Jump to content
Dogomania

sybil

Members
  • Posts

    2757
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    7

Everything posted by sybil

  1. Timciu, oddaj klejnoty za dobry dom, chyba Ci się opłaci :evil_lol: Też trzymamy :kciuki::kciuki::kciuki: (za ciachanko i za domek)
  2. Za Zgredkowe zdrowie sznupie towarzycho też wypije piwko, żeby szybciej wyzdrowiał :knajpa: ! (Coś mi się zdaje, że alkoholowa impreza szykuje się :evil_lol: )
  3. Wiesz, ofiarowanie innemu psu miseczki i legowiska to symbol, czy jak kto woli - przenośnia. Nie chodzi o to, żeby spał w tym samym legowisku i jadł z tej samej miseczki, tylko żeby miał swojego Człowieka. A jest taka piękna przypowieśc', że Pan Bóg dał człowiekowi psa, żeby nauczyc' go akceptacji przemijania, żeby zrozumiał, że jest TU i TERAZ, ale również TAM I POTEM. Nie przestałam tęsknic' i kochac' mojego Skarbeczka, zachowałam najpiękniejsze wspomnienia, ale wiem, że TU wszystko kiedyś kończy się i trzeba to zaakceptowac'. Życzę Ci ukojenia żalu i odzyskania spokoju.
  4. Wiem co czujesz i współczuję. W kwietniu minie 6 lat jak pożegnałam moją ukochaną sznaucerkę; była ze mną 13 lat i to była miłośc' mojego życia. Rozumiałyśmy się bez słów. Do tej pory, kiedy o Niej mówię mam łzy w oczach. Kiedy rozpaczałam po Jej odejściu przypomniałam sobie "testament psa" - w skrócie to prośba, żeby jego legowisko, miseczka i kawałek mojego serca nie były puste, żeby ofiarowac' je innemu bratu lub siostrze, którzy czekają na swojego człowieka. I tak przywiozłam sznaucerkę, która od urodzenia przesiedziała 11 miesięcy w klatce, a rok później dołączyła do niej bardzo biedna sunia ze schroniska. Nie twierdzę, że zastąpiły mi moją Ukochaną, bo to niemożliwe, ale dałam im to co mogłam: mały kącik w sercu, ciepłe miejsce, pełną miseczkę, długie spacery i przytulanka. Myślę, że mój Skarbeczek jest zadowolony i patrzy na nas z tej części Nieba, gdzie teraz jest. Nie zamykaj się w rozpaczy, możesz zmienic' życie jakiegoś psiaka w potrzebie. Pozdrawiam ...
  5. [quote name='Lilek']Selengo, ogromnie cenię Twoją spokojną analizę, ale dla mnie pytaniem podstawowym jest pytanie, które już ktoś zadał na wątku (chyba Misia)- Czy Niemcy są z gumy? Sprawą znaną ogólnie jest fakt, że nie tylko z Polski, ale z Portugalii (to akurat wyraźnie jest powiedziane na stronie TiNo), a także Hiszpanii,Chorwacji, Serbii i innych krajów codziennie ściągane sa transporty psów i kotów. Oprócz tego Niemcy mają swoje schroniska pełne zwierząt. Ok, fundacje niemieckie ogłaszają także psy stare i chore, ale jeśli nikt nie zgłosi się po nie, co wtedy dzieje się z nimi? Do Polski nie wracają, to pewne. Natomiast niemiecki oddział PETA publikuje materiały z licznych i przerażających interwencji w .dt niemieckich. A więc gdzie podziewają się te setki tysięcy zwierząt? Skąd biorą się porażające wręcz doniesienia o całych transportach zwierząt ratowanych z samochodów (także polskich), które miały wypadek? Nie znam danavas ani Molly, nie znam także osób towarzyszących danavas.Jednak wiem z własnego doświadczenia, że ponieważ polskie prawo lekceważy doniesienia o tym procederze, jest to mętna woda, w której łatwo złapać tłustą (widać, że tłustą, skoro handel kwitnie) rybkę. Ja sama przeżyłam szok, kiedy czytając zeznania w sprawie moich zaginionych psów dowiedziałam się, że nie było takich w schronisku w Świnoujściu, ponieważ ja mam dowody, że były. I mam dowody na to, kto to zorganizował. Ale sprawa zwierząt dla prawa jest czymś tak trywialnym, że nie warto nawet starannie przeczytać i zanalizować dowodów. Toteż wszędzie tam, gdzie sprawa dotyczy wywozu zwierząt w nieznane (bo jeśli nie mają zapewnionego domu stałego, to jest to wywiezienie w nieznane), dla mnie sprawa, delikatnie mówiąc, mocno cuchnie. Czym? Nieszczęściem zwierząt. Bo tylko o zwierzęta mi chodzi. Nie interesuje mnie kasa. Niech ludzie sobie ją biorą, ale za znalezienie zwierzęciu dobrego domu. Niech to będzie wynagrodzenie za szukanie tego domu, pieniądze wydane na telefony, paliwo przy sprawdzaniu tego domu. Ok, ale niech to nie będzie kasa za straszny często los zwierzęcia.[/QUOTE] Całkowicie zgadzam z wypowiedzlą:klacz::klacz::klacz:. Chodzi mi tylko i wyłącznie o to, aby psy trafiały do domów, które zapewnią im godne życie, a nie znikną gdzieś we mgle, bo .... nie miały szczęścia. Wielokrotnie osoby opiekujące się psami, które później jechały do domów np w Niemczech, usilnie szukały i prosiły o info - jednak bezskutecznie. Twierdzono, że nowi opiekunowie nie życzą sobie żadnego kontaktu. A przecież skoro w Polsce jest coś takiego jak wizyty poadopcyjne, to w Niemczech też powinno to miec' miejsce (przynajmniej tak mi się wydaje). Wszystko jedno gdzie zostaną adoptowane psy, ważne jest, żeby nie trafiły "z deszczu pod rynnę" (albo gorzej)
