Jump to content
Dogomania

acha44

Members
  • Posts

    327
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by acha44

  1. Widziałam taki chodzik, coś jakby uprząż u mojego kolegi którego piesio został uderzony przez auto i zupełnie niewładne ma tylne nóżki, naprawdę nieźle sobie radził. Zrobił coś takiego kaletnik.
  2. Prawdziwy "jesienny" piesio, akurat taka przytulanka na chłodne i deszczowe dni. Na pewno będzie dobrze i znajdzie domek.
  3. No niestety wiadomość nie dotarła - coś tam wyświetliło mi o błędach. Daję adres mailowy: [EMAIL="acha44@buziaczek.pl"]acha44@buziaczek.pl[/EMAIL], i proszę jak byś mogła to tam daj namiar. Pozdrówka i pysie dla Tofika
  4. To chyba niemożliwe. Nie dalej jak tydzień temu mój stary wyciągnął z rzeki małą, biszkoptową suczkę z kamieniami uwiązanymi do ogona. Gdyby nie to, że jechał autem, stanął i poszedł na siusiu i chciał sprawdzić co to za płacz słychać od strony wody to pewnie utopiłaby się. Zostanie już u nas. Co prawda na ogrodzie, ale szczęśliwa, że ma własną budę, pełną michę i towarzystwo innych zwierzaków.
  5. Czy potrzebna pomoc finansowa? Na jakie konto? Mogę coś podesłać, ale i tak dom i właśni ludzie byliby najpotrzebniejsi.
  6. Najpogodniejsze, najpiękniejsze spojrzenie wspaniałego stworzenia. Szkoda że jestem na drugim końcu Polski i już mam cały zwierzyniec w domu i na ogrodzie. Mam nadzieję że trafi do wyjątkowych ludzi.
  7. Dziś wysłałam parę groszy dla Bursztyna. Niewiele ale może zawsze na coś się przyda, tak bym chciała żeby już miał swoich ludzi, swój dom. Tak szybciej wraca się do zdrowia. Mam nadzieję, że się ułoży. A co się u niego dzieje, jak teraz się czuje?
  8. No ja też nie zapomniałam, dzieli nas setki kilometrów (Śląsk) ale pamiętam, bo sama mam takiego emeryta co już tylne łapki mu słabną i nie może specjalnie chodzić. Podeśle jakąś kase. Zdrowiej mały
  9. Nie znam, ale spróbuję do tej pory bywałam na Szczęść Boże, ale tam są tylko do 22, a ja już przechodziłam śmierć naszej kotki-znajdy kiedy obdzwoniłam Gliwice Katowice Zabrze, w poszukiwaniu pomocy i nigdzie nikogo.
  10. Mam prywatne pytanie, sama mam psunia staruszka i chciałabym znaleźć mu dobrego weta, najchętniej gdyby był dostępny całą dobę i z Zabrza. Tak mają te staruszki, że najczęściej dzieje się coś już po zamknięciu lecznicy gdy już nie ma kogo prosić o pomoc. Może ktoś wie o takim "nadczłowieku"?
  11. Czasem to długo trwa - takie dochodzenie do siebie, nie pozostaje nic, tylko cierpliwie czekać, na pewno będzie jeszcze dobrze
  12. Czy dla Bursztynka nadal potrzebna kasa? coś tam moge podesłać , niewiele ale zawsze.
  13. Wskakujcie do góry pieski - emeryty, w końcu każdy kiedyś się zestarzeje i będzie potrzebował wsparcia niezależnie czy to zwierzę czy człowiek
  14. Nie do końca zapomniane, przecież emeryta Pryszczyka z tego co czytałam zabrano do domku, oby całą resztę też czekały dobre, spokojne i kochające domy nawet na krótko
×
×
  • Create New...