Jump to content
Dogomania

lilk_a

Members
  • Posts

    7366
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    2

Everything posted by lilk_a

  1. i zapraszam na bazarek :smile: w podpisie
  2. o zapraszam na bazarek :) w podpisie Zap to cała historia mam nadzieję ze szczęśliwym zakończeniem....
  3. Zap da sobie radę , tzn ja sobie z Zapem finansowo poradzę , na szczęście ma też swoje anioły :)
  4. mam dwa obrazy klaunów , zrobię bazarek na spółkę dla Saj i Zapa , który też ciągle na minusie bo już tyle czasu w hotelach że wszyscy o nim pomału zapominają :(
  5. są teraz takie elastyczne , można kupić taki dla psa , bo przynajmniej nie ma strachu że coś się stanie ;) tylko w pupie niestety bo każde inne miejsce jest niewiarygodne , no może jeszcze ucho , ale to taki douszny termometr trzeba mieć pamietam kiedyś była taka norma że odliczał się pół stopnia jeśli mierzy się temperaturę w jamie ciała było też tak że małe psy mają wyższą temperaturę a większe niższą , a i tak normalna temperatura dla psa to było 37-38 st C a teraz jest inaczej wszystkie bez wyjątku mają mieć 36,6 w tamtym roku nasz jamnik po rzucaniu pileczką ( lato było) jakoś się tak zawiesił , jakby nieobecny był , a że było to niedługo po wzięciu go ze schroniska i nie znałam dokładnie jego stanu zdrowia więc panika absolutna coś mu dolega ... cerce na pewno , bo co z tego że niby zdrowy , ale nigdy nic nie wiadomo ... łap za termometr ... patrzę 40 stopni... w dziesięc minut byliśmy u lekarza ... lekarka zmierzyła mu temperaturę , miał już 39 stopni .. pyta od kiedy jest taki inny .. to mówię góra pół godziny .. a co robił wcześniej ...biegał ... no i wszystko jasne pies poci się minimalnie więc wahania temperatury są duże .... wiedziałam o tym ale emocje nie pozwoliły mi racjonalnie myśleć :)
  6. przypomnę wątek .............
  7. nie wiem czy już grzejecie w domu , ale jeśli tak to na pewno szuka chłodniejszego miejsca , co do rtg to nie wiem , ale jeśli zjada tak bez opamiętania wszystko to może jednak coś niejadalnego jej zaległo
  8. to na co cierpi Sajuki to zespół maniera to to na pewno nie jest ciało obce wykryje bardziej usg choć niekoniecznie , jak widać na przykładzie mojej Fiśki rtg tyko to co robi cień czyli przedmioty twarde o wyraźnej strukturze zjadanie wszystkiego na zewnątrz wskazywać też może na brak mikroelementów , ale byłyby to raczej ziemia , odchody a nie zeschnięte liście .... ale może to być też nadkwasota - dostaje rutinoscorbin ? powinien jej pomóc w odkwaszeniu przewodu pokarmowego
  9. w zespole Meniera atak wygląda podobnie jak petit mal w padaczce , opiszę taki atak bo nasza adoptowana Kredka ma właśnie zespół meniera związane jest to z błędnikiem i zaczyna się najczęściej przy nagłej zmianie pozycji , np u Kredki prawie zawsze jest to po wstaniu z łóżka ( zeskoku) idzie nieskładnie parę kroków nogi jej się rozjeżdżają i upada na podłogę ... zabieramy ją wtedy na kanapę , kontakt ma cały czas , ma lekkie drżenie nóg , leciutko się ślini i ma szczękościsk , nie traci przytomności , nie siusia, trwa to trochę dłużej niż atak padaczkowy , bo u Kredki ok 5 min +/- oczywiście w przybliżeniu bo czas w takich momentach dziwnie wolno płynie
  10. masz rację ,tylko żeby jej pupa nie zmarzła , jak ma problemy z pęcherzem i niech sobie posiedzi trochę na balkonie :) czwarta rano to godzina psów , ja mam wyżlicę .... o czwartej zaczynają się wędrówki podwórko - dom - podwórko , w lato jest ok , otwieram tylko jedne z podwójnych drzwi , drugie tuż za nimi mają psie wejście , to chodzi sobie jak chce , gorzej jak już jest zimno , wtedy nie lubię jej godziny polowania :)
