Anonimowy Anonim
Members-
Posts
85 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by Anonimowy Anonim
-
Mały, uroczy Kostek już na własnych śmieciach :)
Anonimowy Anonim replied to Anonimowy Anonim's topic in Już w nowym domu
[email]dorchen@tlen.pl[/email] -
Mały, uroczy Kostek już na własnych śmieciach :)
Anonimowy Anonim replied to Anonimowy Anonim's topic in Już w nowym domu
A czy to zwierzątko ma swój wątek? Ewentualnie opis ze zdjęciem? Bardzo mi przykro, ale domem tymczasowym osobiście być nie mogę. Ledwie odratowałam nasze stosunki z rodzicami po Kosteczku i piesek następny, nawet najsympatyczniejszy i tylko na kilka dni, to już byłby poważny cios w ich zaufanie. Natomiast powiem o Brysiu każdemu, kogo podejrzewam o to, że mógłby się psem konsekwentnie i bez paniki zaopiekować. Mam też kontakt do jednej pani, która chciała Kostka, ale się nie załapała. Zadzwonię i zapytam, jak już sobie uświadomię, który to był Bryś. W tej chwili go nie kojarzę. Jeśli dalej są jakieś problemy z krzyczkowymi pieniędzmi, mogę się też dołożyć finansowo i chwilowo nic więcej chyba nie mogę. Btw - Kościej identycznie reagował na kota i uznałam, że układa im się bardzo dobrze jak na początek znajomości. To już chyba kwestia interpretacji i nastawienia. Myślisz, że to wymówka czy rzeczywiście obawa o kota, wynikająca z powierzchownej oceny sytuacji? -
Mały, uroczy Kostek już na własnych śmieciach :)
Anonimowy Anonim replied to Anonimowy Anonim's topic in Już w nowym domu
My to my. Ale to już był taki pewny siebie, zadowolony z tego, że ma towarzystwo pies, a jak wychodziłyśmy - znów patrzył jak mała foczka, która zaraz dostanie w głowę, znów miał uszka klapnięte i ogonek pod siebie. Mały drań umie wzruszyć. Chociaż ludzie fajni, jak mało kto, chociaż okolica przyjaźniejsza pieskom, niż nasze betonowe osiedle - irracjonalnie człowiekowi źle w takich momentach. Już się przyzwyczaiłam, że mi bydlątko wskakuje rano na plecy, ciągnie za rękaw, zadziera z Misią, dziamocze, no i widać było, że się z Misiulą zgrali cudnie. Ewka bardzo przeżyła. Przecież to ją wybrał te dwa tygodnie temu w parku i to ją zaczepił. Ale już dziś lepiej. -
Mały, uroczy Kostek już na własnych śmieciach :)
Anonimowy Anonim replied to Anonimowy Anonim's topic in Już w nowym domu
Dziś zawiozłyśmy Kostula do nowego domu. Biedactwo miało minę jak skazaniec, ale o domku nadal można mówić tylko w superlatywach. Lucky boy. Nie marzyłyśmy o tym, że akcja się skończy tak dobrze i szybko w sumie. Więc jeszcze raz Wam wszystkim dziękuję za pomoc i wsparcie i proszę dać znać, kiedy będziemy się mogły jakoś odwdzięczyć, wspomóc ciężki przypadek, który będzie pod Waszą opieką, itd. Przy okazji - pełen podziw dla osób, które prowadzą domy tymczasowe. Wam się oczy nie pocą i nie rośnie gula w gardle, kiedy trzeba odwrócić się od pieska i iść każde w swoją stronę? Neigh - dzięki za te parę słów o Misiuli. Puchacz jeden na pewno przed schroniskiem mieszkał ze świnkami, ponieważ uwielbia się taplać w błocie, chrumkać, chrząkać i wydawać inne nieprzyzwoite odgłosy. Jak tylko jakieś błocko znajdzie, najpierw paprze łapki, a potem przewraca się rozkosznie na boczek. Pływanie tez uwielbia (coby się nie przemęczać, pływa prawie w miejscu), a nawet w kąpielach, niezbędnych przy takim trybie życia, zaczęła gustować i siedzi sobie zrelaksowana w wannie. Fajnie, że przynajmniej części z psów zapewniłyście bezpieczny byt, nie zrażajcie się, szukajcie porozumienia, nawet jeśli przestaje być jasne, kto jest wrogiem, kto myśli podobnie - warto. -
Mały, uroczy Kostek już na własnych śmieciach :)
Anonimowy Anonim replied to Anonimowy Anonim's topic in Już w nowym domu
Ano mordki się cieszą i chyba czują się bezpiecznie, nie przeczuwając nieuchronnej zdrady. No i tak w ogóle wszystkie psy są do siebie podobne. Tak jakby im głowy uciąć a resztę ciała ogolić, to kropka w kropkę :lol: Neigh - powtarzamy Agnieszce, ze sobie głównie dobrze zrobiłyśmy Misią. Ja pracuję w domu i dziczeję sukcesywnie. A ona nie dość, że dotrzymuje towarzystwa, to jeszcze wymusza jakąś dyscyplinę i interakcje z innymi dwunożnymi. Znam swoich sąsiadów od zawsze, a nie wiedziałam, że tacy sympatyczni ludzie. Tyle, że trzeba było pretekstu, żeby się zacząć do siebie odzywać i rozmawiać o rzeczach miłych. Jedna pani np. widziała z okna, jak Aga przywiozła Misię samochodem i głowiliśmy się, jak ją przetransportować do mieszkania. Widziała i teraz ciągle pyta o postępy. To samo z dalszym terytorium - ludzie zaczepiają, pytają o pieska, dobrze mu życzą. W sklepiku dla stworków mamy zniżkę, od momentu kiedy przyszłam po różne smycze, kagańce i drobiazgi dla "Krzyczaków" a małpa jedna tak się przyzwyczaiła do pieszczot i darmowych smakołyków, że nigdy nie omieszka zboczyć z trasy w wiadomym kierunku podczas powrotu ze spacerku. Pies, taki spokojny i mądry jak Misiunia, to dobra terapia integrująca dla dzikusów. I kumpela prześwietna. Jasne, ze ma swoje odpały, czasami deprymujące (nie jest miła dla gości, a nawet rodziców moich, kiedy zbyt gwałtownie wejdą do pokoju traktuje warczeniem), ale to kwestia czasu i wzajemnego zaufania, jak myślę. Jaka ona była w "schronisku"? Mam dwa jej zdjęcia, szczątkowe relacje z samej akcji wywozu i tyle o niej wiem. Suczka-zagadka. Niby ją rozumiem, ale ciągle jeszcze czymś zaskakuje, raz na minus, częsciej na plus - chociażby macierzyńskim podejściem do Kościeja, którego potrafi zasłonić własną masywną piersią przed kotem, którego sama się boi i woli unikać. Z kim była w boksie? -
Mały, uroczy Kostek już na własnych śmieciach :)
Anonimowy Anonim replied to Anonimowy Anonim's topic in Już w nowym domu
No wiecie... Nie wiem, jak to powiedzieć. Chyba wychwyciłam, co to TWA albo przynajmniej tak mi się wydaje, bo wątek krzyczkowy darowałam sobie ledwie parę dni temu. Hardkorowy jest, przykry w odbiorze od dłuższego czasu, ale poza tamtym wątkiem, obciążonym jakąś wyniszczającą wszystkich zaangażowanych klątwą, to forum to inny świat. Życzliwość, wsparcie, pasja, itd. I na tym się będę skupiała, tworząc sobie opinię o dogomaniackich autochtonach ;) W oczekiwaniu na sukces - komandosi z Navarony aka Rambo i Rambo II w koniczynie. Kostusiowi pasuje moro, Misi pasuje perspektywa wylegiwania się w zieleni. [IMG]http://imageshack.us/?x=my6&myref=http://gaduly.pl/Fotki_mojego_ukochanego-t1330-s780.html[/IMG][img]http://img141.imageshack.us/img141/4681/nowy1ro3.jpg[/img] [IMG]http://img517.imageshack.us/img517/8201/47413722qx7.jpg[/IMG] -
Mały, uroczy Kostek już na własnych śmieciach :)
Anonimowy Anonim replied to Anonimowy Anonim's topic in Już w nowym domu
