Jump to content
Dogomania

Ninti

Members
  • Posts

    962
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by Ninti

  1. No więc jest tak: Moja znajoma rozmawiała z Panią z Fundacji. Pani twierdzi, że tymczas jest bardzo dobry i Maxowi jest tam dobrze. I że jednocześnie ona sama szuka mu cały czas domu. Rozumiem z tego, że przenoszenie Maxa gdziekolwiek indziej byłoby dla niego dodatkowym stresem i że jeśli mu tam dobrze to należy go zostawić w spokoju. Pani sugeruje, że skoro są deklaracje na Maxa to możnaby je wykorzystać dla świeżo znalezionego przez Nią collie, z którym nie bardzo jest co zrobić. Odpowiedziałam znajomej, że być może dałoby się, jeśli Pani z Fundacji odezwałaby się w tym temacie na wątku. No i tyle.
  2. Deklaruję dwie dyszki miesięcznie na Galla... Tylko tyle, niestety :oops: Jakby mnie skleroza dopadła to przypominajcie proszę, bo to nie ze złej woli, tylko...sklerozy właśnie :razz: No i, jak wszyscy pewnie, czekam na zdjęcia Galla.
  3. Pomyliłam się z tymi szczeniakami, z którego końca nie liczę to mi się nie zgadza :oops: Czy jest jakiś konkretny tekst ogłoszeniowy? Razem ich ogłaszać? Tylko czy w ogłoszenia można wkleić kilka zdjęć? I czy mogę ze swojego folderu, czy musze jakąś "specjalną" techniką? Przepraszam za głupie pytania, jedyne ogłoszenie, jakie w życiu wstawiałam dotyczyło znalezionego przeze mnie psa, a chętnie bym pomogła... I do kogo kontakt adopcyjny? TOZ Warszawa?
  4. Ja bym tam zareklamowała... To sklep ma kłopot, że się pomylił, nie Ty :cool3:
  5. To JEST argument... Ale... może nie będzie tak źle? Myślę, że bez "eksperymentu" nie będziemy tego wiedzieć. Może tak będzie jak piszesz, a może większym stresem okaże się nowe miejsce z nowymi ludźmi...
  6. Psiata mówiła, że może jechać z kilkoma psami, nie widzi problemu, ma za to problem z zalogowaniem się na Dogo :shake:
  7. Jak ludzie beztrosko szafują życiem innych...
  8. :-(:-(:-(:-(:-(:-(:-(:-(:-(:-(:-(:-(:-(:-(:-(:-(:-(:-(:-(:-(:-(:-(:-(:-(:-(:-(:-( Szczęśliwej drogi Sunieczko...
  9. Lepiej kąt ciasny i na 3 piętrze z Ukochanym Człowiekiem niż najpiękniejsze nawet ogrody z kimś nieznanym. A my walczymy o jak najmniejszy stres dla niego. Wyobraż sobie radość Gonzia wychodzącego ze schronu z Panią Ulą :loveu:
  10. Może..ciiii! Może Gonziak pisany jest p. Uli, którą już pokochał...
  11. Jest jeszcze jedna sprawa w tym wszystkim. Prawdopodobnie dziecko jest głęboko przywiązane do suni i utrata jej byłaby ogromnym stresem dla dziecka, pogarszającym jego stan. Dzieci często traktują ukochane psy jak rodzeństwo, a tym bardziej dzieci z zaburzeniami. Chodząca czy zdrowa jest dla tego dzieciaki ogromnym wsparciem. Mieszkam w pobliżu, wprawdzie czasu mam niewiele, ale na 1 spacer dziennie pewnie by wystarczyło. Mam natomiast taką propozycję. Wiele osób, zwłaszcza młodych chciałoby sobie dorobić. Proponuję dać ogłoszenie w necie (a może nie tylko, również na słupach), że potrzebna jest osoba/y do wyprowadzania psa za opłatą. Możemy rozważyć naszą pomoc finansową na to. I przydałyby się specjalne szelki dla takiego psa (miała takie Pixie w czasie, gdy opiekowała się nią GoniaP).
  12. Co tam u Gonziaka? Jak domki? Biją się o niego :cool3:?
  13. :happy1::happy1::happy1::happy1::happy1::happy1::happy1::happy1::happy1:
  14. Może jednak wsiadł do jakiegoś autobusu... Chyba dobrze byłoby oplakatować pętle autobusów jadących tamtędy, powiadomić kierowców...