  11. czyli wiadomości w sumie nie takie złe , wierzę że wszystko da się "ogarnąć"
  12. [quote name='Poprawna']W wolnej chwili - przeczytaj proszę wątek Felka, który też chorował na padaczkę i heroiczną walkę Jego opiekunki o zdrowie psiaka http://wartagoldena.org.pl/forum/viewtopic.php?t=1998zaczęłam czytać wątek ......................... i już mnie to denerwuje !!! prawdopodobnie dostał narkozę ketaminową ... no pogratulować podejścia do psa z choćby podejrzeniem padaczki ... no tak... doczytałam, z ketaminą
  13. [quote name='iriska111']Ja tylko dopowiem cos do historia psiaka Lilki, przeciez lizanie podlogi i pozeranie wszystkiego co na niej jest w dziwnym amoku to typowe zachowanie psa ktory chce zwymiotowac. Jak lekarz moze nie zdawac sobie z tego sprawy i wymyslac padaczke to ja nie rozumiem. [quote name='Delph']To fakt, moje też liżą przed wymiotami albo gdy mają jakieś problemy trawienne. Czasami to też objaw zapalenia gardła. Najważniejsze, że u Lilki wszystko dobrze się skończyło :)ano właśnie , lekarka wiedziała ale za długie te ataki jej się wydawały ..... opuchnięcie stawów przy boreliozie trwa dwa trzy dni a tu bierzemy pod uwagę późne powikłania po boreliozie albo inaczej późne objawy boreliozy , które mogą się ujawnic po miesiącach a nawet latach od zakażenia :shake: jeśli lekarze rozkładają ręce to ja już nie wiem , ja bym to sprawdziła albo zastosowała antybiotyki zresztą nie jest powiedziane że cokolwiek pomoże , być może lekarze mają rację żeby jej już nie męczyć :( a tu radzaje kamieni i metoda badania [TABLE] [TR] [TD="width: 73, align: center"] [FONT=Ebrima] metoda badania[/FONT] [/TD] [TD="colspan: 9, align: center"] [FONT=Ebrima] rodzaj wykrywanych kamieni[/FONT] [/TD] [/TR] [TR] [TD="width: 73"] [FONT=Ebrima] [/FONT] [/TD] [TD="width: 73, align: center"] [FONT=Ebrima]struwit[/FONT] [/TD] [TD="width: 73, align: center"] [FONT=Ebrima]wedelit[/FONT] [/TD] [TD="width: 73, align: center"] [FONT=Ebrima]wewelit[/FONT][/TD] [TD="width: 74, align: center"] [FONT=Ebrima]apatyt[/FONT] [/TD] [TD="width: 74, align: center"] [FONT=Ebrima]węglan wapnia[/FONT] [/TD] [TD="width: 74, align: center"] [FONT=Ebrima]cystynowe[/FONT] [/TD] [TD="width: 74, align: center"] [FONT=Ebrima]ksantynowe[/FONT] [/TD] [TD="width: 74, align: center"] [FONT=Ebrima]moczanowe[/FONT] [/TD] [TD="width: 74, align: center"] [FONT=Ebrima]kamienie[/FONT] [FONT=Ebrima]polekowe[/FONT] [/TD] [/TR] [TR] [TD="width: 73, align: center"] [FONT=Ebrima]USG[/FONT] [/TD] [TD="width: 73, align: center"] [FONT=Ebrima]+[/FONT][/TD] [TD="width: 73, align: center"] [FONT=Ebrima]+[/FONT][/TD] [TD="width: 73, align: center"] [FONT=Ebrima]+[/FONT][/TD] [TD="width: 74, align: center"] [FONT=Ebrima]+[/FONT][/TD] [TD="width: 74, align: center"] [FONT=Ebrima]+[/FONT][/TD] [TD="width: 74, align: center"] [FONT=Ebrima]+[/FONT][/TD] [TD="width: 74, align: center"] [FONT=Ebrima]+[/FONT][/TD] [TD="width: 74, align: center"] [FONT=Ebrima]+[/FONT][/TD] [TD="width: 74, align: center"] [FONT=Ebrima]+[/FONT] [/TD] [/TR] [TR] [TD="width: 73, align: center"] [FONT=Ebrima]RTG[/FONT] [/TD] [TD="width: 73, align: center"] [FONT=Ebrima]+[/FONT][/TD] [TD="width: 73, align: center"] [FONT=Ebrima]+[/FONT][/TD] [TD="width: 73, align: center"] [FONT=Ebrima]+[/FONT][/TD] [TD="width: 74, align: center"] [FONT=Ebrima]+/-[/FONT][/TD] [TD="width: 74, align: center"] [FONT=Ebrima]+[/FONT][/TD] [TD="width: 74, align: center"] [FONT=Ebrima]+/-[/FONT][/TD] [TD="width: 74, align: center"] [FONT=Ebrima]-[/FONT][/TD] [TD="width: 74, align: center"] [FONT=Ebrima]-[/FONT][/TD] [TD="width: 74, align: center"] [FONT=Ebrima]+/-[/FONT] [/TD] [/TR] [/TABLE]