Dzięki za zainteresowanie Kostkiem :) Spotkanie odbyło się w piątek w parku. Powiem tak - wszystko w rękach kocio-psich :) Ludzie są bardzo fajni i choćby z troski dla kotki wynika, że nie są to osoby, które najpierw biorą, a potem wyrzucają, jeśli coś nie pasuje. Nawet jeśli nie od razu wszystko pójdzie po ich myśli, dadzą psu szansę. To małżeństwo z podrośniętymi/ dorosłymi dziećmi. Moja siostra spotkała się z mamą i córką i przyniosła z tego spotkania jak najlepsze wrażenia. Oprócz kotka mają kilka gryzoni i również mówią o nich w tak sympatyczny sposób, że znikają obawy o to, czy będą kochać Kostka. Kostuś się podoba i również są zdania, że to ładny piesek, chociaż, co również mnie ujęło, dziewczyna deklarowała, że nie chce psa rasowego i pięknego, tylko psa do kochania. Kończy 18 lat i mogła w prezencie dostać yorka. Zamiast tego od jakiegoś czasu wertowała ogłoszenia. Dwie rzeczy mogą przeszkodzić w pomyślnym dla Kościucha zakończeniu sprawy - ciągle się boję, że do poniedziałku jakiś inny piesek może ich chwycić za serce jeszcze bardziej. No i nigdy nie ma pewności, jak się ułoży z kotkiem. U nas się układa i kot potrafi trzymać oba psy na swojej łasce i niełasce. Jak będzie w nowym domu - okaże się. Tak więc jeszcze kilka dni u nas i kilka dni niepewności w nowym domu :) I oby po tym Kostuś był już na zawsze bezpieczny. A tak poza tym - on już nie jest taki suchy. Dalej jest filigranowy, ale zaszpachlowały się ciałkiem przestrzenie między żebrami. Jest na swój sposób elegancki. Z wyglądu. Bo z zachowania to dzieciuch postrzelony :lol: Z Miśką tworzą tandem piekielny i chyba będzie ich sobie brakować już po wszystkim. Kostuś Misię rozruszał, Misia Kostusiem się najzwyczajniej w świecie opiekuje. Potrafi stanąć między nami, kiedy mówimy do Kostka ostrzejszym tonem i patrzeć prosząco w oczy. Dziś asystowała przy kąpieli, żeby nic Kostusiowi się nie stało. Łaskawie pozwala po sobie skakać. No chyba, ze to czas zabawy :D Kadry z filmu niedźwiedź vs. sarenka: [IMG]http://img511.imageshack.us/img511/801/pdvd005rz3.jpg[/IMG] [IMG]http://img397.imageshack.us/img397/3305/pdvd007yx4.jpg[/IMG] [IMG]http://img397.imageshack.us/img397/5679/pdvd008ga3.jpg[/IMG] [IMG]http://img185.imageshack.us/img185/3064/pdvd012wb1.jpg[/IMG] I czas zgody (fatalna jakość, ale ile w tym sielanki): [IMG]http://img111.imageshack.us/img111/790/dsc09101gx8.jpg[/IMG] [IMG]http://img111.imageshack.us/img111/1061/dsc09289mh6.jpg[/IMG] [IMG]http://img117.imageshack.us/img117/5145/dsc09285jt8.jpg[/IMG] [IMG]http://img117.imageshack.us/img117/3294/nowy2dk9.jpg[/IMG] [IMG]http://img108.imageshack.us/img108/3520/dsc09136dg4.jpg[/IMG] Pozdrawiam wszystkich i jeszcze proszę nie przestawać trzymać kciuków. Zdam relację, czy wszystko dobrze. -
Mały, uroczy Kostek już na własnych śmieciach :)
Anonimowy Anonim replied to Anonimowy Anonim's topic in Już w nowym domu
Zaraz Kostuś ma ważne spotkanie :) Pani przez telefon jest bardzo sympatyczna, rzeczowa i zdecydowana, że weźmie psiaka w przyszły poniedziałek, ale zaproponowałyśmy widzenie, żeby Pani i jej córka (dorosła) utwierdziły się w swojej decyzji. Jeśli się nie spodoba, będzie od razu wiadomo, że trzeba szukać dalej. Jeśli się spodoba, pomieszka jeszcze tydzień u nas, a potem ruszy na swoje śmieci. Jeśli się wszystko uda, będzie miał towarzystwo kotki i gryzoni. W domu były wcześniej psiaki, które umarły na jakąś chorobę i długo po nich właścicielki nie chciały następcy. Informację o Kostku znalazły w internecie, czyli to któreś z ogłoszeń dało Kosciejowi szansę. Trzymajcie kciukasy dalej. -
