CornflakeGirl
Members-
Posts
433 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by CornflakeGirl
-
https://picasaweb.google.com/112642832433711466327/28Marca2015?authuser=0&feat=directlink Terier to Fajferek ( nie wiem kto wymyśla te imiona) na stronie będzie Fajfer. Został podrzucony do schroniska. Jak na teriera przystało jest szalony i mega energiczny. Fajfer jest dość niezależny, na spacerach zajmuje się swoimi sprawami. Bardziej niż człowiek interesują go zapachy. Podczas zdjęć w ogóle na człowieka nie reagował, tylko nos przy ziemi. Jak dla mnie jest młody ma pewnie ok 3 lat. W zeszycie nie ma wieku. Korba ma ok 1 roku. Jest bardzo pozytywna i kontaktową suczką. Jest towarzyska i przyjazna. Jak to młodziak jest energiczna i zawsze gotowa na spacer. Tinka (biała sunia z beżowymi plamkami) została oddana przez właściciela. Ta maleńka sunia prosto z kanapy wylądowała w schroniskowym boksie. Jej świat się zawalił. Początkowo była przerażona, teraz jest dużo lepiej. Sama podchodzi do ludzi i szuka kontaktu. Widać, że nikt dotychczas nie przykładał się do wychowania sunia. Malutka jest "nieogarnięta" i bardzo niesforna. Tinka potrzebuje kochającego i cierpliwego opiekuna, który nauczy ją jak byc szczęśliwym i grzecznym psiakiem. Sunia ma ok 1 roku. Od szczeniaka mieszkała w bloku. Nie jest jakimś szczególnym miziakiem, ale za smaczki daje sobie zrobić wszystko :) Cola została oddana przez właścicielkę, która nie radziła sobie z sunią. Cola ma 9 miesięcy i jest bardzo żywiołowa. Potrzebuje ruchu i pracy z człowiekiem, a nie dwóch 15 minutowych spacerów dookoła bloku. Cola podobno niszczyła w domu i pilnowała swoich zabawek. Cola początkowo była przerażona i próbowała zjeść każdego kto próbował do niej podejść. teraz jest dużo lepiej. Sunia pozwala zabrać się na spacer i powoli przekonuje się, że ludzi mogą być fajni. Jest jeszcze trochę wycofana, człowieka trzyma na dystans, ma opory by zaufać ponownie, ale to kwestia czasu. Jest przepiękna. Frida ma ok 1,5 roku (ta czarnulka). Jest dużą, smukłą dziewczynką, trochę w typie labradora. Jest bardzo towarzyska i przyjazna. Lubi piłeczki, aktywny domek poszukiwany:) Taka po prostu fajna dziewczyna. Spaniel Maks ma 5 lat i został oddany przez właścicieli z powodu wyjazdu. Nic więcej nie wiem. W biurze nie było jego karty i ankiety. Myślę, że jak to spaniel jest charakterny, wymaga cierpliwości i odpowiedzialnego właściciela znającego rasę, że to nie jest przytulak kanapowy. Nie jest ufny, woli zachować dystans, musi poznać człowieka by mu zaufać. Ze stałych bywalców: Maksio, Tyga, Kropka, Midas, Ozzy, no i Assan jako, że się szkolimy ;)
-
Potwierdzam, Kamcia pojechała dzisiaj do domku, bardzo fajni ludzie, mam z nimi kontakt telefoniczny:) Póki co na DT, aż skończy się sprawa z guziolami, ale nie ma co otwierać ogłoszeń, bo to jej docelowy domek :) Porobiłam zdjęcia nowych psinek oraz Twojego Midaska, Kropkę i Ozziego :) Obrobię to wrzucę, pewnie wieczorkiem :)
-
