CornflakeGirl
Members-
Posts
433 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by CornflakeGirl
-
Może jeszcze tak dodam trochę z tego co zauważyłam robiąc zdjęcia. Saba mieszka z Assanem, więc już się trochę poznałyśmy, jak pisała Sara jest troszkę przestraszona gwałtownymi ruchami, musi przyzwyczaić się do człowieka, nie wykazuje agresji, ostrzega jeśli coś jej nie pasuje (zwłaszcza w relacji z Assanem, który jest szalony i nie myśli po kim depcze). Raczej dla osób doświadczonych, które miały psiaka. Dżeki, rzeczywiście wulkan energii, koniecznie dla aktywnej rodziny, psiak musi mieć gdzie rozładować swoje emocje. Przy zdjęciach nie mógł usiedzieć 5 sekund, ale na komendy ładnie reagował, psiak dla ludzi, którzy mają dużo czasu dla zwierzaka.
-
Cześć :) Wczoraj porobiłam zdjęcia psiakom, o które prosiłaś. Niestety Kacperek miał chyba gorszy dzień, nie udało nam się go wyciągnąć na piątkowy ziąb. Czika boi się smyczy i niestety z braku czasu, też nie zdążyłyśmy zrobić jej zdjęć. Nadrobię przy najbliższej okazji. Ogólnie, było zimno, ciemno, zdjęcia wyszły kiepskie, ale lepsze to niż nic. Oto link do zdjęć psiaków: https://picasaweb.google.com/112642832433711466327/29Listopada2014Psy?authuser=0&feat=directlink
-
opisy psinek: DSC_0051.JPG do DSC_0062.JPG JESSICA NR 447/2014 WIEK- ok. 1,5 r. Została znaleziona na jednej z olsztyńskich ulic. Bardzo płochliwa, boi się każdego gwałtownego i nagłego ruchu. Nieufna wobec ludzi, w boksie ucieka, odstrasza warcząc i szczekając, jednak kiedy po chwili uda się ją namówić na spacer, ukazuje się inny pies. Na pewno obecnie nie będziemy mogli zobaczyć jaka jest naprawdę, gdyż w większości sytuacji paraliżuje ją strach. Kiedy czasem na chwilę się zapomni widać, że to zagubiona młoda sunieczka potrzebująca spokoju, poczucia bezpieczeństwa i miłości, kiedy to otrzymuje zamienia się w świetnego zwierzaka, chętnego do zabawy głaskania. Obecnie, największą zmorą Jessi jest boks i zamknięcie... Jessika na pewno będzie doskonałym kompanem i wiernym przyjacielem, trzeba jej tylko dać szansę... DSC_0064.JPG do DSC_0072.JPG BIANKA NR 470/2014 WIEK 5m-cy. Także trafiła w drodze interwencji. Początkowo bardzo nieufna, wycofana, wolała unikać człowieka. Jednak kiedy zamieszkała w boksie z innymi bardzo kontaktowymi zwierzakami, przekonała się, że warto podejść do ludzkiej ręki. Od tej pory sunia jest niezwykle radosna, przyjacielska i garnie się do człowieka. Lubi inne zwierzęta i zabawy, czy aktywne spędzanie czasu. To istna iskierka, na pewno wprowadzi w nowym domu samą radość :-) DSC_0075.JPG do DSC_0093.JPG LISIA nr 476/2014 WIEK - 12 lat Lisia to maleńka, starsza - około 12 letnia sunia, która jest panicznie przerażona tym co ją spotkało. Szczekające dookoła psy, wszystkie większe od niej, otaczające ją zapachy i brak domu, do którego na pewno była bardzo przywiązana, spowodowały, że całe jej dotychczasowe poczucie bezpieczeństwa zaginęło zastąpione strachem i ogromnym żalem. Po wejściu do boksu maleństwo ucieka, chowa się, jednak kiedy poświęci się jej chwilkę czasu i cierpliwości, podejdzie, powącha i spojrzy swoimi cudnymi oczkami pełnymi smutku. Woli branie na ręce, niż chodzenie na smyczy, widać czuje się pewniej na ludzkich rękach i na większej wysokości. Koniecznie musi znaleźć dom, gaśnie z dnia na dzień oczekując powrotu starego życia, które raczej nie powróci... Nikt najwyraźniej nie szuka tego szkraba, pozwolono jej odejść nie martwiąc się o jej przyszłość. DSC_0094.JPG do DSC_0116.JPG MILUŚ WIEK - 4,5 r. Miluś ma niestety na sobie bagaż złych doświadczeń. Został on odebrany właścicielowi ze względu na złe traktowanie. W jego życiu dotychczas panował strach, bicie i krzyk. Był przerażony kiedy trafił do schroniska. Odstraszał wszystkich przechodzących obok jego boksu głośno szczekając i warcząc. Skąd miał wiedzieć, że ten akurat człowiek da mu coś innego niż dotychczasowy właściciel, nie znał miłości i zaufania. Jednak dwa tygodnie spędzone w schronisku przekonały go troszkę do tych realiów. Obecnie wychodzi na spacery z wolontariuszami, rano wita się z pracownikami merdając radośnie ogonem. Ani razu nie zachował się wobec ludzi agresywnie. W boksie mieszka z suczką, z którą świetnie się dogadał. To raczej ten typ psa, który marzy o tym, aby wymazać z pamięci dotychczasowe życie, zaś te wspomnienia zastąpiłby nowe doświadczenia, pozbawione zła i wyrządzania mu krzywdy. Lubi aportowanie, zabawki, bieganie i inne aktywności. Warto dać mu szansę, pokazać prawdziwe - dobre oblicze ludzi. DSC_0117.JPG do DSC_0134.JPG SHASTE WIEK - ok. 7,5 r. Kolejna smutna psia historia. Shaste wraz z suczką Miki zostały porzucone przez swoich właścicieli. Spędziły przynajmniej kilka tygodni same w mieszkaniu, czasem ktoś je wyprowadził, czasem dano im coś do jedzenia. Dopiero po czasie zdecydowano się zgłosić sprawę do odpowiednich organów. Wówczas schronisko wraz z patrolem Straży Miejskiej interweniowało, zabierając z opuszczonego mieszkania dwa psy. Shaste to piękny duży psiak w typie Alaskan Malamut. Z informacji przekazanych przez osoby mające dotychczas jakąkolwiek stycznośc ze zwierzakami, wynika, iż Shaste dobrze znosi jazdę samochodem. Raz podjęto próbę znalezienia mu domu, trafił do gospodarstwa znajdującego się kilkadziesiąt kilometrów od Olsztyna, trasę zniósł świetnie. Jednak podczas miesięcznego pobytu zdominował właściciela posesji, doszło do kilku ataków zarówno na niego jak i na odwiedzające posesję dziecko dlatego ponownie zdecydowano się na zabranie go tam skąd pochodzi (zamiast od razu przewieźć do schroniska....) Obecnie w schronisku to obraz rozpaczy. Psiak intensywnie wyje, wręcz płacze, wołając do siebie człowieka. Jest silny, jak to husky, chętnie wybiegałby się na dużym terenie, zaś tu ograniczają go kraty. Lubi kontakt z człowiekiem, jak na razie nie wykazywał agresji. Stara się dominować inne psy, dlatego w nowym domu raczej mógłby mieć problemy z zaakceptowaniem innego czworonoga. Także kontakt z dziećmi lepiej, aby był ograniczony, chociażby przez spore gabaryty psa. DSC_0135.JPG do DSC_0154.JPG SUŁTAN / SZNAPS nr 437/2014 WIEK ok. 6 lat Dużo energii w dużym ciele :) Ten cudak trafił do nas z interwencji. Jest bardzo aktywny, uwielbia ruch i zabawę, jednak niezbyt przepada za innymi psiakami, chce dominować pokazać kto tu rządzi. W trakcie wykonywania zdjęć nie mógł ustać w miejscu, chciał być w stu miejscach na raz :-) Fajny charakterny psiak, dla ludzi z doświadczeniem, potrafiących wprowadzić twarde zasady. DSC_0157.JPG do DSC_0180.JPG PIRAT 471/2014 WIEK - 10 LAT Psiak został znaleziony w Kortowie, niestety nie znana jest jego przeszłość. Guz, który miał na oczku wymagał natychmiastowego zabiegu, obecnie powoli rana się goi, jednak pod względem walorów estetycznych nie wygląda to zbyt dobrze... Jednak należy odłożyć na bok względy wizualne i poświęcić mu choć trochę czasu, a psiak zaczaruje od ręki. To przytulak, bardzo stonowany i dostojny. Ciekawy świata, wącha i sprawdza wszystko co dla niego nowe. Na smyczy stara się być blisko człowieka, czuje się wówczas pewniej. Do zwierząt raczej nie wykazuje agresji, jednak obecnie zważywszy na stan oczka wolimy go odseparować. Warto go pokochać, strasznie tęskni za człowiekiem.... DSC_0181.JPG do DSC_0216.JPG GROS 478/2014 WIEK - 6 lat Cudne psisko, które błąkało się po terenie Olsztyna i co dziwne, nikt go nie poszukuje... Ładny, zadbany pies, co prawda ogromnie szalony i aktywny, ale To chyba nie powód, żeby skazywać go na schroniskowe kratki? Psiak ma problemy z chodzeniem na smyczy, możliwe, że nigdy nikt od niego tego nie wymagał ;) Odnośnie kontaktu z innymi psami, jest on raczej niewskazany.
