-
Posts
7366 -
Joined
-
Last visited
-
Days Won
2
Everything posted by lilk_a
-
to macie nagrodę za zabawne przepychanki ;) aż się zobaczyłam jak z tym tobołkiem się tułam :lol: [IMG]http://www.lilka.grabalski.gre.pl/dogob/sami/s56.jpg[/IMG] [IMG]http://www.lilka.grabalski.gre.pl/dogob/sami/s57.jpg[/IMG]
-
[quote name='LILUtosi']Prawda jest taka że Magda nie jest hotelem, wprowadza go samego do domu. Z tego co zaobserwowała Magda problemem było za dużo bodźców na raz. A Sami potrzebował swojego człowieka. Myślę że gdyby trafił do swojego domu też socjalizowałby się inaczej. Nie ujmując pracy Magdy oczywiście bo widać że dziewczyna ma wiedzę i serce. Hotel mając wiele psów nie jest w stanie pracować w ten sposób z jednym osobnikiem. U mnie była Grina, taki sam strachulec i też spała w moich nogach i chodziła za mną krok w krok. Ale tak naprawdę otworzyła się we własnym domu gdy miała spokój i ciszę i swojego ludzia na wyłączność.[/QUOTE]oczywiście że tak , hotel nie jest najlepszym miejscem dla psa takiego jak Sami , tu potrzebna indywidualna praca z psem i do tego dążyliśmy przecież Magda z tego co się orientuję ma kilka psów , Sami nie jest sam ma jak najbardziej hotel i Fundacje i trenuje posłuszenstwo sportowe:) Tylko od lat ma zasade że psy potrzebujące mają zapewnioną terapię w domu.
-
[quote name='xxxx52']mam nadzieje ,ze jest to nauczka na przyszlosc.ale lepiej" teraz niz wcale"[/QUOTE]a ja mam nadzieję że to uwaga ogólna, a nie mnie dotycząca ;) parę miesięcy zajęło mi dotarcie do Magdy ;) dziękuję Wam za poparcie w przeniesieniu Samiego :)
-
[quote name='jola_li']Wiedza, mądrość, empatia -wszystko to, czego potrzebował Samsung. DZIĘKUJEMY!!! (....)[/QUOTE] masz rację Jolu :) i tylko żal jego straconego czasu ...
-
wiadomości od Magdy :) [I]Dzis info na szybko. Pracujemy sobie powoli. Była jedna akcja paniki na spacerze, bo smycze niefortunnie oplątały mu sie wokół tylnych nóg. Udało mu się jednak ładnie uspokoić bardzo szybko,to dobry znak. Grunt, że wyszedl z sytuacji zwycięsko. Uspokoił sie, podszedł, zjadł smaczek Dokładamy nowe ćwiczenia, podchodzenie na zawołanie, jako podstawa. Już rozumie, mniej sie boi bo łuki podejścia coraz mniejsze, dziś dużo podejść na wprost, do mnie stojącej. Czasem ułatwiam mu, cofając się. jako, że ma bardzo silne tendencje do zauczania się, codziennie ćwiczymy gdzie indziej. Dziś musiałam odejść na chwilę od założenia, że je tylko poza terenem ( współpraca poza gniazdem- ćwiczenia- blisko sytuacji polowanie), bo okazało se, że drzwi lodówki są śmiertelnym zagrożeniem. Tak więc musiałam ten dźwięk szybko odwrazliwić, no i kurczak się sprawdził. Watróbka jest na trudniejsze sytuacje. Przestał bac się telewizji, ale chętnie ogląda, zwłaszcza ptaki:) wylegując się ze mną na łóżku. Lubi tak sie relaksować.Przekonał sie, ze rozpalany kominek nie morduje, a ogień nie jest zły. Dziś pierwszy raz piszczał, żeby wyjść. Oczywiście zareagowałam, chce, żeby miał świadomość, że jest sens się komunikować. Nadal nie niszczy i czysty. Czasem w nocy alarmowe szczekanie, ale podchodzę do drzwi, uspokajam go i cisza jak makiem zasiał. W domu łazi za mną i poznaje nadal kąty. Staram się nie zwracać wtedy za bardzo na niego uwagi, no chyba, że widzę pierwsze, bardzo nieśmiałe próby żebrania. Oczywiście nagradzam:) raz