Hm... no więc, Brazowa, z wielkim zażenowaniem muszę Ci przyznać rację - Dino przytył :oops: Cała rodzina, która zjechała na święta, stwierdziła to jednogłośnie :roll: Nie ma się co czarować. Wetka nas pochwaliła, ale ostatnie "widzenie" było ze dwa miesiące wcześniej i chyba od tego czasu trochę ciałka narosło... No cóż, zaczynamy z tym walkę :mad:
Na razie chodzimy po lesie z aparatem, żeby sfotografować pumę, ale ponieważ model nieuchwytny, w braku laku fotografowany jest Dino. I teraz, uwaga, będzie lawina, tylko dla wytrzymałych: