-
Posts
2757 -
Joined
-
Last visited
-
Days Won
7
Everything posted by sybil
-
Ogromny,GUZ już po operacji ! Zbieramy na karmę i sterylizację!
sybil replied to auraa's topic in Już w nowym domu
Guza nie ma, czyściutkie posłanko, cieplutko, micha ryżu z kurczaczkiem, mizianka - "ludzie - gdzie ja jestem" ?! (tak myśli Niunia :lol: ) -
Ogromny,GUZ już po operacji ! Zbieramy na karmę i sterylizację!
sybil replied to auraa's topic in Już w nowym domu
Kochana Niunia, nie może nadziwic' się, że balona już nie ma :crazyeye: i odstawia nóżkę na bok :lol:. Zdrowiej Suniu i znajdź kochający domek na resztę życia :loveu:. Klinika ładnie się zachowała ;) :Rose:. -
Kurczę, a on to bogaty, z wypasioną willą i angielskim ogrodem; a psy u niego pewnie w lektyce wynoszone są na siuuu i kooo. Debil zapomniał jak ich zżerał świerzbowiec. Niech popatrzy na zdjęcia szczęśliwców w nowych domach (choc'by Punia) i przypomni sobie jak wyglądała u niego. Dureń kwadratowy :mad::angryy:
-
Ogromny,GUZ już po operacji ! Zbieramy na karmę i sterylizację!
sybil replied to auraa's topic in Już w nowym domu
Wspaniałe wiadomości :Cool!::sweetCyb::bigcool: cudnie, że wszystko dobrze poszło i sunia została uwolniona od 4-kilogramowej piłki. Teraz tylko gojenie, powrót do formy i najlepszy domek. I oby żadne dziadostwo nie próbowało odrastac' :mad:;). :Rose: dla Cioteczek, które pilnowały leczenia i:Rose: dla lekarzy. A nam proszę wybaczyc' :modla: nerwy, płacze i żale - to wszystko z emocji i obawy o Niunię. -
Dziwi mnie tylko fakt, że kilka psów przebywających u michell04 ma się dobrze, są adopcje i nikt nie stwierdza tak rażących uchybień. Trudno uwierzyc', że akurat biedna Daszeńka została tak paskudnie potraktowana. I dlaczego Dasza nie została od razu umieszczona u Wioli, którą opiekunki Daszy znają i cenią, tylko wędrowała do michell? Trudno w tym wszystkim rozeznac' się.:shake:
-
Ogromny,GUZ już po operacji ! Zbieramy na karmę i sterylizację!
sybil replied to auraa's topic in Już w nowym domu
Podobno sunię badał profesor i orzekł przepuklinę (zostałam zresztą odpowiednio potraktowana, gdy ośmieliłam się na ten temat coś napisac'). Bardzo żal suni, że z winy człowieka, z guzem, który nie jest przepukliną "kiśnie" w tej super klinice. Z wtorku zrobił się czwartek, oby została chociaż w tym tygodniu zoperowana.:-( -
Sądziłam, że to jest wątek Daszy/Danusi, jej zdrowia i ew. przygotowania do adopcji. Niestety, jest to kolejne pole do paskudnego scierania się dwóch wrogich obozów. Złe życzenia pod adresem ciężarnej wogóle nie mieszczą się w żadnych normach moralnych :shake::-(. Dla równowagi ja życzę przyszłej matce, aby zdrowo i szczęśliwie sprowadziła na ten świat maleńką istotkę :kciuki::kciuki::kciuki:. A wracając do tematu będzie dobrze jeśli obie strony przestaną opluwac' się i prowokowac'. Czytając przebieg afery coraz lepiej rozumiem ludzi, którzy uciekają z Dogo, bo źle czują się w typowym polskim "piekiełku", które co raz wybucha na którymś z wątków. Racja nie leży po żadnej ze stron, tylko gdzieś po środku, ale widac' wielu osobom trudno to zaakceptowac'. Suni życzę znalezienia najlepszego domku.
-
No to super, odblokowała się:Cool!::bigcool:. Szwy ma rozpuszczalne, czy do wyjęcia? Jak do wyjęcia to może ją ciągnie i spina i dlatego przysiada?
-
Nie wiem czy to normalne, wydaje mi się, że nie. Moja sunia miała sterylkę w wieku 10 lat, odebrałam ją o 11-ej, spała do wieczora, ale wieczór zrobiła ogromne siuuu, rano jadła i piła i właściwie normalnie poszła na spacer na drugi dzień po operacji (to było ropomacicze). Dobrze by było, żeby wet sprawdził, co sie dzieje. Trzymam:kciuki::kciuki::kciuki: za zdrowie Majeczki.
-
Stefcia/Sati ma nowy dom i nowe imię - została Wrocławianką
sybil replied to Gabi79's topic in Już w nowym domu
Przeczytałam wpisy na wątku Daszy i napisałam, co myślę o takim nakręcaniu nagonki na podstawie [B]tylko[/B] dośc' dziwnych wpisów osoby przejmującej sunię na PDT. Nie wiem jaka jest prawda, ale bez dowodów nigdy nie pozwoliłabym sobie na wypisywanie tak napastliwych oskarżeń. Mam nadzieję, że wszystko zostanie wyjaśnione. -
Z góry uprzedzam, że nie znam żadnej ze stron występujących w tej sprawie (żeby nie zostac' posądzoną o stronniczośc'), jednak wydaje mi się, że przede wszystkim należałoby stwierdzic' naocznie warunki w jakich przebywają psy. Chyba znalazłaby się jakaś bezstronna, godna zaufania osoba, która by to zrobiła. Taka narastająca nagonka, bez stwierdzenia faktów na miejscu nie jest w porządku. Jeśli sunia przed wyjazdem nabawiła się biegunki i brudziła się to smród może byc' okropny. Kolor wody z kąpieli też nie jest miarodajny, bo moje suki po powrocie z 2-godzinych gonitw po łąkach (przy obecnej, błotnej pogodzie) zostawiają w wannie gorszy brud, a zapewniam, że są zadbane. Tak więc zanim michell04 zostanie odsądzona "od czci i wiary" i zlinczowana tylko na podstawie wypowiedzi osoby przejmującej Daszę na PDT może trzeba sprawdzic', jakie są realia i wtedy dopiero wyciągac' konsekwencje. Tam są inne psy, więc choc'by dla ich dobra należałoby sprawę wyjaśnic'.
-
ORI zły sznaucer... już jest dobry i ma CUDNY dom w Warszawie
sybil replied to malawaszka's topic in Już w nowym domu
O ludzie, dupelek jak nic :evil_lol:. Swoją ścieżką uszów sznaucera to on nie ma, ale i tak jest śliczności :loveu: -
Ogromny,GUZ już po operacji ! Zbieramy na karmę i sterylizację!
sybil replied to auraa's topic in Już w nowym domu
Cieszę się bardzo, że Niunia lepsza, nie cierpi, guz choc'by trochę mniejszy i oby potwierdziła się diagnoza, że to tylko przepuklina. Wytrzymaj suniu jeszcze trochę. -
Ogromny,GUZ już po operacji ! Zbieramy na karmę i sterylizację!
sybil replied to auraa's topic in Już w nowym domu
Tylko że tak na pewno to wcale nie wiadomo czy to jest przepuklina, wszyscy mają taką nadzieję, bo tak "na oko" powiedział chyba pan profesor. -
Ogromny,GUZ już po operacji ! Zbieramy na karmę i sterylizację!
sybil replied to auraa's topic in Już w nowym domu
Wet, który podjął taką decyzję w odniesieniu do [B]cierpiącego [/B]psa w takim stanie, powinien zmienic' zawód (może na sprzedaż mięsa na bazarze) - kompletna znieczulica w jego wydaniu. -
Ogromny,GUZ już po operacji ! Zbieramy na karmę i sterylizację!
sybil replied to auraa's topic in Już w nowym domu
[quote name='Maruda666'] Dziewczyny, warto trochę ostudzić emocje - przeczytałam cały wątek i wynika z niego, że to nie służy małej ( telefon kogoś z fb, który spowodował nadanie oficjalnego biegu całej sprawie, a może szło się jednak dogadać inaczej? ). Nie wiemy czy sunia cierpi, z opisu jej zachowanie nie wynika aby tak było. Nie miałam przepukliny, ale znam sporo ludzi, którzy latami noszą o wiele większe twory - na pewno jest to dyskomfort, pewnie okresowo pobolewa, ale nieuwięźnięta przepuklina nie daje aż takich dolegliwości i nie stanowi bezpośredniego zagrożenia dla życia. Większym niebezpieczeństwem było by w takiej sytuacji i jej wieku ciąć bez przygotowanie, badań laboratoryjnych, obstawy antybiotykowej.[/QUOTE] Tak na spokojnie - z tytułu wątku wynika co innego ("Nie może chodzic', siedziec'. Ratunku!"). Chodziła długo z tym balonem ? Nie sądzę, aby od razu był tak ogromny i krwawiący. Określanie stanu jako dyskomfort jest dużym eufemizmem. W czasie kwarantanny można zrobic' konieczne badania, żeby zyskac' na czasie, a stwierdzenie weta, że to przepuklina bez badań potwierdzających taką diagnozę jest co najmniej nieodpowiedzialne. Zdaję sobie sprawę, że [B]dziewczyny robią co mogą w warunkach jakie tam mają i nie pod ich adresem są wszystkie sceptyczne uwagi.[/B] Oby sunia przetrwała kwarantannę i doczekała pomocy. -
[quote name='ania shirley']Przecież ona od napisania tego nie logowała sie na dogo. Nie zależy jej ani na słowaczh pocieszenie, ani na Waszej opini, ani na psie. O ile on wogóle istniał....[/QUOTE] Też pomyślałam, że to może byc' najzwyklejsza podpucha. Wątek powinien zniknąc'.
-
Miec' takich rodziców - to czarna rozpacz, żeby nie powiedziec' gorzej :mad:. Założycielka wątku też niewiele lepsza; jak można było swoją suczkę "z problemami" (jak to ładnie ujęła) oddac' "pod opiekę" ludziom, którzy ewidentnie jej nie lubili, nawet nie tolerowali. Obciążyła swoje sumienie dramatem tego biednego stworzenia.