Wielkie dzięki za rady,zastanowie sie nad taśmą ale własciwie tak sobie myśle - w którym momencie ma sie pewność że na 100% pies wróci? Ja do tej pory też miałam już właściwie taką pewność ze Soker przyjdzie gdy go poprosze, bo robił to - a dziś: pies głuchy...
Co do piłki na sznurku to tak,mysle że by go to zmobilizowało, bo korcą go nowe zabawki ale czy wtedy nie przyjdzie do mnie dla zabawki (łapówka), a nie bo padło polecenie?
A jeszcze a propos zabawek na spacerze. To będzie banalne pytanie ale nie bardzo wiem jak sobie z tym poradzić: oddawanie zabawki na komende. Wymiana na inną albo na smaczka nie bardzo,bo puszcza to co ma w pysku tam gdzie stoi jak tylko zobaczy ze coś mam. Czasem sam przynosi i czeka na rzut (chwale go wtedy dodając komende) ale zwykle pokusa ucieczki i paradowania z zabawką w pysku jest silniejsza niż pokusa pogoni po rzucie...
Jeśli zbyt odbiegłam od tematu to bardzo proszę o wskazanie mi gdzie moge o tym przeczytać? (czyżby czekała mnie nauka apotrowania od podstaw...?:cool3:)
Dzięki raz jeszcze,pozdrawiam.