Jump to content
Dogomania

Abrakadabra

Members
  • Posts

    4341
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by Abrakadabra

  1. [quote name='feliksik']nie chciałabym się wtrącać, ale może powyższa opcja mogłaby być przedyskutowana. A zmiana Zarządu? - kiedy może być jakaś? może to da temu psu jeszcze przynajmniej 2 lata życia. Wiem, że potem problem może znowu powstać, ale nauczyłam sięw ostatnich latach, że nie należy sięza bardzo zamartwiać co może być, bo życie pisze różne scenariusze. [B]Może jednak ktoś zgodzi sięna opcję zabrania Kajo za koszty utrzymania przez Vivę, może mógłby zostać na tych warunkach w hoteliku, gdzie jest, bo jak widać tylko tam się dobrze zachowuje[/B][/QUOTE] Sorry, ale ja coś przeoczyłam.. Czy Viva zgadza się na opłacanie hoteliku dla Kajo? Czy rozmowa dotyczyła jedynie "opcji schroniskowej"?
  2. [quote name='Equus']Co do karmy to mam coś dla Kajo - mogę przekazać. Journey - nie wiem jakie masz warunki mieszkaniowe ale chyba mieszkasz w domu a większość z nas ma te 3-4 psy w 2-3-pokojowych mieszkaniach w blokach w mieście... To robi różnicę niestety :/[/QUOTE] Czasami to nie tylko warunki mieszkaniowe (metraż/ mieszkanie w bloku/ bądź w domku z ogródkiem) ograniczają możliwości.
  3. [quote name='rzepek']Chciałam Was poinformować, ze spełniłam testament Konisi i zaadoptowałam sunię ze schroniska w Korabiewicach. Z tego ,co wiem od nowych opiekunów - za czasów poprzedniej ekipy w schronisku, sunia przez kilka lat nie wychodziła z klatki, a jadła raz w tygodniu. Teraz ma nowy domek -zajęła miejsce Konisi. Taka jakby kontynuacja - ciąg dalszy psiego szczęścia:) Lisia i Misiu szczęsliwe:) [/QUOTE] Rzepek :) Dziękujemy za Nanę :loveu: Pozdrawiam, wysłałam Ci maila ...
  4. [quote name='Iljova']Wpisz w google mapa pomocy dogomaniaków i tam szukaj[/QUOTE] OK, dzięki za pomoc :) A na FB?
  5. [quote name='Neris']Eeeee do dupy, zostawiłaś szczekacza a oddałaś takie ładne coś... A on żadnego tatoo nie ma? Głowę ma wybitnie cziłkową, powiedziałabym nawet że całkiem ładną, jabłuszkową. Myślę, że zwiał albo zginął komuś na wakacjach, ale tylko tak sobie myślę...[/QUOTE] Ze szczekaczem tylko ja sobie radzę, więc po każdej adopcji trafiałby na bruk albo do schroniska - więc sumienie mi nie pozwoliło oddać w obce ręce :) Tatoo nie widziałam, ale qrcze - nawet nie sprawdziłam chipa! Zaćmienie umysłowe i pomroczność jasna w pakiecie :) Karolina sprawdzi jutro. Przekopałam cały internet, rozmawiałam z dziewczyną, walczącą w punkcie przetrzymań w Dobrym Mieście, wysłałam jej zdjęcia. Zgłosiłam w schronisku w Olsztynie. Pani w zoologu w Lidzbarku wspomniała, że chyba widziała go w Gazecie Lidzbarskiej... Zgadzam się z Tobą - też mam podejrzenia, że komuś zaginął... W DT, do którego trafił wczoraj - na widok kota strasznie, bardzo strasznie się ucieszył :) Wepchał się kotu do posłania, cały czas zachęca go do zabawy i są to jedyne momenty, kiedy wydaje z siebie głos :) Uwielbia dzieci, niczego się nie boi. Wie, że nie należy załatwiać się w domu. Cudny jest :)
  6. Słuchajcie, znacie kogoś z Lubartowa i Parczewa, kto byłby w stanie przeprowadzić wizyty p/adopcyjne? Niestety nie dla Diary.... dla dwóch innych psiaków. Założyłam wątki, że zero odzewu. Na FB był jakiś taki klimat z wizytami - Iljova Ty to świetnie ogarniasz :) Podpowiedz mi jak to znaleźć, pleeeaaaseeee ...
