Jump to content
Dogomania

sybil

Members
  • Posts

    2757
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    7

Everything posted by sybil

  1. Proszę, oświećcie mnie, bo nic nie rozumiem! Dlaczego Dinguś nie może jechać do hotelu i co to znaczy być Pupilkiem wielkiej artystki? Ciemna masa ze mnie, ale wydaje mi się, że on nie jest szczęśliwy tam, gdzie teraz przebywa. Czy będziecie walczyć o wyciągnięcie go?
  2. Czy nikt już nie interesuje się zdrowiem Balbinki-Lili?
  3. 07.08. Fioletka-Lemonka napisała:"Lila będzie miała usuwaną śledzionę w przyszłym tygodniu". Czy wiadomo coś więcej o wynikach badań i przyczynie decyzji o wykonaniu zabiegu?
  4. Witam, Adam1946 jest zainteresowany adopcją suni; podobno kontaktował się z eliza sk. Może warto wziąć pod uwagę jego ofertę?
  5. Adam 1946 - To nie ta sama sunia . W sprawie Mimi trzeba kontaktować się z eliza sk. Chcesz może jej pomóc?
  6. Udało mi się przeczytać historię Norki i... włos się jeży!!! Tyle dobrych chęci i tyle psiego nieszczęścia. A może wreszcie zrobić sterylkę Norce, skoro Kaja i Aza wciąż deklaruje pokrycie kosztów i nie upierać się na wspólną adopcję? Wydaje mi się, że lepszym rozwiązaniem są 2 oddzielne, dobre domy niż upychanie na siłę Norki i szczeniaczka razem. Nawiasem mówiąc sterylkę można zrobić przed pierwszą cieczką, w Polsce też. Oby nie okazało się, że przy tych wszystkich "kombinacjach" hotelowych i domku " na próbę " Norka znów będzie szczenna. Proszę, aby nikt nie czuł się urażony, bo mój wpis nie miał takiej intencji, żal mi tylko Norki. Gdyby nie fakt, że adoptowałam już drugą sunię (wysterylizowaną!) to pewnie wzięłabym Norkę. Kaja i Aza - jestem całkowicie Twojego zdania.
  7. Czy ktoś ma może jakieś wieści z domku Benia? Minął rok od ostatniego wpisu i...cisza jak makiem zasiał. Pliiiiz, może któraś Cioteczka ma kontakt z Adką?:hmmmm:
  8. Wpadłam tu przypadkiem, poczytałam i pozwalam sobie dorzucić moje 3 grosze. Oczywiście nie wszystkim musi podobać się to samo (kopiowane uszy i ogony ... lub nie). Od wielu lat mam sznaucery średnie p@s, pierwsze miały kopiowane uszy i ogony, kolejne tylko ogonek (bo kopiowano w hodowli), a obecna sunia cieszy się wszystkim co Bozia i natura jej dała. I bardzo podoba mi się dumny ogon, który tak wiele potrafi wyrazić! A że czasem z radości przywali po łydkach, no cóż, wypadek przy pracy. Sznaucerka przygarnięta ze schroniska ma kopiowany ogonek i żeby okazać radość musi biedaczka kręcić całą pupiną, mało jej się zadek nie urwie. Podobają mi się obydwie, ale gdyby to ode mnie zależało nie kopiowałabym niczego. I nie dlatego, że trzeba za to płacić! Nie wierzę, że zabiegi są bezbolesne, a zanim wygoi się rana pies napewno czuje ból. To tyle i mam nadzieję, że nie uraziłam niczyich uczuć.;)
  9. A może to są właśnie zwyrodnialcy, sadyści? Trzeba być kretynem, żeby widząc takie psie cierpienie zapomnieć położyć miskę w osiągalnym miejscu. Dla mnie to jednoznaczny - skurwiele czerpały przyjemność z dręczenia psa. Niestety, więcej jest takich! Oby następny pies nie trafił do nich i nie spotkał go podobny los. Czy jakjaś organizacja stara się o ukaranie zwyrodnialców?
  10. Litości, pani fioletko! Proszę nie karmić Balbinki/Lilki czekoladkami. Dziwne, że nie wie pani, iż czekolada jest zabójcza dla psów. Swoją drogą zastanawiające jest to czemu ma służyć ta cukierkowa opowieść-rzeka o psich rozkoszach w domu fioletki. Oby udało się uratować Balbinkę, bo ta cała historia brzydko pachnie.
  11. Przypadkiem trafiłam na wątek Balbinki/Daszy/Lilki, przeczytałam i włos na głowie się jeży!!! Tak długo już trwa dyskusja o braku odpowiedzialności pani fioletki, a pudliczka dalej tam siedzi. Wydaje mi się, że konieczna jest pilna interwencja z pomocą odpowiednich służb, zanim będzie za późno. Wypowiedzi pani fioletki niestety stawiają ją w bardzo złym świetle, a sugestie o "leczeniu" wobec osób, które starają się wyrwać Balbinkę z tego "raju" całkiem nie na miejscu. Pani fioletka sama powinna zasięgnąć porady u odpowiedniego specjalisty. Swoją drogą nie rozumiem jak można było oddać chorą suczkę osobie, która w takich warunkach przetrzymuje, czy kolekcjonuje "zwierzyniec"? Sama mam dwa psy, przygarnęłam chorą suczkę ze schroniska (na szczęście już wyleczona i po operacji), warunki materialne dość marne, ale z tego powodu decyzję o adopcji podjęłam po glębokim przemyśleniu czy podołam. Nie sztuka brać kolejne zwierzątka, jeśli mają one potem cierpieć. Proszę wybaczyć, że wtrąciłam swoje "trzy grosze", ale bardzo żal mi suczki. Jestem pełna podziwu dla wolontariuszy, którzy poświęcają swój czas, aby pomagać cierpiącym zwierzętom i mam nadzieję, że wkrótce uda się uratować Balbinkę
  12. Zgadzam się, że po psinkach należy sprzątać. Od dawna sprzątam po moich 2 sznaucerkach i zdarzają mi się takie historyjki: 1. Starsza pani obserwuje jak sprzątam kupkę po mojej suczce i nagle wrzeszczy: "a te obok to kto posprząta?!!!" (Te obok były 3x większe, mojego psa by rozerwało jakby takie zrobił!) Odpowiedziałam, może niegrzecznie, ale szlag mnie trafił, że jak ma ochotę to proszę bardzo. 2. Sprzątam kupkę, którą sunia zwaliła pod drzewkiem i słyszę jak paniusia o wyglądzie przekupy najgorszego gatunku, pokazując mnie grubym, brudnym, ale upierścienionym paluchem mówi do swojego synka "popatrz jaka głupia baba, psie g...na zbiera". No, miałam ochotę wysypać jej te g...na na buciska. Słowo daję, że czasem zastanawiam się jaki sens ma sprzątanie, jeśli stanowi to tylko powód do wyśmiewania, a i tak tabuny piesków z nieodpowiedzialnymi właścicielami pokrywają g...wienkami całe połacie trawy, a także miejskie chodniki. Sprzątać będę dalej, choć z coraz mniejszym przekonaniem:mad:
  13. Cholera, co za ludzie, nie mogli się zastanowić zanim go wzięli:angryy:? Moja koszalińska Majka na początku ze strachu rzucała się na wszystkich z zębami, ale to było odreagowanie strachu i nigdy nie ugryzła! Do tej pory straszy zębami za każdym razem, jak wycieram jej łapy, albo czeszę wąsy i brodę, ale nigdy nie gryzie. Kuba pewnie też tylko straszy. No, ale skoro nikt nie chce nad nim popracować to psina sama z siebie nie zmądrzeje i nie ułoży się. Oby u mosii chłopak nabrał "manier". Bardzo żal mi Kuby, ale niestety nie mam warunków na przygarnięcie następnego sznupa:placz::shake:
  14. Kuba-Tutek czy jak Cię tam nazwali, daj głossss!!! Czy to wreszcie jest TEN domek? Podobno brak wiadomości to dobra wiadomość, ale wolałybyśmy cieszyć się 100 % -owo. No, powiedz, jak Ci tam jest???:thumbs::kciuki::kciuki::kciuki:
  15. Pani jest beee, a Fabio przesłodziak:calus:. Jakby wiedziała co nieco o sznupach, to porwałaby chłopaka w objęcia i już nie wypuściła! A może Pani jeszcze nie wie czego chce? Fabioso przetrwaj, jeszcze pojawi się ten Jedyny Człowiek.
  16. No to my też będziemy bardzo, bardzo trzymać:cool3::cool2::thumbs::thumbs::thumbs::Dog_run:
  17. Czy możemy już cieszyć się "bez ograniczeń" szczęściem Tutka-Kuby? A swoją ścieżką to czułam przez skórę, że on w poprzednim domku jednak nie zostanie! Oby ci się sznupku tym razem udało najlepiej pod słońcem:Dog_run::kciuki::kciuki::kciuki:
  18. Witamy, z przyjemnością odkryłam, że Tina i Neo są naszymi sąsiadami! Mieszkają przy sąsiedniej ulicy. Przedwczoraj Tina spotkała się z Mają i Sybi. Obwąchanie z Sybi było delikatne, pełna kultura, pomachanie ogonkiem i kuperkiem. Za to Maja, łobuz jeden, zabrała się do ustawiania Tiny! Neonka ze zdziwieniem stwierdziła, że Tina po raz pierwszy pozwoliła na takie traktowanie. Ale ogólnie to chyba się polubiły. Tina jest przepiękna, ostrzyżona nie za krótko, no wogóle dama. Łza mi się w oku zakręciła, bo tak bardzo podobna do mojej ukochanej sznaucerki, która niestety już biega za TM:placz: . Neo spotkałam kilka dni wcześniej, też jest super. Miały szczęście sznupki, że trafiły do takiej rodzinki!!!
  19. Moja przyjaciółka chce wesprzeć finansowo biedaki wyciągnięte z OL. Proszę o inf. na jakie konto należy dokonać wpłatę (TOZ Kraków ? czy inny podmiot?)
  20. Witam, to ja, szczęśliwa opiekunka Majeczki, sznaucerki z Koszalina. Ja mam podobne odczucia - w wypowiedzi nt Kuby nie wyczuwam serca, czy sympatii, tak jakby nie patrzono optymistycznie na możliwość utemperowania chłopaka. A szkoda! Maja, gdy przestała się bać, okazała się niezłym diabełkiem, też nienawidzi facetów (nie wszystkich! do niektórych się łasi i przymila, dla innych manifestuje obojętność, ale są i tacy, których pożarłaby w całości:angryy:), ściga rowerzystów, ale ze wszystkim można sobie poradzić np. odwracając jej uwagę. Nie powiem, było ciężko, ale jest coraz lepiej, rezydentka, też sznaucerka, do tej pory "ustawia" Maję, ze zmiennym rezultatem:lol:, ale wierzę, że wszystko zmierza ku dobremu. Pozdrawiamy i życzymy Szczęśliwego Nowego Roku:laola:
  21. Witam, ja też mam nadzieję, że wszystko dobrze się ułoży! Adoptowałam w sierpniu Maję, sznaucerkę z Koszalina. Jak tylko przestała się bać - okazała się być małym diabełkiem:diabloti:, wszystko próbuje załatwiać zębami:evil_lol:. Jest sznaucerką zdecydowanie zaczepną:lol:. Rezydentka, też sznaucerka, do tej pory ją "ustawia" ze zmiennym rezultatem:roll:, ale postępy są ogromne. Życzymy Luce i jej fanom Szczęśliwego Nowego Roku!:laola:
  22. U Fabia cisza od dwóch dni. Nawet nie wiadomo czy kosteczki cielęce smakowały? ;) Mam nadzieję, że przystojniak dobrze się czuje i nie cierpi z powodu zimy.:hmmmm:
  23. Jestem przekonana, że tak! Dla przykładu: jeden z dobrych krakowskich wetów 8 mies. leczył psa na alergię (bez pozytywnego rezultatu), pies marniał z każdym dniem. Po badaniu u dr Śliwy ustawiono leczenie i po 4 tygodniach był koniec problemów. Życzę suni szybkiego wyzdrowienia
  24. Z tego co wiem to dr Śliwa nie zdziera skóry, ceny podobno umiarkowane (jakoś nie pytałam o szczegóły właścicieli znajomych piesków, ale mówili, że nie jest drogo). Bardzo często rozpoznaje "pasożyta" już przy pobieraniu materiału, a badnie to potwierdza!
  25. Jeśli mogę coś doradzić w sprawie diagnostyki chorób skórnych to rewelacyjna jest p.dr Śliwa- Laboratorium diagnostyczne przy ul. Brodowicza. Podkreślam, że chodzi o laboratorium, a nie lecznicę. Dr Śliwa ma ogromną praktykę i osobiście nie znam przypadku, aby błędnie rozpoznała chorobę. Moje znajome psy, po nietrafionych diagnozach u innych wetów, były bezbłędnie diagnozowane przez dr Śliwę. Można umówić się telefonicznie - pozdrawiam
×
×
  • Create New...