  14. jest ,jest i ma się wspaniale :) co z tym ogonem Sajuki ?? Delph to na rtg nie widać wszystkich rodzai kamieni( nie widać tych miękkich , które nie dają cienia ), usg pokazuje je wszystkie
  15. [quote name='Delph']Sajuki jest bardzo wrażliwa emocjonalnie. Nie jest psem lękliwym, ktoś z zewnątrz mógłby tego nie zauważyć, ale ja widzę, że ona jest bardzo delikatna i wrażliwa. Dzięki Isadora7 za wpis. Sajuki dostaje od czasu ataku Luminal 50 mg rano i 50 mg wieczorem, na razie, odpukać, nie ma ataków padaczkowych. Ma za to napady bólu i źle się czuje, nawet przestała wchodzić na kanapę, wczoraj jakoś się wdrapała, ale to nie jest to co powinno być. Wychodzi na to, że oprócz padaczki mamy jednak do czynienia z czymś jeszcze. Saj nadal jest otępiała, jest minimalnie lepiej, ale to nie jest zdrowy, wesoły pies. Czy psy mogą ze stresu mieć objawy aż takiego bólu? W końcu Saj bardzo wiele przeżyła, ostatnio zaginięcie, schronisko, zmiana domu... Tak strasznie mi jej szkoda, a skończyły mi się pomysły. Może znacie weterynarza, który jest dobry w sprawach nerkowych albo chorobach odkleszczowych? Może gdy ktoś wczyta się w wyniki Saj zobaczy coś, czego inni nie widzą? Bo co ja mam robić? Na razie gdybym miała się ściśle trzymać zaleceń weterynarzy, to wygeneruję kolejne potężne koszty, bo trzeba Saj zrobić badanie kału, rentgena, pełen profil tarczycowy, pewnie powtórzyć krew lub mocz, ewentualnie badania w kier. chorób odkleszczowych (bo to co napisała lilk_a brzmi naprawdę sensownie). Co temu psu dolega? :-( Jeszcze może i głupie pytanie, ale czy padaczka daje jakieś objawy bólowe? Wiem, że po atakach pies jest obolały, bolą wszystkie mięśnie (Sajuki na drugi dzień po feralnej nocy cały czas piszczała i nie mogła sobie znaleźć miejsca), ale tak na co dzień? Coś ją może boleć?a nie ma testu na boreliozę ? masz jakiegoś zaufanego weterynarza ? może idz i porozmawiaj o tym czy to mogą być późne powikłania boreliozy , nie znasz dokładnie przeszłości suni , nie wiadomo czy faktycznie nie chorowała-choruje na boreliozę , kiedyś usłyszałam mądre słowa " bądz adwokatem swoich zwierząt" trzeba mówić w ich imieniu , same tego nie zrobią opiszę historię mojej suki trzy lata temu chyba , albo cztery , już tak dokładnie nie pamiętam , ale wiem że był to sylwester nasza suka zaczęła lizać dywan , podlogę , kanape , fotele , w zasadzie w ciągu godziny wylizała prawie całe mieszkanie ... ok , pomyśleliśmy że zdenerwowała się kanonadą sylwetsrową , zawinęłam ją w koc , przytuliłam ., przeszło był spokój dwa może trzy miesiące , ataki zaczęły się powtarzać , zauważylismy że często bezpośrednio po wstaniu albo kiedy czegoś się przestraszyła zaczęliśmy myśleć czy może to nerwica ... zaczeło się chodzenie do lekarzy usg ,rtg , analizy , ... i nic , kompletnie nic po prawie roku , był koniec października nastąpiła kumulacja atak następował jeden po drugim , a wyglądał zawsze tak samo i trwał ok półtorej godziny do dwóch Fiśka zaczynała lizać podłogę , wyprowadzona na podwórko pożerała wszystko co jej pod pysk podeszło , wyglądała jakby była w jakimś amoku , pożerała liście , wygryzała ziemię , wyrywała kępy trawy i chciała je pochłonąć , oczywiście nie dopuszczałam do tego któregoś dnia , kiedy zaliczyliśmy 4 wizyty u naszych lekarek a pożeranie wszystkiego i lizanie przechodziło jej tylko podczas jazdy samochodem uwierzyłam lekarce że to padaczka , tylko objawy niespecyficzne , moje sugestie że może to coś w przełyku , być może coś w żołądku nic nie dawały , uparła się że to padaczka i już w zasadzie można powiedzieć że wszystko mogło by pasować jej pobudzenie , szybkie bicie serca w czasie ataku , minimalny kontakt z suką w epicentrum ataku ... uspokojenie podczas jazdy samochodem którą uwielbia .. uwierzyłam .. padaczka czyli wyrok do końca życia wróciliśmy z receptą na liminal z rozpisaną dawką ale było już późno więc mąż odwózł mnie z figulcem do domu i miał jechać po luminal ... suka położyła się zmęczona na kanapie , położyłam się obok i zaczęłam masować jej brzuch , widziałam że sprawia jej to ulgę nagle zacząl falować jej brzuch i usiłowała zwymiotować , nie zdziwiłam się bo zawsze wymiotowała po takim ataku , wymiotowała już parę razy tego dnia , ale ataków było sporo więc pomyślałam że jeszcze coś tam ma ... zeszła na podłogę i myślałam że umiera , takiej męczarni u psa do tej pory nie widziałąm ..ciekło jej z nosa , płynęły jej łzy , a to co działo się z jej brzuchem ....naprawdę myślałam że to już koniec zwymiotowała ... zwitek , kłąb trawy , o średnicy ok 8 cm a długości 20 ... siedziała taka bida wymęczona , mąż przeniósł ją na kanapę a ja chciałam wyrzucić tego twora , ale podkusiło mnie rozwinąć trawę i co się okazało ? w kokonie z trawy ukryte było takie sztuczne futerko z zabawki pluszowej odpowiadające rozmiarom kokonu ..... skończyły się ataki , podejrzenie padaczki okazało się nieprawdziwe w rozmowie ze lekarką , zdziwioną bardzo , dowiedziałam się że to w jej karierze pierwszy przypadek tak długiego przebywania ciała obcego w żołądku psa (10 mcy na pewno a ile wcześniej to pochłonęła to nie wiem ) i dlatego wiem że trzeba próbować , szukać , myśleć nieraz za lekarza, bo nie zawsze diagnozy które stawiają są trafne Padaczka sama w sobie nie daje objawów bólowych jak nosi ogon ?
  16. wyszukałam na szybko Delph ... przeczytaj http://www.borelioza.info/borelioza-psow/ w powikłaniach jest nawet padaczka
  17. jeśli chodzi o tarczyce .. na jakiej podstawie lekarz podejrzewa niedoczynność ? takim wstępnym rozpoznaniem niedoczynności tarczycy u psów , po którym zaleca się dalsze badania ,jest podwyższony poziom cholesterolu jak widzę w badaniach u Saji nie przekracza normy bilirubina i u[SIZE=2]robilinogen w moczu wskazuje że coś się dzieje w drogach żółciowych i w wątrobie , białko i liczne nabłonki w moczu zwyrodnienie albo zapalenie nerek otyłość szybko postępująca i trudności z oddawaniem moczu a być może nie chce jej się siusiu bo woda zostaje w organizmie i to opuchlizna powiększone węzły chłonne ............ a może to powikłania po przebytej boreliozie ?????? powikłania po boreliozie to kłębuszkowe zapalenie nerek , obrzęki , objawy ze strony układu nerwowego , senność, wymioty , trudnosci z chodzeniem mogą się pojawić po paru miesiącach od zakażenia
  18. no jeśli suka potrafi nie wysikać się przez parę dni to może to nie tłuszcz tylko woda ?może jest opuchnięta? .... jeśli jest ospała i nie ma energii to organizm może być zatruty toksynami z którymi nie radzą sobie chore nerki , powiększone węzly chłonne też swiadczą o jakiejś walce toczącej się w organizmie nadwrażliwość na ból ( przeczulica dotykowa) to też oznaka tzw "zakwaszenia" organizmu toksynami może to przy okazji kamica pęcherza moczowego , ( zatrzymanie moczu, ból przy usg ) padaczkę traktowałbym jako zupełnie osobną chorobę , trzeba ją wyleczyć z tego co da się wyleczyć