  7. [quote name='Journey']Dorota, ja mam pod opieką kilkanaście psów i nie tylko, nie jestem więc w stanie zająć się również Kajo. Mogę pomagać wysyłając link do wątku wśród osób, które może zdecydowałyby się go do siebie przyjąć, ale ktoś musi założyć nowy wątek i napisać w nim o co chodzi i jaka pomoc jest potrzebna /odpowiedzialny ''psiarski'' ds lub miejsce na wybieg z zagwarantowaną pomocą ze strony fundacji/. [/QUOTE] Journey, mój post zawierał w sobie pewną nutę złośliwości - ale tylko dlatego, że Kajo miał już wydarzenie na FB, z którego nic nie wynikło... Poza tym, sorry, ale drażnią mnie teksty w klimacie "weźcie i zróbcie".... , a tak (być może zbyt pochopnie odczytałam Twoje słowa). Cała ta sytuacja z psem jest trudna dla wszystkich, więc chyba zrozumiałe, że pojawiają się różne emocje, różne poglądy i następuje ścieranie się odmiennych przekonań.... Podobnie jak Equus, nie jestem fanką ani fanatyczką FB (a poza tym nie mam na to czasu). Nie chcę uprawiać defetyzmu, bo podobno wiara czyni cuda - ale nie sądzę, żeby Twój pomysł przyniósł zamierzony efekt. Z drugiej strony - nie skreślam Twojego planu. Może warto spróbować? Jeśli ktoś założy taki wątek/wydarzenie dasz radę go "pociągnąć"? Ja otwarcie mówię, że nie mam znajomych, którzy daliby radę przejąć Kajo (a na pewno nie za free). A poza tym trzeba zapytać Anię i Hanię, jak długo mogą jeszcze zajmować się psem? Czy Kajo ma jeszcze jakieś deklaracje, czy dziewczyny działają z nim charytatywnie? Ps. [I]Co masz na mysli pisząc o "gwarantowanej pomocy ze strony fundacji"? [/I]
  8. Dziewczyny, możecie mi podać jakiś namiar telefoniczny na tę Przechowalnię?
  9. [quote name='sleepingbyday']no, [B]abra ma teraz łącznie ze 4-5 kilo psów[/B]. Gratulacje! :diabloti: a poza tym spiesze powiedzieć, że kurczak-chruperk jest brzydalem co się zowie, czaszka okragła od przodu, mały szpiczasty nos, wystające oczy. skubaniec za to wszystko przyjmuje tak, jakby mu się należało, choć na plus trzeba mu zaliczyć, że jak się mu żywy fotel wierci, to nie ma za złe. a znam takie zwierzaki, co mają :-). [B]jest bossski, bez dwóch zdań[/B].[/QUOTE] OBRACZUS - Kurczak vel Chrupek trafił dzisiaj do DT Mikropsiaków :) Niestety - nie mogłam go zatrzymać nawet tymczasowo, chociaż mentalnie doskonale wpasował się w moje dwu-psiowe stadko, a gabarytowo w mieszkanie. Od godziny ma ogłoszenia na tablica.pl - a miałam już 4 telefony i 2 zapytania mailowe... Jego drugie imię to Puchar Przechodni - wczoraj w każdym wzbudzał takie same uczucia - "na rąsie i mizianko: :)))) A chłopina mimo żenujących rozmiarów i powalającego na kolana wyrazu pyszczka, tudzież spojrzenia pt. "jestem taki mały... " jest całkowicie miastowy, samochodowy, windowy i kociolubny (jak się okazało w DT). SBD - powiem więcej - ma pewną cechę, wspólną z Zośką ! Jak się wyluzuje - uśmiecha się tak samo jak ona :) W DT pokazał swoje drugie oblicze - ZASZCZEKAŁ!!! Naprawdę - zaszczekał - NA KOTA :) ( w sensie, że chce się bawić) PS. Pomyliłaś się o 2 kg - łącznie te trzy sztuki ważyły CAŁE 7kg :diabloti: Teraz zostało 4 kilo, w tym Amor do odchudzenia ...
  10. [quote name='Neris']Kciuki za Buraka proszę trzymać, tak trzymać aż się spocicie! Abra nic nie mów żeby nie zapeszyć. Puściłyśmy Lolalola na głęboką wodę, nie wiem czy przeżyje :diabloti:[/QUOTE] Szkoda, że Lolalola nie miała okazji przejść "otrzęsin" wizytowych... Pan zadzwonił i przeprosił - znajomi podarowali mu psiaka w prezencie...
  11. [quote name='Neris']Jak ona jest śliczna to ja TEŻ! Ona ma ładne zdjęcia, dzięki Abrakadabrze i trochę dzięki mła. W praktyce to dość ładny pies z dziwnym, nieforemnym łbem. [/QUOTE] Neris dobrze gada, oczywiście co do moich zdjęć :) I jej mła też. Oprócz tego Marta napieprza ogłoszenia na maxa na morusku i tablicy.pl. Wróciłam do domu, a razem ze mną znajda z wiochy. Sromota i hańba! "Przybłęda" zagarnęła bez pytania posłanie ... , a domownicy ewakuowali się na kanapę :) [IMG]http://i48.tinypic.com/1zeiiaq.jpg[/IMG] A potem zaatakowała kanapę... [IMG]http://i48.tinypic.com/2mplpc7.jpg[/IMG] Trzeba się jednak jakoś pomieścić.... [IMG]http://i46.tinypic.com/2ytqu68.jpg[/IMG]
  12. [quote name='Atomowka']Abra witam po długiej przerwie i wszystkie fanki Diary Ja tylko na chwilę poinformować,że w końcu wywinęłam się z pieluch tzn w miarę dogadałam się z moim małym i w związku z tym powracam na dogo. Tak tylko mówię, gdybym się przydała do czegoś małego Kasy nie mam więc nie prosić, mój pół roczny smyk dosłownie całą kasę przesrywa i przejada wieć bidna jak mysz jestem Wycieczkowo też wiadomo,że możliwość okrojone, może jak nauczy się chodzić będze bardziej mobilna Ale jestem, żyję i garnę sie do pomocy, choć możliwości jak widzicie kiepskie[/QUOTE] Hej Agata! Super, że jesteś :) Widziałam foty juniorka na FB - śliczny jest. Możliwości pomocy z każdym dniem będą rosły, zobaczysz.... Nowy dogomaniak nam rośnie... Strasznie fajnie, że to chłopak! :loveu: A gdzie teraz mieszkacie?
  13. Nie ma bułek.... , ale Chrobrego7, to hektar terenu...
  14. [quote name='malagos']abra, a ja się cieszę, zę nie do mnie jechałaś :) Ale i tak psiaka nazwij Dyzio :)[/QUOTE] Malagos... :) pamiętam Dyzia.. I pamiętam wszelkie emocje z nim związane, m.in. kaca moralnego :(
  15. Equus, chyba wszyscy, którzy zapoczątkowali ten wątek zdawali sobie sprawę, że może nas podzielić różnica poglądów w sytuacji ekstermalnej. A taka właśnie nastąpiła. Mnie się na pewno nie naraziłaś :), no co TY? Szanuję Twoją opinię, i jestem w stanie ją zrozumieć. Mam inną, trudno... Ps. Dziękuję za usuwanie moich postów "Niewidzialnej Ręce" :)
  16. [quote name='obraczus87']Ale zarąbisty szkrab :)[/QUOTE] Obraczuś, jest boski :loveu: Chyba go zatrzymam, a oddam Amora do adopcji... Chudy strasznie - żebra ma na wierzchu. Kiedy do niego podeszłam (myślałam, że ma zniekształconą, albo przetrąconą szczękę, a on w niej trzymał po prostu kość) i obok nas przejechał TIR, to biedak ze strachu tę kość wypuścił, a pęd powietrza mało go nie porwał... Być może ukradłam komuś psa, ale jakoś nie żałuję..., chociaż zaraz założę wątek na warmińsko-mazurskim. Nafajniejsze jest to, że w tym wszystkim uczestniczył mój PH, którego od kilku dni kontroluję.
  17. A wracając do dzieciństwa Neris... W takich oto historycznych okolicznościach panna Agnieszka spędziła dzieciństwo..: [IMG]http://i48.tinypic.com/2dm9sgw.jpg[/IMG] [IMG]http://i49.tinypic.com/21xw0l.jpg[/IMG] Na ul. Ch****** "ileś tam" zajechałam w ciemnościach i w deszczu, ale uwierzcie mi... to kawał terenu jest :) A teraz proszę: TRZYMAJCIE KCIUKI ZA DIARĘ! OBJAWIŁY SIĘ 2 DOMY !!! Jeden w Łomży (mieszkanie w bloku, ale są dzieci, z czego najmłodsze 2 lata i trochę się tego obawiam..., Diara codziennie byłaby w pracy z Panem, który pracuje w ochronie, teren ogrodzony). Drugi w Gliwicach... małżeństwo prowadzące firmę, 5ha terenu, ogrodzonego. Diara miałaby mieszkać z Państwem w domu, a potem, razem z nimi udawać się do pracy, gdzie miałąby wstęp wolny do wszystkich budynków i pomieszczeń. Gwarancja obecności człowieka przez 24h/dobę. Sprawdzamy obydwa potencjalne DS - oby Burak wreszcie gdzieś się zakotwiczył...
  18. [quote name='Iljova']Ciekawie się zapowiada ciekawe co odkryjesz ciekawego na tym szlaku ;-)[/QUOTE] Hiihhhiiii :) Ilona... Nie zgadniesz, co odkryłam... W drodze do Reszla zatrzymałam się z kolegą (przez przypadek, musieliśmy obdzwonić kilka miejsc) na poboczu w jakieś wioseczce, pomiędzy Dobrym Miastem a Lidzbarkiem Warmińskim. Siedzę, rozmawiam przez telefon, drogą obok nas pędzą Tiry... a nagle spod jakiejś stety desek wyłania się małe, rude coś, wyglądem przypominające ratlerko-cziłkę... OK, myślę sobie... pewnie pies tutejszy, wypuszczany luzem przez chłopa, żeby SE pobiegał... psiak mi zniknął z pola widzenia na jakąś minutę. Za moment wraca. W pysku trzyma jakąś starą kość i targa ją do rowu, w celu spożycia... Podeszłam, zaciumkałam, pogłaskałam, wzięłam na ręce i zaniosłam do samochodu :) Resztę dnia maluch spędził z nami w aucie, w Lidzbarku kupiłam mu szeleczki i smycz. Od 2 godzin siedzi ze mną, Amorem i Migotką w hotelowym pokoju w Olsztynie :) Qrcze, zaczynam się zastanawiać, czy się komuś nie zgubił? Zajebiście chodzi na smyczy, samochodem jeździ jakby conajmniej pół życia podróżował, w kontenerku, który mu kupiłam nawet nie mruknął. Oszamał michę żarcia, olał moje psy (dzięki Bogu moje oszołomy również stanęły na wysokości zadania, obwąchały go i zaległy na podusiach). Krasnal zwinął się w kłebuszek i śpi jak zaklęty... [IMG]http://i45.tinypic.com/120k07a.jpg[/IMG] [IMG]http://i48.tinypic.com/34i5jsn.jpg[/IMG] [IMG]http://i48.tinypic.com/1zbe6uu.jpg[/IMG]
  19. [quote name='Neris']Wiśniewska nie żyje, chlebów z GS-u nie ma, po bułki idź dokładnie naprzeciwko ratusza do Czaków czy Tczaków czy cholera ich wie jak. Dobrze zapamiętałaś, [B]a kto to jest druga D.? [/B]Bo nie kojarzę ja[/QUOTE] "D" jak Danuta :) mówi Ci to coś? Będę jutro, przejdę się szlakiem pt. Nerisowe dzieciństwo ....
