li1
Members-
Posts
3429 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by li1
-
Jak nie bedziesz na mnie warczal za Pieseczku, to podziele sie z Toba moim dobytkiem, bo mam tego jeszcze sporo. Za tydzien bede zmieniala tapety w halu, bo tam zaszczane rowno. Moze by sie czlowiek przyzwyczail do tego nowego "zaciekowego " wzoru, ale jak przyjada nowe kurduple, to nie chce je zachecac starym zapachem szczynek do robienia nowych wzorkow. Meble mylam yes albo mydlem w plynie, zmienialam filce/podkladki pod regalami, krzeslami, stolami..... Teraz mam czas bezszczynowy, ale jak przyjada nowi kawalerowie, to bede reagowac bardziej zdecydowanie przeciw sikaniu. Nie wiem jeszcze jak to zrobie ale cos wymysle. Ty masz swojego psa, zadomowionego, to mozesz mu powiedziec ostrzej NIE, FUJ czy psiknac woda na lobuziaka jak podnosi noge. Ja nie moge tak od razu stresowac nowoprzybylych. A moze tym razem nie beda sikaly ? Jak znajde to wstawie majtkopodobne ochraniacze dla samcow co podsikuja w domu. [IMG]http://212.112.179.20/images/00/0072590575.jpg[/IMG] Nie moge sobie wyobrazic, by zdawaly egzamin, bo moje psy natychmiast przegryzaja takie szmatki, ale moze u Twojego pisarza poskutkuje. Wszystkie psy, ktore u mnie naznaczaly teren, nie sikaja w nowych domach. Zaden nie przyniosl mi wstydu i nie zhanbil dobrego imienia psa polskiego. Kubus, z toba tez nie bedzie klopotow. Jak znajdziemu mu dobrego ludzia to chlopak spisze sie na medal.
-
Dzwonie, ale numer zajety. Nie wiem , czy zajety do Polski czy do hoteliku, ale bede probowac do skutku. Hotelik jest/ bedzie ( bo nie wiem czy juz otwarty ) w Zarach, czyli ok 270 km od Zabrza. Czy interesuje Was tylko cos w poblizu ? Ja znam osobe, ktora bedzie prowadzic hotelik od paru lat. Jest ona czlonkiem grupy z psami-ratownikami i od prawie urodzenia razem ze swoja rodzina daje schronienie bezdomnym psom, leczy je, kastruje i szuka im domu. Hotelik startuje od 1 sierpnia, ale Kubus bedzie z rodzina w domu na poczatku. Nie wiem czy potem ma byc w czesci hotelikowo-biurowej. Podam namiary do Asia_Klero, to pogada z hotelikiem. Doczytalam sie, ze Kubus moze sikac w domu. On chyba nie jest wykastrowany ? i dlatego najprawdopodobniej zaznacza teren. Moje wykastrowane samce sikaja na sciany, meble jak przychodza do mnie nowe psy ( te nowe tez sikaja). Dopiero po paru miesiacach, gdy sie zaakceptuja i ustala hierarchie, to daja sobie spokuj ( czyli oblewaniu mojego dobytku ). A jak znowu przyjada nowi koledzy to sikanie od nowa. Po kastracji uplywa kilka miesiecy, zanim chormony sie uspokoja.
-
Brańsk- śliczny mix saarloosa wilczaka! Wolter ma dom!
li1 replied to Moniskaa's topic in Już w nowym domu
Jamor, co do wizyty poadopcyjnej, to zostalo nas juz tylko 4. Jedna schudla i umyla sie i przestala byc nasza wizytowka grupy mazowieckiej. No , ale ja jakos trzymam wage i zrobie wszystko co w mojej mocy, by wizyta poadopcyjna przebiegla zgodnie z planem. -
Nie chce wytykac ;), ale zadeklarowalam 2 dychy miesiecznie i tak wplacilam, a nie po dyszce. Pozdrowienia dla Welsha i jego wspanialej opiekunki.
-
Chyba mam dla kubusia hotelik. Beda go prowadzic najlepsi ludzie na swiecie. Maja serce na wlasciwym miejscu, wiedze, doswiadczenie. Jutro tam zadzwonie i dowiem sie czy hotelik juz otwarty.
