Jump to content
Dogomania

jola_li

Members
  • Posts

    8388
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by jola_li

  1. [quote name='coronaaj']=jola_li;Pytałam już, ale nie dostałam odpowiedzi - może przeoczyłam? - czy Moon choć trochę słyszy? :razz:przeoczylas post "..... nie do końca wiadomo czy i jak dobrze Moon słyszy. Na razie wiadomo, że jest całkowicie ślepy na jedno oko a na drugie jeśli wogóle coś widzi to tylko na zasadzie: jasno-ciemno więc można przyjąć, że nie widzi nic..." A to właśnie było dopiero odpowiedzią na moje pytanie ;-)... Różnica między "nie widzieć nic" a "widzieć cokolwiek" jest ogromna - wierzcie mi. Oczywiście u ludzi ma większe znaczenie, ale i dla psów również... Natomiast "amatorskie" sprawdzenie czy słyszy jest dosyć proste - ktoś pisał, że reaguje na wołanie ----- chciałam tylko potwierdzenia, że to nie przypadek, bo byłaby to wspaniała wiadomość! Otóż to bardzo ważne czy widzi i słyszy czy nie...... I dla Moonka - z przyczyn oczywistych, bo mógłby poznawać lepszy świat wszyskimi zmysłami - i dla osób, które go przyjmą do rodziny... Im jest sprawniejszy, tym ma większe szanse na adopcję. I nie chodzi o to, że każdy chciałby młodego pięknego i zdrowego psa - tylko nie każdy ma warunki do opieki nad psem niewidzącym i niesłyszącym, który wymaga zdecydowanie więcej troski i czasu.... Te informacje powinny być znane, bo osoba adoptująca Moona musi być świadoma na ile jest sprawny. Nie wyobrażam sobie, że mógłby po jakimś czasie wrócić do schroniska, bo ktoś przecenił swoje możliwości - teraz mogą mu się zdarzać już tylko dobre rzeczy!... Na odzyskanie wzroku i słuchu - jeśli ich nie ma, to już chyba raczej nie :-(...
  2. [quote name='agata51']Można poczekać, tylko gdzie są te dobre polskie domki?[/quote] Mnie się wydaje, że nieważne - polski, niemiecki czy hiszpański ---- byle był [B]DOBRY[/B] :-)! Bonusik zdolny facet - niemieckiego szybko się nauczy ;-). A kto wie jak długo musiałby czekać na kolejnych chętnych.... Wiem z innych wątków, że nie jest łatwo......
  3. Tak po namyślę dochodzę do wniosku, że może masz rację, Asiu, że wolisz go mieć bliżej! To jest pies rokujący nadzieję na adopcje - oby jak najszybszą!!! - a wywiezienie go gdzieś dalej to zdecydowanie większy problem z zaprezentowaniem go chętnym i niemal zerowe możliwości zobaczenia jak Astorek się miewa.... No i zważywszy, że masz więcej podopiecznych to najlepiej, by wszyscy byli razem :-)! Oby się udało!!! Póki co - jutro jadę do Astorka - w starych spodniach i z plecaczkiem ;-). Może uda nam się dotrzeć do Powsina!......
  4. Dzisiejszy bilans strat ;-): - spodnie (wczoraj kupione) polamione trawą z powodu przewrócenia - szt. 1 - torebka podrapana pazurkami z powodu skakania- szt. 1 - zerwany pasek od torebki z powodu chęci zabawy w przeciąganie - szt. 1 Bilans zysków: - Astorek wyspacerowany prawie do Powsina (tylko "prawie" z w/w powodów) - Astorek nakarmiony surowym mięskiem i cielęcą kosteczką - Astorek zaopatrony w karmę - i w "skórzaną" kość do ogryzania - Jola obcałowana przez Astorka jak przypięła go do ławki i sama na niej usiadła, bo już nie mogła ;-) Wnioski: - Astorek nie wyrabia w tej lecznicy - brykanie to jest to, co Astorki lubią najbardziej - pobyt w hoteliku kosztuje mniej niż w lecznicy (nawet o 10 zł/dobę) - a u Jamora to chyba nawet można od razu się wmeldować Tak tylko sobie myślę - o ile pobyt Ajaksa u Jamora nie do końca mnie ucieszył, bo jakoś mi pewną dyscypliną stamtąd powiało, to może Astorkowi byłoby tam dobrze?... W poczekalni rozmawiałam z Panią, która przyniosła potrąconego przez samochód kotka-dzikuska. Zaproponowała, że popyta - może ktoś będzie chciał Astorka. Dałam jej swój telefon, jakby co to poproszę Twój, Asiu - będę dzwonić :-).
  5. [quote name='asiaf1']CZy ktoś może wybiera się jutro do Astora? Niestety tylko do jutra starczy mu karmy a nowa będzie dopiero w poniedziałek-czy ktoś poratuje go przez te 2 dni?[/quote] Ja pojadę :-). Zawiozę mu karmę, którą mam w domu, bo po drodze do autobusu nie mam "psich sklepów", a nie będę miała zbyt dużo czasu, żeby przed wyjazdem robić zakupy. Ale na 2 dni to na pewno starczy!
  6. [quote name='mysza 1']A może ktos ma chociaż fanty na bazarek?[/quote] Niedawno przekazałam na bazarek sporo książek, ale dla Astorka mam jeszcze jedną - specjalną.... Dostałam ją od Jana Pawła II na audiencji w Watykanie. Autor - JPII Tytuł: "Mężczyzną i niewiastą stworzył ich" Wyd.: Liberia Editrice Vaticana Str. 100 Format: 21,5x15,5 cm Chociaż tyle..... Niestety, nie potrafię załączyć zdjęcia, chętnie komuś prześlę do wstawienia. I obiecuję, że poszukam jeszcze innych rzeczy. Może warto zmienić tytuł tego wątku? I od razu zasygnalizować zbiórkę na hotelik?
  7. Dzisiaj byliśmy z Astorkiem na wyprawie w kierunku Powsina. Jest wszystkim zainteresowany i chce wchodzić w każdą otwartą bramę. W pewnej chwili usłyszeliśmy z daleka płacz dziecka - stanął jak wryty i długo nie chciał się ruszyć z miejsca! A do przechodzących psów ciągnie z całej siły - bardzo chce się zakumplować. Jutro nie pojadę, ale pojutrze to (prawie) na pewno tak :-)! Muszę brać ze sobą wodę (jak jest gorąco), bo dzisiaj próbował chłeptać jakąś nędzną kałużę....
  8. Oj, więcej w taki upał nie pojadę do Astorka, bo później to on będzie mnie musiał odwiedzać w lecznicy ;-).... Padam na nos, więc króciutko --- niech to się nazywa, że ode mnie, ale tak naprawdę to będzie od mojego Ojca - 10 zł/mc dla Astorka... Niestety, tylko 10............
  9. [quote name='CoolCaty'] Tak mi chodzi po głowie zbiórka na wielkie, piękne budy dla Hipka i jego funfli, bo te co mają są bardzo słabe.[/quote] A może - tak sobie tylko głośno myślę - Fundacja mogłaby spróbować porozmawiać z producentami bud?.... Za jedną budę - podziękowanie i reklama na stronie?.....
  10. [quote name='mgie']Zrobiłam podlinkowany banner dla Gucia Dzięki!!!!!!!!!! Przyda się :-)!
  11. [quote name='Biafra'] Dużo lepiej czuje się w ogrodzie czy kojcu, niż w domu. Od razu rozgląda sie na boki i lekko ugina nogi. Boi się też schodów :roll:[/quote] Dopiero 2 dni temu wyszła ze schroniska! A już nie ta pieska! Jeszcze parę dni i jak nic wbiegnie do domu na wyprostowanych nogach. I kto wie czy będzie chciała wyjść ;-).....
  12. Guciu śliczny - oby Ci się poszczęściło w życiu... Wierzę, że gdzieś jest domek, który na Ciebie czeka......
  13. Asiu, to Tobie należą się podziękowania za ratowanie i finansowanie tych wszystkich biedaków!!!!!!!!!!!!!!! Mam nadzieję, że nie zostaniesz z tym sama, bo to by wszystkich przerosło.......
  14. Ale szczęśliwy Astorek! Żeby tak mógł mieć to na codzień...... Ewa, z Ciebie to pomysłowy Dobromir ;-)!!! Teraz pewnie dobrze mu się śpi! Jutro nie mogę - pojutrze na pewno do niego wpadnę.
  15. Jaki cudny psiak........ Na pewno są ludzie, którzy by go pokochali, żeby tylko do nich trafić........
  16. Wszystkich Przyjaciół Ajaksa zapraszam do jego towarzysza niedoli z sąsiedniego pokoju - Astora (link w podpisie)... Uratowała go (i wiele innych psów!!!) Asia, która potrzebuje wsparcia --- choć sama nie potrafi o nie poprosić...
  17. [quote name='Ewa Marta']Pojadę do niego jutro między 15-17, nie wiem jeszcze dokładnie o której. Postaram się wyprowadzić go na długi spacer, może trochę pobiegamy;) On bardzo potrzebuje teraz ruchu, bo go roznosi.[/quote] Wspaniale!!! My dzisiaj byliśmy w Wilanowie, a potem poszliśmy w przeciwnym kierunku - z godzinę nam zeszło na tym wędrowaniu. Na szczęście nie było upału - powyżej 28 st.C --- wymiękam...........