  6. W sprawie Cushinga skonsultujcie się też z [B]malawaszką[/B], ma ogromne doświadczenie w diagnozowaniu i leczeniu Cushinga.
  7. Nie mam zwyczaju ferowac' wyroków nie znając realiów, mogę zrozumiec' niechęc' do wdawania się w "pyskówki", jednak wydaje mi się, że oskarżenia, które tu padły są poważne i rzeczowa odpowiedź na pytania postawione przez [B]lilek [/B]mogły by wiele wyjaśnic' i np zamknąc' dyskusję. Milczenie czasem nie jest najlepszym rozwiązaniem.
  8. O matko, biedna kruszyna :-(.
  9. Zasiu, :kciuki::kciuki::kciuki:, za szczęśliwe życie w nowym domku !
  10. [quote name='toyota']Stare fotki, jeszcze sprzed pogryzienia: [IMG]http://img855.imageshack.us/img855/2853/sc4593.jpg[/IMG] [/QUOTE] A co to jest to małe sznupkowate w sąsiedniej budce?
  11. Włos się jeży :shock: :eek2:, coraz to jakieś nowe brudy wypływają; afery z handlem psami do Niemiec już kilka razy "wybuchały", a potem dziwnie były wyciszane. 300 euro za pieska z Polski - no nieźle, szkoda, że trafia to do "bezinteresownych" pośredników, a nie np na poprawę bytu nieszczęśników wegetujących w schroniskach. A tak ogólnie to wstyd, że na psim nieszczęściu kręci się niezły biznes :shake:
  12. Cud, miód !!! Jak one pasują do siebie! Dużo szczęścia dla obydwóch sunieczek i ich Rodziny:loveu:
  13. Bardzo mi żal tego ślicznego mopika, była tak pełna życia i radości :-(. I współczuję Pysi, wiem jak to boli :-(.
  14. [quote name='wilczy zew']zawsze musi być ten pierwszy raz,ja już mam to za sobą :grins:[/QUOTE] a po 2-ie autko nie żyje, a tam bez autka nie dotrę :placz:;)
  15. Soniu, gdzie teraz biegasz?:-( Mam nadzieję, że TAM też masz swój basen i pięknie pływasz, Aniołku:lilangel:
  16. No to pozostaje zaklinanie losu, żeby panna nie dostała cieczki :evil_lol:, bo nieliche błocko szykuje się przy odwilży;)
  17. [quote name='malawaszka']niom??? :loveu: a teraz i od rana - Figa kocha Dropsa i go molestuje, a Zgredek kocha Figę i ją molestuje, a Furia jest zazdrosna i ma focha na wszystkich... trochę się obawiam żeby nie dostała cieczki z tego wszystkiego...[/QUOTE] A którą kocha Drops? Jak Furia dostanie cieczkę to Drops będzie Ją molestował i łańcuszek prawie się zamknie :eviltong::evil_lol:
  18. Racja, coś mi się pochrzaniło ;), w Niepołomicach jest Pensjonat dla Pupila.
  19. Koło Niepołomic jest chyba hotel Amok. Ja się nie przydam, bo po 1-sze nie robiłam nigdy wizyty p/adopcyjnej, a po 2-gie niestety jestem niezmotoryzowana (autko padło i nie żyje :-( )
  20. [quote name='Puszek-Okruszek']Plusia od listopada jest w DS,mam z nia regularny kontakt :) Fifi 25 stycznia przeszla ostatni juz zabieg...zrobila ogromne postepy :) sam Dr Gierek jest zszokowany ;) Malenka juz nie to,ze chodzi,ale biega,pokonuje bez problemow schody,wskakuje na lozko :D Jest szczesliwa,a to najwazniejsze :D 30 stycznia jedzie do DS w Zielonej Gorze,domek jest dokladnie sprawdzony,Pani kibicowala nam przez caly czas w tych ciezkich chwilach :)[/QUOTE] Super, tak się cieszę, że te biedulki stały się takimi radosnymi i zdrowymi suńkami, trzymam :kciuki::kciuki::kciuki: za szczęśliwe życie w nowych domkach. Puszek, odwaliłaś kawał dobrej roboty :Rose:.
  21. Ale jest na co czekac'! Nie chciałam wczoraj dokuczac' Wasi, ale tak sobie myślałłam, że się zdziwi jak w niedzielę będzie miała telefon :crazyeye: :evil_lol:
  22. Może dajcie Ją na "sznaucery w potrzebie" do malawaszki?
  23. No trzymamy, trzymamy :kciuki::kciuki::kciuki:, mocno zaciskamy.
  24. Julka jest cudna! Dlaczego ludzie tego nie widzą? Jedna z moich sznaucerek, też przygarnięta ze schroniska, nienawidziła mężczyzn. Pozostała jej niechęc' do niektórych, ale ogólnie większośc' akceptuje, najwyżej obszczeka, jak coś się nie podoba. Ma charakter podobny do Julki :loveu:. Sunieczko, życzę Ci dobrego domku, obyś wkrótce go znalazła ! :calus:
×
×
  • Create New...