Za granicę nie jadą, a na wakacje z psem,bo niby dlaczego by nie,przecież to członek rodziny ;) Może nawet razem bysmy pojechali -my ze swoją,a oni z Luisem :) Mieszkają we dwoje...a no i Fiśka, to we troje ;) Mają blisko domu las i rzekę. W razie czego zawsze mogą liczyć na moją pomoc i wspólne spacery (jak będą mieli TTB,to się już od nich nie odczepię ;)).
Poza tym Granda nie jest moim pierwszym TTB. Wcześniej miałam agresywną pitkę z "odzysku" - a tego agaci-x pewnie nawet nie wiedziała ;P
To naprawdę dobry domek i jeśli z jakichś powodów Luis nie będzie mógł do nich trafić, to z pewnością jakiś inny bezdomny TTB znajdzie u nich swoje miejsce na ziemi.
P.S. Tu na dogo się nie udzielam,więc zrozumiem ewentualny sceptycyzm co do moich zapewnień. Siedzę na astowym.