-
Brańsk- śliczny mix saarloosa wilczaka! Wolter ma dom!
li1 replied to Moniskaa's topic in Już w nowym domu
Po jakims czasie jest rowniez wizyta poadopcyjna. Jamor opisze to na pewno bardziej obrazowo ode mnie. -
Brańsk- śliczny mix saarloosa wilczaka! Wolter ma dom!
li1 replied to Moniskaa's topic in Już w nowym domu
Nie pamietam, kto ochrzcil go Wolterem. Poszukam w postach. Znasz juz date spotkania przedadopcyjnego? -
Brańsk- śliczny mix saarloosa wilczaka! Wolter ma dom!
li1 replied to Moniskaa's topic in Już w nowym domu
Witam przyszlego opiekuna psa o trzech imieniach. Myslisz nad czwartym, czy zostanie Pekaesikiem? Tak bardzo sie ciesze, ze pojawila sie szansa na domek dla Volterka. Pozdrawiam -
Napisalam do prezeski emira pytanie, kto jest w/g fundacji wlascicielem Lapki i Pestki.
-
Osiolek, co Ty za bajki piszesz. Oczywiscie, ze ludzie moga miec w Szwecji Dt, pod warunkiem, ze nie robia z tego masowki. Te inne wymysly sa tylko tez twoimi wymyslami. Przeciez ja wiem, jakie przepisy obowiazuja w Szwecji. Dlaczego wmawiasz Voltowi i innym rzeczy, ktore nie istnieja. Ja zaczynam zastanawiac sie, dlaczego tak nagle chcesz by Lapka i Pestka staly sie moimi psami. W donosiku zostalam pomowiona m.in o to, ze mam u siebie fundacyjne psy i mam je zawiesc z powrotem do schroniska. O co chodzi ? Kto msci sie na tych psach ?
-
cytat osiolka z poprzedniej strony "Jesli - z jakichs powodow - nie bylas w stanie dotrzymac slowa - psy powinny wrocic do swojego wlasciciela, czyli Fundacji.
-
Przeciez to Ty osiolek uzywaz slowa "przejac": cytatz wpisu osiolka".....Jesli nie chcesz ich wyadoptowac - ja je chetnie przejme...." Teraz wynika, ze raz jestem wlascicielem Pestki i Lapki i moge o nich decydowac, w innym wypadku nie jestem wlascicicelem psow i absolutnie nie moge o nich decydowac.
-
Nie telefonowalam ostatnimi czasy do Krystyny S. Chce miec dowody jej decyzji na pismie. W lutym przekazala mi osiolek mejle od Krystyny S. i gagaty, w ktorych tak strasznie klamia i oczerniaja pewne osoby, ze po prostu boje sie zaufac iz rozmowa bedzie szczera. W mejlach latwiej jest cos udowodnic. Nie moge wyadoptowac suczek w Szwecji, bo nie mam do tego prawa. W umowie adopcyjnej podpisuje sie reprezentant/wlasciciel psa, a ja nimi nie jestem. Dokad reprezentowalam emira, moglam takie dokumenty podpisywac. 3 i pol miesiaca temu napisala osiolek, ze chce przejac psy ode mnie. [IMG]http://www.dogomania.pl/threads/89321-Co-powinnismy-wiedzieć-wyadoptowując-poza-granice-Polski!!!/images/misc/quote_icon.png[/IMG] Napisał [B]Osiolek[/B] [URL="http://www.dogomania.pl/threads/89321-Co-powinnismy-wiedzieć-wyadoptowując-poza-granice-Polski!!!/showthread.php?p=14389660#post14389660"][IMG]http://www.dogomania.pl/threads/89321-Co-powinnismy-wiedzieć-wyadoptowując-poza-granice-Polski!!!/images/buttons/viewpost-right.png[/IMG][/URL] [INDENT]"Li1, proponuje zebys zajela sie wyadoptowaniem tych psow, ktore jeszcze Ci zostaly, zamiast bieac po dogomanii i sie wyklocac. Jesli nie chcesz ich wyadoptowac - ja je chetnie przejme. A jesli chcesz sie nimi zajac - to zajmij sie tym, a nie sianiem niepokoju." Koniec cytatu. Powstala sytuacja, w ktorej ja mam psy, nie bedace moja wlasnoscia i wedlug pewnych osob, nie majaca prawa do ich trzymania ani adopcji, bo teraz to tylko wlasciciel moze psy legalnie wyadoptowac. [/INDENT]
-
Nieaktualne : "Chcialabym zarezerwowac rowniez ten post na wpisy, ktore przeniose." Mozna juz pisac na watku.
-
..............................
-
Przenosze tutaj ( z watku o adopcjach zagranicznych ) opis sytuacji, w jakiej znalazly sie 2 psy z emira. Nieaktualne : "Prosze na razie nie pisac postow, bo musze wstawic teksty z innego watku. Moze to zajac mi troche czasu. Prosze o wyrozumienie." Oto przeniesiony post: Od roku 2008 pomagalam w rozny sposob psom z emira. W lutym tego roku zerwalam stosunki z prezeska fundacji. Mialam wtedy ( i mam w dalszym ciagu ) 2 suczki z Zabiej Woli do adopcji w Szwecji. Dla ok 20 innych emirowych psow znalazlam domy. W marcu przytrafily mi sie 3 wypadki, nie szukalam wtedy czynnie domow dla suczek. Chyba w kwietniu napisala osiolek ( wolontariuszka emira ), ze chce przejac ode mnie suczki. Kiedy juz moglam sie troche poruszac chcialam ustalic date odbioru psow, moj maz mial mozliwosc zawiesc psy do osiolka do Göteborg. . Dostalam odpowiedz, ze osiolek psow ode mnie nie wezmie i jezeli chce , moge je zawiesc z powrotem do schroniska. Napisalam do prezeski emira prosbe o pomoc w wyadoptowaniu suczek w Szwecji. Chodzilo o to, ze musimy zmienic np forme umowy adopcyjnej. Krystyna S. odpowiedziala, ze poniewaz psy do tej pory nie znalazly domu w Szwecji mam je przywiesc z powrotem do schroniska. Odpisalam, ze powrot do schroniska nie jest dobrym rozwiazaniem i poprosilam o zastanowienie sie nad ewentualnie jednozdaniowym tekstem do poprawki w umowie. Na ten mejl nie dostalam nadal odpowiedzi. Kilka dni temu dowiedzialam sie, ze w pewnych kregach w Szwecji dociekane jest, kto jest wlascicielem suczek. Taki anonimowy donosik spowodowal, ze pisze ten post na dogomani. Wszystkie moje wpisy na stronie emira sa kasowane. Prezeska nie odpowiada na moje mejle. Od wielu miesiecy nie zapytano sie mnie nawet, jak czuja sie te 2 suczki. Czy ktos ma pomysl, by te psy jak najszybciej znalazly dom. Ktos chce mnie podenerwowac, ale strasznie zaszkodzil zwierzakom. Ja nie spalam przez ostatnie noce, moze pisze chaotycznie, z bledami ortograficznymi. Te 2 suczki sa ( podobnie jak inne ) najukochanszymi czlonkami mojej rodziny. Sa przeurocze. Wierze, ze znajdzie sie dla nich dom.
-
Brańsk- śliczny mix saarloosa wilczaka! Wolter ma dom!
li1 replied to Moniskaa's topic in Już w nowym domu
Zaraz poszukam, czy przyslali mi w ciagu ostatnich tygodni nowe zdjecia, bo panciostwo nawet pisze mejle do mnie. W razie czego poprosze ludzi o nowe zdjecia. Moniskaa, wiesz, ze moja mlodsza corka nie pozwolila mi wyadoptowac Shiry. To byl jej ukochany pies. Zaczela jej nawet szyc ubranka. Wydanie Shiry musialam zrobic podczas nieobecnosci dziecka, a jak przyszla do domu i nie znalazla Shiry to wykrzyczala, ze mnie zabije. Potem zrozumiala, ze Shira ma swoich ludzi i nie musi przepychac sie do glaskania, ze na jej miejsce bierzemy inne potrzebujace biedy, ale co jakis czas wzdycha, ze chce Shire z powrotem. -
Brańsk- śliczny mix saarloosa wilczaka! Wolter ma dom!
li1 replied to Moniskaa's topic in Już w nowym domu
Dzieki za info. Nastepnym razem zmienie w zaawansowanej, bo tutaj i tak juz wszyscy widzieli, ze robie bledy ortograficzne. Z pomoca boga, parti i innymi mocami znalazlam dom dla prawie 30 psow ( m.in z ostatniej szansy, emira, orzechowcow, gaju ) w ciagu ostatnich kilkunastu miesiecy. Gdyby nie klopoty zdrowotne ( bo wychodzenie na spacery, sprzatanie, czesanie itp wymagaja duzej mocy ) i nieprzewidziane choroby, operacje i zabiegi u psow i w zwiazku z tym koszmarne wydatki, moglabym nadal szukac domow w takim tempie, jak jeszcze pol roku temu. Teraz robie to w wolnym tempie, ale nie ustaje, doputy moga sie jeszcze poruszac. Martwi mnie teraz sytuacja Toffika u jamora. To starszy pies i chyba wymaga wizyt u weta. Zrobil sie dlug u jamora za 2 miesiace i sa za male deklaracje na przyszlosc. Toffik ma dobry charakter, jest ladnym psem, ale ze wzgledu na wiek i problemy zdrowotne nie mam szansy na znalezienie mu domu w Szwecji. Opieka weterynaryjna jest tutaj tak strasznie droga, ze zaden Szwed nie odwazy sie wziac chorego psa. Ja oglaszalam tutaj starsze i chore psy, ale odzew byl druzgocacy. Pisano mi wulgarne mejle, odcinano sie od znajomosci ze mna, tylko dlatego, ze odwazylam sie dac tym biednym psom ogloszenia. Ci ludzie nie musieli do mnie pisac, bo nie prosilam o jakas pomoc, tylko zglosilam starsze albo chore ( tzn psy z pielucha, ale poza tym sprawne fizycznie ) psy do adopcji na platnej stronie adopcyjnej. Wilczek ma widoki na dom, ale Tofik lezy i kwiczy. Zagladajmy do kolegi Wolterka, trzeba mu pomoc. [URL]http://www.dogomania.pl/threads/146867-Czarna-rozpacz-Toffik-idzie-do-schronu[/URL]. -
Brańsk- śliczny mix saarloosa wilczaka! Wolter ma dom!
li1 replied to Moniskaa's topic in Już w nowym domu
Chcialam poprawic luzko na lozko. ale nie moge zmienic postu powyzej. Dogo sie zacielo. -
Brańsk- śliczny mix saarloosa wilczaka! Wolter ma dom!
li1 replied to Moniskaa's topic in Już w nowym domu
Podobnie jak Shirze i innym chce znalezc Wilczkowi nowy dom w Szwecji. [URL]http://www.dogomania.pl/threads/138806-Brańsk-Kolejne-psie-nieszczęście!-Malutka-suczka-Shira.-Jest-w-fundacji-EMIR!-Ma-dom/page17[/URL] Jamor mowi, ze chlopak jest taki fajny, ze adopcja nie powinna byc problemem. Volter lubi psy, wiec nie powinno byc starc z moimi. Dopiero po paru tygodniach, jak Wilczek sie poczuje calkiem pewnie u mnie, zaczne go oglaszac. Oczywiscie bedzie umowa adopcyjna i wszystkie wydatki i ( mam nadzieje ) oplata adopcyjna podana na tym watku. Gdyby sie okazalo, ze jest "nadwyzka" to forsa idzie na sterylkowa skarpete Soemy. Kopie papierow wysle do jamora albo innej osobie. Niektore psy, wziete przeze mnie do adopcji siedzialy u mnie bardzo dlugo, az wreszcie zjawil sie ich czlowiek. Tak samo jak w Polsce, nieraz idzie to naprawde opornie. Np. Alfa byla u mnie ponad 8 miesiecy i wreszcie przestalam ja oglaszac, bo stwierdzilam, ze zostaje u nas, bo i tak nik jej nie chce. I nagle mam telefon od ( jak sie potem okazalo ) najwspanialszego domu na swiecie dla suczki. Teraz mam jeszcze 2 suczki do wyadoptowania, ale z przyczyn ode mnie niezaleznych, nie maja do tej pory domu. Sa u mnie, czuja sie super, apetyt im dopisuje, bawia sie do upadlego, moje luzko sluzy im i jak przyjedzie corka z wakacji to moze wstawi troche zdjec. A z panciem Shiry gadalam 2 tygodnie temu. Jest kochana, zdrowa i wszyscy sa zadowoleni. Mieszka 5 minut drogi ode mnie -
Brańsk- śliczny mix saarloosa wilczaka! Wolter ma dom!
li1 replied to Moniskaa's topic in Już w nowym domu
Ja zgadzam sie na wszystko. Dzieki. -
Brańsk- śliczny mix saarloosa wilczaka! Wolter ma dom!
li1 replied to Moniskaa's topic in Już w nowym domu
Lucyno, ja nie wiem, czy odnawiac Wilczkowi ogloszenia. Jak uwazacie dziewczyny? Szukamy do konca domu w Polsce, czy nastawiamy sie od teraz na Szwecje ? Warunki wwozu psa do Szwecji to paszport z wpisanym odpowiednim stanem przeciwcial wscieklizny we krwi, odrobaczenie Pisze po raz czwarty, bo kasuja mi sie posty i zapomnialam, co mialam jeszcze napisac. -
Brańsk- śliczny mix saarloosa wilczaka! Wolter ma dom!
li1 replied to Moniskaa's topic in Już w nowym domu
[quote name='Moniskaa']............. Lucyna, kochana jestes :)[/QUOTE] Zgadza sie. A w ogole to wszystkie jestescie kochane. I Pipi zalatwila darmowe sterylki. To wspaniala wiadomosc. Jkp, do 25 chyba sie nie wyrobie z pobraniem probek krwi na przeciwciala wscieklizny i odpowiedzia z laboratorium ( poza tym zrobie Wilczkowi ogolne badania krwi, poprosze tez weta o osluchanie serca itp ), tak wiec termin wrzesniowy jest ok. Poza tym Wilczek bedzie mial najprawdopodobniej dwoch towarzyszy podrozy: Sznupka i Bobika. to mamy czas na zgranie sie. Ciesze sie, ze masz mozliwosc przyjechac z Pekaesikiem i mam nadzieje, ze nie sprawia to Tobie klopotu. A jaka data przyjazdu Ci odpowiada ? Na jaki dzien wykupic bilet ? Wezme bilety na 2 osoby a dane osobowe podam pozniej. We wrzesniu sa luzy, bo zaczyna sie szkola i na statku nie ma duzo ludzi. Lucyna, serdeczne dzieki za chec pomocy. Gdybys miala czas i ochote to przyjezdzaj. Na kazdym promie wymagane jest noszenie kaganca, jezeli pies chodzi po pokladzie. Jak ja przewozilam psy, to nigdy tego nie zadano od moich psow, ani od psow innych ludzi podrozujacych tym samym promem ( a wozilam tez duze psy, 65 w klebie i 40 kilo wagi ). Zaloga zawsze mi pomaga z wnoszeniem psow na to cholerne 8 pietro statku po tych diabelnych metalowych schodkach i do tej pory wszyscy na statku byli bardzo mili dla psow. Z rozmowy z zaloga wnioskuje, ze chyba polowa ma psy ze schronisk. Podroz trwa 19 godzin. Ja przewaznie spie z psami ok 10 godzin w kajucie, poza tym jemy na pokladzie albo zamawiamy zarlo do kajuty, psy patrze przez okienko na morze, a jezeli potrafia chodzic na smyczy to lazimy sobie po statku i jak na razie nigdy nie byly zastresowane podroza ( tylko nie lubia wchodzic po tych metalowych schodach ). Jezeli masz ochote wpasc na pare dni do mnie i wyglaskac Volterka, to przyjezdzaj z jkp, albo wez samolot, to zrobisz wizyte poadopcyjna. Jezeli sa chetni na maly zlocik dogomaniacki w Sztokholmie, to zapraszam do mnie. Napisze potem wiecej, bo musze klasc sie do wyra. Tutaj sa biale noce i jak nie spojrzy sie na zegarek i zobaczy, ze juz pozno, to mozna przesiedziec cala noc, myslac, ze to dzien. Chyba, ze zmeczenie powali czlowieka z nog.