-
Posts
28801 -
Joined
-
Last visited
-
Days Won
28
Everything posted by Ewa Marta
-
Byłam w ciąży a pomocy znikąd:( LUNA "kukułcze jajo"
Ewa Marta replied to Nutusia's topic in Już w nowym domu
Najważniejsze, że panienka szczęśliwie wpasowała się w stadko i mogła zostać. Nie chcę myśleć, co by było, gdybyś nie miala żadnej szansy na jej pozostawienie u siebie. To się nazywa spychologia i nieodpowiedzialność... Edit: Dopiero teraz zobaczyłam zdjęcia Luny! Ależ ona jest piękna!!!! I jaka się zrobiła zadowolona z życia!!!!! Nutusiu, dzięki za wielkie, ogromne pokłady cierpliwości dla niej i dla innych tymczasów i za serce wielkie jak dzwon:-) -
Odezwał się do mnie właśnie z ogłoszenia potencjalny dom dla Rufusa! Rodzinka 3-osobowa z 16-letnim synem. Chcą przygarnąć psa po przejściach, Rufus ich zauroczył:-) Mieszkają w Mińsku, mają dom z ogrodem, po którym Rufus mógłby biegać do woli, mieszkałby jednak w domu. Gadałyśmy długo, wszystko przekazałam Ani, która ma się do Pani odezwać dzisiaj. Pani oczywiście serdecznie zaprasza na wizytę przedadopcyjną i tu właśnie jest pytanie, [B]czy jest ktoś z Mińska, kto mógłby taką wizytę odbyć?[/B] Gdyby wypadła ok., to Państwo pojechaliby do Rufusa i jakby powitanie wypadło dobrze i Rufus by ich zaakceptował, to mogliby już razem wracać do domu. Ania w weekend wyjeżdża i nie może pojechać. Na pewno jak wejdzie później, to napisze swoje wrażenia z rozmowy z panią Joanną. Mnie ona bardzo się podobała. Wszystko jej o Rufusie bez ściemniania opowiedziałam, łącznie z tym, że chciał mnie na początku schrupać, a potem zostaliśmy przyjaciółmi:-) Mówiłam o niechęci do samców i o koniecznej ostrożności i nie kontaktowaniu go z żadnym dopóki nie poznają Rufusa i jego reakcji. Namawiałam na rozmowę z Jamorem już na miejscu, który najwięcej będzie mógł o nim opowiedzieć. Ania powiedziała, że namówi Panią na nią zanim pojedzie. W każdym razie mówiłam wszystko jak na spowiedzi i nic Pani nie zniechęciło. Jego stróżujące zacięcie wręcz Panią zachwyciło, a szczekać może ile chce, bo po to jest psem, żeby szczekać:-) Trzymajcie kciuki, bardzo proszę. Każdy przyda się w tej chwili Rufciowi!!!
-
[quote name='gusia0106']Tak, ten ogon to ktoś mu pomógł. Albo samochód jakiś. Ale go wytulałaś Ewa, fajnie :) Były jeszcze dwa telefony w jego sprawie - mieli dzwonić ale już się nie odezwali.[/QUOTE] Trudno go było nie tulić, bo sam się pchał:-) Poza tym warczeniem, to super psiak. Dobrze, że zaczął jeść bo chudzina straszna:-(
-
Niczyj u Niczyich - starszy trojlapek Morek Zmorek szuka DOMU !!
Ewa Marta replied to jayo's topic in Już w nowym domu
[quote name='ludwa']Się w głowach poprzewracało;) Starszego, charakternego dziadzia tresować:) Ja tam obstawiam, że Dziadzio lepiej tresuje, nawet z jednym kłem;)[/QUOTE] Dziadzio jest bardzo inteligentny i interesowny:-) Popatrzcie na zdjęcia. Wiedział, że mam smakołyki i po dostaniu jednego, grzecznie czekał na drugą kolejkę. Smycz była w miarę luźna i mógl mnie zjeść, jakby chciał, ale nie dostałby się wtedy do zamkniętego pudełka, więc czekal i udawal super grzecznego i dobrze wychowanego pieska:-) Mnie on rozczula i wybaczam mu wszystko, choć jak już chciałam wstać, to poprosiłam Bartka, żeby ścisnął smycz w rękach. Kilka sekund potem okazało się, że miałam rację. Marta i Bartek nie mogli patrzeć jak głaszczę go między kolejnym smaczkiem. Ale to był jedyny moment, w którym mogłam to zrobić, bo [B]on wiedział[/B], że za chwilę coś dostanie i nie warto pokazywać zębów:-) A to pierwsze zdjęcie z Martą mnie powala:-) Zobaczcie jaki się z niego od razu piękny pies zrobił. Jaki piękny pysio:-) -
To jeszcze nic:-) Ja ostatnio powiedziałam mojemu dziecku, że ma jakiś brud na pysku:-) a na nasze łóżko mówię nagminnie posłanie:-) Kiedyś chciałam zawołać dziecko z drugiego pokoju. Wołam Marcin i odruchowo zagwizdałam:-) Marcin powiedział, że jeszcze jeden taki numer i wynosi się z domu:diabloti:
-
Byłam w ciąży a pomocy znikąd:( LUNA "kukułcze jajo"
Ewa Marta replied to Nutusia's topic in Już w nowym domu
NIe mogę się doczekać zdjęć ślicznoty:-) -
[quote name='ronja']kurcze, najgorsze, że nie wiemy co spowodowało to jego warczenie. on do Ewy sam się tulił i nagle zaczął nieprzyjemnie warczeć[/QUOTE] Moim zdaniem to, że byłam na jego wysokości - siedziałam na trawie. Jacka obszczekał, a zaraz potem wskoczył na nogę i kopulował. Może mieć dominujący charakter i chciał ustawić "nowych" w stadzie. Chwilę po tym, jak usiadłam na ławce podszedł i tulił się znowu jak szczeniaczek. Warto zapytać Piotra jak zdusuić w zarodku te zapędy do dominacji...
-
[quote name='mysza 1']Oj tam, od razu łajza. Ja też znam takie, które bym w bok ugryzła bez ostrzeżenia ;):evil_lol:[/QUOTE] No niektóre tak, sama bym ugryzła, ale Ciuciu jest kochana i nie zasłużyła:-) Sisetka kochana dostała dzisiaj od mojej koleżanki Agnieszki Sz. 100 zł. Zaraz wysyłam kaskę:-) Pokazywałam zdjęcia Szaby i Sisi, opowiadałam o nich i wybór padł na Sisi:-) Agnieszce jak zawsze bardzo, ale to bardzo dziękuję!!!
-
Okolice obróżki rzeczywiście można już czasem dotknąć:-) To właśnie robiłam na ostatnim zdjęciu. Rozmawiałyśmy z Martą, że powoli zbliża się czas, kiedy będziemy go ogłaszać. Nie chcę narazie zapeszać ale mam wielką nadzieję, że niedługo Kair wyjdzie poza ogród:-) A w ogóle, to Kaluszek zrobił sie naprawdę ładnym psem. To szczęście na pysiu, ta energia jest super! Na początku nie pozwalał mi się dotknąć. Podbiegał i na widok mojej ręki błyskawicznie zwiewał. Po pół godzinie już sam ładował się na kolana:-) A jak on mruczy, jak gada, kiedy Marta do niego mówi:-) Tuli sie do niej, wciska dupeczkę jak najbliżej niej... wspaniały jest!
-
Niczyj u Niczyich - starszy trojlapek Morek Zmorek szuka DOMU !!
Ewa Marta replied to jayo's topic in Już w nowym domu
Rodzina wściekulców:-) Ale kochasz pewnie swojego Fafinia mocno i wybaczasz wszystko, co? Tak jak Marta Pana Imciułę:-) -
Niczyj u Niczyich - starszy trojlapek Morek Zmorek szuka DOMU !!
Ewa Marta replied to jayo's topic in Już w nowym domu
Gdybyś widziała ludwa, jak świdrował mnie tymi oczami, nie odważyłabyś się wciskać mu kitu:-) To mądry pies, ale kocha tylko Martę i Bartka. Fajnie, że mógł pobyć z nami, w domu to nawet położył się i odpoczywał. Sam się zwolnił z pilniwania mnie, jak siedziałam w jednym miejscu. -
Eluniu, wycałowałam wszystkie pyszczki:-) A Kaluchny i Sonia dostały dodatkowo po 9 kg karmy Hillsa do Ciebie:-) DZIĘKUJEMY!!! A teraz fotorelacja. Kaluszek jest przekochany, wesoły i widać, że bardzo lubi ćwiczenia. Idzie mu coraz lepiej:-) Pozwolił nawet, żebym poprowadzila go na sznurku. Wprawdzie nie miał chyba tego świadomości, bo skupiony był na oczekiwaniu na komendę, ale szedł!!! Mój zezulec kochany:-) Widzicie sznurek w mojej ręce? Nadal go trzymam:-)