Pokochaj malego Misia!!!!!!!!!!!
Historia Misia pokazuje nam jacy ludzie potrafia byc okrotni i bezwzgledni wobec zwierzat ,
Misio trafil do schroniska okolo kwietnia 2006 roku,pewnie znudzil sie wlascicielowi ktory wolal jakis mlodszy egzemplarz , albo uznal ze jest juz stary i niepotrzebny. Ptraktowal
go jak zwykly przedmiot ,jak jakas rzecz a nie jak psa ktory wiernie sluzyl mu i kochal przez 9lat ,jego wlasciciel zapomnial a moze po prostu nie obchodzilo go ze w malutkim cialku Misia jest tez serce ktore czuje ,kocha,ktore cierpi tak jak cierpi porzucony samotny czlowiek i pozbyl sie go.Tak oto Miso trafil do zminego boksu , malutki piesek porzucony,pozbawiony milosci z ogromnym strachem i smutkiem w oczkach .
Pewnego dnia szczescie usmiechnelo sie do Misia –zjawil sie ktos kto obiecywal ze go pokocha i ze juz go nie opusci zabral do domku z ogrodem.mialo byc taki pieknie i.........????????
Po jakimś czasie schronisko miało interwencje po niego, zadzwonilo po właścicicieli i powiedzialo im ze Misio jest w schronisku, okazało się, że mają nowego psa....
Maly Misio znowu trafil do boksu,od tego czasu minelo juz sporo czasu nikt sie nim nie zainteresowal ,nikt nie chcial go adoptowac,Misio starzeje sie ma teraz 11lat jest coraz bardziej smutny i traci nadzieje na to ze ktos go jeszcze pokocha.Jest bardzo nieufny jak to bywa z pieskami ktore mialy trudne zycie ,jego psychika ucierpiala przez nieodpowiedzialnosc ludzka straszy zebami i potrafi ugryzc –to wszystko ze strachu z obawy przed ludzmi to taki jego system obronny,potrzebuje duzo czasu zeby komus zaufac ale gdy pozna czlowieka staje sie przyajcielski.
Ktorz z nas sie nie starzeje ,przemijanie czasu dotyczy nas wszystkich,kazdy marzy o godnej starosci z bliskimi ktorzy nas kochaja –o takiej samej starosci marzy Misio.
Wiem ze jesli znajdzie sie ktos go pokocha calym swym sercem i adoptuje to nie bedzie tego zalowal bo Misio odwdziedzy sie mu swoja wieroscia i miloscia ,bedzie mu towazyszyl w chwilach smutku,kiedys bedzi mu zle ,kiedy bedzi potrzebowal wyplakac sie i wyzalic oraz w chwilach szczescia.Mysle że Misio czułby się najlepiej z kimś spokojnym, opanowanym, w domu w którym nie ma biegających, skaczących i krzyczących dzieci. W domu gdzie jego starość, humory, słabszą kondycję psychiczną przyjmą ze zrozumieniem i akceptacją.
Jesli jestes osoba ktora chce pokochac Misia i pokazac mu ze starosc to nie wyrok prosze zadzwon......
Czy ktos chce cos dodac -ja pierwszys raz w zyciu pisze historie pieskowi ,mozecie mnie poprawiac,cos zmienic ,dodoac,czy ktos moze powstawiac Polskie literki bo ja nie mam????????
Nerisku koncowka sciagnieta z Twojej wypowiedzi-bo bardzo mi sie podobala:loveu: :loveu: