Jump to content
Dogomania

Bakeneko

Members
  • Posts

    95
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by Bakeneko

  1. :mad:Zawsze się o coś przyczepicie... :mad: Wydaje mi się, że duże uszka to duży rozumek, czyż nie? :p
  2. :loveu::loveu::loveu:Cała nazwa: ReConvales Tonicum, specjalnie zrobiony dla kotów. Buteleczka ma pojemność 45 ml i jest to świetna rzecz dla kotów, które np nie chcą jeść, wtedy taka butelka dziennie zaspokaja wszystkie potrzeby organizmu. Można też podawać w małych ilościach dla wzmocnienia. Cena jednej buteleczki to ok 18 zł (zalezy z jakiej hurtowni). To jest niemiecki produkt. A teraz jeszcze kilka fotek [URL=http://www.fotosik.pl/showFullSize.php?id=7f4436c81038371e][IMG]http://images31.fotosik.pl/310/7f4436c81038371em.jpg[/IMG][/URL] [URL=http://www.fotosik.pl/showFullSize.php?id=d08a5c6f2350ee4a][IMG]http://images34.fotosik.pl/311/d08a5c6f2350ee4am.jpg[/IMG][/URL] [URL=http://www.fotosik.pl/showFullSize.php?id=76a39c8a9d005834][IMG]http://images32.fotosik.pl/310/76a39c8a9d005834m.jpg[/IMG][/URL] [URL=http://www.fotosik.pl/showFullSize.php?id=6ca71fc878107534][IMG]http://images34.fotosik.pl/311/6ca71fc878107534m.jpg[/IMG][/URL] [URL=http://www.fotosik.pl/showFullSize.php?id=86a40bdc98e5171b][IMG]http://images26.fotosik.pl/242/86a40bdc98e5171bm.jpg[/IMG][/URL] :loveu::loveu::loveu: Proszę zwrócić szczególną uwagę na zdjęcie nr 4...Takie mam fajne nóżki!
  3. Nie, to ten sam! (Chociaż przyznam się, że nie potrafię spokojnie patrzeć na te pierwsze fotki zrobione przez Jolę w lecznicy...) Długa jeszcze droga przed nami, nadal antybiotyk, odrobaczanie, wzmacnianie, a ja marzę o chwili, kiedy bedzie można go zaszczepić i zbadac krew. Kupilam mu specjalny tonik wzmacniający dla rekonwalescentów, to taka ekstra nowość... Malutki teraz dostał kolację i jest bardzo zadowolony, a ja z nim. :p
  4. Malutki sie bawi i jest w bardzo dobrym humorku. To chyba najwazniejsze. Apetyt jest, koo tez ok. Jest slodki i kochany.
  5. Malutki się bawi i bawi i bawi, i to nas bardzo cieszy!
  6. Robali nie ma. Jest bardzo dobry humor i apetyt. Bardzo smakuje karma sucha profilum dla kociąt - dałam mu kilka chrupek. Malutki cały czas się bawi.
  7. Myszka się odnalazła. Dziś Malutki został u weta osłuchany, i jego oddech został określony jako 'cięzki'. To może być przez robale. Na razie nie wchodzi w grę rtg, bo to niebezpieczne dla takiego malca. Odrobaczamy się znowu, karmimy bardzo dobrze, dajemy antybiotyk i lakcid i miziamy. On jest taki kochany - dziś w drodze do weta (a jechaliśmy z pięcioma kotami!) tylko on zachowywał się grzecznie i bawił w transporterku. Jest słodki.
  8. Malutki zajada płatki ryżowe z a/d, bawi się myszką, skacze i hopsa (znowu lądowanie w misce z wodą), myje się skrupulatnie i daje buzi. :lol::lol:
  9. Malutki zasmakował w płatkach ryżowych. Apetyt ma wspaniały, cieszy mnie to bardzo. Myszka zabawka jest ciągle w ruchu. :lol:
  10. Niestety przerasta mnie poruszanie się na dogo, dlatego jak mi ktoś nie zalinkuje watku, nie piszę. :) Wiem, jak się podaje siemię lniane - nie martwcie się. Gotuje się taką galaretkę... :p U nas w sklepie to mają, spoko. :lol:;) Malutki czuje się dobrze, już nie robi koopali tak często, apetyt ma doskonały, robali nie widać, brzuszek tylko ciagle taki odęty, masuję. Ale tak - Malutki już nie śpi tak ciagle, większość czasu spędza na zabawie, siedzi przy kratkach i obserwuje Bartusia (jego kolega z drugiej klatki). Były już podskoki, ganianie, zabawa myszką, łapanie własnego ogonka... Mały jest niesamowity! I jaki piękny! Wydaje mi się, ze on jest dymny. Acha, sam wypija lakcid, no i dostaje cały czas antybiotyk. W przyszłym tygodniu kolejne odrobaczanie. Dziękujemy za ciepłe mysli i kciuki, Malutki przesyła całuski. ;);)