-
Stroną zajmuje się Ania, zdjęcia, które zrobiłam dzisiaj: https://picasaweb.google.com/112642832433711466327/18Listopada2014Psy?authuser=0&feat=directlink Niestety z opisami za wiele nie pomogę, po prostu nie znam nowych psiaków, umówiłam się, że zrobi to Monika. Mam nadzieję, że sprawnie wypracujemy nowy schemat działania i wszystko będzie dobrze. Lub po prostu będę sporządzać notatki podczas robienia zdjęć :) Dobrze, informacje o adopcjach też postaram się na bieżąco zamieszczać. Nie chcę zobowiązywać się, że będę to robić przy każdej adopcji, ale co najmniej raz w tygodniu. Z tego co mi wiadomo Ania telefony odbiera lub oddzwania. Gdy nie może udzielić informacji przekazuje kontakt do biura schroniska. Może po prostu prócz jej numeru dodać numer biurowy (Monia zna wszystkie psiaki, potrafi dobrze doradzić), z uwagą, że jest dostępny pon-pt 9-15, sb 10-14? Najprawdopodobniej do schroniska będę przyjeżdżać w piątki, to będę pytać o adopcje, robić zdjęcia i te opisy. Obecnie piszę magisterkę, dużo muszę siedzieć nad badaniami w laboratorium, które jest otwarte tylko do 15, do tego zajęcia na co dzień, po prostu nie mam jak być częściej w schronisku :(
-
Cześć dziewczyny, porobiłam dzisiaj trochę zdjęć nowych psiaków, opisy ma mi wysłać Monia z biura. Z Dominiką nie wiem co się dzieje, Ania chyba ma jakieś problemy osobiste, nie wiem, nie chcę skłamać, w każdym razie póki co obie się nie pojawiają. Spróbuję przejąć ich obowiązki, tylko jak to wszystko ma funkcjonować? Do tej pory robiłam tak, że wysyłam Ani link do picassy, tam mogła sobie pobierać zdjęcia, tworzyć opisy. Czy może to pozostać w takiej formie? W sensie będę podrzucać link do folderu z nowymi zdjęciami, przy pierwszym zdjęciu będzie opis zwierzaka do ogłoszeń (zrobiony prawdopodobnie przez Monikę). Niestety nie mam ani takiej wiedzy jak Ania, ani pamięci, mam nadzieję, że jakoś to pójdzie. Postaram się raz w tygodniu te zdjęcia przesyłać.
-
Mała Firminka.... ;( Jeśli chodzi o zdjęcia, to ja jestem ich autorką. Wolałabym, żeby podpisy były, ale jak czasem się zdarzy, że trzeba je będzie usunąć to trudno. Zaczęłam dodawać, bo kiedyś zdjęcia moich szczurów pojawiły się na ogłoszeniach sprzedaży na pewnym portalu, a zdjęcie psa zgłoszone do konkursu o.O Możesz mi też napisać jakieś swoje preferencje co do zdjęć, to postaram się inaczej kadrować przy robieniu. Chociaż ja tam za wiele nie pstrykam, głównie do Dominika :)
-
Assan, duży psiak, który na nowo zaufał człowiekowi-Olsztyn
CornflakeGirl replied to Jagoda1's topic in Już w nowym domu
[quote name='Bejotka']Może zrobić by mu trzeba nowe, ładne fotki do ogłoszeń? Ogłaszam go już bardzo długo, lecz gdyby wrzucić nowe zdjęcia pięknego Assana - być może wpadłby komuś w oko?[/QUOTE] Dzisiaj ciocia Dominika zrobiła nam sesję na wybiegu, pozostaje tylko czekać na zdjęcia. Był tunel, skoki, chodzenie przy nodze.. :) Chyba powinnam zmienić banerek na "mam 9 lat..." -
Assan, duży psiak, który na nowo zaufał człowiekowi-Olsztyn
CornflakeGirl replied to Jagoda1's topic in Już w nowym domu
[quote name='Bejotka']A Assanek cięgle w schronisku... Taki cudny pies... :([/QUOTE] Niestety i stety u nas bez zmian. Psiak nadal jest bardzo wesoły, energiczny, mieszka z przyjaciółką Bellą (też czeka już 5 lat, przyszła w tym samym dniu co on). Sierść błyszcząca. Niestety lata lecą... i to nie jest fajne :( Schronisko stało się jego domem, zaakceptował chyba swój los... Nie wiem, jak to możliwe, ale ten psiak dla adoptujących jest po prostu niewidzialny... -
