Jump to content
Dogomania

zdwrdwd

Members
  • Posts

    1765
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by zdwrdwd

  1. Trzymamy ze Stenusią kciuki za Ewcię i modlimy się domek dla niej!!
  2. Witam! Przepraszam za niedawanie znaku życia przez dłuższy czas - studia :cool1:. Nie wiem kto i gdzie powiedział, że Speedie jest dużym króliczkiem. To jest MINIATURKA - waży na oko 1,2kg. Straszne z niego maleństwo. Przyznam szczerze, że z wieloma królikami miałam do czynienia, ale ten jest jednym z najmniejszych. Nie ma go za co złapać jak się go podnosi. Co do warunków - tak jak mówiłam, to malutki króliczek, więc wystarczy mu klatka 80-cm i niewielki pokój/pomieszczenie w którym mógłby się wybiegać (u mnie nie jest w ogóle zamykany w klatce). Jednak jest stworzonko po przejściach, więc MUSI iść do ludzi, którzy mieli już kiedyś kontakt z króliczkami. Chodzi mi o to, by dobrze interpretowano sygnały, które Speedie wysyła. Miało ciężkie życie i nie ufa do końca ludziom, nie szybko się też adaptuje w nowych miejscach. Jest i tak o niebo lepiej niż kiedy do mnie trafił. Speedie jest dobrym króliczkiem, musi tylko zaufać. Ciągnie go do ludzi, ale wystarczy że się zaniepokoi i ucieka lub (obecnie baaaaaaardzo rzadko), ale potrafi ugryźć. Najważniejsze w kontaktach z nim jest to by zrozumieć, że nie jest on zły z wyboru. Po prostu się boi. Jeśli ktoś byłby zainteresowany adopcją Speediego, ale nie miałby dla niego klatki, jestem skłonna oddać go razem z klatką. Zależy mi tylko i wyłącznie na dobrym domu dla niego, w którym da mu się szansę na pokazanie jak jest wspaniały. U mnie niestety Speedie sie marnuje. To co widać na zdjęciach - pomieszczenie 1x2m to cały jego świat od ponad roku - od kiedy jest u mnie. Nie mogę mu zaoferować nic więcej, a i czasu, żeby się nim zająć straszliwie mi brakuje przez ciągłe przesiadywanie na uczelni. ps. Ostatnio obcinałam mu pazury i wyszłam z tego bez szwanku :evil_lol:
  3. Obecnie wszystko jest OK. Raz na kilka dni Stenia dostaje leki przeciwbólowe (kiedy widzę, że jest słabsza niż zwykle). Uciekło z niej trochę energii, choć może to dobrze - przecież od początku chciałam starszego psiaka, a nie szczeniaczka (tak jak na początku :eviltong:). Śpimy sobie razem, ale oczywiście ta małpa nie potrafi leżeć w nogach jak przeciętne psy. Musi obok/na mnie, a moje łóżko ma bagatela cały 1 m szerokości :D Trzeba ją też asekurować przy złażeniu ze schodów bo zawsze z nich spada. Taka kochana łajza :loveu:
  4. Mam od 10 miesięcy starą i chorą suczkę zabraną ze schronu ([url]http://www.dogomania.pl/forum/f85/ma-dom-krakow-stena-od-1999-roku-w-krakowskim-schronie-biedna-niezauwazana-myszka-110737/[/url]) i z czystym sercem mogę powiedzieć, że zachęcam do wzięcia takiego psa. Są kochane, wdzięczne, cudne... nie wiem co jeszcze mogę powiedzieć. [B]Wspanialszego psa nie miałam. [/B]
  5. Byliśmy dziś znów u weta, bo skończyły nam się leki przeciwbólowe, które dostałyśmy podczas ostatniej wizyty, a Stenia opadła na siłach. Trochę te przeciwbólowe pomogły, ale nie do końca. Rozmawiałam dość długo z wetką. Stenia może ma nowotwór mózgu, może coś innego, nie ma sensu robić badań, bo i tak tak starego psa się nie będzie operować. Póki je, póki jest z nią w miarę OK to będziemy podawać leki przeciwpadaczkowe i przeciwbólowe (te które miała wcześniej, ale w większej dawce). Może pożyje jeszcze pare miesięcy, pół roku, rok, może dłużej - trudno powiedzieć. Może trzeba będzie ją uśpić za jakiś czas, może umrze sama. Czas pokaże. Na razie tylko śpi więcej, ma mniejszy apetyt, ciapa jest jeszcze większa niż była. Ale kochamy ją i te 10 miesięcy które do tej pory z nami spędziła były z jednej strony "dzikie" z drugiej "wspaniałe". Kochana myszka...
