Jump to content
Dogomania

bbgm

Members
  • Posts

    531
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by bbgm

  1. Kuna a ty to każdego psa w zaprzęgu wypróbujesz? Szkoda,że Suri za mała.
  2. Zwróć się o pomoc do Kasi z fundacji rottka.
  3. No olbrzymi:shake:Dzwoniła jedynie pani z Wrocławia....
  4. :nerwy:Suri ciągle czeka na najlepszy dom....
  5. Nie mam zdjęć ,bo jak pojadę zrobić to pewnie z nią wrócę.Sterylna nie jest-rodzi,co cieczka....
  6. Było podejrzenie,że Suri jest mamą szczeniaka,który był u mnie na DT.Bożena była prawie pewna,że to ona.Okazało się,że nie,ale państwo chętnie pozbędą się mamuśki.Więc mamy dwie dziewczyny do adopcji...
  7. Bardzo by się przydało wsparcie na hotelik Goldieg,jeśli ktoś jest chętny pomóc.Może snoopy powiedz do kiedy młody jest opłacony,bo ja niebardzo w temacie.Ja dałam na początek 200 zł i jeśli wkrótce znowu coś nie wpadnie w moje ręce mogę pomagać w opłatach.Obiecałam sobie,że w tym miesiącu odpoczywam...jestem ślepa i głucha...
  8. Suri była szczenna-ciążę usunęłyśmy w ostatniej chwili.Z ulicy trafiła do mnie do domu-przesiedziała prawie 18 godzin bez jakiego kolwiek pisku,więc małżonek nawet nie wie,że u nas była:evil_lol:.Nie wiem,czy ze szczęścia,czy jest nauczona czystości,ale w domu nie nabrudziła.A dziś rano jakiś pies wprowadził się do jednej z bud u mnie na podwórku.Desperat okrutny,pchać się do pitbullki i rottka:crazyeye:
  9. Suri była szczenna-ciążę usunęłyśmy w ostatniej chwili.Z ulicy trafiła do mnie do domu-przesiedziała prawie 18 godzin bez jakiego kolwiek pisku,więc małżonek nawet nie wie,że u nas była:evil_lol:.Nie wiem,czy ze szczęścia,czy jest nauczona czystości,ale w domu nie nabrudziła.A dziś rano jakiś pies wprowadził się do jednej z bud u mnie na podwórku.Desperat okrutny,pchać się do pitbullki i rottka.
  10. O proszę o czymś nie wiem :cool3:
  11. Dziewczyny,on jest piękny i tylko czeka na naprawdę wyjątkowego człowieka.Do góry Bursztynku!
  12. No tak,moje dzieci też uwielbiała...Taka super dziewczyna i nie ma jeszcze domu...
  13. Frogg wielkie :calus: od nas.Dziękujemy za pomoc i dawaj znać,co u Mayki.
  14. Niestety miałam rację-Tropcia ma uraz ogona,ale na tyle" stary",że jej to nie przeszkadza.Poprostu ciesząc się nie unosi go wysoko,chodząc trzyma ciągle opuszczony.A wczoraj cieszyła się bardzo,jak wróciła.Teraz dopiero się obudziła,ach fajna z niej dziewczyna...
  15. W piątek jadę na wizytę do pani która chce adoptować maleństwo przebywające u mnie na DT.Jest bardzo zainteresowana również adopcją husky-więc jak będzie OK to dam znać.Czytałam jednak,że Bursztyn niezbyt dogaduje się z innymi psami,więc może być problem.
  16. Już na nią czekam...Martwił mnie jej ogonek-ciągle opuszczony,ale zwalałyśmy to na to,że może jest mixem czegoś,co tak nosi ogon-wet mówił o cavalierze.Dziś jednak Bożena zaleci do weterynarza,bo Tropcia jest prawdopodobnie po jakimś wypadku-ma różnicę w biodrach.Napiszę więcej ,jak dojadą już do mnie.
  17. No jakoś się nie biją:shake:.Mam pewne obawy,że jeśli nawet znajdzie się domek to Tropcia może dać plamę.Wczoraj pojechała na dobę odemnie w zaufane ręce i tragedia-załatwia się pod siebie,ciągle piszczy:placz:.
  18. :evil_lol:O proszę zuza ze mnie się śmieje,że w końcu oprócz astów coś innego biorę na tymczas a tu Nerusia pokochała.Śliczny facet z niego,więc się nie dziwię.
  19. Spokojnie....znajdzie najlepszy dom na świecie.Trzeba trochę poczekać.
  20. No mam internet.Tropcia bez zmian i nie smakowałą mojej pitbullce.Jedynie,co ucierpiało to jej duma.Nie je nic z suchych karm,tylko jedzonko z puszki i to wymyślne dania najbardziej jej smakują-tuńczyk z ziemniakami lub jabłkami itp.-dostępne w sklepach zoologicznych;).Już trochę mniej gubi sierść,bo była tragedia.Uwielbia czesanie.Strasznie wysoko skacze,czego nie przewidziałam wsadzając ją do wanny.Zrobiła się straszni"'gadatliwa"-po powrocie domowników żali się,że musiałą zostać sama;)
  21. Jestem na chwilę,bo neta nadal nie mam.Tropcia potrzebuje kogoś,kto umie krzyczeć-inaczej wejdzie na głowę.Jest bardzo karna i gdy zaczyna piszczeć wystarczy głośne i stanowcze "spokój".Nie niszczy absolutnie nic,nie brudzi w domu.Zuza a my i tak się spotkamy.....:mad:
  22. Widzę,że Nero wraca do formy.Oby tak dalej:multi: i do domku kochany...
  23. Właśnie-ogłoszeń Neruś miał dużo.Jako,że ogłoszenia są z moim numerem telefonu miałam kontakt z p.Marta o której pisze doddy. Kontaktowała się ona ze mną w sprawie Nero już od jakiegoś czasu.Po wysłaniu zdjęć z aktualnym wyglądem Nerusia straciłam nadzieję,że zechcą go adoptować.Jednak w sobotę,kiedy Neruś pojechał do Warszawy p.Marta do mnie zadzwoniła,że jednak chcieliby go adoptować.W tej sytuacji skierowałam ich do doddy,bo psiak był już w Warszawie a p.Marta jest również stamtąd.Oby wszystko dobrze się skończyło....
  24. Będą,jak tylko ją odwiedzę.Nowa Pani Yoko już się upomina o wizytę poadopcyjną.
×
×
  • Create New...