-
Posts
125 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by anika_82
-
[URL="http://www.dogomania.pl/forum/members/92305.html"][B][SIZE=3][COLOR=#000000]maja06mojyork[/COLOR][/SIZE][/B][/URL] ,psiaka nie trzeba codziennie kąpać,więc ani dla Ciebie ani dla NIEJ nie będzie to tak duży stres.Jak już obie się trochę poznacie,a Maja nabierze do Ciebie zaufania-to może być nawet dla NIEJ przyjemność :razz:. Pierwsza sprawa: żeby psa kąpać-najpierw musi być brudny.Jedziesz kupić psa i z góry zakładasz,że będzie brudny? Co innego psiak ze schronu-wiem po swoim:evil_lol: Hodowca na pewno wszystko Ci spokojnie wytłumaczy,więc nie ma co się bać. Rozumiem Twoje obawy jeśli chodzi o " delikatność" psa,bo wydaje Ci się,że możesz mu zrobić krzywdę.Kwestia czasu znowu i poznania.Pies to naprawdę zmyślne zwierzę i trzeba naprawdę chcieć zrobić mu krzywdę,żeby stało sie coś złego. Potrafi odszczekać lub zapiszczeć/ dać znać/,że coś jest nie tak,że go boli. Będzie dobrze :p
-
Najdziwniejsze komentarze dotyczace waszych psów :) [2]
anika_82 replied to dog_master's topic in Wszystko o psach
Mój psiak to kundelek z masą loków-stąd Kędzior. I gdy ostatnio byłam z nim na spacerze jakaś babeczka spytała "co to?" Nie mogłam-przecież widać,że pies.Może ADHD powoduje,że rusza się nieprzecietnie szybko,ale ma wszystko inne co mają psiaki. Odpowiedziałam,że to DIABEŁ TAZMAŃSKI. I dacie wiarę,że uwierzyła :evil_lol: Pognała do domu przed moim psiakiem/ dodam,że siega mi przed kolano i ma niecałe 10kg,więc gabarytami nie grzeszy:razz: -
A taka sprawa: zaaplikowałam psiakowi Fiprex w zeszły czwartek.Dawka większa niż powinien dostać,ale nie zauważyłam,że wzięłam L a nie M. Psiak nie wykazywał/nie wykazuje/ żadnej reakcji alergicznej,więc spoko. I wczoraj zobaczyłam na nim wbitego kleszcza. Pomyślałam-wbił się,ale Fiprex go "wysuszy". Postanowiłam jednak nie czekać i wyjęłam gadzinę.Wyszedł szybko i nic w skórze nie zostało.I tylko jedna sprawa mnie zastanawia: gdy parę dni przed Fiprexem kleszcz wbił się w mojego malucha-był z ciemnym odwłokiem.Uznałam,że jest wypełniony krwią. Teraz odwłok był szary,przy zmiażdzeniu była w nim szara substancja. To norma po środkach chemicznych?
-
Ależ tu się wkradło napięcie :p A może inna scena: idę z psem na smyczy na spacerek wieczorny przez osiedle.Już z daleka widzę "osiedlowe trójki",które psy bez smyczy prowadzą i z którymi Kędzior miał nieprzyjemność kiedyś się spiąć. Jedna z trójek ma w swoim "stadzie" teriera,mieszańca i jakiegoś jamnika. Psiaki-nauczone przez swoje pańcie-biegają sobie radośnie, kompletnie ignorując prawo innych psów do zabaw na dworze.Bo teren jest ICH. Terier rzucił się z zębami na mojego psa,Kędzior nie wiedział co robić.Próbowałam zachować spokój,przekrzykiwałam ujadające psy,żeby właścicielka odwołała swojego.Nic to nie dało. Gdy w końcu doczłapała do swojego psa,odciagnęła go za obrożę i cała trójak WYBITNIE URAŻONA ZACHOWANIEM MOJEGO PSA poszła na dalszą część obchodu. Za każdym razem kiedy mam to nieszczęście wyjść z psem i trafiam na "trójkę" słyszę z daleka:to ta z tym czarnym,lepiej chodźmy inną alejką. I tak oto mój psiak stał sie trędowatym odmieńcem-tylko dlatego,że szłam z nim na smyczy,a on dał się poszczuć.
-
Błagam, pomocy!! Wymioty, zatrucie i świerzb. Szczenie :(
anika_82 replied to shame11's topic in Weterynaria
Mój psiak był starszy od Twojego gdy go wzięłam do domu a mimo tego - też miałam z nim różne przeboje. Jeśli jesteś już po wizycie i psiak dostał kolejne leki-daj mu czas na regenerację. Ważny jest sen,bo wtedy wszystko się wycisza i spokojnie działa. Trzymam kciuki za Twoje maleństwo,odzywaj się jak się czuje. Będzie dobrze,potrzeba trochę czasu. Znasz powiedzenie,że ktoś się z czegoś wylizuje jak pies? Nie wiem jak to działa,ale u mnie-u mojego Kędziora-a zasada zawsze się sprawdza. Każdą chorobę czy problem - pisak pokonuje swoimi siłami.Jeśli nie może-pomaga wet. Liczę na to,że Twoje maleństwo dzięki lekom i swojej odporności-dojdzie do siebie wcześniej czy później Trzymcie się -
[URL="http://www.dogomania.pl/forum/members/90404.html"][B][SIZE=3][COLOR=#000000]rctr[/COLOR][/SIZE][/B][/URL] ,dzięki bardzo:lol: Nie mamy jeszcze póki co paszportu dla Kędziora,więc nie wiem czy narażać się na stres spotkania ze strażą graniczną. Się zobaczy,może do jutra wymyślimy inne miejsce:cool3:
-
[quote name='sota36']Bardziej skoncentrowanym? Przeciez to ta sama dawka! Chyba, ze sie myle - oswiecciemnie prosze...[/quote] Nie jestem wetem,nie znam się na tym. Muszę bazować na tym, czego się dowiem sama/ w ksiażkach lub necie/ lub na tym co powie mi wet. Może macie rację,może różnica jest tylko w kraju,w kórym się środek produkuje
-
Hmmmm... Wczoraj znajomi zaproponowali mi wyjazd w góry.Nie ma problemu- jedyny warunek : jedzie z nami Kędzior. I tu pojawia sie pytanie: Wisła, Ustroń-Czantoria,Równica..może jakieś inne szlaki- czy można tam pójść z psem? Czy wystarczy smycz /kaganiec/ czy muszę mieć ze sobą coś jeszcze? I czy w ogóle mozna?
-
Frontline jest środkiem bardziej skoncentrowanym - słowa mojego weta- i dłużej trwa jego działanie. Kupię fiprex,bo różnica w cenie jest znaczna,a lato ma być długie,wiec kropelki co cztery tygodnie będą musiały być:razz:
-
Dziwne z tym fiprexem.. Gdy wzięłam Kędziora ze schronu - miał na sobie całą armię pcheł. A że było lato-kleszcze polowały na ciepłokrwiste drinki:diabloti: Podałam fiprex a po tygodniu nadal gadziny spokojnie się żywiły moim psiakiem.Po dwóch tygodniach / zalecienie weta/ podałam drugi raz i miałam spokój. W tym roku chciałabym znów zaaplikować psiakowi fiprex,ale czytam i czytam.. Może jednak frontline? A!!I mam pytanie: czy szczepienia / wścieklizna/ dyskwalifikuje jakoś psa do takich zabiegów jak podanie środka przeciw kleszczom?To dość spora dawka chemii bądź co bądź.. Powinnam zrobić jakść przewrę po szczepieniu?
-
czekamy na małą :razz:
-
Przeszedł mnie zimny dreszcz..Mój Boże!!! Jak to sprzedaje skórę z psa?!:crazyeye: Sam ją oprawił?! A co z resztą malucha-bo z tego co widzę,to psiak był niewielki? Trzeba by sprawdzić czy nie sprzedaje jakichś maści albo innych Coś okropnego!!!!
-
A mój Kędzior gardzi Nutra Nugets,Royala zje/choć nie za często ma okazję,bo przy jego apetycie musiałabym pracować 24/h /,za to za chappi uwielbia:cool1: I nie chce jeść innych karm:-? Cóż począć?
-
[B]ania1994[/B] i jak z tą gulką? Mój Kędzior już zapomniał o akcji "penseta":lol: Ma co prawda głowę gadziny kleszczowej pod skórą,ale nie ma zmian,więc wyjdzie z czasem :cool3:
-
hahhahahaha:roflt: Dawno się tak nie uśmiałam :lol: [B]Azer[/B],napisz jak mała zacznie bawić sie autkami:eviltong:
-
gzie na weekend z psami?dolny slask -kolo wałbrzycha
anika_82 replied to darunia-puma's topic in Podróże po Polsce
[B]Viris[/B], napisz co jeszcze można tam robić - i jak jest z przejściem granicznym. Nie znam tych terenów,ale rzuciłam okiem na Kolorowe Jeziorka i jestem zachwycona:cool1: Myślę,że mój Kędzior też będzie :razz: -
Rozumiem,że nie mogłaś jechać od razu do weta-choć ja bym szalała z niepokoju,ale mam nadzieję,że jesteś już po wizycie. Co z małą?
