Jump to content
Dogomania

bianka0

Members
  • Posts

    10475
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by bianka0

  1. Moje tegoroczne zbiory. Prawdziwki z Pikul. [IMG]http://images39.fotosik.pl/1836/9e6dcd2b43528d9fmed.jpg[/IMG]
  2. [IMG]http://images48.fotosik.pl/492/6aa90e9cad165da4med.jpg[/IMG] [IMG]http://images41.fotosik.pl/1840/aeeb0b829bf4c054med.jpg[/IMG]
  3. W sobotę w stadninie był Hubertus. Bianka na Harnasiu złapała lisa, na przyszły rok ona będzie lisem. [B]BIANKA I HARNAŚ[/B] [IMG]http://images33.fotosik.pl/460/97e09d45ef73853dmed.jpg[/IMG] [IMG]http://images36.fotosik.pl/276/f465a66bbd82108dmed.jpg[/IMG] [IMG]http://images33.fotosik.pl/460/71820d093b34c456med.jpg[/IMG] [IMG]http://images34.fotosik.pl/455/95c96146b24c97acmed.jpg[/IMG] [IMG]http://images39.fotosik.pl/1836/05021fea7f5a37fdmed.jpg[/IMG]
  4. Wiem, to bardzo trudne, dlatego moje psiaki wyglądają jak wyglądają :diabloti:
  5. Mam wrażenie że nowa sunieczka jest bardzo podobna z natury, wagą i kolorem do Bajeczki, ma tylko krótszą sierść. Bajkę wypatrzyłam na stronie schroniska w Puławach. W przygotowaniu do zabrania ze schronu pomogła wolontariuszka Nellyduży. Nie wiemy o niej nic więcej niż to co napisane jest we wstępie na jej wątku. zazwyczaj niewiele wiemy o tych przygarniętych psiakach. Teraz kiedy z halizą obserwowałyśmy obie Fionę, mamy wrażenie że całe życie żyła na krótkim łańcuchu, nadal ciągle krąży w kółko, ciągle drepcze po domu swoją utartą trasą. Nie wiem jak dać na imię małej czarnulce, mam zupełną pustkę w głowie.
  6. No cóż moje psiaki mogą wygrać konkurs na najgrubsze jamniki i jamnikowate :evil_lol: Ale kondycję mają niezłą. Być może jest to zasługa częstych i długich spacerów po lesie. Nigdy nie schudną, przy moim mężu to niemożliwe, ja idę do pracy a psy zostają pod jego opieką. Specjalnie kupuje im wszystko to, co lubią i po cichutku daje im ciągle smaczki w swojej kuchni, żebym nie widziała. :mad: Są grubiutkie, wesołe i szczęśliwe. Nawet staruszeńki dożywają swoich ostatnich dni w niezłej formie, pomimo utuczenia.
  7. Fionka [IMG]http://images41.fotosik.pl/1839/61d98b30cb5c822fmed.jpg[/IMG] [IMG]http://images41.fotosik.pl/1839/740a545386fac5bbmed.jpg[/IMG] [IMG]http://images49.fotosik.pl/1696/023f2844749aae72med.jpg[/IMG] Dumisia [IMG]http://images46.fotosik.pl/1852/2a64410867401b16med.jpg[/IMG] [IMG]http://images41.fotosik.pl/1839/39a4a656c219d5d2med.jpg[/IMG]
  8. A Melvinkowi stuknie niedługo druga rocznica pobytu u funi :-o
  9. Gacusiowi niedługo stuknie rocznica pobytu u Murki :roll:
  10. [quote name='ladyahia']Bianka Ty jesteś aniołem w ludzkiej skórze:loveu: Przeczytałam prawie cały Twój wątek. Żyjesz dla innych, a to już rzadka cecha na tym świecie. Jak wiele tych psich mordek śmieje się dzięki Tobie... I nasza Bajeczka kochana:loveu: Jak na nią patrze to mam Cię ochotę wycałować:multi:[/QUOTE] Ladyahia jestem szczęśliwa że Laleczka- teraz Bajeczka trafiła do Twojego domu. :multi: Wybacz że nie piszę ostatnio na jej wątku, ale wszystko czytam i cieszę się, niedługo wszystko nadrobię. Mój mąż twierdzi że z psami to u mnie nieuleczalna choroba. I chyba ma rację, chyba kiedyś byłam psem :evil_lol: Drugą moją chorobą jest las, zaostrza się ona sezonowo w okresach grzybobrań :diabloti:
  11. Mam kłopot z wstawianiem zdjęć, można na raz tylko jedno. A tu sunia jeszcze na rękach swojego poprzedniego pana : [IMG]http://images50.fotosik.pl/1749/86c4160f425cfb6emed.jpg[/IMG] [IMG]http://images43.fotosik.pl/1630/4931719591fff26cmed.jpg[/IMG] [IMG]http://images41.fotosik.pl/1839/88c3779dbc872c01med.jpg[/IMG] [IMG]http://images50.fotosik.pl/1749/217e889ca5985743med.jpg[/IMG] [IMG]http://images45.fotosik.pl/1635/822aa60488c7bd61med.jpg[/IMG]
  12. [IMG]http://images50.fotosik.pl/1749/08b9c931a532a4e6med.jpg[/IMG][INDENT] [IMG]http://images50.fotosik.pl/1749/12e71d5f06297f5dmed.jpg[/IMG] [IMG]http://images36.fotosik.pl/275/3e8069a7315bc1b4med.jpg[/IMG] [IMG]http://images39.fotosik.pl/1836/2d3045358edcbd81med.jpg[/IMG] [/INDENT]
  13. [quote name='funia']Szykuj się w takim razie bo przyjadę sprawdzić jaki ubytek wagi jest :eviltong:[/QUOTE] Funiu tak dawno u mnie nie byłaś, że nie widziałaś przybytku wagi. Można powiedzieć, że wracam do ,,stanu" kiedy widziałyśmy się po raz ostatni :cool3:
  14. [quote name='Sarunia-Niunia']No, te nasze sposoby na naszych chopów... ale udaje nam się tylko dlatego, że to ONI, te nasze chopy mają też ZŁOTE SERDUCHA i pewnie rzadziej się do tego przyznają, ale kochają te osierocone Maluchy tak samo mocno, jak my!!![/QUOTE] Józek strasznie kocha nasze psy, nie chce tego pokazywać po sobie, ale to jest nie do ukrycia.:diabloti: Mam cichą nadzieję że uda mi się dzisiaj usiąść wieczorem do komputera i wkleić zdjęcia małej( nie mam jeszcze dla niej imienia). No i całych koszy rydzów przywiezionych z Magóry, prawdziwków z Pikul. podgrzybków z Momot. Poganiałam w tym roku po lesie.... i udało mi się nareszcie zrzucić kilka kilogramów :p
  15. Najbardziej bałam się jak zareaguje po raz kolejny Józio. Wczoraj powiedziałam mu że nie chce mi się już po nocy odwozić pieska i miałam czas do rana :cool3: Rano jak robiliśmy jej zastrzyk stwierdziłam że ma twardy brzuszek, Józek sam zaproponował żebyśmy ją jeszce nie oddawali do stodoły kilka dni, aż dojdzie do siebie po operacji. Więc mam jeszcze teraz kilka dni :evil_lol:
  16. [quote name='matrioszka2']A tego się nie leczy ?:evil_lol:[/QUOTE] W tym stadium zaawansowania to już chyba nieuleczalne :diabloti: DoPi, halizo wybaczcie wszystko zliczę i prześlę konto. Ciągle jeszcze nie mam czasu bo latam do lasu na gąski. Niedługo przygotuję bazarek, to na dłużej siądę przy komputerze, nadrobię wszystkie zaległości. Udało mi się już pomyć okna na zimę, a to duży kłopot z głowy. Malutka jest śliczna, waży 5 kg, jest bardzo płochliwa, grzeczna, idealny piesek. Przywiozłam ją do siebie po sterylce i u mnie już zostanie do momentu adopcji. Moje psiaki pięknie ją przyjęły, zaraz zaopiekowały się nią. W nocy ładnie spała, nie nabrudziła. W piątek przyprowadził ją do mnie pijaczek, żeby mu pomóc oddać sunię w dobre ręce, sam ją dziką przygarnął parę tygodni wcześniej, ale podobno zjadała jego żonie jajka. Miał ją z synem zawieźć na sterylkę w poniedziałek,ale zapił. W piątek małą odpchliłam, odrobaczyłam. Inne pijaczki mi przekazały że facet pomyślał sobie że jak ją wysterylizuję, to małą sprzeda za 100 zł. Wkurzyłam się, podjechałam wczoraj, zapakowałam małą do samochodu i zawiozłam do weta. Kazałam ,,właścicielowi " przekazać, że mała od razu po sterylce pojechała do nowego domu w Zamościu. Na razie się chłopisko nie pokazuje i sądzę że się nie pokaże.:evil_lol:
  17. Piszę szybko pomiędzy przerwami w pracy. Zwinęłam malutką, 3,5 kg sunieczkę. Czarną jak koralik. Ma 2 lata, teraz jest już sterylizowana u mojego weterynarza.
  18. [quote name='ladyahia']Bianeczko dopiero znalazłam Twój wątek, strasznie Ci współczuje:-(:-(:-( nawet nie chce sobie wyobrazić co czujesz. Ehhh to nie tak powinno być, pieski powinny odchodzić razem ze swoim ludziem za TM:shake: Bo jak tak długo na nie czekać:-( serce pęka[/QUOTE] Witaj ladyahia, miło mi że do mnie zajrzałaś :loveu: Ciągle nie mam na nic czasu. Przed chwilą wybiegłam na chwilę z pracy i nie wytrzymałam :mad: Znowu ukradłam psa.
  19. No cóż na dogo już różne, niebotyczne wymagania widzieliśmy. Dzwoniłam do p. Magdy, szkoda że nie wypalił dom w Rybniku, już był przygotowany transport Kubusia. Ale bądźmy dobrej myśli, dom na Kubę gdzieś tam czeka.
  20. [quote name='TeklaTulaLatika&PePa']to dla bianki - aby na jej pychawce pojawił się uśmiech.[/QUOTE] Dziękuję Anitko, ale jeszcze się długo nie uśmiechnę. :-( W niedzielę 28.10 była [B]druga rocznica [/B]śmierci Lilithki. Jak ten czas szybko zleciał.... dopiero głaskałam ją po tłustym brzucholku przed przyklejaniem pampersa, a to już 2 lata jej nie ma. Śniła mi się Polcia. Śniło mi się że obudziłam się nad ranem wystraszona, że nie wpuściłam Polci w nocy do domu, podbiegam do drzwi, otwieram a ona stoi tam zmarznięta, zmoczona. Na drugą noc śniła mi się Tinka, że znowu ją nosiłam na rękach wtuloną we mnie ( tylko ona tak lubiła), czułam jej futerko na twarzy i zapach. Tym razem na razie nie jestem w stanie wziąć kolejnej staruszki.:shake:
  21. Dziękuję wszystkim za ciepłe słowa. Chyba z dnia na dzień jest mi trochę lżej, powoli dociera do mnie że znowu stawiam jedną miseczkę mniej i jeden kąsek smaczków mniej dzielę do pyszczków. W nocy jeszcze ciągle budzę się żeby przykryć Dyndałkę , bardzo się rozkopywała. To już czwarta maleńka, brązowa staruszka, która mnie zostawiła. Zawsze się zastanawiam czy poczekają na mnie za TM, czy odejdą ze swoim pierwszym właścicielem a o mnie zapomną. To ostatnie zdjęcie, które jej zrobiła haliza. [IMG]http://images39.fotosik.pl/1804/305735a483722b8agen.jpg[/IMG]
  22. Dziękuję Halinko za wstawienie zdjęć Dyndadełki. Jeszcze nie mogę nic o niej napisać, to wszystko jeszcze takie świeże. To już czwarta staruszeńka, która umarła na moich rękach przez ostatnie 2 lata :-(
  23. Godzinę temu, po czwartej zmarła moja Poleńka. Nie ma już z nami naszej Dyndadełki :-(
  24. Osobiście wolę umarnięte żaby i ryby z larwami plujek, o innych leśnych eksperymentach nawet nie wspomnę. :evil_lol: Nie ma nic gorszego niż powrót ze spaceru z trzema jamnikami wytarzanymi w ludzkim ,, papierniaku" :diabloti: Droga jest wtedy strasznie długa, nawet jak za karę jadą z tyłu w budzie samochodu.
×
×
  • Create New...