Mały, uroczy Kostek już na własnych śmieciach :)
Anonimowy Anonim replied to Anonimowy Anonim's topic in Już w nowym domu
Jemu się taka podoba :lol: Ma za swoje, bo przez pierwsze dwa dni, to on próbował szczęścia. A dominacja nie ogranicza się go trykania go sutkami po tylnych partiach ciała. W repertuarze jest jeszcze duszenie zachwyconego gamonia paszczowo i przysiadanie kudłatym dupskiem na twarzy. Mało dziś ducha nie wyzionęło chuchro od tej suczej adoracji. -
Mały, uroczy Kostek już na własnych śmieciach :)
Anonimowy Anonim replied to Anonimowy Anonim's topic in Już w nowym domu
To trzymajcie kciuki za Kościeja, Dziewczyny :) Dziś odezwały się dwie osoby. Pierwsza zrezygnowała po obejrzeniu zdjęć (za bardzo przypominał pieska, który Pani umarł), druga rozważa przygarnięcie Kostka w ostatnim tygodniu sierpnia :) Poprosiłam, żeby się zastanowiła, wypytała o wszystko, co ją interesuje i jeśli będzie pewna - damy radę go wybronić przed schroniskiem. Kochani z Was ludzie - ci, którzy bezinteresownie pomagają, zaglądają do tematu, podnoszą go i pytają znajomych. I już zupełnie na marginesie - czy ktoś z Was zna przypadki suczek, które najnormalniej w świecie próbują kopulować z psem w odwróconych rolach? :lol: Te Krzyczki to chyba Misię skrzywiły bardziej niż się wydawało. A i Kościej za chwilę może zostać skrzywiony, a nawet zmiażdżony, bo ta dziewczyna swoje waży. -
Mały, uroczy Kostek już na własnych śmieciach :)
Anonimowy Anonim replied to Anonimowy Anonim's topic in Już w nowym domu
Dziękuję. Właśnie od paru minut aktywuję konta. Czy przyniosą jakiś efekt, czy nie - jestem bardzo wdzięczna za tę pomoc. -
Mały, uroczy Kostek już na własnych śmieciach :)
Anonimowy Anonim replied to Anonimowy Anonim's topic in Już w nowym domu
Może jeszcze nie jest za późno, żeby dorzucić jednak foty na trawce. Psiak jest taki zapatrzony w Misię, że odważyłam się go wybiegać bez smyczy. [img]http://img401.imageshack.us/img401/7683/park1ub5.jpg[/img] [img]http://img401.imageshack.us/img401/6681/park2sr2.jpg[/img] [img]http://img401.imageshack.us/img401/4076/park3md7.jpg[/img] [img]http://img512.imageshack.us/img512/2586/park4sw1.jpg[/img] [img]http://img520.imageshack.us/img520/851/park5gi0.jpg[/img] [img]http://img520.imageshack.us/img520/9127/park7wk6.jpg[/img] [img]http://img520.imageshack.us/img520/4632/park8wa5.jpg[/img] [img]http://img246.imageshack.us/img246/8558/park9cs7.jpg[/img] No i a jakże... [img]http://img512.imageshack.us/img512/7517/park6mi4.jpg[/img] -
Mały, uroczy Kostek już na własnych śmieciach :)
Anonimowy Anonim replied to Anonimowy Anonim's topic in Już w nowym domu
Psiak jest chyba w tym wieku, że próbuje sił. Nie jest agresywny, ale zaczepny. Suczki traktuje bardzo dobrze, pieski - niektóre obwarkuje i się jeży, ale tylko kiedy jest na smyczy. Kota w domu nie meczy nadmiernie. Jak się z Misią nakręcą, czasami obszczekają biedaczkę kotkę, ale ogólnie wystarczy podnieść głos i się uspokaja. Myślę, że to kwestia przyzwyczajenia i zasygnalizowania, czego w domu nie wolno. I już się nie załatwia. Wczoraj się załatwił niedługo po przybyciu, ale potem już się wbił w rytm spacerów i nie ma problemu. Dzieci - nie wiem, bo nie posiadam. Mogę tylko przypuszczać, że to dobry pies dla dzieci, które już cokolwiek rozumieją i nie sprawiają psu bólu. Ze swoim temperamentem i chęcią zabawy, może być dla dzieciaka fajnym kumplem. Nie jest psem, który atakuje. Jest psem, który szura ogonem młynki, kiedy ktoś zwróci na niego uwagę. -
Mały, uroczy Kostek już na własnych śmieciach :)
Anonimowy Anonim replied to Anonimowy Anonim's topic in Już w nowym domu
Ja miałam dziś zrobić zdjęcia na zielonej trawce. Ale to nie wyjdzie. Sama sobie z sesją nie poradzę, bo to niemądre stworzenie ustoi w miejscu tylko, kiedy ktoś przytrzyma. Ewentualnie się kładzie, a położonego to już fotki dałam. A jak przytrzymam, to nie będę mogla odejść jednocześnie, żeby zrobić zdjęcia. [URL="http://www.dogomania.pl/forum/member.php?u=5519"]_beatko_[/URL]- jeśli możesz - wykorzystaj proszę do ogłoszeń któreś z fotek domowych, żeby nie tracić czasu. O ile jeszcze masz ochotę się tym zająć. Mam też pytanie, do kogo najlepiej zwrócić się o przeniesienie tematu, bo chyba rzeczywiście w kąciku adopcyjnym będzie lepiej. A tak a'propos sesji zdjęciowych, sesja "przedpołudniowa zwałka". Nie nadają się do ogłoszeń, ale jeśli ktoś lubi oglądać zdjęcia psów, o których mowa, to proszę bardzo: [IMG]http://img395.imageshack.us/img395/2391/zwalkagj9.jpg[/IMG] -
Mały, uroczy Kostek już na własnych śmieciach :)
Anonimowy Anonim replied to Anonimowy Anonim's topic in Już w nowym domu
Tak więc żadnego czipa nie ma. Sprawdzono czytnikiem. Wiek piesia określono na około 1 rok, z tendencją mniej, niż więcej. Waga 7 kilo (po obfitym posiłku). Jeszcze u mnie na pewno przybierze, jeśli posiedzi kilka dni, bo właściwie wszystko, co mogę mu zaoferować, to te parę dni w świętym spokoju i porządne jedzenie z dodatkiem witamin. Dłużej się nie da i nie chodzi o utrzymanie. Chodzi o tatusia, który się obraził i zamknął u siebie w pokoju i mamusię, która padnie na zawał po powrocie do domu, a potem też się obrazi. W sumie dorosłe jesteśmy i utrzymujemy zwierzaki i opiekujemy się nimi same, ale mieszkamy pod jednym dachem i musimy się z nimi liczyć. Jeśli ktoś może dać piesiowi kącik na czas poszukiwań, a przeszkodą jest brak funduszy na utrzymanie, zaszczepię psa, odrobaczę i kupię mu karmę lub przekażę opiekunowi pieniądze na ten cel. Pies nie zostanie bez pomocy pod tym względem. Naprawdę czuję się za niego odpowiedzialna i nie odwrócę się tyłkiem. Nie ukrywam natomiast, że samodzielne finansowanie hotelu, zwłaszcza przedłużające się, moje możliwości przerasta. Dla mnie również opcja schroniskowa jest cięższa i mocniej obciążająca sumienie, nie wyobrażam sobie wizyt w schronisku, bo czasu nie starcza czasami dla własnych zwierząt, ani nie jestem zmotoryzowana, ale może ktoś się orientuje, czy można sponsorować wybrane zwierzątko? Chociaż tyle. -
Mały, uroczy Kostek już na własnych śmieciach :)
Anonimowy Anonim replied to Anonimowy Anonim's topic in Już w nowym domu