przeszedł mi w domu między nogami a to nie lada wyczyn dla bojącego się stwora. Przed chwilą mikro sesja opanowania w domu w obecności trzech obcych , nieruchomych , siedzących, ignorujących go mężczyzn. ładne opanowanie, szukanie mi spojrzeniem w twarzy potwierdzenia bezpieczeństwa sytuacji. Spokojna obserwacja, z niepokojem, ale bez paniki i uciekania. krotki masaż pomógł, wyjście na krótkie siku, powrót do sytuacji na dosłownie 20-30 sekund, pozwolenie na spokojne odejście. Trzeba tu robić baaardzo malutkimi kroczkami, będzie rzeźbienie[/I]
-
widzę że cisza na wątku ;) wszyscy czekają na wiadomości od Magdy ;) ja wrócę na ziemię ;) mamy na koncie 845 zł ale żeby wyjść na czysto potrzebujemy jeszcze 400zł - żeby wyrównać brakującą kwotę z zeszłego roku i nie ruszać na bieżące wydatki deklaracji, które zostały wpłacone naprzód jeśli Agata,Sonia wpłaci zaległe 150 zł to zostaje 250 zł różnicy zajrzyjcie sobie do arkusza tam jest całe rozliczenie , jest do ściągnięcia na pierwszej stronie , jeśli się Wam nie udaje otworzyć to proszę o adresy mailowe , będę wysyłać na maila ;)
-
[quote name='xxxx52']Ojej rozkoszy cd. zawsze wiedzialam ,ze Sami to kanapowiec i chce bliskosci czlowieka ,bo ktory pies nie chce? U Magdy to juz inny pies ,jaki radosny szczesliwy i domowy .Czy Magdy nie da sie sklonowac?[/QUOTE] do kanapowca to mu jeszcze brakuje ;) ja nie napiszę nic , bo nie wiem co napisać wiem tylko jedno : jestem pod ogromnym wrażeniem pracy Magdy :)
-
i fotka :loveu: [IMG]http://www.lilka.grabalski.gre.pl/dogob/sami/s55.jpg[/IMG]
-
Film Samsung 5- odwrażliwianie łap [video=youtube;K0G79Z4-UMs]http://www.youtube.com/watch?v=K0G79Z4-UMs[/video] Film Samsung 6- zachowania socjalne w stresie. Filmik ma "dłuzyzny", ale warto go bardzo dokłądnie obejrzeć, bo widac, jak w ciagu tych 11 minut pies uczy się nadal zaufania, jak dotyk potrafi go uspokoić. [video=youtube_share;MifQZT9OJWY]http://youtu.be/MifQZT9OJWY[/video]
-
cd....[I] Ja myślę, że to jak Sami patrzy na ludzi można wyjasnić bardzo prosto w sposób może przerysowany, ale czytelny. On jest jak kobieta, ofiara handlu ludźmi, latami zmuszana do prostytucji. Siedzi i czeka na nieuchronne dotykanie jej ciała. Dzień po dniu. Nie może uciekać, krzyczenie i bicie na nic się nie zda, bo jest słabsza. Więc znosi, a różni ludzie robią z jej ciałem, co im się podoba. I nie mają złej woli, przecież dotyk jest fajny, a kontakt cielesny przyjemny. Myślą „W końcu polubi, każdy lubi bliskość”. Tak, ale bliskość z kimś bliskim, kogo kochamy. Wtedy jesteśmy nawet w stanie zgodzić się na pieszczoty, choć nie mamy akurat na nie ochoty. Tak ma większość psów. One wielokrotnie godzą się na nasze memłanie ze zwykłej uprzejmości. Typowym przykładem jest pies który pracuje z właścicielem w popędzie łupu, wykonuje komendy mysląc o wyrzuceniu piłki. I kiedy poprosi się własciciela o nagrodzenie psa wyrzutem zabawki, ten schyla się i zaczyna głakać zwierza. A zwierz nie chce pieszczot w tej chwili, on chce piłkę, on pracował cały czas myśląc o pogoni za nią. I frustruje się bardzo. Tu dobrym ćwiczeniem na empatię jest wyobrazenie sobie, albo próba takiego ludzkiego zachowania: fan piłki nożnej, w telewizji upragniony finał jakichś mistrzostw. Emocje sięgają zenitu. Żona siada mu na kolanach, zasłania telewizor ciałem i się przytula szczebiocąc. W tym momencie przegapiony gol:) :) ;) I czułość żony staje się awersją , mogąc nawet skutkować agresją kibica;) Empatia bez antroporfizacji plus pamiętanie o drapieżniczej i stadnej naturze psów i ich wyższych funkcjach umysłowych jest jednym z najlepszych sposobów na poukładnie sobie myślenia o psach.[/I]