  20. [quote name='Energy']Myślę, że ja też. Tak na prawdę nie ma w przypadku Kajo dobrego rozwiązania, niestety.[/QUOTE] Energy, Equus - wiecie, że bardzo szanuję Wasze zdanie. Jesteście w stanie przyjeżdżać do schroniska i zajmować się Kajo? Yourney - Oczywiście , że warto! Zrób wydarzenie na FB (drugie, bo jedno już jest) i pogłaszaj pieska... EDIT: Justyna - jeszcze nikt nie podjął decyzji o jego uśpieniu....
  21. [quote name='Neris']Burak dobrze, nawet bardzo, linieje na zadku. Dzisiaj jest jakaś impra u sąsiada, drą się jak opętani, zaskakujące ale kojce ciche jak myszki. A dlaczego ujawniasz mój tajemny adres? Wiśniewska jest w uliczce prowadzącej od ratusza do kościoła. Uliczek tam masz ze 4 w sumie w całym rynku, nie zgubisz się. Ale czy ona tam jeszcze jest? A jeszcze możesz zobaczyć czy sprzedają gdzieś takie wielkie chleby tzw z GS-u.[/QUOTE] Zaraz poddam edycji mój post z Twoim tajemnym adresem ... (A tak nota bene? Dobrze zapamiętałam? Powiedz, że tak!) Jak się zgubię, to zadzwonię i mnie naprowadzisz, co? O GS w Reszlu nic nie wiem... prawdopodobnie przejął go PoloMarket :) Chyba czwartek upłynie mi pod hasłem.... "podróż sentymentalna niejakiej D. w ramach przyjaźni z niejaką A. I oczywiście inną D., która zamilkła u się tutaj nie pojawia".
  22. [quote name='ewu']Co tam u Diaruni?[/QUOTE] No właśnie też chciałam się zapytać :) Neris, na jakiej ulicy ma sklep p.Wiśniewska, bo pojutrze będę w Reszlu i mam nadzieję dokonać zakupu słynnych bułek. Podjadę też na Ch******o "ileśtam" Chcesz zdjęcia?
  23. [quote name='AniaRe'][FONT=Helv][SIZE=2][FONT=Helv][SIZE=2] VIVA jest gotowa przyjąć Kajo do Korabiewic, choć nie ukrywają, że to dla nich duży problem. [B]No i pytanie, czy to będzie dobra decyzja dla Kajo. Bo on tam zostanie do końca życia, nie będzie mógł iść do adopcji (co jakby jest naturalną konsekwencja zdarzeń) no i pytanie, czy ktoś będzie go choćby na spacery zabierał, skoro jest z pogryzienia. [/B]Padła propozycja, że VIVA zorganizuje i pokryje koszt wybudowania u kogoś na terenie kojca oraz budy i będzie pokrywała wyżywienie Kajo - musi się tylko znaleźć ktoś, kto go na tych warunkach weźmie. (pytanie, czy zostanie podtrzymana, czy np. kolejny zarząd jej nie zmieniza np. 2 lata i czy się znajdzie taka osoba) [/SIZE][/FONT][/SIZE][/FONT][/QUOTE] Niestety, ja jestem zdania, że świadome skazywanie psa na dożywocie w schronisku jest aktem źle pojętego miłosierdzia. A że Kajo nie powinien już nigdy więcej trafić do adopcji (chyba wszystkie osoby [U]ZAINTERESOWANE[/U] i [U]ZAANGAŻOWANE [/U]to potwierdzą), więc jest to dla niego wyrok dożywocia. Uważam, że powinnien zostać humanitarnie uśpiony, dla swojego własnego dobra. Ten pies ma 7 lat. Będzie żył pewnie jeszcze max. drugie tyle. Kto będzie go strzygł? Czesał? Halo! To pudel, jakby ktoś nie zauważył... Oczywiście, może przez te kilka lat siedzieć w kojcu, zarastać sierścią i dredzieć z miesiąca na miesiąc... Na spacery też musi wychodzić... ja jestem w Korabiewicach co week, ale nie wiem, czy odważyłabym się wziąć go na spacer, bo cały czas, z tyłu głowy mam obrazek p.Romy, której Kajo pokąsał rękę i całe przedramię. Zresztą sama przeszłam to samo z innym psem, który przebił mi dłoń na wylot i zahaczył o policzek. To oczywiste, że wygodniej przenieść odpowiedzialność na osoby pracujące w schronisku i mieć "czyste sumienie", w przypadku, kiedy Kajo pogryzie kogoś w schronisku (wolontariusza, pracownika...) i zapadnie decyzja o jego eutanazji. Takie jest moje zdanie i go nie zmienię. Wiem, że to trudna decyzja, więc jeśli tylko jest okazja, aby obarczyć nią sumienie innych osób - to trudno się oprzeć, żeby nie skorzystać z okazji... można wtedy spać spokojnie. W końcu chciało się uratować psie istnienie, a wyszło jak wyszło... Normalne. I zrozumiałe. Ciężko się przyznać do tego, że ratowało się psa, tylko po to, żeby go uśpić. Ale chyba każdy się z tym liczył. Ps. Pisania o tym, że ataki gryzienia, występujące u tego psa to WINA LUDZI nie będę w ogóle komentować.... Ludzie są winni, bo machnęli ręką? Bo podeszli za blisko? Bo próbowali odsunąć psa? Bo pudle tak mają??? Litości....
  24. [quote name='Neris']Ta co ma luszczankę się najbardziej czepia! Znasz drogę, co nie? Zrobienie zdjęć to jedne pół dnia, a potem kilka godzin się trzeba w nich grzebać. Po kolei będę uzupełniać wątki, [B]spacer z Diarą to najwięcej kłopotu bo trzeba najpierw wszystkich starannie pozamykać [/B]i na końcu na ogół okazuje się, że aparat jest właśnie w domu w sypialni a pies już lata.[/QUOTE] Wcale się nie czepiam, noooooo..... Boshhhhh... dzisiaj znowu były 2 telefony - oba domy z psimi maliznami... Mam nadzieję, że nie uprawiasz kultu woo-doo, Czarnej, Białej, Turkusowej, Różowej czy też innej Magii, nie rzucasz uroków,i jesteś całkowicie stabilną emocjonalnie Dojrzałą Kobietą, która jeszcze przez jakiś czas (bliżej nieokreślony, niestety) da radę wytrzymać z tym potworkiem? I nie "załatwi mnie na amen" swoimi "nadprzyrodzonymi" zdolnościami? Qrcze, stram się jak mogę, żeby odciążyć Cię od opiekowania się tym zwierzem... A teraz powaga: Neris, spoko... i tak wiem, że masz masę pracy ze zwierzyńcem ...
  25. [quote name='Neris']Tia... :eviltong:[/QUOTE] Oczywiście, że TIA! Udowodnię Ci, zobaczysz :mad:...
×
×
  • Create New...