-
Posts
8388 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by jola_li
-
Ależ się porobiło :-(.... Ale w tych wszystkich problemach i komplikacjach (Nutusiu - nieustający podziw i ukłony!!!) szczęściem jest, że nie narodzi się kilkanaście nikomu niepotrzebnych biedaków... Miałam jeszcze poczekać z rozdysponowaniem Pusiowych funduszy, ale 100 zł już prześlę na sterylkę Maszy - poproszę numer konta.
-
[quote name='Nutusia']Asekurantka! W dodatku zabobonna! ;)[/QUOTE] Tfu, tfu, tfu przez lewe ramię! A kysz, a kysz! A skąd! Nigdy w życiu ;-)!!!
-
Co z Guciem?...
-
[quote name='kamos']Na takie wlaśnie wieści czekaliśmy. Oby tak dalej Pusinko,:happy1::laugh2_2:[/QUOTE] Jak za 10 dni też będą takie wieści to zmieniam tytuł ;-)!
-
[quote name='xxxx52']Ale nie moze byc odstraszajacy.najlepiej pozniej wyjasnic w cztery oczy.[/QUOTE] Wszelkie propozycje tekstów mile widziane :-).
-
[quote name='Pipi']Dziekuje, i juz podaje nr konta.[/QUOTE] Przepraszam, ale nie mam pw... Może mi się niechcący usunęło jak robiłam porządki? Poproszę raz jeszcze to zaraz wpłacę :-).
-
Psy z Ostatniej Szansy - Pomoc wciąż potrzebna!!!
jola_li replied to Zofia.Sasza's topic in Już w nowym domu
To czekam (ćwicząc zawzięcie kankana ;-))! -
[quote name='Nutusia']Oj Jola, Jola... ;)[/QUOTE] Jestem ostrożną optymistką ;-). Pusia w swojej żywiołowości zapędza się czasem trochę ponad miarę ;-). Ja lubię takich wariatuńciów ogromnie, ale trzeba trochę czasu na jej bezwarunkową akceptację przez nowych Państwa. Więc czekam ;-)... [QUOTE]Wybierz się do biblioteki przy Powstańców na spacerek. Tam pracuje ktoś, kto bardzo chciałby Cię poznać, bo wyczuwa w Tobie bratnią duszę :) To moja Przyjaciółka, która prosiła, żeby Cię wyściskać, ucałować i przekazać, że ona też bardzo, bardzo się cieszy z Pusinkowego domu![/QUOTE] Zaczęłam czytać i przez moment pomyślałam, że dziś poznam Twoją Przyjaciółkę, bo właśnie dziś będę w bibliotece, zeby oddać książkę ;-). Ale nie na Powstańców, choć niedaleko ;-). Na Powstańców pójdę kiedy indziej - z przyjemnością poznam Przyjaciółkę Nutusi i Pusi :-)!
-
Psy z Ostatniej Szansy - Pomoc wciąż potrzebna!!!
jola_li replied to Zofia.Sasza's topic in Już w nowym domu
Zaglądam, żeby popatrzeć na szczęśliwców z ostatniego transportu :-). -
[quote name='farmerka63']Jeśli dobrze zrozumiałam Justynę - ewentualny DT musiałby wystawiać faktury za swoje usługi - inaczej TOZ nie może przelać pieniędzy, ale proszę mnie sprostować , jeśli się mylę.[/QUOTE] Myślę, że jeśli znalazłby się jakiś DT (nawet bez możliwości wystawiania faktur), to warto małą do niego wyciągnąć i zacząć leczyć. Na 1-2 miesiące na pewno uda się zgromadzić fundusze, a przez ten czas można się rozglądać za "fakturowanym" DT. Czas jest tu bardzo ważny!
-
Już bym chciała, żeby było za 2 tygodnie - wtedy dopiero głęboko odetchnę ;-)...
