-
Posts
79 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by agrawa69
-
Zadowolona i pełna nadziei na lepsze psie jutro chcę Wam zakomunikować,że piesek wrócił Niewiadomo jak, ale za 1,5 doby był spowrotem w DT Mam jeszcze jedną dobrą wiadomość - Niko (bo tak ma naprawdę na imie) już nigdzie więcej nie pójdzie. DT stał się DS Teściowie stwierdzili,że już nikomu nigdy go nie oddadzą. Właścicielka zamilkła, nie daje znaku życia. Podejrzewamy,że sama go podrzuciła, bo bała się kłopotów, które jej obiecałam . Nie chce mi się wierzyć,że pies trafił sam, bo to drugi koniec miasta, droga jest zawiła, a pies szedł nią tylko raz i to nie bezpośrednio. Pieniądze zbieramy nadal, ale już jest lepiej niż gorzej . Z allegro uzbierało się narazie 40zł, które dołożyłam do kupna karmy. Na koncercie w zaprzyjaźnionym klubie zebraliśmy ok 70 zł do puszki postawionej na barze . Do kastracji brakuje 140 zł - mam nadzieję,że uzbieramy. Puszka stoi nadal i czeka na następny koncert. Będzie dobrze - jakoś dzisiaj od rana jestem pełna optymizmu Działamy nadal Dzięki dziewczyny za pomoc. P.S. Pisząc tutaj, mam wrażenie,że piszę do siebie :/ Tylu użytkowników ,a żadnego odzewu. Wstyd DOGOMANIACY...
-
Jakimś cudem odnalazła się właścicielka psa. Niestety okazało się, że jest nieodpowiedzialna i o psa niebardzo bda. Przypomnę,że pies tydzień się błąkał, a od 2 tygodni jest w DT. W ciągu tego czasu w całym Żaganiu nie znaleziono żadnego plakatu ogłaszającego zagubienie psa. U wetów niekt psa nie ogłaszał (oni go nawet nie znają, podobno laska była z psem raz w życiu u weta,jak był szczenięciem), w sklepach zoo też nie. W Gazecie Regionalnej i Lubuskiej również nie było żadnej wzmianki. Właścicielka lekceważącym tonem stwierdziła,że on często ucieka i ,że taka natura husky (ciekawe ,czy mnie też by tłumaczyła chęć do ucieczek psa, jakby uciekł mi Baster i pozagryzał psy w okolicy?), więc ona na to nic nie poradzi. Jakoś nam nie uciekł przez dwa tygodnie, trzymał się blizko i przychodził na każde gwizdnięcie. Ponadto warto wspomnieć,że pies miał przewlekłe zapalenie cewki moczowej ,którego nie nabawił się w czasie ucieczki, a długo wcześniej, a właścicielka nic z tym nie robiła (z penisa wydobywała się dużymi ilościami żółto mleczna ciecz, a to co w członku ma być różowe było żółto-zielone ). Jest jeszcze kwestia lęków psa. Panicznie bał się nowych osób i wyciągniętej od góry ręki. Dotknięty z nienacka w grzbiet płoszył się i uciekał, bał się smyczy i obroży. Właścicielka psa odzyskała (przebywał u moich teściów ,to starsi ludzie, oddali psa z ciężkim sercem, bo myśleli,że robią dobrze), ale my tego tak nie zostawimy. Sprawa trafi do TOZu, SM i gazety. Zbyt wielu ludzi zaangażowało się w ratowanie tego psa,żeby teraz pozwolić na to,żeby jakaś nieodpowiedzialna gówniara nadal zaniedbywała i źle traktowała psa. Poza tym skoro jest właścicielką, ma zwrócić pieniądze wydane na leczenie i wyżywienie, które zostaną przeznaczone na ratowanie bezdomnych psów (bo po to zostały zebrane!). Jeżeli macie pomysł, co jeszcze można w tej sprawie zrobić - piszcie. Dziękuję Wam wszystkim za pomoc. Pies prawdopodobnie zostanie właścicielce odebrany, chyba,że właścicielka zobowiąże się nadal leczyć, zaszczepić i zaczipować psa oraz zadbać o to,by więcej nie uciekał. Wszystko to pewnie długo potrwa, ale my za wygraną nie damy! :angryy::angryy::angryy:
-
Jakimś cudem odnalazła się właścicielka psa. Niestety okazało się, że jest nieodpowiedzialna i o psa niebardzo bda. Przypomnę,że pies tydzień się błąkał, a od 2 tygodni jest w DT. W ciągu tego czasu w całym Żaganiu nie znaleziono żadnego plakatu ogłaszającego zagubienie psa. U wetów niekt psa nie ogłaszał (oni go nawet nie znają, podobno laska była z psem raz w życiu u weta,jak był szczenięciem), w sklepach zoo też nie. W Gazecie Regionalnej i Lubuskiej również nie było żadnej wzmianki. Właścicielka lekceważącym tonem stwierdziła,że on często ucieka i ,że taka natura husky (ciekawe ,czy mnie też by tłumaczyła chęć do ucieczek psa, jakby uciekł mi Baster i pozagryzał psy w okolicy?), więc ona na to nic nie poradzi. Jakoś nam nie uciekł przez dwa tygodnie, trzymał się blizko i przychodził na każde gwizdnięcie. Ponadto warto wspomnieć,że pies miał przewlekłe zapalenie cewki moczowej ,którego nie nabawił się w czasie ucieczki, a długo wcześniej, a właścicielka nic z tym nie robiła (z penisa wydobywała się dużymi ilościami żółto mleczna ciecz, a to co w członku ma być różowe było żółto-zielone ). Jest jeszcze kwestia lęków psa. Panicznie bał się nowych osób i wyciągniętej od góry ręki. Dotknięty z nienacka w grzbiet płoszył się i uciekał, bał się smyczy i obroży. Właścicielka psa odzyskała (przebywał u moich teściów ,to starsi ludzie, oddali psa z ciężkim sercem, bo myśleli,że robią dobrze), ale my tego tak nie zostawimy. Sprawa trafi do TOZu, SM i gazety. Zbyt wielu ludzi zaangażowało się w ratowanie tego psa,żeby teraz pozwolić na to,żeby jakaś nieodpowiedzialna gówniara nadal zaniedbywała i źle traktowała psa. Poza tym skoro jest właścicielką, ma zwrócić pieniądze wydane na leczenie i wyżywienie, które zostaną przeznaczone na ratowanie bezdomnych psów (bo po to zostały zebrane!). Jeżeli macie pomysł, co jeszcze można w tej sprawie zrobić - piszcie. Dziękuję Wam wszystkim za pomoc. Pies prawdopodobnie zostanie właścicielce odebrany, chyba,że właścicielka zobowiąże się nadal leczyć, zaszczepić i zaczipować psa oraz zadbać o to,by więcej nie uciekał. Wszystko to pewnie długo potrwa, ale my za wygraną nie damy!
-
[quote name='agrawa69'][url]http://allegro.pl/item1200766901_amper_mlody_husky_prosi_o_pomoc_cegielki.html[/url] Nowa aukcja[/QUOTE] Wczoraj byli chętni na adopcję Ampera. Sprawiali bardzo dobre wrażenie. Jednak ,gdy wspomniełam o kastracji ,usłyszałam,że dadzą później znać. Dziś rano dostałam wiadomość,że już psa nie chcą. Zakichani rozmnażacze ...
-
[url]http://allegro.pl/item1200766901_amper_mlody_husky_prosi_o_pomoc_cegielki.html[/url] Nowa aukcja
-
[url]http://allegro.pl/item1202059024_amper_mlody_husky_prosi_o_pomoc_cegielki.html[/url] To mój tymczasowicz - prosi o pomoc. Jest młodym wesołym pieskiem, błąkał się ok tygodnia po żagańskim osiedlu XXX-lecia. Wystraszony, boi się nowych osób, ale szybko (ok 2 dni) się do nich przekonuje. Boi się smyczy i obroży, nie chciał pozwolić ich sobie ubrać. Kompletnie nie umie zachować się na smyczy - gdy skracam smycz do nogi ,wyrywa się,odwraca i idzie/skacze tyłem. Nie zna komend,ale szybko sięuczy. Nie mogłam go zostawić na ulicy ,mimo,że mam juz 2 psy :roll: Zbieramy fundusze na jego leczenie, bo niestety nasze domowe zasoby zostały ostatnio bardzo nadwyrężone :/ Pieniądze są potrzebne na wyleczenie zapalenia pęcherza i cewki moczowej, na szczepienia, karmę i potem na kastrację. Liczę na ludzi dobrej woli. Proszę Was wszystkich o pomoc. Sami nie damy rady. [U]Piesek jest do adopcji. Jeżeli nie zdążymy go wykastrować do tego czasu, zobowiązani będą do tego przyszli właściciele. [/U] Nie chcemy,żeby pies trafił do pseudohodowli. Zastrzegam sobie prawo do wcześniejszego sprawdzenia domku. [url=http://img714.imageshack.us/i/1191080331.jpg/][img]http://img714.imageshack.us/img714/3963/1191080331.jpg[/img][/url]
-
Cudna Amstaffka Gliwice-Ma Dom-Zamieszkala z cudnym Luisem
agrawa69 replied to ab-agnieszka's topic in Już w nowym domu
Myślałam,że cały czas podajesz jej Grasslands. Może ten preparat ją uczulał. Bo z pewnością nie ryba w karmie - jeśli teraz też je karmę z rybą i nie ma uczulenia, to nie ważne ,czy zawartość ryby jest mała, czy duża. Każda ilość uczula, więc skoro teraz nie uczula, to wtedy też nie uczulała. A z resztą....nie mój cyrk, nie moje małpy -
agnieszka32 Moja zaczęła chudnąć własnie po jakichś 2 tygodniach,a po 3 już widać różnicę. Ja podaję 200 g karmy i nic więcej w tej chwili i moja suka chudnie. agaga21 Dlatego ,że ma dysplazję,a przy tego typu schorzeniach jest wskazana jak najniższa waga, co zapewne wiesz. Jego się nie da odchudzić ruchem, bo trzeba mu go ograniczać przy chorobie stawów,a przez ten encorton nie da isę go też odchudzić jakimiś konwencjonalnymi metodami. Z resztą Agata przeszła na bezzbożówki własnie po to ,żeby Luis schudł,tylko on coś nie bardzo chce;),a wcale dużo nie je.
-
Wynalazłam i wypróbowałam super karmę dla Luisa. Na tym schudnie choćby nie wiem co się działo. Karma ma w prawdzie trochę ziaren (tylko owies i ryż),ale bardzo mało. W 55 % skłąda się z mięsa, reszta to warzywa. Najciekawsza jest jednak proporcja białka (35%) do tłuszczu (10%). Poleciła mi ją znajoma na odchudzenie Grandy i suka po 3 tygodniach podawania wygląda zupełnie inaczej. Co więcej - suka nie zmarniała, wyszły jej mięśnie ,sylwetkę ma super, tylko po prostu zbędnego tłuszczu się pozbyła , a przyznam się ,że ostatnio za dużo ruchu nie ma :oops: Niczym nie mogłam jej odchudzić,a teraz proszę :) To idealna karma dla Luisa - przy minimalnym ruchu będzie gubił kilogramy,a oprócz tego dostanie już w karmie Omega-6,Omega-3 na tą jego delikatną skórę i glukozamine,chondroityne na chore stawy (oprócz preparatów które dostaje osobno). Ja ogólnie jestem uprzedzona do karm light, bo jeśli zawierają 70% ,czy więcej ziaren, to pies na tym nie schudnie, a już na bank nie są zdrowe dla mięsożerców, ale akurat ta karma jest godna polecenia. Własnie to ,że jest w niej dużo białka pochodzenia zwierzęcego,a malutko tłuszczu ,sprawia że dzieją sie z psami takie cuda. Dla Kaśki ta karma też byłaby rewelacyjna, no ale skoro nie wiedzieć czemu wet odradził rybę :roll: (jest tam trochę łososia). Cena też jest ciekawa (karma tańsza niż Grasslands) ,a z resztą sama zobacz: [url=http://www.telekarma.pl/p2935/acana.adult.light.and.fit.135.kg.htm]ACANA ADULT LIGHT AND FIT - Kompletna i zbilansowana karma dla wszystkich dorosłych psów. Wszystkie rasy powyżej pierwszego roku życia. :: karma dla psów[/url]
-
Cudna Amstaffka Gliwice-Ma Dom-Zamieszkala z cudnym Luisem
agrawa69 replied to ab-agnieszka's topic in Już w nowym domu
A dlaczego odstawić karmę z rybą? Ryba baaardzo rzadko uczula i właśnie jest polecana alergikom. Co teraz będziecie dawać Kaśce? -
Cudna Amstaffka Gliwice-Ma Dom-Zamieszkala z cudnym Luisem
agrawa69 replied to ab-agnieszka's topic in Już w nowym domu
Katarzyna wakacjuszka [URL=http://img267.imageshack.us/i/obraz196a.jpg/][IMG]http://img267.imageshack.us/img267/2233/obraz196a.jpg[/IMG][/URL] [URL=http://img140.imageshack.us/i/obraz197r.jpg/][IMG]http://img140.imageshack.us/img140/5460/obraz197r.jpg[/IMG][/URL] [URL=http://img3.imageshack.us/i/obraz200x.jpg/][IMG]http://img3.imageshack.us/img3/1695/obraz200x.jpg[/IMG][/URL] w skali Beauforta ;) [URL=http://img3.imageshack.us/i/obraz239.jpg/][IMG]http://img3.imageshack.us/img3/2079/obraz239.jpg[/IMG][/URL] [URL=http://img181.imageshack.us/i/obraz242.jpg/][IMG]http://img181.imageshack.us/img181/4348/obraz242.jpg[/IMG][/URL] -
[Żagań] Husky, ok 1,5 roczna suczka Czita - jużw nowym domku :)
agrawa69 replied to agrawa69's topic in Już w nowym domu
Witam po długim czasie :) Jak Czitka wakacjuje? ;) Zagryzła ostatnio może jakąś kurę? ;):lol: Pokaż ją nam troszkę :razz: -
Cudna Amstaffka Gliwice-Ma Dom-Zamieszkala z cudnym Luisem
agrawa69 replied to ab-agnieszka's topic in Już w nowym domu
[quote name='rufusowa'] myslę ze pomogłoby szkolenie z posłuszeństwa[/QUOTE] szkolenie to tutaj jest niezbędne -
Cudna Amstaffka Gliwice-Ma Dom-Zamieszkala z cudnym Luisem
agrawa69 replied to ab-agnieszka's topic in Już w nowym domu
Przyzwyczaić? Nie za bardzo o to chodzi. To nie kwestia przyzwyczajenia. Ona z obcym pójdzie, a siedząc przy nim 10 minut na ławce już będzie go bronić. Kasia potrzebuje bardzo dobrego behawiorysty, bo inaczej całe życie spędzi w klatce. Nie nadaje się do domu z innymi zwierzętami, bo absolutnie nie da się jej do nich przyzwyczaić. To co osiągnęli w "kontaktach" z Luisem, to niestety szczyt jej możliwości w przystosowaniu z innym psem. Nie nadaje się również do domu z dziećmi (!) Koniecznie behawiorysta i dobry szkoleniowiec specjalizujący się w TTB z problemami (by ukierunkować i zapanować nad agresją Kasi), inaczej z tego psa nic nie będzie. Trzeba jej poświęcić baaardzo dużo czasu i szkolić, szkolić i jeszcze raz szkolić przez specjalistę. P.S.Nikt jej nie każe kochać wszystkich ludzi i psów, ale tak być nie może,żeby zwykły spacer czy mieszkanie z psem było męczarnią dla właścicieli. -
Cudna Amstaffka Gliwice-Ma Dom-Zamieszkala z cudnym Luisem
agrawa69 replied to ab-agnieszka's topic in Już w nowym domu
Wiecie co, komedia będzie nieziemska, bo jedziemy POCIĄGIEM :lol::lol::lol: My dwoje,4 letnia córa, Baster, Agata z TZ, Luis i Kaśka, do tego jeszcze dwie małolaty. Ekipa jest dobra - już widzę ten wzrok przechodniów :evil_lol: Baster i Kaśka potrzebują opon ,bo nie zasną ;) ,więc jakiś napad na parkingi chyba będzie konieczny ;):evil_lol: -
