-
Posts
1414 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by JustynaM.
-
Buba-Patrysia grzeje tyłek we własnym domu u JustynyM!!!
JustynaM. replied to Neris's topic in Już w nowym domu
wiesz na razie moze warto poczekac ja zalazlam kiedys labradora- Bereta w wa-wie i wlasciel znalazl sie po tyg.czy 10dniach nie pamietam dokladnie ,ale po dosyc dlugim czasie -
Sochaczew - ni to jamnik ni to basset? MA DOM
JustynaM. replied to luka1's topic in Już w nowym domu
:placz: Nie mam slow do ludzi ktorzy wyrzucaja zwierzeta -ja z checia adoptowalabym wszystkie zwierzeta jakie tylko sa.Moja ukochana KESI mix jamnika i kundelka zmarla w wieku 16lat bylam z nia doostatniej chwili ,mam adopotana Tysie z palucha w domu i Barusia-duzego kundla w ogrodku.Bede chciala znlezc mu dom-mam sasiadòw ktorzy stracili jamnika ,wiec moze ich namòwie-zaraz wysle sasiadowi linka, a jak nie to moze sama go wezme -ale to na razie nie jest w 100% pewne-mam sporo zwierzat w domu musialbym go po prostu wziasc bez pytania wtedy wiem ze moi rodzice by wymiekli ,przylatuje do pl 2.10 mam w domu 2 koty w tym jeden ma 15 lat i cukrzyce a nie wiadomo jak kleszczyk reaguje na koty -
Buba-Patrysia grzeje tyłek we własnym domu u JustynyM!!!
JustynaM. replied to Neris's topic in Już w nowym domu
Ojejku jaka ona cudna i jest bardzo podobna do mojej zmarlej Kesi :-(,mam nadzieje ze jednak znajdzie sie jej wlasciciel,bede sledzila jej watek -
Monia masz racje-nasze psiaki pozostana w naszych sercach na zawsze ,zawsze bedziemy je kochali i zawsze pamietali ,dobrze za jest dogomania tutaj mozemy podzielic sie swoim bòlem z innymi i zobaczyc jak wielu jest ludzi ktorzy kochaja swoje zwierzeta i przezyli takie same doswiadczenia.:calus:
-
Monia wlasnie weszlam na dogo i przeczytalam twoja wiadomosc i poryczalam sie strasznie czytajac ten wiersz:placz::placz::placz: wiesz pomimo tylu lat to chcialabym zeby byla jeszcze ze mna
-
wczoraj pierwszy raz od smierci snila mi sie Kesi -na dogomanii czytalam watek o suczce znalezionej przy torach ze stara rana w tylnej lapce pod ktora bylo zywe mieso .i Kesi mi sie snila ze tez miala chora tylna lapke-wstalam zmasakrowana:placz: ucieszyalam sie ze mi sie snila ,ale dlaczego z ta chora lapka????mysle ze to przez ten watek co czytalam. Kesi-sloneczko , tak mi ciebie brakuje:placz:
-
Hapiczko, na zawsze pozostaniesz w moim sercu...
JustynaM. replied to Ola164's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
:calus::calus:Olu wiem jak Ci trudno -
Justynko strasznie mi przykro w zwiazku z pieskiem ,nie bede sie wypowiadac na temet kierowcow ktorzy potracaja zwierzeta i sie nie zatrzymuja bo wszyscu chyba jestesmy jednomyslni w tej kwestii :mad:,a co to radaru za swiatlami to oczywiscie brak mi slow ,a Tobie za to ze pròbowalas pomoc pieskowi MEDAL -zeby wiecej ludzi mialo takie serce jak Ty pozdrawiam;)
-
Hapiczko, na zawsze pozostaniesz w moim sercu...