Trzy dni temu przybłąkała się do mnie kotka, strasznie wychudzona. Kiedy dałam jej jeść ona pobiegła w krzaki... i przyprowadziła mi dwa kociaki. Kotkę oddałam na sterylizację do naszego schroniska a kocięta jako że już matki nie potrzebują (mają dwa miesiące i same jedzą, korzystają z kuwety) zostały u mnie. Nie chciałam, żeby coś złapały w schronisku. Są zdrowe, odpchlone, odrobaczone. [B]Nie mogą u mnie zbyt długo zostać, więc PILNIE szukam im kochającego domu!!![/B] Kocurek [IMG]http://img716.imageshack.us/img716/8687/dsc0585w.jpg[/IMG] koteczka [IMG]http://img190.imageshack.us/img190/3163/dsc0711o.jpg[/IMG] [IMG]http://img840.imageshack.us/img840/9858/dsc0657nf.jpg[/IMG]
-
[quote name='Bejotka'][INDENT] I jeszcze jedno: zdjęcia, zdjęcia!! Dobre zdjęcia to 80% sukcesu przy ogłoszeniach! Ale fotki muszą być - wiecie - takie ART :) Szukając psa dla siebie w sieci ludzie wielką uwagę zwracają na podany wizerunek psa, oglądają go na zdjęciach - od ich jakości zależy czy pies się spodoba, czy nie. A to jest moment - fotka nie jest interesująca, umyka zainteresowanie psem...... :( Trzeba by pieski ustawić pojedynczo na tle jakiejś zieleni np, bez rozpraszających obiektów, sfotografować w całości, same pysio itp...... Oferowałam pomoc, moglibyśmy z mężem przyjechać w którąś sobotę, jak będą wolontariusze (przy okazji się poznamy) :) i zrobimy fajne fotografie, znamy sie na tym :) [/INDENT][/QUOTE] zapraszamy, zapraszamy, może czegoś nowego się nauczę :) jutro z Anią będziemy robić zdjęcia, to na pewno prześle :))
-
Assan, duży psiak, który na nowo zaufał człowiekowi-Olsztyn
CornflakeGirl replied to Jagoda1's topic in Już w nowym domu
a więc do jutra :)) jakby co ja to ta z aparatem, co wszędzie lata i wszystkie psiury fotografuje xD -
Assan, duży psiak, który na nowo zaufał człowiekowi-Olsztyn
CornflakeGirl replied to Jagoda1's topic in Już w nowym domu
zapraszam do schroniska razem ze mną, wtedy zobaczy Pani wesołego Assanka :) Chłopak jest po prostu przywiązany do niewielu osób, obcy ludzie na początku nie robią na nim niestety wrażenia. Mały przeszedł wiele.. zawiódł się na człowieku, więc ma ograniczone zaufanie. Niestety jest problem z wzięciem go teraz do lasu.. sama nad tym ubolewam, ale niestety remont.. na szczęście chłopak odżywa, gdy wchodzę do niego na wybieg i rzucam kije :) Pozostaje tylko mieć nadzieję, że remont wreszcie się skończy i wszystko wróci do normy... Niestety póki on trwa większość piesków jest zrezygnowana, ale to wszystko jest dla nich, by żyło im się lepiej :)) także zapraszam do Assana ze mną, by przekonać się, że nie jest aż taki smutny ;) -
Pinio niestety nie żyje... już na drugi dzień od pobytu u mnie zaczął chorować, przeszedł operację, ale niestety nie przeżył po niej nocy.... żegnaj maluszku.... [*] byłeś wspaniałym pieskiem... przepraszam za opóźnienie... ale zbierałam się by to napisać... i jakoś było zbyt cieżko... proszę o zamknięcie wątku....
-
Pinio jest wykastrowanym, zachipowanym pieskiem w typie buldożka francuskiego. Ma ok 2-3 lat. Obecnie przebywa u mnie w domu tymczasowym, jednak potrzebuje domu stałego. Jest u mnie od wczoraj. Przyznaję, że miałam duże obawy, ponieważ mam jednego niekastrowanego samca w domu. O dziwo Pinio cierpliwie znosił jego zaczepki, ani razu się nie ścieli. Widać, że chłopak mieszkał w domu, załatwia się tylko na dworze, sygnalizuje, gdy ma potrzebę. Przy kąpieli nawet na mnie nie warknął. Póki co jest bardzo grzecznym, miłym psiakiem. Szybko się uczy, wystarczyło dwa razy ściągnąć go z kanapy, by zrozumiał, że jego miejsce jest na posłaniu. Jest chętny do zabawy, do tej pory nie wykazuje żadnych oznak agresji. Potrafi jeździć samochodem, nie ma choroby lokomocyjnej. Będę wdzięczna także za pomoc w ogłoszeniach. Zastrzegam sobie prawo do wizyt przed i poadopcyjnych oraz wybrania dla niego najodpowiedniejszego domu. Kontakt: Agata 511 18 44 25 oto Pinio