To za godzinkę zabiorę niebożątko do łapiducha. Może będzie miał czulsze palce lub czytnik. I może sprawniej określi wiek Kościeja. I może pozwoli ogłoszenie zostawić, chociaż po wczorajszym spacerze rośnie przeczucie, że psiak jest własnością parkowych żuli. Piesio się ożywił na ich widok, my nie miałyśmy ochoty podchodzić wieczorem do takiej kompanii i tak serio, to nie wiem, czy jest jakiś sens. I co w ogóle robić, jeśli do psa przyzna się ktoś, kto nie powinien go mieć, bo obchodzi go tylko pełna flasza i towarzystwo jemu podobnych. Na to wydaje kasę, nie na jedzenie dla szczeniaka. A gdzie aktualnie psies jest - obchodzi go jak zeszłoroczny śnieg. Oby to był przypadek, że psina spojrzała żywiej właśnie w ich stronę. Ale ten... Ja naprawdę nie mogę go trzymać, a on się zakochuje błyskawicznie. W Misi się zakochuje, w nas się zakochuje. Wczoraj pozwolił wyjść mojej siostrze z domu bez dramatu, dziś już była grecka tragedia. Kilka osób radziło nam zawieść psiaka jak najszybciej do schronu, żeby mniej go bolało rozstanie. Co robić? -
Mały, uroczy Kostek już na własnych śmieciach :)
Anonimowy Anonim replied to Anonimowy Anonim's topic in Już w nowym domu
Nie znalazłyśmy żadnych blizn. Psina się daje obracać we wszystkie strony i oglądać, ale niczego, co mogłoby postać w wyniku zabiegu, nie widać. Natomiast jeśli chodzi o czip - czy to się da wiarygodnie sprawdzić organoleptycznie? Macam za uszami, gdzie spodziewam się jakiegoś ziarenka, czy czegoś w tym rodzaju, ale niczego takiego też nie wyczuwam. Oczywiście mogę się po pracy kopsnąć do weta na Różaną, bo zdaje się, że mają w ofercie czipowanie, a więc może i ktoś mógłby sprawdzić. Przyznam bez bicia, że ja się na tym nie znam. Czy posiadanie czipa wiąże się z przeszłością schroniskową w przypadku takich nierasowych psiaków? A w ogóle to niedługo będzie po kłopocie, bo Misia notorycznie podgryza mu gardło. Dziś już kilka razy mu podgryzła. Że niby dla zabawy, ale psiunio jakoś traci chęć do zabawy. -
Mały, uroczy Kostek już na własnych śmieciach :)
Anonimowy Anonim replied to Anonimowy Anonim's topic in Już w nowym domu
A niech tę Wenus cholera weźnie... Zawsze taka stateczna i godna zaufania, a dziś przeszła samą siebie w utrudnianiu akcji rozwieszania ogłoszeń w parku. Ona w ogóle bardzo ładnie bez smyczy chodzi, więc wykorzystałam tę umiejętność i szła sobie luzem. A ja z Kościejem na smyczy. Misia tempo żółwie, Kościej zrywami i piruetami. Po drodze Misia postanowiła się pożywić starymi gnatami z kurczaka, porzuconymi w trawie. Więc huzia na gnaty. A zawzięta jest na takie zdobycze i jedyna metoda na nią, to zapiąć smycz i odciągnąć. Jak się łapie za obrożę lub za ciało, to ona się Reytanem kładzie na znalezisku i odstawia tragedię. Ale jak się ma Koscieja na smyczy, to trudno zapiąć po ciemnicy drugą smycz Misi. Więc te gnaty oplute w rękę i dalej w trawę. A ten... Misia zrezygnowała, ale Kościej to lubi ganiać, jak coś się rzuca. Więc jej to z powrotem pod nos przyniósł. I takie przepychanki. Potem spotkanie z dwoma dożycami. One w kagańcach i bez smyczy, ale takie ciekawskie, więc szturchają Misię. A Misia to nie lubi, jak ją takie wielkie coś szturcha. Więc pogoniła. Więc Kostek w pisk, dla dodania dramatyzmu. Ja go na ręce, jak przerośniętą ciułałę. Potem już Ewcia do nas dobiła i dalej mogło być już tylko łatwiej, ale jeszcze Misia nie odpuściła. Jeszcze zrobiła Wenus i wpadła do bajora z betonowymi, stromymi brzegami i nie mogła się wygramolić, a na zakończenie akcji nasikała Kostkowi na głowę, bo się popisywali, kto wyżej potrafi, a młody głupiec ma tendencję do wtryniania łba, gdzie nie trzeba. Chyba opieka nad dwoma psami mnie przerasta już po pierwszym dniu :lol: -