JustynaM. replied to Ola164's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
Olu bardzo mi przykro z powodu Hapiczki-to taka smutna historia:placz: -
Olu przeczytalam watek Hapiczki-strasznie mi przykro ze bidulka nie mogla nacieszyc sie dlugo nowym domkiem:placz:
-
Agga ale z nas placzliwe kobitki :):calus: ale wiesz mi to tez przynosi ulge jak sobie poplacze
-
Mój kochany Harley a teraz i Ozzy :(
JustynaM. replied to Alicja's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
pomysl z tatuazem nietuzinkowy -z checia bede podziwiac to dzielo jak tylko wstawisz fotke na forum :) -
dziekuje wam serdecznie za wspolczucie
-
ja mam 2 psy i 2 kot :)
-
Sarus i ja Cie dzisiaj odwiedzam na znak pamieci
-
Agga przeczytalam caly watek Sary od poczatku do konca-wiele lez wylalam czytajac to co napisalas,ogladajac film,bo rozumiem Cie bardzo dobrze...:placz:poza tym wiele nowosci sie dowiedzialam- jako ze jestem na dogomanii kròtko nie mialam pojecia ze isnieje cos takiego jak wirtualny cmentarz czy Ogrod Psiej Szczesliwosci,teraz nie przebywam w Pl wiec nie moge kupic sms-em Saruni znicza ,ale jak bede w pazdzierniku to na pewno ja tam jeszcze odwiedze. Ja swoja Kesi pochowalam sama w ogròdku -nie dalam jej nikomu dotknac i zasadzilam jej konwalie ,tez mi jej strasznie brakuje pomimo ze mamy nowa suczke-wcale nie nowa ,bo ze schroniska i nikt nie wie ile ma lat,ale to nie to samo....
-
Agga widze na twoim atavarze zdjecie pieknego pieska i czarna wstazke,wiec wnioskuje ze i on(ona) odszedl(odeszla) wiec i mi jest rowniez starsznie przykro,jesli jestes w stanie napisz mi co sie stalo twojemu pieskowi,pozdrawiam
-
dziekuja bardzo AGGA
-
Nie wiem skad sie bierze w ludziach taka okrutnosc,nie rozumiem jak czlowiek moze posunac sie do takich czynow,ciesze sie bardzo ze wszystko skonczylo sie dobrze dla suni i mam nadzieje ze ci ludzie odpowiedza za to co zrobili,ze zostana srogo ukarani!!!! trzymam kciuki ps. ogromne wyrazy uznania dla tych cudownych weterynarzy ktorzy uratowali suczke
-
17.06.2008 odeszla moja ukochana pisnka Kesi z powodu ciezkiej choroby mocznicy, miala 16 lat .Kiedy przynioslam ja do domu to byla taka malutka ze miescial mi sie na dloni ,byla mieszancem kundelka z jamnikiem i najukochanszym psiakiem na swiecie,dla mnie wyjatkowym. Przez te lata nazbieralo sie tyle pieknych wspomnien ze moglabym ksiazke o niej napisac,zawsze w miare uplywu lat balam sie ze kiedys nadejdzie dzien kiedy odejdzie,jak to pewnie czesto bywa nie bylam przygotowana ze nastapi to w tym momencie . Niestety mocznica jest taka choroba ze w momencie wykrycia nerki nie pracuje w 80%,wyniki badan miala bardzo zle,pomimo to zaczelismy ja dializowac-niestety nic to nie dalo.... nie bylo juz nic do zrobienia ......odeszla.....ale w sercu moim pozostanie na zawsze.Bol i tesknota pozostaly pomimo ze adoptowalismy inna suczke ze schroniska .
-
W Sobote 26.07.2008 adoptowalismy Tysie ze schroniska na Plauchu, siedziala zamknieta w bardzo malej klatce ,po wyjeciu z klatki przytulila sie jak dziecko i juz wiedzielismy ze bierzemy ja,nie wiemy ile lat ma Tysia ,nie wiemy co przeszla ,nie znamy jeje historii ...ale w kocu znalazla domek w ktorym bedzie kochana Jest cudowna ,smieszna,lagodna i taka wdzieczna -nie odstepuje nas na krok ,jednym slowem slodziak-ludzie adoptujcie te biedne stworzenia ,zobaczycie jakie one sa spragnione milosci