie interesujące się psami typu bull i obie mamy zapchane miejsca.Jestem w schronisku codziennie i obserwuję ,bo tyle tylko mogę,zmiany w wyglądzie psów. Opuchlizna na mordzie Ogryzka zeszła,po naszej interwencji Ogryzek został dokładniej zbadany przez weta.Kierownik schroniska bardzo prosił,żeby pomóc Ogryzkowi.Uwierzcie,że jeśli tylko będzie dokąd zabierzemy go.Do siebie nie zabiorę kolejnego psa,bo nie mogę..