  11. paros, super, Joli ta pomoc jest bardzo potrzebna... Chciałam kilka słów o Malutkim. Otóż Malutki dzisiaj jadł ślicznie, pił grzecznie wodę, zrobił 2 miękkie kupki, bez robali, mył się i... bawił. Gryzł mnie w palec! Ma ząbki jak igiełki. Teraz śpi. Poradzono mi, żeby na te jego zabiedzone jelitka dawać ugotowane siemię lniane, zaraz będę przyrządzać. Oddech dziś spokojny, i oby tak zostało.
  12. Tym, co kibicują Malutkiemu, odpowiadam, że ta zabawa wczorajsza to było zaledwie parę chwil... Poza tym je często, po trochu, tyle ile chce. I na szczęście chce. Jest bardzo kruchy, delikatny, i tak naprawdę nie mam pojęcia, co się tam w środku w nim dzieje. Wczoraj wieczorem zaczał mieć dziwny oddech, osłuchała go wetka, powiedziała, ze słychać szmery w jednym płucku. I że na to antybiotyk, który zresztą cały czas dostaje. W nocy zniknęło jedzonko, potem jeszcze jadł, ale oddychał już na tyle źle, ze po konsultacji z kliniką pojechaliśmy z nim aż do Bielska. Dostał dożylnie kilka specyfików. Jeszcze w klinice zrobił koopala z martwymi robalami, a w drodze miał jakby biegunkę, też z robalami. Ale w domu - super kondycja! Łaził po klatce, pił wodę, ugniatał znowu tak słodko, mruczał, no po prostu cała byłam w kwiatkach... :p Jadł znowu ładnie, sikał dużo, teraz odpoczywa, mrucząc. Potem dostanie jeszcze furosemid podskórnie. Acha, no i byłabym zapomniala - umył się! Mył się długo i dokładnie, i teraz ma takie piękne futerko! A mycie takimi małymi łapinkami to nie lada wyczyn! Wszystkie dobre myśli mile widziane. Dobrej nocki. ;)
  13. To jak tak, to dziś były już dwie. :lol: Zostało zjedzone duuużo a/d. I małe się BAWIŁO!!! Chwilkę tylko, bo się zmęczyło, ale się bawiło!!!! I myło dzisiaj pyszczek. Wczoraj późną nocą skoczyła mu temperatura. Mam nadzieję, ze to było chwilowe.
  14. Tu anita. Malutki znowu jadł i znowu zrobił koopala, a właściwie aż dwa! Podobno im więcej kup, tym lepiej. No, a po jedzonku i kuwetce należy się walnąć na boczek, a Duża niech mizia. A co. :lol:
  15. Tu TŻ bakeneko. Czy koteczek może się nazywać Malutki? Bo to chyba jednak koteczek. Chyba. Zresztą nieważne. Dziś rano był robal na kocyku, żywy, obrzydliwiec, pewnie znowu z noska... Jak wróciłam z pracy, Malutki własnie dojadał resztki a/d z talerzyka, więc zaraz dostał świeżą porcyjkę. A potem była straszliwa koopa, z robalami w środku, tak ogromna, że musiałam mu pomagać... Robale martwe. Malutki dużo leży, odpoczywa, jakby wiedział, że ma zbierać siłki. Wydaje mi się, ze już ma odrobinę lepsze futerko. Pyszczek ma rewelacyjnie cudny. On lubi leżeć na pleckach, a ja mu delikatnie głaskam brzuszek - to lubi najbardziej. Potem ja idę, a on zasypia z tym brzuszkiem do góry. Bardzo się cieszę, że ma apetyt i że taka ma energię w zakopywaniu różnych rzeczy w kuwecie.;) Trzymajcie kciuki za maleństwo, niech te wredne robale sobie pójdą precz. Dziś druga dawka aniprazolu, no i oczywiście nadal antybiotyk.
  16. Tu znowu TŻ Bakeneko. Zaglądam do tego wątku niemal codziennie. Myślę o Okrusi. Zdaje się, że nie będzie odpowiedzi na żadne z postawionych pytań. Smutno i żal...
  17. Tu TŻ Bakeneko (kiedyś logowałam się tutaj, ale zapomniałam hasło). Zaglądam tutaj, czytam, co pisze była opiekunka Okruszki. Jakie są komentarze innych. To bardzo trudna sytuacja. To wszystko razem. Białaczka jest bardzo podstępna. Wiele zależy od szybkiej reakcji. Obserwowania zachowań kota. Jak zachowuje się odpowiedzialny opiekun zwierzęcia, które przecież sam je adoptował, jako osoba świadoma, dojrzała, dorosła, gdy to zwierzę zaczyna chorować? Natychmiast biegnie do weterynarza. Jeśli przypuszcza, że finansowo nie da sobie rady, prosi o tą pomoc osoby, które są w stanie pomóc (myślę, że Jola stanęłaby na głowie, żeby to zrobić). Jak wyglądało to w przypadku Okrusi? Brak słow. O weterynarzu mowy nie było. Czy Jola jest wetem? To jakaś paranoja! [B]Po co była ta adopcja? [/B] Dlaczego nie zrobiono testu na białaczkę? Dlaczego kotka nie była szczepiona? Dlaczego nie została wysterylizowana? Oczywiście odpowiedzi nie będzie, bo Magadama się obraziła za stawianie jej niewygodnych pytań. I tylko tak bardzo żal Okrusi....
×
×
  • Create New...