-
Zamówiłam dla mojego psiaka próbki jakieś trzy tygodnie temu. Póki co mieszałam mu granulki z karmą,którą dostawał wcześniej i je bez problemu. Niestety też zauważyłam większe kupki:roll:,ale zobaczymy jak będzie po płatkach :razz: Oddech chyba bez zmian,ale Kędzior nie miał z tym większego problemu :cool3: Karma w porządku :p
-
Najnowsze info: Miejsce nadal jest zaczerwienione,ale gula zniknęła.Jest zgrubienie w miejscu,gdzie została głowa kleszcza / albo jakiegoś innego owada ,ale o tym poniżej/,ale już nie wygląda to tak groźnie jak na początku. Myślę,że wyjście głowy kleszcza to kwestia czasu-pytnie tylko czy kąpać jutro Kędziora i przez to zmiekczyć skórę czy poczekać. Wczoraj rozmawiałam z kumpelą i .. ponoć nie każda gadzina,która wygląda na kleszcza-to faktycznie kleszcz.Miała przypadek,że do jej kota "cos takiego" się przyczepiło. Owad wygląda jak kleszcz,włącznie z kolorem,ale nie wypompowuje krwi, a jedynie wpuszcza swoje płyny. Wet usunął go z całości,ale kazał zwracać uwagę na miejsce po ugryzieniu. Po przebiciu owada widać białawą ciecz,dość gęstą.Nie znam jego trybu żywienia,nie wiem po co "chwyta się" psa czy kota. Ale uważać by trzeba.
-
Wczoraj Kędzior wrócił do domu po wycieczce po lesie i dopiero po paru godzinach zauważyłam kleszcza za uchem.Nie był wbity,wyjęłam. Ale gdy zaczęłam sprawdzać-okazało się,że jeszcze jeden degustaror wbił się w okolicy jąderek. Zaczęłam go wyciągać pensetą do kleszczy-została połowa kleszcza w skórze:crazyeye: Wzięłam normalną pensetę i wyciagnęłam ile sie dało.Została chyba tylko głowa. Miałam taką historię w zeszłym roku,więc poczekam aż sama wyjdzie,a jeśli nie-wet. Martwi mnie inna sprawa.W miejscu wbicia kleszcza pojawiła się spora "gulka".Jakieś 3 cm średnicy,nie sączy się. Czy to normalna sprawa czy ukąszeniach w tym miejscu? Psiak zachowuje sie normalnie,szalej i bryka jak zwykle.Wyszłam rano do pracy i nie zauważyłam niczego niepokojącego.
-
A czy ktoś z Was orientuje się gdzie na Śląsku jest taki sklep z suszkami? W moim zoologicznym można dostać uszy wołowe i łapki kurze, z tym,że totalnie przesuszone i -mam wrażenie-stare:cool1:
-
dziękuję bardzo, coś mi musiało paść na oczy,bo nie zauważyłam :roll:
-
Mam pytanie:na stronie z gryzakami nie znalazłam ceny przesyłki,a pisałyście,że jest spora.. Czy to jest zależne od ilości suszków czy jest jedna cena niezależna?
-
Mamy to szczęście z Kędziorem,że mieszkamy w mieście,gdzie w pobliżu jest las. I Kędzior tylko tam załatwia swoje "większe" potrzeby. Staram się trzymać go blisko siebie nawet jeśli chodzi o szybkie siku,żeby przypadkiem nie napotkał na zapachy innego psiaka na murze czy czyimś aucie. Nie mam problemu zbierania kup po moim psiaku,bo ..po prostu nie można do nich dotrzeć:razz: Kędzior pędzi w las i załatwia się w takim gąszczu,że nie jestem w stanie tam dotrzeć. I chyba nam obojgu to pasuje-ja nie zbieram,on nie paskudzi tam gdzie nie może. I teraz wyobraźcie sobie sytuację,gdzie rozmowa zaczyna się od moich słów"a ja nie sprzątam oo swoim psie".Zazwyczaj jestem wyśmiewana lub pokazywana paluchem :p
-
A może spróbuj tego co ja z moim maluchem? Ryż-niesolony i warzywa z rosołu. Praktycznie trzy miesiące musiałam tak gotować,bo Kędzior miał straszne biegunki. Początkowo nie chciał jeść takiego "zwyczajnego" jedzenia,ale jak zgłodniał-zjadł. Trzy dni powinny pomóc.Jeśli nie-idź do weta po zastrzyki. Powodzenia