-
Miałam dzwonić, ale - właśnie dostałam maila od Pani (więc telefon odłożyłam na - wkrótce ;-))! Pozwolę sobie zacytować :bigcool::bigcool::bigcool:----- Pusia ma się świetnie, doskonale się zaaklimatyzowała i nie odstępuje mnie na krok. Byłyśmy już z wizytą u mojej mamy, która będzie się nią zajmować jeśli gdzieś wyjedziemy i bardzo przypadły sobie do gustu. Apetyt jej dopisuje i w ogóle nie widać żeby było jej smutno z powodu przeprowadzki o co sie troszke martwiłam. W niedzielę byłysmy w lesie na spacerze i spotkałyśmy p. Martę z Gajką ku ogólnej radości. Rozstanie przebiegło na szczęście bez problemów. :bigcool::bigcool::bigcool:
-
Psy z Ostatniej Szansy - Pomoc wciąż potrzebna!!!
jola_li replied to Zofia.Sasza's topic in Już w nowym domu
[quote name='ostatniaszansa']Trzymam za slowo jesli chodzi o kankana ;)/Agnieszka[/QUOTE] Żeby zaczarować los zaczynam ćwiczyć ;-)! -
Psy z Ostatniej Szansy - Pomoc wciąż potrzebna!!!
jola_li replied to Zofia.Sasza's topic in Już w nowym domu
[quote name='ostatniaszansa']W tym tygodniu bedzie fajnie, bo mamy wizyte Pani, ktora zastanawia sie... nad adopcja Trzech Siostr Jozefa!!!!! :):):) Wszyscy trzymamy kciuki... /Agnieszka[/QUOTE] OMÓJBOŻE................................. Jak to się uda, to chyba --- zatańczę kankana :-)!!!!!!! (pamiętajcie o posłanku od Gajowej ;-)) -
Psy z Ostatniej Szansy - Pomoc wciąż potrzebna!!!
jola_li replied to Zofia.Sasza's topic in Już w nowym domu
[quote name='mgie']Psy, które wyjechały.[/QUOTE] Ależ imponujący transport!!!!!!!!!!!!!!!!! Serce topnieje z radości, zachwytu i wdzięczności :-)!!! I Reks jednouszek się załapał :-)!!!! Stęskniłam się za boguszkami - mam nadzieję, że w tym tygodniu będę mogła do nich pojechać! -
Psy z Ostatniej Szansy - Pomoc wciąż potrzebna!!!
jola_li replied to Zofia.Sasza's topic in Już w nowym domu
[quote name='Ewa i flatki']Były - pojedyńcze - bo sama znam 2 psiaki, które Renata ( fryzjerka Pusi) wywiozła stamtąd i umieściła w dobrych domkach :)[/QUOTE] Ja też znam 2 przypadki, ale przy tej liczbie psów (to duużo więcej niż 800, bo przecież przez te lata wiele psów odeszło) to tyle co nic :-(... -
Ja tam bym się pieszczotowym niedosytem Maszy nic a nic nie przejmowała ;-)! Nasyci się - to przestanie. Musi w końcu odrobić zaległości! A jak trafi do domu, w którym będzie bezkonkurencyjną jedynaczką, to nie będzie musiała pilnować kolejki i już będzie spokojniej ;-). Widzę, że dom szczęśliwie nadciąga ;-)! Oby ten właściwy!!!!!
-
[quote name='xxxx52']Ale w tym tekscie nie ma opisu psa,branie ludzi na litosc to za malo ,gdyz wszystkie opisy wychodzace od dogomanianek sa napisane zeby lza sie krecila w oku.[/QUOTE] Nie ma opisu, bo chyba nie Maleja chcemy adoptować.
-
[quote name='lilk_a']Marlej od NiJaSe ?:)[/QUOTE] Nie, od Gusi :-).
-
Wczoraj ogromnym wysiłkiem woli powstrzymałam się, by nie zakłócić Państwu niedzieli wypytywaniem o Pusię ;-). Na szczęście Gajowa spotkała Pusię na spacerze i - jak na razie wszystko OK :-). Boję się trochę (kłamię - boję się BARDZO!!!!) dzisiejszego dnia (i kilku kolejnych), kiedy to Pusia będzie się uczyć zostawać sama... W poniedziałek chyba wypada zadzwonić, co ;-)???
-
Psy z Ostatniej Szansy - Pomoc wciąż potrzebna!!!
jola_li replied to Zofia.Sasza's topic in Już w nowym domu
Napatrzeć się nie mogę na te wszystkie uratowane życia.... I tylko żal straconego czasu, kiedy adopcji wcale nie było :-(...