https://picasaweb.google.com/112642832433711466327/25Marca2015?authuser=0&feat=directlink Pierwsza suczka to Tinka. Do schroniska została oddana przez właściciela. Mieszkała w bloku. Jest czysta i grzeczna. Tinka jest niezwykle towarzyska i przyjazna. Uwielbia pieszczoty i głaskanie. Ma 9 lat. Druga sunia to Rasza. Ma ok 2 lat. Sunia musiała dużo przejść w życiu. Na każdy gwałtowny ruch lub podniesiony głos od razu się kuli. Mimo kiepskiego startu w życiu Rasza nadal kocha ludzi i chce z nimi przebywać. Jest energicznym i wesołym psiakiem., Potem jest Zefir, widziałam, że zdjęłaś ogłoszenia naszych haszczaków? Więc nie wiem jak będzie z Zefirem, bo on pewnie pod SOS husky pójdzie. Kolejna sunia jest jeszcze na kwarantannie. Oddana przez właściciela. Dżeki ( pinczerek) trafił do schroniska po śmierci właściciela. Ma ok 11 lat. Jest przestraszony i zdezorientowany. W stosunku do ludzi początkowo jest nieufny ale jak już komuś zaufa do wskakuje na kolana i wtula swoje małe ciałko. Dżeki pilnie potrzebuje domku. Wiki została odebrana z łańcucha. Sunia jest bardzo nieufna. Przy pierwszym kontakcie ucieka i kuli się. Wystarczy jednak troszkę cierpliwości i smakołyków, aby pozwoliła się pogłaskać i zabrać na spacer. Na spacerze grzecznie idzie za człowiekiem. Gdy komuś zaufa zaczyna się przytulać i rozdaje buziaki. Wiki potrzebuje kochającego i cierpliwego opiekuna, który pokaże jej, że ludzi nie są tacy źli. Wiki ma ok 5 lat. Jak dostała ode mnie kurczaczka to już chodziła za mną cały czas :) jest za dwoma kotami na końcu albumu. Zdjęć mało bo bateria mi siadła. Jak się oswoi to najwyżej zrobię więcej :)
-
Do adopcji poszła Kamusia od Assana. Dobry domek, u schroniskowych wolontariuszy, ale tak mi w serduchu zapadła...:) Miodka to jak rozmawiałyśmy można ogłaszać, z zaznaczeniem ze te nerwowe dolegliwości prawdopodobnie pozostaną. Myśle, ze wsparcie stowarzyszenia bedzie możliwe, ale nie decyduje, musze dopytać :) Dredzik jeszcze chyba fryzjera nie odwiedził, ale przypomnę o nim, jak juz dojdzie do ładu zrobie zdjęcia :) O Bakierze jeszcze nie wiem. Wieczorkiem obrobie zdjęcia, bedzie kilkoro nowych podopiecznych.
-
Bejotko, dziękuję Ci bardzo za ogłoszenia Assanka :)) Dzisiaj byliśmy na spacerku, widać, że to już nie te lata, powoli się rozleniwia... Ale nadal jest uroczy, gania za piłką, domaga się pieszczot. W niedzielę będziemy próbować się szkolić! Na stadionie leśnym. Trochę się boję od 7 lat nie był nigdzie poza schronem... Jeśli będzie to za duży stres rezygnujemy, ale spróbować uważam warto :) Trzymajcie kciuki :)
-
Jeśli chodzi o Imbira to miły, troszkę wycofany starszy pan. Ma chyba około 10 lat. Myślę, że byłby dobry dla starszego, spokojnego małżeństwa, któremu dzieci wyfrunęły już w świat :) Niestety dzisiaj nie dałam rady pojechać do schroniska, więc dopiero weekend zostaje. Zobaczę co tam u Świrka i Bakiera słychać, z tego co wiem to mało jest nowych psiaków, więc postaram się trochę nadrobić pozostałe psinki, które potrzebują zdjęć do wymiany. Czemu Terni jest na stronie nie mam pojęcia, jutro dam znać, że chyba umknął ;)
-
Sara to wspaniale :) przestanie mi to na sumieniu ciążyć :) Bejotko, Ania po prostu ma łeb do psiaków, wszystkie zapamiętuje, częściej się ze schroniskiem kontaktowała. A ja jak się skupiam na tym, żeby tego psa jakoś uchwycić, zrobić mu przyzwoite zdjęcie. Gdy robię np. 10 psinek to ciężko mi je wszystkie spamiętać, nie mam takiej dobrej pamięci jak Ania ;) cieszę się, że adopcje mi odpadną :) Jutro będzie nowa porcja zdjęć z opisami, dopytam o Imbirka i Wolfganga i dopiszę ich opisy :)
-
Z tego co mi wiadomo to nie podczas kastracji a dwa dni po niej. Z narkozy się wybudził. Byłam w schronisku w ten dzień kiedy odszedł... W sumie szkoda, przynajmniej by poprostu zasnął :((( Nie wiem czy to mogło wpłynąć na tętniaka, nie jestem specjalistą. A Ty skąd masz takie informacje, że podczas kastracji?
