Jump to content
Dogomania

sybil

Members
  • Posts

    2757
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    7

Everything posted by sybil

  1. [quote name='handzia']Na razie została, bo nie mamy jej gdzie zabrać do nast. tygodnia. Ale teraz już nie będzie problemu z odebraniem.[/QUOTE] Boże, żeby tylko dziad nie "upłynnił" jej do przyszłego tygodnia :shake:. Nie wiadomo co wylęgnie się w takim durnym łbie :mad:.
  2. Guza nie ma, czyściutkie posłanko, cieplutko, micha ryżu z kurczaczkiem, mizianka - "ludzie - gdzie ja jestem" ?! (tak myśli Niunia :lol: )
  3. Strasznie mi żal Tibonka :-(, najpierw szczęśliwy kolega pojechał do domku, teraz Tija znalazła swoje szczęście, a kochany Tibonek...został na warcie. Koniecznie jego też musi pokochac' prędko jakiś dobry Człowiek. Tija, szczęśliwego życia w nowej Rodzince :loveu:.
  4. Też trzymam :kciuki::kciuki::kciuki:. A może każcie mu zapłacic' za wszystko - to zmięknie dziad paskudny. Pewnie wykombinował, że Majeczka odpicowana - to ją sprzeda :angryy::mad::angryy: wredota jedna!
  5. Kochana Niunia, nie może nadziwic' się, że balona już nie ma :crazyeye: i odstawia nóżkę na bok :lol:. Zdrowiej Suniu i znajdź kochający domek na resztę życia :loveu:. Klinika ładnie się zachowała ;) :Rose:.
  6. Kurczę, a on to bogaty, z wypasioną willą i angielskim ogrodem; a psy u niego pewnie w lektyce wynoszone są na siuuu i kooo. Debil zapomniał jak ich zżerał świerzbowiec. Niech popatrzy na zdjęcia szczęśliwców w nowych domach (choc'by Punia) i przypomni sobie jak wyglądała u niego. Dureń kwadratowy :mad::angryy:
  7. Wspaniałe wiadomości :Cool!::sweetCyb::bigcool: cudnie, że wszystko dobrze poszło i sunia została uwolniona od 4-kilogramowej piłki. Teraz tylko gojenie, powrót do formy i najlepszy domek. I oby żadne dziadostwo nie próbowało odrastac' :mad:;). :Rose: dla Cioteczek, które pilnowały leczenia i:Rose: dla lekarzy. A nam proszę wybaczyc' :modla: nerwy, płacze i żale - to wszystko z emocji i obawy o Niunię.
  8. Jeśli pies jest oddany brudny, śmierdzący, zapchlony i z biegunką to dla mnie nie oznacza to dobrego traktowania, czy zadbania. Szkoda, że padło tu tyle przykrych słów i oskarżeń jeśli wystarczyło kilka zdań wyjaśnienia. Wiola, Tobie i Maleństwu życzę wszystkiego najlepszego, a Dani cudnego domku.
  9. Dziwi mnie tylko fakt, że kilka psów przebywających u michell04 ma się dobrze, są adopcje i nikt nie stwierdza tak rażących uchybień. Trudno uwierzyc', że akurat biedna Daszeńka została tak paskudnie potraktowana. I dlaczego Dasza nie została od razu umieszczona u Wioli, którą opiekunki Daszy znają i cenią, tylko wędrowała do michell? Trudno w tym wszystkim rozeznac' się.:shake:
  10. Podobno sunię badał profesor i orzekł przepuklinę (zostałam zresztą odpowiednio potraktowana, gdy ośmieliłam się na ten temat coś napisac'). Bardzo żal suni, że z winy człowieka, z guzem, który nie jest przepukliną "kiśnie" w tej super klinice. Z wtorku zrobił się czwartek, oby została chociaż w tym tygodniu zoperowana.:-(
  11. Sądziłam, że to jest wątek Daszy/Danusi, jej zdrowia i ew. przygotowania do adopcji. Niestety, jest to kolejne pole do paskudnego scierania się dwóch wrogich obozów. Złe życzenia pod adresem ciężarnej wogóle nie mieszczą się w żadnych normach moralnych :shake::-(. Dla równowagi ja życzę przyszłej matce, aby zdrowo i szczęśliwie sprowadziła na ten świat maleńką istotkę :kciuki::kciuki::kciuki:. A wracając do tematu będzie dobrze jeśli obie strony przestaną opluwac' się i prowokowac'. Czytając przebieg afery coraz lepiej rozumiem ludzi, którzy uciekają z Dogo, bo źle czują się w typowym polskim "piekiełku", które co raz wybucha na którymś z wątków. Racja nie leży po żadnej ze stron, tylko gdzieś po środku, ale widac' wielu osobom trudno to zaakceptowac'. Suni życzę znalezienia najlepszego domku.
  12. Super :Cool!::bigcool:, kolejna terierka znalazła domek! Szczęśliwego życia, Tijko :kciuki::kciuki::kciuki:. Teraz już tylko Tibonek musi trafic' na swojego Człowieka, który pokocha go na zawsze:cool2:
  13. No to super, odblokowała się:Cool!::bigcool:. Szwy ma rozpuszczalne, czy do wyjęcia? Jak do wyjęcia to może ją ciągnie i spina i dlatego przysiada?
  14. [quote name='Mysza2']Macie:):) zaraz Ci wyślę:)[/QUOTE] Ojej, to ja też poproszę przepis, może mi się uda, bo ze mnie straszny antytalent kuchenny :oops:
