Jutro bede wiedziala wiecej , kiedy moge zabrac panne Funie ze schroniska. Jak wiecie nie jestem na miejscu i musze to zorganizowac( podroz, sterelizacje, potem znowu podroz itp ). Bede sie sprezala, bo juz bym ja chciala zobaczyc. Dzieki Wam za opieke nad wszystkimi biedakami.
Jeszcze raz prosze , abysmy mogli sie zorganizowac , aby znalezc dom dla podhalana, bo on mi ciazy na sercu, ze nie moge go wziac.
Jak zaglosujecie na Kizie, to ja wezme, to koszmar tak wybierac z tylu tysiecy.
Nie bede miala dostepu do internetu przez kilka najblizszych dni
Pozdrawiam