Anonimowy Anonim
Members-
Posts
85 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by Anonimowy Anonim
-
Mały, uroczy Kostek już na własnych śmieciach :)
Anonimowy Anonim replied to Anonimowy Anonim's topic in Już w nowym domu
A taki jest Kostek na grubość: [img]http://img376.imageshack.us/img376/6879/kostek8ol5.jpg[/img] [img]http://img56.imageshack.us/img56/5926/kostek7wb6.jpg[/img] -
Mały, uroczy Kostek już na własnych śmieciach :)
Anonimowy Anonim replied to Anonimowy Anonim's topic in Już w nowym domu
Ja tam też optymistą nie jestem, jeśli chodzi o przeczucia dotyczące poprzedniego opiekuna. Przyzwoity opiekun nie chodzi do parku z zabiedzonym szczeniakiem. Szczeniak powinien być mięciutki, a nie aż podłoga dudni, jak pies klatą się uwala. Niemniej cień optymizmu daje całkiem ładna obróżka, którą komuś chciało się dla psa kupić. Może to tylko nieuwaga i smutne jej skutki. -
Mały, uroczy Kostek już na własnych śmieciach :)
Anonimowy Anonim replied to Anonimowy Anonim's topic in Już w nowym domu
Mogę go obwiązać bandażami, żeby tragiczniej wyglądał. Niestety nie umie robić smutnej miny do zdjęcia. Podejrzewam, że tak w ogóle to nie jest mu smutno, zwłaszcza, że się nażarł za trzech i jest to zwierzak dla kogoś, kto chce przygarnąć wulkan radości. Skądinąd wiem, że i takie perwersje w społeczeństwie rzadkie nie są, dlatego nie tracę nadziei, że komuś się spodoba. Myślę, że "szukam domku". Jeśli ktoś go szuka i tak ma szansę go zobaczyć i wpaść na jego trop, a czas działa na niekorzyść psa i kiedy będziemy się skupiać na znalezieniu średnio zainteresowanego opiekuna poprzedniego, szczenięcy urok zdąży przeminąć. -
Mały, uroczy Kostek już na własnych śmieciach :)
Anonimowy Anonim replied to Anonimowy Anonim's topic in Już w nowym domu
Wisełko, Mru - dziękuję za banerki i deklarację banerków. A jak o wstawić do podpisu? Normalnie skopiować adres obrazka i będzie przenosił do wątku? -
Mały, uroczy Kostek już na własnych śmieciach :)
Anonimowy Anonim replied to Anonimowy Anonim's topic in Już w nowym domu
[quote name='Neigh']Achas to wiele wyjaśnia - domyślam się nawet w której:-) Tak czy siak tu są same bandy, złoczyńcy i potwory:-)[/quote] Oraz kliki i sitwy,. Ale tak na marginesie - czytam to forum codziennie, odkąd mam Misię i proszę Ciebie, Neigh - należysz do (tej akurat) kliki czy nie, naprawdę podziwiam za prężność i poświęcenie. Także sama przyjemność widzieć Cię w tym wątku. Tutaj jeszcze kilka fotek Kościeja, rozjaśnione, żeby już nie fatygować Wisełki: [img]http://img92.imageshack.us/img92/1916/kostek4tx2.jpg[/img] [img]http://img92.imageshack.us/img92/1517/kostek5uw5.jpg[/img] [img]http://img118.imageshack.us/img118/2158/kostu6kp1.jpg[/img] Wygląda jednak na to, że piesek nie jest do końca wyedukowany w kwestii załatwiania się w domu i sygnalizowania potrzeb. Od razu od miski wędruje sobie najspokojniej w świecie na dywan i zaczyna się garbić :lol: Ale tez wydaje mi się, że jest w tym wieku, że da się to bez problemu naprostować. Daje się odwieść od pomysłu robienia kupy na dywanie bez najmniejszych oporów, kiedy zobaczy smycz w ręku. Tak więc, gdyby ktoś miał ochotę na tego psiunia, musi brać pod uwagę, że trzeba go wychować jak szczeniaka, którym zresztą jest. Zdecydowanie przeceniłam chyba jego wiek i kiedy go porównuję z opisanymi szczeniakami tutaj na dogo, myślę, że może mieć około 8 miesięcy. Tylko poważnie wygląda przez to chude ciało. P.S. Dla Agi - Misia-Otylka aka Narodziny Wenus [url]http://img99.imageshack.us/img99/1336/misiaay2.jpg[/url] [url]http://img398.imageshack.us/img398/9634/misia3ck2.jpg[/url] [url]http://img134.imageshack.us/img134/8623/misia2dd6.jpg[/url] -
Mały, uroczy Kostek już na własnych śmieciach :)
Anonimowy Anonim replied to Anonimowy Anonim's topic in Już w nowym domu
Aneczko, nie chcesz pieska? :D Tatuś go nie zauważy na pewno. -
Mały, uroczy Kostek już na własnych śmieciach :)
Anonimowy Anonim replied to Anonimowy Anonim's topic in Już w nowym domu
Dziękuję, Wisełko. Duża rośnij. -
Mały, uroczy Kostek już na własnych śmieciach :)
Anonimowy Anonim replied to Anonimowy Anonim's topic in Już w nowym domu
[quote name='gusia0106']Nie wygłupiaj się, za Misię to ja i tak się Wam nie odwdzięczę do życia końca więc wiesz.....[/quote] Pffffffffffff... Misia to nasz skarbuś, słoneczko i królewna w jednym, więc nikt nam się nie musi za nią odwdzięczać. Właśnie jak tak stoi koło Kościeja, to sobie dobitnie uświadamiam, jak ciała nabrała od czasów schroniska :lol: I jaka nadobna jest. Szczerze mówiąc nie mam pojęcia, jak zmienić tytuł, bo za grosz nie ma we mnie wrodzonego dramatyzmu. -
Mały, uroczy Kostek już na własnych śmieciach :)
Anonimowy Anonim replied to Anonimowy Anonim's topic in Już w nowym domu
A dodam jeszcze, bo to może ważne, że kotkę traktuje dość dobrze, nie podgryza, nie rzuca się, chociaż w momentach rozbawienia sprawia mu przyjemność obszczekiwanie wylegującej się biedaczki. Co ta biedna Dzidka musi przechodzić przez nas. Ciągle jacyś włochaci troglodyci się po domu plączą i szukają zaczepki. -
Mały, uroczy Kostek już na własnych śmieciach :)
Anonimowy Anonim replied to Anonimowy Anonim's topic in Już w nowym domu
[FONT=Arial]Proszę bardzo telefon do Ewuni (bo to jej zdobycz)[/FONT] :lol: [SIZE=3][FONT="][FONT=Arial][SIZE=2]694 911 528 lub domowy: (22) 646 17 03 E-mail może być do mnie zaś, bo częściej mogę zerkać: [email]dorchen@tlen.pl[/email] Bardzo Ci dziękuję za zaangażowanie, bo sama nie mam wprawy, a żal mi zwierza. [/SIZE][/FONT][/FONT][/SIZE] -
Mały, uroczy Kostek już na własnych śmieciach :)
Anonimowy Anonim replied to Anonimowy Anonim's topic in Już w nowym domu
Chłopiec pełną gębą. Że niby młody i głupi jeszcze, ale Misia mu się bardzo podoba i już mu musiała pokazać, co myśli o końskich zalotach. Ale tak poza tym zachowanie ma bardzo szczenięce, wylewne, głupiutkie i to naprawdę niedobry pomysł, żeby brykał sam po warszawskich parkach i ulicach. Może komuś zabrakło odpowiedzialności i wyobraźni, a może zgubił go pęd do zabawy i zaczepiania wszystkiego, co się rusza. Uczciwie powiadamiam, że piesio niestety zsikał się w domu, ale trudno ocenić, na ile to kwestia braków w wychowaniu, a na ile silnie przepełnionego pęcherza (opił się jak głupi). Na spacerku również obficie sikał, co może świadczyć o tym, że po prostu pies nie utrzymał w domu siuśka w ryzach albo miał za dużo wrażeń. -
Mały, uroczy Kostek już na własnych śmieciach :)
Anonimowy Anonim replied to Anonimowy Anonim's topic in Już w nowym domu
ooooo... Kochana jesteś. Wysokość jego do pół łydki. Nie takie pół łydki, jak Misia, tylko prawdziwe pół łydki :lol: Wyższy niż dorodny ratler, ale dużo niższy niż np. pudel średni. Na oko może ważyć 5-7 kilo, przy czym to naprawdę skóra i kości. Piesek jest w dobrej kondycji pomimo tej chudości. -
Mały, uroczy Kostek już na własnych śmieciach :)
Anonimowy Anonim posted a topic in Już w nowym domu
W parku Morskie Oko na Warszawskim Mokotowie przybłąkał się dziś mały (do połowy łydki), młodziutki podpalany kundelek. Zaczepiał pieski i ludzi, zachęcał do zabawy, w końcu przykleił się na dobre do naszej suczki. Dosyć długo chodziliśmy po parku, pytaliśmy spacerujących, czy psiaka znają. Nie zamierzał się odczepić, po właścicielu ani widu ani słychu, w pobliżu jest ruchliwa ulica, więc zabraliśmy do domu. Piesek ma na sobie nową, oliwkową obrożę parcianą, dobrze chodzi na smyczy, na razie zachowuje się grzecznie w domu. Bardzo miły, energiczny, spragniony zabawy. To jeszcze szczeniak. Piesek jest potwornie chudy! Nie widać na zdjęciach, ale żebra po prostu sterczą. Był bardzo głodny i spragniony. I zmęczony. Porozwieszamy wieczorem ogłoszenia ze zdjęciem, ale mamy lekkie obawy, że właściciel o psa nie dba i słabo się zwierzem interesuje. Może też uciekł komuś, kto zajmuje się nim od niedawna. A może błąka się już bardzo długo i stąd chudość. W tej chwili przebywa u mnie w domu i oczywiście nie wyrzucę go z powrotem do parku, ale zostać dłużej niż kilka dni nie może. Za ciasno i niezbyt przychylna atmosfera dla kolejnego psiaka (mamy od kilku tygodni krzyczkową suczkę i już jej przybycie było kontrowersyjne). Psiak jest przylepny i słodki. Bardzo proszę bardziej doświadczonych Dogomaniaków o rady i każdą pomoc w poszukiwaniu właściciela obecnego lub nowego lub domu tymczasowego. W ostateczności będziemy musieli odstawić pieska na Paluch, zanim się na dobre przywiąże i my również. Kilka zdjęć, nie oddających niestety kościstości "Kostka": [IMG]http://img295.imageshack.us/img295/7607/kostekuh3.jpg[/IMG] [IMG]http://img185.imageshack.us/img185/934/kostek2ta0.jpg[/IMG] Inne zdjęcia Kościeja na stronie 3,4,8.