  15. Pani Jolu, co z tą suczka z Wyczółki? Znalazła się?
  16. Pan z pubu "Szopa-Grill" (róg Doliny Służewieckiej i Nowoursynowskiej) zainteresował się, co wieszam, wypytał dokładnie, upewnił się, na jakie imię pies reaguje i obiecał się rozglądać. Pan ze stacji benzynowej na rogu Św. Bonifacego przyjął ogłoszenie, obiecał powiesić. Mru, Ty masz autko, podjedź tam kiedy po benzynkę :evil_lol:, zobacz, czy wisi... Przed kościołem na Św. Bonifacego ogłoszonko wisiało, jak trza :lol: Przed kościołem Św. Katarzyny dowiesiłam. I u weta na Fosy. Planowałam jutro przejść się na niedzielny spacer na te łąki za Przy Grobli i porozwieszać tam jeszcze, ale córka sobie uszkodziła rękę dzisiaj i niewykluczone, że jutro wylądujemy w szpitalu :shake: Tak, że tę przyjemność muszę komuś odstąpić.
  17. Psiata w weekend pracuje, więc może pewnie od poniedziałku, zadzwonię jutro jeszcze do niej. Tyle, że pojedzie ze zmiennikiem swoim i beze mnie, bo mnie się właśnie sytuacja życiowa trochę poplątała. Córka uszkodziła sobie rękę, wygląda to nieciekawie, może się skończyć gipsem (jutro się okaże). Nie zostawię jej samej w domu z psami, kotami i niesprawną obolałą ręką, nawet z dorosłym bratem "z doskoku". Trzy dyszki na transport trzymam i dam Psiacie, jak będzie wyjeżdżała.
  18. Wet oczywiście postawi diagnozę, ale ja podejrzewam, że on ma w tej chwili zero naturalnej flory bakteryjnej w układzie pokarmowym i koniecznie trzeba by mu było ją uzupełnić, może być, że już to samo postawi go na nogi. Brak naturalnej flory bakteryjnej to bardzo upośledzone wchłanianie, a objawowo chudość mimo karmienia i biegunki właśnie.
  19. To może szybko sprawdzić ten domek? Pies byłby już u siebie, a miejsce u Morii dla następnego... A Sarunię i tak się weźmie ;) Kto na Dogo jest z Katowic?
  20. O rany... Żeby to był on... Wiosenko, zajrzysz mu do paszczy jak już się obudzisz :evil_lol:? Ares... Powinien jeszcze pamiętać swoje imię!
  21. O ile pamiętam Karlaaa chciała go wziąć do Warszawy, z dala od tamtych "ludzi" Karlaaa, to jeszcze aktualne? Zdążyliście się pokochać wzajemnie!
  22. A może rodzina Fiedki mogłaby pochodzić tam w nocy i powołać go trochę (oczywiście nie stawiając na nogi całej okolicy :razz:, ale pies ma lepszy słuch niż ludzie). W nocy nie ma innych hałasów, łatwiej usłyszy wołanie rodziny... I może mniej się będzie bał wyjść - choć to już zależy od jego doświadczeń osobniczych... W każdym razie spróbowałabym.
  23. Obkleiłam Ursynów Północny, ale jeszcze trochę śmietników mi zostało :eviltong: Myślę, że jutro po skończeniu tego terenu zajmę się okolicami kościołów - Św. Katarzyny i tego na Św. Bonifacego, nie wiem, co to za parafia. Wszak zaraz niedziela i 90% ludzi powędruje do kościoła. Może rozejrzą się wokół... Ciągnie mnie na te łąki, które są za ul. Przy Grobli, tam są domki i ludzie mieszkają, rozpytywałam tam 2 dni temu, ale teraz powiesiłabym ogłoszenia, jeżeli jeszcze nie wiszą. To jest dobre miejsce dla przerażonego psa, który boi się ludzi.
  24. Boże, on staje na tylne łapki, widziałyście?!? :multi::multi::multi::multi::multi::multi::multi:
  25. Rozumiem, że łańcuch szokuje, ale zapytanie mam takie - czy on nie przegryzie linki i nie pójdzie sobie któregoś pięknego dnia na spacer? Na przykład do sąsiadki z cieczką :razz:?
×
×
  • Create New...