  15. Nie wiem czy to normalne, wydaje mi się, że nie. Moja sunia miała sterylkę w wieku 10 lat, odebrałam ją o 11-ej, spała do wieczora, ale wieczór zrobiła ogromne siuuu, rano jadła i piła i właściwie normalnie poszła na spacer na drugi dzień po operacji (to było ropomacicze). Dobrze by było, żeby wet sprawdził, co sie dzieje. Trzymam:kciuki::kciuki::kciuki: za zdrowie Majeczki.
  16. Przeczytałam wpisy na wątku Daszy i napisałam, co myślę o takim nakręcaniu nagonki na podstawie [B]tylko[/B] dośc' dziwnych wpisów osoby przejmującej sunię na PDT. Nie wiem jaka jest prawda, ale bez dowodów nigdy nie pozwoliłabym sobie na wypisywanie tak napastliwych oskarżeń. Mam nadzieję, że wszystko zostanie wyjaśnione.
  17. Z góry uprzedzam, że nie znam żadnej ze stron występujących w tej sprawie (żeby nie zostac' posądzoną o stronniczośc'), jednak wydaje mi się, że przede wszystkim należałoby stwierdzic' naocznie warunki w jakich przebywają psy. Chyba znalazłaby się jakaś bezstronna, godna zaufania osoba, która by to zrobiła. Taka narastająca nagonka, bez stwierdzenia faktów na miejscu nie jest w porządku. Jeśli sunia przed wyjazdem nabawiła się biegunki i brudziła się to smród może byc' okropny. Kolor wody z kąpieli też nie jest miarodajny, bo moje suki po powrocie z 2-godzinych gonitw po łąkach (przy obecnej, błotnej pogodzie) zostawiają w wannie gorszy brud, a zapewniam, że są zadbane. Tak więc zanim michell04 zostanie odsądzona "od czci i wiary" i zlinczowana tylko na podstawie wypowiedzi osoby przejmującej Daszę na PDT może trzeba sprawdzic', jakie są realia i wtedy dopiero wyciągac' konsekwencje. Tam są inne psy, więc choc'by dla ich dobra należałoby sprawę wyjaśnic'.
  18. O ludzie, dupelek jak nic :evil_lol:. Swoją ścieżką uszów sznaucera to on nie ma, ale i tak jest śliczności :loveu:
  19. O rany, a ja myślałam, że Emiś już w swoim domku :roll:
  20. Cieszę się bardzo, że Niunia lepsza, nie cierpi, guz choc'by trochę mniejszy i oby potwierdziła się diagnoza, że to tylko przepuklina. Wytrzymaj suniu jeszcze trochę.
  21. Tylko że tak na pewno to wcale nie wiadomo czy to jest przepuklina, wszyscy mają taką nadzieję, bo tak "na oko" powiedział chyba pan profesor.
  22. Wet, który podjął taką decyzję w odniesieniu do [B]cierpiącego [/B]psa w takim stanie, powinien zmienic' zawód (może na sprzedaż mięsa na bazarze) - kompletna znieczulica w jego wydaniu.
  23. [quote name='Maruda666'] Dziewczyny, warto trochę ostudzić emocje - przeczytałam cały wątek i wynika z niego, że to nie służy małej ( telefon kogoś z fb, który spowodował nadanie oficjalnego biegu całej sprawie, a może szło się jednak dogadać inaczej? ). Nie wiemy czy sunia cierpi, z opisu jej zachowanie nie wynika aby tak było. Nie miałam przepukliny, ale znam sporo ludzi, którzy latami noszą o wiele większe twory - na pewno jest to dyskomfort, pewnie okresowo pobolewa, ale nieuwięźnięta przepuklina nie daje aż takich dolegliwości i nie stanowi bezpośredniego zagrożenia dla życia. Większym niebezpieczeństwem było by w takiej sytuacji i jej wieku ciąć bez przygotowanie, badań laboratoryjnych, obstawy antybiotykowej.[/QUOTE] Tak na spokojnie - z tytułu wątku wynika co innego ("Nie może chodzic', siedziec'. Ratunku!"). Chodziła długo z tym balonem ? Nie sądzę, aby od razu był tak ogromny i krwawiący. Określanie stanu jako dyskomfort jest dużym eufemizmem. W czasie kwarantanny można zrobic' konieczne badania, żeby zyskac' na czasie, a stwierdzenie weta, że to przepuklina bez badań potwierdzających taką diagnozę jest co najmniej nieodpowiedzialne. Zdaję sobie sprawę, że [B]dziewczyny robią co mogą w warunkach jakie tam mają i nie pod ich adresem są wszystkie sceptyczne uwagi.[/B] Oby sunia przetrwała kwarantannę i doczekała pomocy.
  24. [quote name='ania shirley']Przecież ona od napisania tego nie logowała sie na dogo. Nie zależy jej ani na słowaczh pocieszenie, ani na Waszej opini, ani na psie. O ile on wogóle istniał....[/QUOTE] Też pomyślałam, że to może byc' najzwyklejsza podpucha. Wątek powinien zniknąc'.
  25. Miec' takich rodziców - to czarna rozpacz, żeby nie powiedziec' gorzej :mad:. Założycielka wątku też niewiele lepsza; jak można było swoją suczkę "z problemami" (jak to ładnie ujęła) oddac' "pod opiekę" ludziom, którzy ewidentnie jej nie lubili, nawet nie tolerowali. Obciążyła swoje sumienie dramatem tego biednego stworzenia.
×
×
  • Create New...