Jump to content
Dogomania

sybil

Members
  • Posts

    2757
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    7

Everything posted by sybil

  1. Dzięki za wiadomości, w sumie pocieszające. Wielki kamień spadł mi z serca (pewnie słychać łomot;)). Teraz będę tylko modlić się, żeby Hasiulcowi pomagał ten steryd. Dobrze, że ma odstawiony Tramal i resztę. Musi być dobrze, trzeba tylko czasu.
  2. Żebym nie wiem jak chciała to na 26 m2 z 2 sznaucerkami (w tym Majka nakręcająca się łatwo) nie jestem w stanie nic zrobić :shake::-(
  3. Czy osoba/y, które opiekują się Kordianem mogłyby krótko napisać co się dzieje z pieskiem? Gdzie jest teraz i czy dalej szuka domu? Od dawna nie ma żadnych wiadomości.
  4. Dziś nie uzyskam żadnych informacji, spróbuję dowiedzieć się czegoś bardziej konkretnego na początku tygodnia
  5. Zgadzam się całkowicie z wypowiedzią ockhamy! Pies ma smutną jeśli nie dramatyczną przeszłość, większość czasu spędzał na otwartej przestrzeni i nowe środowisko może dezorientować i wzbudzać niepokój u psa, zwłaszcza niewidzącego. Dziwi mnie tylko, że wetka z taką pewnością przyjęła, że są to "zaburzenia neurologiczne". Jak już pisałam W Skanmedzie wykonuje się tomografię u psów, nie wiem jak wygląda sprawa rezonansu. A czy wiadomo jak Haśko spędził noc i co dziś "wyczynia"?
  6. A ja mam bardzo negatywny stosunek do sterydów i nic na to nie poradzę. Haśko dostaje sporo sterydów, najpierw na swędzącą skórę, teraz na zaburzenia neurologiczne (?):shake:. Oby w poniedziałek były jakieś dobre wiadomości.
  7. No cóż, weci też nie są nieomylni, niestety, odczułam to na własnej, a właściwie własnego psa skórze. Od tamtego czasu nie wierzę bezgranicznie i zawsze, gdy mam wątpliwości, sprawdzam diagnozę u innego, dobrego weta. Dobrze, że w poniedziałek Haśko pojedzie do weta na Orlich Gniazd. I trzymam kciuki, żeby to koty były wszystkiemu winne :evil_lol::diabloti:
  8. No co się dzieje z ludźmi?:shake:? Mózgi im chyba wypłukało! :angryy: Jeszcze nie wakacje, a już wysyp porzuconych sznupków: i miniki i średniaki. Rozpacz bierze i ręce opadają. Dobrze, że ucieka ze schronu i będzie bezpieczna. Dobry domek musi się znaleźć, taka śliczna dziewczynka!
  9. Bożeee, następna sznupkowa bieda:-(, śliczności małe. Czy są jakieś problemy z wydostaniem jej ze schronu? Nie rozumiem dlaczego niektóre schroniska robią trudności, gdy dobrzy ludzie usiłują poprawić los i życie tych biednych psiaków:shake:. Oby szybko udało się wyrwać Tolę z piekła:kciuki::glaszcze:
  10. A na początku pobytu chyba koty wogóle go nie ruszały? No ja już nie wiem, co myśleć:shake: . Jak się okaże zdrowy, ale wyeksmitowany to też rozpacz, tyle, że mniejsza.
  11. Jeśli to będzie nakręcanie na koty ( tym większe, że biedak nie widzi, ale czuje i chyba słyszy) to dziękować trzeba wszystkim bogom i świętym.:glaszcze: Oby tak było!!!:modla::modla::modla: :kociak::kociak::nono::nono::nono: A kroplówki i leki (oby niepotrzebne), no cóż, mogą się nazywać wypadkiem przy pracy albo ryzykiem zawodowym :evil_lol::evil_lol::evil_lol:. Narazie ciiiiiii, żeby nie zapeszyć.
  12. Z pogryzioną Majką jeździłam codziennie przez 4 tygodnie na Sanocką i w poczekalni spotkałam kilka psów leczonych właśnie na babeszję. Czyli zdarza się coraz częściej. A Krakvet i dr Orzeł też mają dobrą opinię. Bądź co bądź Majce uratował życie:lol:. W sobotę działają do 13-ej, a potem jest całodobowy dyżur. Dobrze byłoby trafić na Orła!
  13. Jeszcze wrócę do ew. babeszjozy. W Myślenicach wynik badania jest w ciągu 24 godz. Nie wiem jak to wygląda w Krk. Jeśli trwa dużo dłużej to może warto się zastanowić?
  14. Chętnie bym pomogła, ale od 8 mies. jestem niezmotoryzowana:shake:. Moja ukochana i wysłużona Renault 5 pojechała za TM. Niestety, poruszam się publicznymi środkami transportu. Bardzo mi przykro.
  15. No tak, nazwisko takie samo. Wśród psiarzy ma b.dobrą opinię (jeśli chodzi o leczenie tych dwóch choróbsk - o resztę nie pytałam)
  16. Wetka to Maja Ingarden, tel. 695 937 228 i 12 274 41 30
  17. Rzeczywiście byli umówieni we Wrocławiu, ale powiedzieli mi, że teraz można to zrobić w "ludzkim" Scanmedzie w Krakowie, ponoć robią też psom. Kosztu nie podali, bo nie jechali już (piesio odszedł). Jeśli chodzi o babeszję i boreliozę, to najlepsza jest wetka z Myślenic. Za chwilę dostanę tel.do niej i nazwisko to napiszę.
  18. Znajomy berneńczyk miał takie objawy, wetka upierała się, że to pewnie guz mózgu, nawet mieli zarezerwowany termin tomografii (dlatego dziwi mnie informacja, że w Krakowie nie można zrobić tomografii), niestety piesio cierpiał okropnie, opiekunowie pojechali do innego weta, który stwierdził babeszję. Ponieważ błędna diagnoza i nieodpowiednie leki spowodowały stratę ok. 3 tygodni pieska nie udało się uratować. Mam nadzieję, że Haśko miał zrobione badania również pod kątem babeszji. Jest mi strasznie smutno, oby dało się uratować Hasiulka.:-(
  19. Wprawdzie z kasą u mnie cieniutko i mam kilka stałych deklaracji, ale na biedaka wysupłam 5 /mies. Kiedy i na jakie konto przelać? Ratujcie psinkę!:-(
  20. Hasiulku, musi być jakiś sposób, żeby ci pomóc! Ja wierzę, że nic bardzo złego nie będzie i Haśko ustatkuje się. Waszko, a może Animal Pastor mógłby umieścić Haśko w swoich modlitwach? Wiem, że spełnia takie prośby. My dalej trzymamy kciuki w rękach i łapkach.:calus:
  21. Ja i moje sznupy też trzymamy, razem 10 kończyn:evil_lol: :kciuki::kciuki: :kciuki: A może ta agresywna zazdrość ma jakiś związek z tym, że on nie widzi??? Haśko, zaufaj i opamiętaj się :modla::kciuki:
  22. Dzięki za zdjęcia, Bruno wygląda pięknie i życzę mu szczęścia z nową rodziną, bo przecież chyba o to tutaj chodziło. Wszystkim zaangażowanym dużo sukcesów w ratowaniu psich (i nie tylko) istnień.
  23. Super! Tylko kto będzie miał możliwość robić to w schronisku?:-(:shake: Biedny sznupek.
  24. Czy dziś Haśko wciąż szaleje? Piesku, co ci wlazło do tej łepetyny???:-o:shake:
  25. Rozmawiałam z p.inspektor ze SdZ. Obiecane są fotki i wiadomości o Bruno najpóźniej jutro, a może nawet dziś. Poczekajmy, może wkrótce wszyscy będą usatysfakcjonowani, że Bruno jest bezpieczny i szczęśliwy.
×
×
  • Create New...