-
i mamy wiadomości :) będą w odcinkach ....Magda pisze: [I]Duży Żołty Pies, to doskonały przykład na to, że na zaufanie, szacunek i przywiązanie psa trzeba sobie zapracować. Ten pies przykład na to, że autorytetu nie da się narzucic, tylko uzyskać współpracą i czytelnymi komunikatami, przewidywalnościa zachowań. Przepis na budowanie relacji to dysponowanie wszystkimi zasobami i wydzielanie ich- spacer, karmienie, znaczenie terenu, kontakt socjalny. Wspólny spacer to dla psa wspólne wyjście na polowanie. Pies i człowiek, międzygatunkowo. Większość problemów z Żółtym wynikało z braku relacji, bo on ma prawo bać się świata,a le obowiązkiem człowieka jest mu zapewnić wsparcie, spokój, dominację w eksploracji, bo on chce ekspolorować. Do tego potrzeba przewodnika, wtedy jest szansa na stworzenie tandemu. [/I] [I]Taki słaby pies potrzebuje człowieka, albo dominującego, spokojnego, pewnego siebie psa, do podejmowania decyzji i ochrony.[/I] [I]Wczoraj poleżałam pół godziny z książką u Samiego, przyszedł i zaczął rozkopywać mój koc, usiadł obok. Odwrażliwiałam tez łapy i masowałam kark. Coraz swobodniej ociera się o mnie. Poprosił również o zwiedzanie reszty domu, to zwiedzaliśmy. Dziś podszedł obwąchać dokładnie mojego męża, który dotychczas tylko wchodząc do Samiego mówił „dzień dobry” , wychodząc „do widzenia”. Jak widać kultura popłaca;) Ciekawość Samiego jest potężnym motorem napędowym i olbrzymią zaletą. Nie boi się powierzchni, boi się dźwięków. Przeraził go telewizor i w sytuacji zagrożenia nadszedl czas na test, czy relacja między nami istnieje, czy nie. ( zresztą telewizor jest doskonałym narzędziem oswajania zwierząt, nie tylko psów, ale np. kurczat na fermach). Zagrożony Sami szuka przewodnika, pędzi za mną, gdy wychodzę z pokoju. Chowa się do mnie na wyro, siada mi na nogach, tym swoim nadwrażliwym zadem. Nie przeszkadza mu, że jestem za nim, mogłam wreszcie wymasować mu grzbiet i zad. Zagrożenie jest z przodu, w telewizorze, więc pies, ciekawy i bojacy się zarazem akcji w National Geo Wild ;), dosłownie wspiera się ciałem na mnie. I tu jest miejsce na dotyk dominujący, bo taki daje opiekę. Zasłanienie oczu stosuję u Samiego często, odcinam w ten sposób trochę stresu. Kiedy zeszłam z łózka i siadłam przy biurku sami pierwszy raz podszedł i położył pysk na kolanach- poprosił o gładzenie głowy. No to wymietosiłam i poczułam się kurczę zaszczycona i wzruszona tym jego gestem. Teraz trzeba podołać opiece i nie zawieźć tego budującego się zaufania. Dużo, dużo pracy, ale stwór rokuje jak najbardziej. Teraz trzeba pracować dalej, bo mnóstwo do zrobienia. Nie jest to jednak praca, która zajmuje dużo czasu. Nie wolno zresztą psa przebodźcować, trzeba pozwolić na odpoczynek, na odciążenie układu nerwowego. Tyle stresu ile może unieść, wraz ze stałym podnoszeniem kryteriów. Czasem dni zupełnie bez pracy ( a zatem i bez jedzenia), żeby tupał nogami w oczekiwaniu na zajęcie. Jakość a nie ilość ma tu znaczenie. [/I]
-
tak , tak , ok , ale jak wytłumaczyć Fisce że to nie jest do jedzenia ;) poprzestanę na psach ;) czekam na info od Magdy ;)
-
[quote name='magdyska25']ale imię mi się spodobało ;) następna suczka będzie miała tak na imię. język sobie połamie i tyle z tego będzie dobrego. w domu są psy Brutus, Dasza, Shadow i Velma koty: Miśka, Kama, Maja, Olka i Zuzia. Ludzkie imiona jak widać mi nie przeszkadzają :)[/QUOTE]to masz trochę tych czworonogów , zazdroszczę , choć jako milośniczka psów myśliwskich z którymi się solidaryzuję za kotami nie przepadam ;) mamy na fb konika do kupienia [URL]https://www.facebook.com/events/482437238442528/permalink/596938970325687/[/URL].... i dzisiaj aniołek spadł nam z nieba i dał za konika cenę 200 zł :loveu:
-
Setka to krótkie, ( zresztą znałam kiedyś sunię o imieniu Setka , choć nie było to imię od cyfry a raczej od pojemności;) a jej właścicielem był osiedlowy pijaczek ;) ) gorzej z czterdziestką czwórką na przykład ;)
-
[quote name='magdyska25']Biszkopt nie pasuje? Dla przyjaciół Bibek ? ;) Lilka- chyba rzucamy tymi imionami- może zapytaj się P. Magdy co o tym myśli? Jakieś do niego musi pasować ;) wymień wszystkie tutaj niech sama się wypowie hehe[/QUOTE] zawsze jest z czego wybrać :) jakby się mnie ktoś zapytał o imie dla psa to czarna dziura w głowie , miałam trzy psy o imieniu Nero , Nercio , Nerosław , każdy innej wielkości i w innym czasie ;) i miałam Nukę , Fiśka miała być tymczasowym imieniem jak się czegoś bardziej ciekawego nie wymyśli i została na stałe Fiśką jest Batman , choć to jego ksywka ;) bo w papierach ma Arturo ;) i Kredka , z nabytym przylgniętym imieniem tymczasowym , tak że ja to sobie mogę rozmawiać o psich imionach ..a i jeszcze były dwa Marsy , co to ten następny miał się Maks nazywać ale później przechrzczony został mimochodem na Marsa ;) a Magda podczytuje wątek ;) i podejrzewam, że już wie jakie imię pasuje do Samiego
-
[quote name='magdyska25']Mi się podoba Biszkopt. Sam schroniskowy hałas stresuje psy. Jeden z moich nie pochodzi ze schroniska, adoptując swoją ostatnią suczkę wzięliśmy go na zapoznanie. Jak tylko dojeżdżaliśmy z psa się zrobiła galareta. Nie chciał wysiąść z auta, na nikogo nie zwracał uwagi tylko koniecznie chciał być blisko samochodu.[/QUOTE] można zdrobnić Bibi ... ładne :) pewnie bał się, że przyszła na niego pora , że już go nie kochacie ;)
-
Polarek odszedł za TM [*] Żegnaj pieseczku. Trisia ma DOM!!!
lilk_a replied to Vicky62's topic in Już w nowym domu
[quote name='bakusiowa']Dzisiaj przelałam deklaracje za maj. Jeżeli ktoś zadeklarował to niech płaci. A wy nie proście tylko trzeba słać przypomnienia na pw. Jest tak, że psy mają kompletne deklaracje a po jakimś czasie , patrzeć a tu nie ma na opłatę. Deklarowicze albo zmywają się z dogomanii albo zapominają i deklarują się na innych wątkach. Czasem piszą że nie mogą już płacić lecz po bazarkach to latają aż miło. Jest też takie wyjście , że opornych można wpisać na Czarne kwiatki.[/QUOTE]tylko pw zdają egzamin , na wątki nie zawsze się zagląda , uprzejme zdecydowane pw , do skutku , znam to z własnego doświadczenia , trochę to trwa , ale przeważnie przynosi skutek ,(co ja się nawysyłam maili i pw niektórym deklarującym od Samiego ) -
Bezio zaginął! Warko ,pomóż w poszukiwaniach Kudłatego!
lilk_a replied to jostel5's topic in Już w nowym domu
to już nikt go nie szuka ?? -
[quote name='Ania+Milva i Ulver']Chyba poraz pierwszy Sami na zdjęciach (zwłaszcza na tym pierwszym) wygląda jak zadowolony, rozluźniony pies:)[/QUOTE] w Psanatorium , zwłaszcza ostatnio też wyglądał na zadowolonego :) myślę że nie ma porównania z tym w jakim stanie przyjechał Samsung do Psanantorium od jamora , przerażony , robiący pod siebie ze strachu , gryzący , a teraz podróż do Magdy przebiegła spokojnie , wyszedł bez stresu , komunikujący się z Asią :) Magda napisała: [QUOTE][I]Na razie idealnie czysty, cichy, nie niszczy niczego. Bardzo dużo śpi. W ogóle łatwo się męczy fizycznie, po pół godzinnym spacerze dziś wykończony i ciężko go namówić na ponowne wyjście, choć spacery sprawiają mu wyraźną przyjemność. Coraz chętniej mnie wącha. Podczas spaceru potrafi szturchnąć nosem. Uwielbia watróbkę i pasztetową, kotlety z kurczaka ewentualnie, a parówki są nie do przyjęcia:smile:. Wchodząc do domu potrafi otrzeć się o mnie całym tułowiem. Dziś, lekko zaniepokojony obecnością mojego synka, kiedy wracałam z Samim, lekko cofnął się i wsparł na mnie tułowiem.[/I][/QUOTE] jedno jest pewne , pies odpoczywa , myślę że nie miał do tej pory czytelnego komunikatu zwrotnego , było działanie , Sami chciał potwierdzenia a go nie było , stres go pożerał ładnych parę lat , nawet to że ciężko znosił dotyk mogło być spowodowane ciągłym napięciem mięśni ( a co za tym idzie -bólem)i brakiem odpoczynku w ciszy kiedyś zauważyłam jak nasz poschroniskowy Batuś reaguje na odgłosy schroniska jest taki program Kasi "psie adopcje" nieraz na niego trafiałam w nocy i oglądałam go , obejrzałam dwa razy , nie chciałam już więcej denerwować Batmana , te szeroko otwarte oczy , szukanie kontaktu ze mną , utwierdzanie się że jest ok , oglądam go od tej pory w komputerze na sluchawkach wiecie jaki to musi być zgiełk i przekrzykiwanie ? każdy pies co innego krzyczy " weź mnie ,weź ".... "on mnie ugryzie , pomocy " , idą po mnie , idą " żarcie , dawać żarcie" , "obcy na horyzoncie , uwaga" ..... masakara ja widzę po swojej trójce jak potrafią się nakręcić nawzajem pomijając lenę13 bo to była porażka na calej lini Sami zarówno u jamora jak i ( może w mniejszym stopniu, bo ograniczały go zamknięte ściany) słyszał inne psy , cały czas pobudzony , gotowy do działania , nie mający , albo nie umiejący czerpać oparcia emocjonalnego z człowieka .....
-
[quote name='magdyska25']jaka może być przyczyna, że źle sobie kojarzy? tak się cicho zastanawiam. nie mam totalnie pomysłu na inne imię....pomyślę a Wam coś do głowy przychodzi?[/QUOTE] może że ktoś coś od niego będzie chciał - tak mówi Magda... i jeszcze, że robią mu się wielkie oczy ;) wypadałoby mu zmienić na zaczynające się na inną literę ;) są dwie teorie , że pies reaguje na pierwszą sylabę , a druga że na ostatnią , ja bym sie sklaniała do pierwszej , bo wystarczy że do naszch psów powiemy spa i już się cieszą na spacer ;) więc załóżmy że ani na sam ani na mi a może niech Magda jakieś wymyśli ;)
-
trzeba zmienić Samiemu imię
-
i zdjęcia [IMG]http://www.lilka.grabalski.gre.pl/dogob/sami/s53.jpg[/IMG] [IMG]http://www.lilka.grabalski.gre.pl/dogob/sami/s52.jpg[/IMG] [IMG]http://www.lilka.grabalski.gre.pl/dogob/sami/s54.jpg[/IMG]
-
i z dzisiaj od Magdy [I]Z wieści od Samiego, - boi się imienia Samsung. Trzeba mu coś podmienić. Wchodząc do niego uprzedzam sygnałem ?dzień dobry?. Leży wyluzowany, kilka razy nawet nad nim przeszłam. Grzebałam tuz obok niego w szafie. Już wie, że bliskość niekoniecznie znaczy, że coś się będzie działo z biedakiem. Kiedy chcę, z nim wyjść, uprzedzam mówiąc ?Mogę?? Kucając bokiem podnoszę smyczę. Ruszamy na hasło ?Idziemy?. Jako, że podejrzewam , że ma większość komend?spalone? na nauke podchodzenia ustaliłam komendę ?Zapraszam?. Dotykanie- ?Touch?. Podnoszenie łapy smyczą, kiedy ta się zaplącze, komenda ?łapa?. Na razie idealnie czysty, cichy, nie niszczy niczego. Bardzo dużo śpi. W ogóle łatwo się męczy fizycznie, po pół godzinnym spacerze dziś wykończony i ciężko go namówić na ponowne wyjście, choć spacery sprawiają mu wyraźną przyjemność. Coraz chętniej mnie wącha. Podczas spaceru potrafi szturchnąć nosem. Uwielbia watróbkę i pasztetową, kotlety z kurczaka ewentualnie, a parówki są nie do przyjęcia:). Wchodząc do domu potrafi otrzeć się o mnie całym tułowiem. Dziś, lekko zaniepokojony obecnością mojego synka, kiedy wracałam z Samim, lekko cofnął się i wsparł na mnie tułowiem. Wysyłam 2 filmiki. Pierwszy - przeciwarunkowanie dotykania, oswajanie z bliskością. Z dobrych rzeczy, nie ma na filmiku, kiedy stałam sobie bezczynnie, kilka razy wyraźnie oferował mi celowe podejście, oczekując nagrody. Czyli mamy etap oferowania zachowania, nad którym pracujemy. Ważne, pozwalam psu podchodzić do siebie łukiem, nawet za moimi plecami. [/I][video=youtube;zUVwQx_IB7g]http://www.youtube.com/watch?v=zUVwQx_IB7g&feature=youtu.be[/video][I] Filmik drugi, dalsze przeciwarunkowanie i dotyk relaksacyjny. Sami wyraźnie rozluźniał podczas niego mięśnie. Klatka i za uszami. Dotyk powolny, mocny, miarowy. Podczas masowania pysk się rozluźnia. Kilka razy coś go niepokoi w otoczeniu (dźwięki), ale lekko. [/I][video=youtube;9UygzTU91mw]http://www.youtube.com/watch?v=9UygzTU91mw&feature=youtu.be[/video]
-
[quote name='xxxx52']ulzylam sobie jak widzialam jak w malutkim zakresie pracuje z psem p.Magda .Pierwszy raz na tam watku dobrze mnie jest patrzac jak sie prawidlowo sie szkoli Samsunga, to jest ogromna przyjenosc i radosc.dlugo musialam czekac ,ojej. To przeciez jest dygresja zwiazana ze Samsungiem i jemu podobnymi bracmi mniejszymi[/QUOTE] mamy tu na wątku trola :mad: proszę o ignorowanie jego wypowiedzi
-
[quote name='Krysia']Szczupłe to są tylko dwa młode( 2 letnie,Toffiś i Riki) . Tobiasz też ma swoją wagę 14,5 kg .Młode mogła bym wystawiać w wyścigach jamników:roll: tyle biegają ,próbują przegonić wilczkę :diabloti: są szczęśliwe i pięknie umięśnione, a Tobi tylko drepcze w miejscu:evil_lol: i wygląda wtedy jak świnka wietnamska:razz:[/QUOTE]nasz Batek waży 11,5 kg ale myślę że to mięśnie a nie tłuszcz , biega jak błyskawica , a jak spojrzy się na jego udka to aż miło patrzeć jak mu mięśnie grają pod skórą ;) ostatnio trochę więcej lużnej skóry mu przybyło , syn mówi że produkuje zapas na więcej tłuszczu , ale myślę że schudł po prostu