Mały, uroczy Kostek już na własnych śmieciach :)
Anonimowy Anonim replied to Anonimowy Anonim's topic in Już w nowym domu
Dzięki za cenne porady. Człowiek uczy się całe życie. -
Mały, uroczy Kostek już na własnych śmieciach :)
Anonimowy Anonim replied to Anonimowy Anonim's topic in Już w nowym domu
To skupię się na pokazaniu kostek Kostka, chociaż generalnie bardziej drastycznym przeżyciem jest je poczuć pod palcami. Żeber nie widać tak bardzo, bo sztywna sierść maskuje spustoszenia, ale palce podskakują podczas miziania. Niemniej powinno być widać na odpowiednim ujęciu jego iście charcio wysklepioną klatę i wychudzony brzuszek. -
Mały, uroczy Kostek już na własnych śmieciach :)
Anonimowy Anonim replied to Anonimowy Anonim's topic in Już w nowym domu
Jakież wyrafinowane chwyty reklamowe! Dziś już z przyczyn ode mnie niezależnych nie zrobię chłopcu fotek na trawie. Tzn. mogłabym, ale chyba nie chodzi o zdjęcia typu "flesz psu w oczy a z tyłu cień Drakuli" :lol: Zdjęcie na pewno by się wyróżniało, ale niekoniecznie pozytywnie :lol: Jutro po widoku oczywiście postaram się o nowe, korzystniejsze fotki. Obejrzę gościa z każdej strony i wybiorę najlepszy profil. Zresztą zależy jeszcze, czy chcemy go pokazać jako ładnego psa, czy jako biedę z nędzą, którą tak naprawdę jest, kiedy widzi się całego i to na jasnym tle. -
Mały, uroczy Kostek już na własnych śmieciach :)
Anonimowy Anonim replied to Anonimowy Anonim's topic in Już w nowym domu
[quote name='Neris']Watek jest w złym dziale, powinien być w "psy znalezione"[/quote] No właściwie tak, tylko że w tym dziale jest pełno wątków o znalezionych pieskach, natomiast ten drugi zawsze bardziej kojarzył mi się z rozmaitymi schroniskowymi biedakami, ewentualnie takimi, które czekają na adopcję. Zakładając wątek Kostusiowi nie wiedziałam jeszcze czy skupić się na poszukiwaniu poprzedniego właściciela, czy na szukaniu nowego domu. No i w ogóle obydwa wątki jakoś się przenikają, bo psy znalezione są jednocześnie zgubionymi, itd. Oczywiście w tym momencie temat Kostka rozwinął się bardziej w wątek adopcyjny. Jeśli moderator uważa, że należałoby Kostka przenieść, to poproszę i przepraszam za zamieszanie. _beatko_ - poproszę o każdą pomoc w ogłaszaniu. Jako dyletant dogomaniacki nie znam miejsc, w których warto umieścić wiadomość. Z tego, co wyłapałam, Wisełka wrzuciła informację do Metra i na Animalię. Ja bym nie śmiała ogłaszać go jako miks ratlerka. Jest lekko pinczerkowaty, ale nie te gabaryty. To bardzo pospolity typ piesia, drobnokościsty, z miłą, ale niczym nie wyróżniającą się buzią. Mieści się na kolanach, ale tylko jak podkuli giczołki. Patrząc na niego ciągle mam deja vu i zastanawiam się, czy go już gdzieś aby nie widziałam. Piesek jakich w Polsce setki i tysiące. Ale uroczy w tej pospolitości swojej i to, co jest jego najmocniejszym atutem - okropny pieszczoch, non stop gotowy do zabawy. -
Mały, uroczy Kostek już na własnych śmieciach :)
Anonimowy Anonim replied to Anonimowy Anonim's topic in Już w nowym domu
Bardzo ładne są. Dziękuję serdecznie i już próbuję sobie wstawić.