Cudna Amstaffka Gliwice-Ma Dom-Zamieszkala z cudnym Luisem
agrawa69 replied to ab-agnieszka's topic in Już w nowym domu
Coś czuję, że pierwsze co będziemy robić po dotarciu do domku w Międzyzdrojach, to szukanie opon :lol: -
Cudna Amstaffka Gliwice-Ma Dom-Zamieszkala z cudnym Luisem
agrawa69 replied to ab-agnieszka's topic in Już w nowym domu
Tak Was czytam od kilku stron i się cieszę ,ze nie tylko ja taka walnięta i niby inna niż wszyscy ;) Ja w prawdzie nie mam 20-sto letniego syna, ale mam za to 4,5 letnią córkę i często bywa,że zastanawiam się ,dlaczego psy mnie słuchają, a ona nie do końca :lol:;) alicja jesteś debeściak z tymi tekstami do ludzi hyhyhyhy Chciałabym kiedyś zobaczyć taką "niegówniarę" (wnioskuję z wieku syna;)) i do tego panią n-lkę ,jak drze się do ludzi i trzyma na smyczy asta hyhyhyhy A co do wycieczek - ja ,pies/psy ,dziecko, to zawsze ludzie sie na nas patrzą, jak na UFO:lol: Raz jakiś facet mnie na ulicy wyzwał,że ja nienormalna i chcę zabić swoje dziecko, bo takie psy w domu trzymam:roll: Innym razem,jak ktos zapytał, czy te psy to gryzą, odpowiedziałam, że TAK, a najbardziej lubią dzieci, my to nawet takie jedno małe trzymamy na wszelki wypadek ,jakby karmy zabrakło:lol::lol::lol: już o nic więcej nie spytał:cool3: Innym razem mijało nas (mni i TŻ) małżeństwo z dzieckiem i koleś stwierdził,że piękne psy i chciałby mieć,ale żona mu nie pozwala. Ona na to: "Bo mamy DZIECKO!" :lol: odpowiedzialam,że my też. Tak ją z lekka zatkało:evil_lol: jej mąż zakończył rozmowę słowami: "no widzisz Ty głupia":lol::lol::lol: A baba myslałam,że mnie spali wzrokiem:lol: Czasem człowiek już siły nie ma na tłumaczenie tysięcznej osobie,że te psy nie są agresywne do ludzi, bo to zwyczajnie nie leży w ich naturze :roll: a wracając do tematu i kończąc offa;): A Agata, to ,że Luś śpi w łóżku, a Kaś nie, nie ma znaczenia. Właśnie dobrze,ze mają swoje miejsca do spędzenia nocy. U nas Granda też z nami śpi i zawsze spała (bo ja to lubię,a nie,bo nie umiej jej oduczyć;)) , a Baster od początku był uczony,że ,jak my idziemy spać, to on idzie spać gdzieś indziej, tzn posłanie, fotel ,lub łóżko Nutki (mojej córki). I to jest ok. Nie martw się,że Kaś będzie zazdrosna. U nas to działa tak,że jeśli nie śpimy w łóżku oboje, to Bas ma wjazd na wyro. I od początku wprowadziliśmy takązasadę. Pamiętaj - od początku jasne zasady i konsekwencja, czynią cuda i Kaś nie będzie na Was smutna,że akurat to Luis śpi w wyrze ,a ona nie. -
Cudna Amstaffka Gliwice-Ma Dom-Zamieszkala z cudnym Luisem
agrawa69 replied to ab-agnieszka's topic in Już w nowym domu
[quote name='Alicja'][FONT=Arial][B]no proszę słodziaki jadą na wakacje ;) całkiem możliwe ze na tym wyjeździe sobie poukładają na cacy relacje w końcu to obce miejsce [/B][/FONT][/QUOTE] jadą hah tak dokładniej, to jedziemy :cool3: i Baster też jedzie (Granda niestety zostaje u babci:placz:, bo by ich-w sensie psy- tam wszystkich pozagryzała) Będą 3 psy na wyjeździe. normalnie włos mi się już jeży :lol: Agata, z tym kaszlem idź do lekarza - może to zwykłe przeziębienie. Już nie panikujmy, nie trzeba zakładać od razu,że pies ma astmę, czy ciężką wziewną alergię. Granda też mi tak kiedyś robiła i okazało isę ,że to przeziębienie,a wyglądąło tak ,jak u Ciebie. Baster ,jak do nas przyjechał, też przez jakiś czas kaszlał, puszczając małego pawia, jak się trochę zmęczył i to też nie było nic groźnego...więc nie siejmy paniki. Agaci-x ma już i tak wystarczająco dużo zmartwień. A może to zmiana klimatu - Baster hanys, Kaśka hanyska, to po przyjeździe w nasze zalesione lubiskie ataków kaszlu dostają ;):lol: -
Cudna Amstaffka Gliwice-Ma Dom-Zamieszkala z cudnym Luisem
agrawa69 replied to ab-agnieszka's topic in Już w nowym domu
Wczoraj widziałam Kasię na żywo :D jeeesssuuuu jaka ona fajna jest, trochę nadpobudliwa, grubiutka i niewychowana,ale fajna ;) Trochę pracy i będzie z niej super pies. Szybko łapie, jest pojętna, tylko trzeba skupić na sobie jej uwagę, co nie jest łatwe ;) Ona się zachowuje ,jakby miała ADHD (czyli,jak każdy normalny ast :evil_lol:) Słodki ma łepek i to ryło zadarte :lol: boska!! Czekam z niecierpliwością na następne spotkanie :eviltong: może w przyszłym tygodniu, jak z Basem przyjadę na czipowanie?? On też pewnie chciałby ją poznać :evil_lol: P.S. A Agatka nie denerwuje się, weźmie zielona herbata i naciąąąąąga ;P Będzie dobrze, tylko trochę cierpliwości :) -
Cudna Amstaffka Gliwice-Ma Dom-Zamieszkala z cudnym Luisem
agrawa69 replied to ab-agnieszka's topic in Już w nowym domu
A moje też znaczyły dom, raz Bas szczał , za chwilę Granda w tym samym miejscu i na odwrót. Przestaną ,przestaną ;) -
Cudna Amstaffka Gliwice-Ma Dom-Zamieszkala z cudnym Luisem
agrawa69 replied to ab-agnieszka's topic in Już w nowym domu
Gadałam z Agatą przed chwilą przez telefon - oni chyba jeszcze dzisiaj po tą klatkę pojadą :lol: bo cyrki w domu się dzieją :/ -
Cudna Amstaffka Gliwice-Ma Dom-Zamieszkala z cudnym Luisem
agrawa69 replied to ab-agnieszka's topic in Już w nowym domu
[quote name='rufusowa']znaczące jest to, że Kaśka położyła się przy nogach pana(?) i odgradza go od Luisa..w razie gdyby Luis chciał podejść pokazałaby mu że sobie tego nie życzy. Uważam, że powinniście na początku unikać takich sytuacji, czyli odsyłać Kaśkę na miejsce np na legowisko zeby Luis mógł spokojnie do Was podchodzić. [/QUOTE](To nogi Agaty) Tu się zgadzam. Rufusowa ma rację. Kaśka musi wiedzieć,że Luis ma prawo robić w domu co chce (oprócz rzucania się do niej) i nie wolno go odpędzać od domowników. Ja wiem ,że kolejny znajduch ;) potrzebuje dużo miziania i kochania i to by się tak chciało dac tak na raz dużo milości obojgu,ale no narazie to niebardzo :/ Serce boli,jak się trzeba co chwilę drzeć na jedno i drugie,a one się "TAK paaatrzą", ale niestety. Przerabiałam to niedawno (marzec/kwiecień) i naprawdę często człowieka siły opuszczają i ma się już dość,ale konsekwencją, darciem ryja i odsyłaniem na miejsce za każde nawet bezgłośne wyszczeżenie zęba naprawdę można zdziałać cuda. I jeszcze jedno - nie wolno psów izolować, bo to jeszcze bardziej je nakręca. Agata - kupcie klatkę. To najprostrze i najbezpieczniejsze wyjście. Pieski będą się widzieć, obcować ze sobą pod Waszą nieobecność,a jednocześnie będziecie mieli pewność,że nie zrobią sobie nawzajem krzywdy i że nie zdemolują Wam mieszkania. Nawet potem,jak już będzie między nimi zgoda ,klatka się przyda, bo będziesz pewna ,że np. podczas zabawy nie przewrócili Ci mebli ;) albo nie potłukli stołu i isę nie pocięłi. Nie będziesz się martwić, co zastaniesz w domu po powrocie z pracy. P.S. Jutro zobaczę Kachę na żywo :cool3: heh już się nie mogę doczekać :eviltong: -
Cudna Amstaffka Gliwice-Ma Dom-Zamieszkala z cudnym Luisem
agrawa69 replied to ab-agnieszka's topic in Już w nowym domu
[quote name='agaci-x']O kurcze ale ona jest SUPEROWA !!! Lusiek się chyba zakocha od pierwszego wejrzenia hihihi[/QUOTE] Baster też :eviltong: