Jump to content
Dogomania

NaamahsChild

Members
  • Posts

    2850
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    1

Everything posted by NaamahsChild

  1. Dobry pomysł, niech nie czuje się zupełnie osaczona. Jutro lecę ostatni raz przed wyjazdem do lecznicy. Przyniosłam prześliczną książeczkę, moją ulubioną, wydawaną przez Pfizer (schowałam ją na specjalną okazję:cool3:). Myślę, że poczekamy ze wszystkim aż do ściągnięcia szwów, co nie przeszkadza, bym zabrała ze sobą tabletki na odrobaczanie, spot-on'a i szczepionki - w lodówce mogą spokojnie poczekać, a z mojej lecznicy będzie zdecydowanie taniej. W takim razie poszukam jakiejś ładnej smyczki i miseczek (może na stojaczku?). Co do karmienia - nie chcę jej dawać samej suchej karmy, ale uważam, że na początek - po rekonwalescencji - powinna dostać wysokokalorycznego kopa, z dodatkami (zapytaj się kocurka, czego to on już nie jadł:lol:). Tak w ogóle, to moje rude stworzonko czeka na mnie u Krzysia w domu i strasznie tęskni:roll: Szuka mnie wieczorami i miauczy - mamusia wraca na szczęście już w sobotę:multi:
  2. Witam:cool3: Kupiłam dla Klarusi karmę w lecznicy - Nutra Nuggets Super Premium (dla psów aktywnych i ciężko pracujących) - wysokokaloryczna, ale z powodu ogromnej ilości białka, a nie niezdrowego tłuszczu. 3-4 kg myślę, że powinna hopnąć w górę. Pani z zoologicznego (pierwotnie szukałam Acany Premium, potem jednak doszłam do wniosku, że Nutra lepsza na tycie, a Acanę włączy się jej później) była tak wzruszona losem naszej suni, że dostałam 300 g próbki Pro Planu'u i Hill'sa:lol: [B]Diuniu[/B] - powiedz mi Kochana, co potrzebuje młoda na wyprawkę? Smyczkę? Obróżkę? Miseczki? Założyłam jej książeczkę zdrowia, ale czy mam wziąć ze sobą Paratex, Frontline'a i szczepionkę? Ponieważ jest młoda, optowałabym za Nobivac DHPPI i osobno Rabisin R? Pisz, czego mała potrzebuje!
  3. Dobranoc, Klaruniu, dobranoc wszystkim:loveu:
  4. Taaak, czekam na fotki od ewyp i prof Kosowskiej (teraz mnóstwo małych kociaków będzie). Zresztą, każdy psiak z Wrocka lub okolic powinien się tam znaleźć, w kupie łatwiej. Cały dzień pracowałam, operując photoshopem i notatnikiem. Eh, po roku przerwy znajomość html'a po raz kolejny się przydała:cool3: Walczmy, bo jest dla kogo!
  5. Słodka mała, o przekochanych oczyskach!:loveu:
  6. Oto wypieszczony projekt stronki z Wrocławskimi adopcjami. [url]http://adopcjenaa.w.interii.pl/Menu/web.html[/url] Co wy na to?
  7. Klaruniu, jakie słodkie wdzianko. Wyglądasz przepięknie:loveu:
  8. No właśnie jest - zresztą, pewnie się poznacie. O, to byłby super pomysł wiesz! Klarusia na pewno zdążyła Cię pokochać. Ostatnio wpadłam w jakiś trans, wiesz? Ciągle szukam czegoś, co jeszcze bardziej poprawi komfort życia maluchów. Mama mówi, że jestem wariatką, bo zwierzęciu oddałabym wszystko.
  9. Ogólnie też planowałam brać ją na część zajęć ze sobą - bo na część można:razz: Zrobi furrorę:razz:
  10. Wiesz [B]Duniu[/B] - to jest właśnie to pytanie, na odpowiedź na które sama czekam - mieszkam na szczęście blisko uczelni (kwadrans niecały) i w ramach 'okienek' zawsze będę mogła do niej przyjechać. Mam nadzieję, że będę mieć jeden dzień w tygodniu wolny, a 4 dni nauki. Pomimo zajęć planuję wpadać najrzadziej co 4 godziny. Poza tym - moja koleżanka z wetu też może to spokojnie robić. Do końca września będę w domu non stop. Co do świąt - o tym porozmawiam spokojnie z rodzicami, przedstawię im całą sprawę i myślę, że będzie jeździć ze mną. Jeśli nie - to moja koleżanka mieszka ze swoim narzeczonym niedaleko mnie (Chorzów) i myślę, że bez problemu mogłaby ją brać na ten czas. Dlatego nie chcę się deklarować na 100% - zobaczę jak rozwiąże się sprawa z kociakami, planem zajęć i kwotą stypendium (w końcu maluchy musza jeść Royala:cool3: ja dam radę na chudych serkach, zresztą ciągle jestem na diecie:eviltong:). Zastanawiam się także nad dietą Klary. Myślałam na początek o Nutra Nuggets dla psów bardzo aktywnych (wysokokaloryczna, by nabrała nieco ciałka, myslę, że z 3 kg powinna), a potem Royal light medium?
