Jump to content
Dogomania

sybil

Members
  • Posts

    2757
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    7

Everything posted by sybil

  1. Jednak nie jesteś wszystkowiedząca. Zapytaj dobrego psiego behaviorystę, może zweryfikuje Twoje wiadomości na temat budowania relacji opiekun - pies oraz przewodnictwa.
  2. O matko, naprawdę zaczynam się niepokoić, taka cisza i tu i na bazarku :lookarou: . Chyba że Hope się szkoli ? :niewiem:
  3. Trolle podobno najlepiej ignorować, co niniejszym czynię :kiss_2:
  4. Ryss ma ogromną potrzebę udowodnienia (sobie? :ices_bla: ), że jest najmądrzejszy, bardzo wykształcony, radośnie poprawia każdy błąd ortograficzny, obrał ten wątek za pole do popisywania się. Może powinien zmienić forum i pójść tam, gdzie są konkursy poprawnej polszczyzny doprawione szczyptą złośliwości. Nietoperzyk być może zechce mu tam towarzyszyć, bo wyraźnie zapałali sympatią do siebie. Dobrej zabawy :bye: Tutaj szukamy sposobu opanowania nadmiaru energii buldożka, a uszczypliwe uwagi niczego pozytywnego nie wnoszą.
  5. Kochany, śliczny Bafulec :loveu: . Zdrówka i szczęśliwego życia Ci życzę :klacz:
  6. Zosieńko Królewno, mija miesiąc od kiedy we śnie pobiegłaś przez Tęczowy Most i... nie mogłaś już wrócić :-( . Co TAM robisz, Mała Łobuzico ? Pamiętam i często o Tobie myślę :iloveyou:
  7. Smutek i żal :-( , jedyna pociecha, że miała kochającą Rodzinę i dom. Maleńka, biegaj szczęśliwa za Tęczowym Mostem i czekaj na ponowne spotkanie :candle: :candle: :candle:
  8. I bardzo dobrze Magdaleno, małymi kroczkami i konsekwencją ułożycie sobie relacje. Dziwi mnie tyle złośliwości ze strony niektórych osób; nie każdy jest od urodzenia "zaklinaczem psów", jeśli nie radzi sobie - to próbuje znaleźć pomoc. Tutaj zleciało się sporo osób, które wiedzą najlepiej i zamiast pomóc - to dołują (i wyraźnie sprawia im to radochę). Życzę Ci postępów w opanowywaniu buldożka.
  9. Jak się cieszę, że Skoczuś i Frycia mają wreszcie swój domek :klacz: :laola: :bigcool: :happy1: :BIG: :cunao: :smilecol: . Wierzę, że będą szczęśliwi. Powodzenia Pieseczki, warto było poczekać te 2 tygodnie.
  10. Czasem dobrym rozwiązaniem problemu jest klatka (nie po to, żeby siedział tam stale zamknięty, ale jako "bezpieczny azyl"). Klatka jest otwarta, z wygodnym posłaniem, pies swobodnie wchodzi i wychodzi, przyzwyczaja się powoli, a z czasem nawet lubi tam odpoczywać. Dobrze jest klatkę przykryć od góry np kocem. Wychodząc z domu można klatkę zamknąć (uniknie się zniszczeń i odchodów w całym mieszkaniu), a pies najczęściej układa się na legpwisku i śpi. Oczywiście nie stanie się to już w pierwszym dniu, trzeba z psiakiem trochę popracować. Życzę powodzenia w temperowaniu buldożka i .... ostudzenia emocji na wątku :rolleyes: PS Widzę, że spóźniłam się z radami, już to samo napisano.
  11. Chyba myślisz o Makila :rolleyes:
  12. Aniu, może powinnaś zaczekać, jak będą szukać i zadzwonią to postrasz ich np. że był potrącony (lekko?) i że nie opiekują się nim odpowiednio. Sama nie wiem, bo niby go kochają, a w ogóle nie pilnują. Eh, gdyby Zosieńka TU była pewnie znalazło by się rozwiązanie :PROXY5: , bo Ona wszystko wiedziała najlepiej, nasza Królewna :angel: .
  13. Pamiętają, Żwirku, tylko nie piszą, bo Ty też rzadko pokazujesz się na dogo :calus: . Dobrze Ci tam, wiedziesz spokojne życie staruszka (chociaż na staruszka nie wyglądasz :jumpie: ). Chyba nigdy wcześniej nie miałeś tak spokojnego i bezpiecznego życia. Jutro wyślę grosiki :loveu: .
  14. Dzięki, spróbuję, może mi pójdzie lepiej
  15. A ja wchodzę już wszędzie bez problemów, tylko nie umiem za chińskiego boga przywrócić obrazka z podpisu i mnie jasna ch...a trzęsie :nerwy: :motz: :errrr:
  16. Dorcia01 wielkie dzięki :Rose: , będę próbować. Rysiulkowi i maleństwom życzę najlepszych domków. :kciuki: :kciuki: :kciuki:
  17. Bo Zosia wciąż gdzieś tam jest, nawet jeśli Jej nie widać, musi przecież rządzić no i pilnować ukochane kotecki :fadein:
  18. Hej Blacky, na naukę nigdy nie jest za późno. Wiemy, że w schronie wersal nie działa, ale jak trafiłeś na salony to chłopie zachowuj się: kumpli się nie gryzie, po stołach nie łazi, z cudzych misek nie wyżera, a od kotecków się odpinkol, bo kotecki były ukochane Zosieńki i masz mieć dla Niej szacun wielki - bo to po Niej masz taki super domek, no! Ogarnij się, bo jak nie to Zoś Ci z góry łomot zrobi, masz słuchać Jej kochanego Hopiaka Maja i Sybi wciąż Zosię kochające (jak będziesz grzeczny to Ciebie też będziemy kochać)
  19. Proszę oświećcie mnie co zrobić, żeby wrócił mój dolny obrazek - po tych zmianach to mam tylko jakieś SIGPIC i nie umiem przywrócić obrazka :niewiem: :nerwy: pliiiiz
  20. Zosia to była taka trochę sznaucerka...pewnie dlatego...no i tyle biedactwo przeszła zanim na koniec życia trafiła do Was...
  21. Dzięki, już znalazłam. Zoś, a nam się wciąż łezka w oczach kręci jak Cię wspominamy :-( . Żaden psiak z dogo nie skradł nam tyle serducha :iloveyou: . I chociaż wierzę, że jesteś TAM szczęśliwa to bardzo mi Cię brak TUTAJ :mellow:
  22. Skoczuś musi czekać jeszcze 2 tygodnie :glaszcze: . Strasznie będzie się dłużył ten czas...
  23. Jeśli jest kontakt z osobami chcącymi adoptować Skoczka i jego koleżankę, a zwłaszcza jeśli będzie z nimi kontakt po adopcji to sprawa wygląda inaczej i trzeba psiakom i ludziom dać szansę. Z wcześniejszych wpisów sądziłam, że adopcja jest trochę "w nieznane". Powodzenia Skoczusiu :kciuki: .
  24. Sama nie wiem, ale jeśli dom nie sprawdzony, to chyba bym go brała ze schronu. Może trafić nieźle, albo wręcz przeciwnie, a dla niego powrót do schronu, albo porzucenie, czy łańcuch to byłaby tragedia.
×
×
  • Create New...