-
Jeżeli chodzi o opis Assana, znamy się tyle czasu, a mi naprawdę jest trudno coś napisać... Assan... w schronisku od sierpnia 2008 roku. Czyli dokładnie tyle samo co ja. Nie mam tylko pojęcia dlaczego. Jest bardzo mądry, aktywny, lubi aportować, zna podstawowe komendy. Kocha pływanie. Mimo wieku (właściwie to ile on ma lat..9, 10, 12?) to wciąż okaz zdrowia, do tej pory nie chorował. Jest w cudownej formie fizycznej, psychicznej także. Ma swój charakter, może trochę ciężki i uparty, ale za to jego oddanie jest bezwzględne. Chociaż nigdy nie będziesz jego panem, możesz być przyjacielem, towarzyszem zabaw, partnerem przy pracy. Assan nie potrafi mieszkać w domu. W pomieszczeniach jest zdezorientowany, jest mu za ciepło, woli jak najszybciej wyjść na zewnątrz. Wymarzonym domem dla niego będzie podwórko, przy domku, ciepła buda, miska z zupą i wodą. Stały, codzienny kontakt z człowiekiem, który znajdzie czas na porzucanie piłki. Ogólnie jest grzeczny, jednak wizyty u weterynarza muszą być koniecznie w kagańcu, chłopak (jak większość mężczyzn :P) boi się lekarzy jak ognia i dość łatwo się uprzedza. Jednak osoba do której ma zaufanie może przy nim wiele zrobić, mi nigdy nawet zęba nie pokazał. Fajnie dogaduje się z suczkami i uległymi samcami. Ogólnie jest bardzo mądry w psich relacjach. Potrafi zdominować, ale nie wyrządza krzywdy. Zdecydowanie nie nadaje się do większych od niego samców oraz dorosłych psów małych rozmiarów (widzi w nich aporciki :P). To jest jedyną przyczyną dlaczego jeszcze ze mną nie mieszka. Mam sznaucerka miniaturkę, którego dobro stawiam na pierwszym miejscu. Assan kiedyś był uprzedzony do mężczyzn, także pracowników schroniska. Jednak lata robią swoje, obecnie jest towarzyski do wszystkich, wychodzi z wieloma różnymi osobami na spacery, także większymi dziećmi (oczywiście smycz musi trzymać rodzic). Schronisko po tylu latach to jego dom. Szkoda tylko, nigdy nie dowie się, że może mieć lepsze życie... To jest na prawdę wspaniały pies, ma swój charakter, kocha aportowanie i pływanie. Wiek robi swoje, dni uciekają a on się starzeje.
-
Z Assanem odnaleźli wspólną pasję :) Assan dla suczek to prawdziwy gentlemen ;) Dzisiaj na spacerze szaleli jakby się znali od dawna. Mam nadzieję, że Assan przyniesie jej takie samo szczęście jak wcześniejszym współlokatorkom, bo jest wspaniałą sunią. Dodałam opisy psiaków w folderze ze zdjęciami, bo było ich dość sporo. Muszę jeszcze ustalić imię jednego psiaka, bo zapomniałam jak ma na imię, Dodam też wtedy opis :)