  19. sunia ewidentnie zaniedbana , padaczka to chyba najprostszy do ogarnięcia jej problem , poczekaj z tarczycą , być może jej tusza spowodowana jest tylko brakiem ruchu i dużym przekarmieniem ( wypadało by może zmniejszyć jej ilość jedzenia na rzecz zwiększenia jakości ( witaminy , mikroelementy)) oprzyj dietę dla Saj na puree z ziemniaków , to dobre dla nerkowców a ten atak który opisywałaś to atak kolki nerkowej (wymoty , siusianie i ból .... ból potrafi być tak wielki że pies dosłownie wyje z bólu)
  20. przeczytałam wątek , i pewnie nie spodoba Wam się to co napiszę , po obejrzeniu filmu z atakiem .... to typowy atak padaczkowy , miałam psa z padaczką przeżył z nią 12 lat , ataki miał dużo gorsze z oddawaniem kału i moczu z utratą przytomności ,( był na luminalu przez cały czas i ataki były dość rzadkie bo 1-2 w miesiącu) nie wiem po co generujecie takie koszty badań to prawda , psa z padaczką trzeba bardzo dokładnie odrobaczyć , badając kał pod kątem rodzaju pasożytów , należy też sprawdzić czy nie ma jakiejś nietolerancji pokarmowej , nie musi być to typowa alergia ale coś co zwiększa poziom toksyn w organizmie , na przykład mleko czy zboża zawarte w suchej karmie po paru dniach regularnego podawania luminalu nie było co oczekiwać super efektów spytajcie lekarza czy nie warto by podawać suni witaminę b nospę ? metacam ? nie boisz się sama decydować ? słyszałam o krwotokach wewnętrznych u psów spowodowanych metacamem
  21. a najsmutniejsze jest to, że te biedne psy, które znalazły się jako młodziutkie w schronisku nie znają innego życia i przyjmują, że tak to ma wyglądać. Radzą sobie jak potrafią najlepiej... jedne zamykając się na świat, inne gryząc i szczekając, a jeszcze inne po prostu umierają.....
  22. jak poznawaliśmy Batka z Fiśką ( z założenia Batek miał być mojego syna , więc psy miały widywać się często ale nie być ciągle ze sobą ) to ja , córka i syn chcieliśmy to zrobić tak jak wszędzie piszą , na neutralnym gruncie , spokojnie , dać psom czas , itd , no i co z tego wyszło ? Batek uwiesił się zębami na faflu Fiśki , Fiśka przylgnęła do ziemi i tyle z tego było potem w domu , delikatnie , pod kontrolą , patrzenie na psy co zrobią .... Batek warczał , Fiśka pokładała się na ziemi , pokazując mu że przecież nic mu nie robi wreszcie mój mąż się właczył i powiedział zostawcie te psy , dogadają się same ... miał niestety rację ;) spuszczone z oka dogadały się w okamgnieniu ;) w momencie kiedy adoptowalismy Kredkę wpuszczona była do domu na żywioł , zresztą nie dało się inaczej bo wpadła jak do siebie :) na wejściu zgasił ją Batman a Figulec przyjęła ją jak własną córkę ;) więc "co kraj to obyczaj" i trzeba znaleźć złoty środek ;)
  23. a tu .... ;) [video=youtube;3LWVYBqzAVw]http://www.youtube.com/watch?v=3LWVYBqzAVw&feature=youtu.be[/video] [video=youtube;SPbVwweecQw]http://www.youtube.com/watch?v=SPbVwweecQw&feature=youtu.be[/video] [video=youtube;sUSGtL0jTY8]http://www.youtube.com/watch?v=sUSGtL0jTY8&feature=youtu.be[/video]
  24. [quote name='jola_li']Lilk_a, przepraszam, ale na morusku ogłaszając Zapa wpisałam Twoje dane i teraz jak robię ogłoszenia dla Filonka one mi same wskakują i nic nie da się zmienić :(. Zapomniałam Ci o tym napisać przed wyjazdem. Dziękuję Ci bardzo za podanie właściwego telefonu. Dzwoniła do mnie bardzo miła Pani z Łodzi. Co z tego będzie - nie wiadomo. Odkładamy długopisy, książki, zeszyty, odkurzacze, łyżki i co tam jeszcze i - zaciskamy kciuki :)!!![/QUOTE] tak sobie pomyślałam że z automatu wchodzą wpisane dane :) nic się nie stało , może ta pani która dzwoniła do mnie zadzwoni na właściwy ;)
×
×
  • Create New...