  18. [quote name='asiaf1']do personelu już się przekonała :-). niestety na tyle, że jak ją zamykają to sie drze. Będe musiała ją zabrac ale jak ja ją puszczę w te krzaczoey nad wisłę. Bezdomni jej nie przypilnuja a jak uwiążą i się zachlaja to baję się że coś się jej stanie:shake: jest dopiero 4 dni po operacji-i tak dobrze że przeżyła bo 2 razy była reanimowana podczas operacji[/quote] Biedna psinka...... A Ty, Asiu, to jak najlepsza Psia Wróżka - i tak sama?...... Jak dajesz radę z tym wszystkim?.... Psychicznie, czasowo i ----- finansowo?.................. Z tym ostatnim, to wiem, że musi być baaaardzo ciężko........ Jesteś niezwykła! Kurczę, trzeba coś wymyślić..............
  19. TAAAAK!!!!!!!!! Asi trzeba pomóc! Bo sama finansowo tego nie udźwignie... Ja na razie, niestety, nie mogę - mam już parę wcześniejszych psich zobowiązań - ale jak tylko bedę mogła to jesteś na pierwszym miejscu, Asiu! Byłam dziś u Astora! Jak tylko usłyszał mój głos dostał takiej głupawki, że nie dał mi znaleźć w internecie najnowszych zdjęć Ajaksa, żeby pokazać Pani doktor. Spacerek ważniejszy ;-)!!! Zdjęcia potem! Na początku trochę ciągnął (trochę bardzo ;-)), potem trochę mniej, a pod koniec szedł spokojnie (dopóki nie zobaczył urodziwej suczki). Jest grzeczny ---- niezwykle!!! Bardzo żywiołowy! Spragniony kontaktu z człowiekiem! I ruchu! I mieszkania innego niż lecznica.................. Nie ma już kołnierza i widać go w całej jego rudej okazałości. Naprawdę fajny z niego facet!!!!!!
  20. [quote name='Ewa Marta']Czy ktoś mnie może oświecić, jak wrzucić do siebie banerek? [/quote] Niedawno się dowiedziałam ;-): prawym klawiszem myszy klikasz na baner i wybierasz "kopiuj" w panelu użytkownika odszukujesz "edytuj sygnaturę" wybierasz miejsce gdzie chcesz mieć banerek, ustawiasz myszą kursor i klikasz "wklej" a na koniec "zapisz zmianę". Powodzenia!
  21. Nie mogę się napatrzeć na zdjęcia Ajaksa z jego nowego życia :-)!!!
  22. [quote name='Zofia.Sasza']Wydaje mi się, że on musi najpierw trochę dojść do siebie i zaufać ludziom w tym hoteliku... Jest mooocno wystraszony, a pamiętajcie ile piesów z OS uciekło. Wątpię, żeby był np. w stanie chodzić na smyczy...[/quote] Może - gdyby był tak przerażony jak Sonia :-( - zastosować jakąś łagodną kurację uspokajającą?...... Maleńkiej sparalizowanej ze strachu Elzie (jest teraz u Wiosny), która nie chciała jeść bardzo to pomogło w początkowym okresie... Teraz to już zupełnie inny piesek! Niech już żaden więcej przerażony nieszczęśnik nie błąka się niewiadomo gdzie.....
  23. :-) Przyznam, że od razu o czymś takim pomyślałam, jak coronaj powiedziała, żeby nie przysyłać Jej pościeli ;-)... Świetny pomysł :-)!!!!!
  24. [quote name='medar']a ma :razz: Własny, jedyny i ostatni. Ma się dobrze, jest ( jak wiecie) cudownym psem, poznał już co to łóżeczko, rano na pobudkę wylizał mnie dokładnie. Ma bardzo słabe tylne łapy, więc popracujemy nad odbudową mięśni. Poznał smak surowej wołowinki i kotletów mielonych mojej mamy - więc kuchnia mu się bardzo spodobała. Potrafi biegać ( kłusem) za piłeczką. Jest jedynym i niepowtarzalnym psem w małym naszym stadku. Dziękuję - jesteście wspaniali !!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
  25. Poznałam Astora przy okazji odwiedzania Ajaksa i --- bardzo go pokochałam! Jest młody, zdrowy, żywiołowy - na pewno gdzieś tam jest jego Pan/i tylko jeszcze o tym nie wie, że Astor na Niego/Nią czeka... Tak sobie pomyślałam - gdyby można zrobić Astorowe bannerki? Więcej osób powinno się o nim dowiedzieć, tym bardziej, że wisi na nim duży rachunek za leczenie...... A może któreś z tych bezkołnierzowych zdjęć wstawić do pierwszego postu - żeby wszyscy zobaczyli jaki to radosny przystojniak?.... W najbliższych dniach (może jutro?) na pewno go odwiedzę.... Spojrzę na miejsce, w którym nie ma już Ajaksa, westchnę głęboko (z radości i tęsknoty...) i pójdziemy sobie na długi spacer.......
×
×
  • Create New...