  11. Rozumiem. Ja studiuje poza domem. Rodzice się nie wtrącają w moje życie tak samo jak ja w ich. Mogę mieć zwierzęta, byle oni nie byli nimi obciążeni. Poza tym, przed 20. lat musieli się przyzwyczaić do córki - wariatki..
  12. Tzn? Dlaczego? Nie zapominaj, że zwierzętom można pomagać na wiele sposobów, trzeba dawać z siebie wszystko - one cierpią z winy człowieka i dzięki niemu powinny odnaleźć szczęście..:-(
  13. Moja Ineczka właśnie wróciła z siusianka (rodzice mają duży dom z ogrodem), wytarta ręczniczkiem i najedzona prezentuje się nader okazale: [URL=http://imageshack.us][IMG]http://img150.imageshack.us/img150/7514/dsc00201io2.jpg[/IMG][/URL] :razz:
  14. Oni uwielbiają psy, a wejściowe mają trzy zamki, więc damy radę:cool1:
  15. Jeśli pomoże to kolejnym maluszkom znaleźć szczęśliwy dom - to będę tak naprawdę z siebie dumna. Kilka godzin pracy, ale oczy błyszczą z radości. Tymczasem idę spać, dzisiaj dużo podróżowałam. Ale się opłacało:razz: Dobranoc! :scared:
  16. Oto szkic: [url]http://q2cool.w.interii.pl/banner.html[/url] I co Ty na to?:razz:
  17. [B]majqa:oops:[/B] - i vice versa:razz: Właśnie kończę pracę nad bannerem na stronkę o adopcjach zwierzaków z Wro i okolic. Ah, ah, jestem z siebie dumna:cool1:
  18. Ikar ma przydomek "smrodek". Moja koszatniczka nazywa się Faust, królik to Tuptuś, tudzież "mąż" lub "dziubek", choć Krzysiek przezywa go złośliwie "Tupak" albo "Shakur":eviltong: Ale królik mieszka z rodzicami, bo ma, bagatela, 10 lat. Moje zwierzęta zawsze jakieś zmutowane, albo za wielkie, albo długowieczne:razz:
  19. Sreberko fajna rzecz - sama chętnie stosuje na praktykach. Maruda z tego Twojego rudzielca:razz:
  20. Kurczaczek gotowany (najlepiej pierś), może być ewentualnie na rosołku, ryż, gotowana marcheweczka, chudy serek, może być Bieluch lub twarogowy - ale nie wiejski - ma zbyt duże kawałki. Fajne saszetki są też produkowane przez Royala, bądź w tańszej opcji Pedigree. Do picia lepiej woda, bo po mleku może mieć rozwolnienie. I koniecznie odrobaczyć!
  21. Niech się Klarusia nastawia - bo Ikar ją wymęczy, hehe:) Przemywasz jej czymś te szwy? Bo ja bym Rywanolkiem dwa razy dziennie machnęła.
  22. Ależ urocze maleństwo!
  23. Diuna - spokojnie, mój Ikarek to kocurek- wariat, szaleje, goni za psami, nie boi się ich, wyjada im z misek:p Prawdziwy chojrak. I rozkoszny - ufa mi całkowicie, śpi wtulony w szyję, mizia łapkami po policzkach.. Wzięty ze schroniska. Mój goldenek z galerii - Inka - goni za kotami, ale wobec rudzielca była wyjątkowo wyrozumiała, łącznie z tym, że sama konsumowała jego pokarm, a on jej. Czasami tylko łapką lekko pacnęła i poszczekała jak jej uciekał:evil_lol: A oto Ikar z suńką Krzyśka (też wziętą ze schroniska): [URL=http://imageshack.us][IMG]http://img360.imageshack.us/img360/3604/1004120ms7.jpg[/IMG][/URL] Rozkoszni, prawda?:)
  24. Będę w sobotę już na pewno, wszystko będzie dopięte na ostatni guzik, pokój chcę przygotować dla niej i kociaków jak najpiękniej (ciuchy przywiozłam do wyprania, dywan, etc). Mam tez piękny, duży koszyk wiklinowy i duży cieplutki kocyk z labradorkami - specjalnie dla Klarusi. [B]ARKA[/B] - po prostu kocham to co robię. Marzyłam o tym całe życie.
×
×
  • Create New...