Jump to content
Dogomania

bbgm

Members
  • Posts

    531
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by bbgm

  1. Tak znowu go nie poznamy....:cool3:
  2. A tak sobie myślę,że wolontariuszka Emira pracująca w schronisku powinna zareagować pierwsza.Wystarczyło powiadomić fundację AST nawet bez przedstawiania się.Bądz sam Emir...
  3. Wszelkie dokumenty związane z Nero są na mnie,bo to ja go zabierałam.Mamy opinię weterynarza,który badał go 10 minut po zabraniu ze schroniska.Pies był tam dłuższy czas i nikogo nie interesował jego stan.Ja widziałam go dwa tygodnie wcześniej i było OK,pózniej święta i sylwester,więc nie byłam w schronisku.Kiedy go zobaczyłam jakoś nie myślałam o tym,żeby wzywać policję tylko,żeby go zabierać.
  4. No i ja już jestem.Doddy była w szoku,kiedy zobaczyła kwitek potwierdzający,że zapłaciłam za niego w schronisku 50 zł.Ogólnie bardzo fajny psiak z niego.Pół nocy nie spałam,bo bałam się,że zaśnie w cieple i będzie mu tak dobrze,że się nie obudzi.Dziękuję wszystkim,którzy znosili wczoraj moje ciągłe telefony w jego sprawie.A Tobie doody to ja chyba nigdy się nie odwdzięczę za pomoc tym naszym biedakom.
  5. Yoko zamieszkała koło Galerii Białej.Towarzyszą jej pies Mufin-biały malamut i dziewczynka husky-Chilli.Z sunią dogadałą się od początku z samcem był problem.Jednak po spacerze i po tym,jak Yoko pokazała,że też ma zęby i nie da się pożreć Mufin odpuścił.Psy mieszkają w domu a do biegania mają dużą,dobrze ogrodzoną posesję.Pani pracuje w domu,więc będzie miała oko na wszystko.Są tam trzy nastolatki i teraz każda ma pieska do wyprowadzania.Ogólnie jestem spokojna o Yoko i mam za tydzień ją odwiedzić.
  6. Yoko ma dom i to taki cudowny,że ciągle nie mogę uwierzyć.Mam nadzieję,że nie da plamy i zostanie tam na zawsze.
  7. Yoko ciągle czeka...nikomu się nie podoba?
  8. Taka ślicznota a tak długo czeka na dom.Miałam okazję poznać Malinę jeszcze w Białymstoku,bo nocowała u mnie i jestem pod wielkim wrażeniem dziewczyny.Doddy dawaj ją do adopcji,bo u nas w schronisku znowu "plaga" bullowatych.
  9. Yoko ciągle czeka...
  10. Nie zostawiaj jej tylko samej w domu.Cioteczki jeszcze w Poznaniu na dworcu.A tak wogóle,to bardzo Ci dziękuję za pomoc.Dokumenty Soni wypełnione są na mnie,bo zabierałam ją ze schroniska.Czekam na wieści,jak się miewa Sońcia.
  11. Ratlerek już chyba po kwarantannie.W sumie macie rację,bo kiedy zabieram "niewygodne"psy bullowate jest OK a teraz jakieś problemy ciągle mi wynajdują.Na początku nie wydawano psów dla mnie tzn.na moje dane,bo niby za często figurowało moje nazwisko mimo tego,że po adopcji psa do nowego domu zanosiłam umowę z nowym pańciem a teraz to już jakiś "szlaban" mi założyli na adopcje a w sumie nie ma do tego podstaw.Chociaż ostatnio usłyszałam w schronisku,że zarabiam duże pieniądze na sprzedawaniu adoptowanych psów.Kurcze niech policzą ile za hotel płacę za każdego i za leczenie,bo właściwie każdy z psów na jakiegoś "syfa":angryy:
  12. Skontaktuję się z dziewczyną od malamutów,która adoptowała niedawno odemnie sunię-może podwiozą z Poznania do Ciebie?
  13. Ja mam dość.Ledwie zakończyła się sprawa huskiego i pitbullki pojechałam do pewnej pani, które od lat ma pekińczyki,czy aby nie pomogła schronowej "pekince".Kobieta pracuje w sklepie zoologicznym i bez dłuższego myślenia postanowiła pomóc.Pojechałam do schroniska, bo pekinka już po kwarantannie a tu słyszę,że ją jeszcze potrzymają,bo może właściciel się zgłosi.Powiedziano mi też ,że pojedzie za parę dni na sterylizację i wtedy będzie gotowa do adopcji.Mija tydzień od tamtej rozmowy a sunia nadal bez sterylki.Dziś -15 a ona siedzi tam i marznie,bo tak im się podoba...
  14. Nikomu nie podoba się Yoko? Ja to mam szczęście do takich niechcianych psiaków...
  15. Ja ciągle jakoś jestem przerażona,że Sonia pojedzie w tak daleką drogę.To mój drugi podopieczny,który w przeciągu miesiąca jedzie do Poznania a za każdym razem mnie ściska na myśl o podróży psiuta.
  16. Pitbullka już w nowym domu-nowa pani zakochana,że aż miło. Zanim odwiozłam ją z pieskiem do domu już i husky został wyadoptowany.Ogólnie dało się zarejestrować czip,który miał husky.
  17. Schronisko nie przyjmuje psów-jest przepełnienie a na te na które są chętni kierownik nie wydaje.Brak słów.Ona może stać pod bramą i tak jej nie wezmą.
  18. No niby się nie da,bo numer jakiś stary i do bazy nie pasuje
  19. Ma zapytać weta czy ten stary można usunąć.
  20. Psów do adopcji,po kwarantannie.Byli już chętni na oba i nie wydał.
  21. Do adopcji! Husky miał jechać do Grety a tu niespodzianka-trzeba drugi raz go zaczipować i koniec.
  22. Bullowatych w schronisku przybyło-obecnie jest 6 sztuk.Jest przepełnienie a kierownik wedle znanych tylko sobie przepisów nie wydaje psów.Ja jestem blondynką,więc niech ktoś mi wyjaśni-trafił husky z czipem,wykastrowany,skończyła mu się kwarantanna,więc udałam się po niego a tu słyszę,że kierownik drugi raz chce go czipować,bo ten czip,który jest mu nie pasuje.Jest też sunia pitbull po kwarantannie i sterylizacji-przyjeżdżam z hodowcą a tu znowu nie wyda,bo coś.Sunia nie ma tatuażu,bo ta hodowla nie tatuuje psów,więc kierownik żąda od hodowcy zdjęć miotu sprzed ponad trzech lat-łaty będzie porownywał! Jestem załamana-w jeden dzień dwa takie numery a schronisko przepełnione.
  23. Dzisiaj jadąc ze schroniska osobiście o mały włos jej nie potrąciłam.Uciekała spod przystanku,bo akurat ktoś podszedł.
×
×
  • Create New...