  6. Byliśmy sobie przedwczoraj u weterynarza. Stenia ma zmodyfikowane leki (m.in. mniej Luminalu). Pojechaliśmy głównie dlatego, że od jakiegoś czasu Stenia bardzo się wierciła. Cały czas musiała chodzić. Najprawdopodobniej jest to spowodowane tą jej krzywą łapką przednią przez którą kuleje i która ją boli. Okaże się za kilka dni. Poza tym ostatnio Stenia ciągle w coś wpada. A tu ściany nie zauważy, obija się o meble, spada ze schodów itp. Po badaniu wetka powiedziała, że Stenia widzi, ale nie za dobrze. Odruchy wszystkie ma (choć delikatnie opóźnione), nerw wzrokowy "działa". Jeszcze oceniła ją na straszą niż ma w książeczce (a wg książeczki będzie kończyć 12 lat niedługo!!). Zaleciła też preparat z wapniem, glukozaminą i wit. B - m.in. na wzmocnienie stawów i kości, żeby pomóc jej biednej łapce. Ogólnie mamy się dobrze, choć Stenia wydaje się mniej żywotna i jeszcze bardziej niezdarna niż na początku. Mi to zupełnie nie przeszkadza, słodka jest jak zawsze i nareszcie (w miarę) zachowuje się jak na swój wiek przystało ;)
  7. znalazłam jeszcze kilka zdjęć: Poznajecie pieska z Carrefoura? Stenia chciała go do siebie upodobnić ;) [IMG]http://x.garnek.pl/ga367/fe1dc8224a99fca4300460a3/frankenstein_poznajecie_pieska_z.jpg[/IMG] To Stenia robi ze swoim legowiskiem (nazwanym legowiskiem tylko umownie - jego legowiska to nasze łóżka ;)): [IMG]http://x.garnek.pl/ga7253/e29ac711eaa377a4300459a3/stenia_hehe.jpg[/IMG] [IMG]http://x.garnek.pl/ga6622/1516f41c01b8eaa4300457a3/bez_komentarza_d.jpg[/IMG] Tu Stenia pomaga mi się uczyć... starsza jest, więc bidulka się zmęczyła... [IMG]http://x.garnek.pl/ga4924/b3be143a4b6ac9a4300458a3/a_niby_taki_aniolek.jpg[/IMG]
  8. Nowe zdjęcia. U nas wszytko dobrze ;) [IMG]http://x.garnek.pl/ga2176/549565405f4c95a4295502a3/stenusia.jpg[/IMG] [IMG]http://x.garnek.pl/ga4336/7a25fbcae91baba4295503a3/stenusia.jpg[/IMG]
  9. Hej! Mam takie pytanie do Was- ludzi kręcących się w Alteri. Jak to jest ze szkoleniami psów na terapeutów? Czy są organizowane jakieś szkolenia - przyjdę z moim psem, ukończę kurs/y i będą mogła samodzielnie prowadzić takie zajęcia poza fundacją? Czy istnieje taka możliwość? Albo przyjdę z moim psem, ukończę kurs/y i jako osoba z fundacji Alteri będę gdzieś prowadzić takie zajęcia?? Jak to jest... czytałam Waszą stronę, ale nadal nie rozumiem...
  10. Nie wiem czy o tym pisałam już czy nie, nie mam czasu sprawdzić (ehhh... studia), ale wydaje nam się, że Stenia była bita w przeszłości. Wpada w panikę jak mój tata weźmie coś długiego (może kij jej przypomina?) i idzie w jej stronę. Coś takiego zdarzyło się kilkakrotnie, a Stenka (która na co dzień nie boi się niczego) momentalnie chowała ogon pod siebie i zwiewała. Próbowała się gdzieś schować, nigdy nie widziałam jej bardzie przestraszonej. Jest w takich chwilach wręcz przerażona :-(
  11. [IMG]http://x.garnek.pl/ga4414/e2dbc3e5b5701ea3609441a3/lezymy.jpg[/IMG]I jeszcze jedno zdjecie Stenki: [IMG]http://x.garnek.pl/ga4429/133b4aea62ab9ca3609439a3/i_wciaz_spimy.jpg[/IMG]
  12. I jeszcze jedno zdjecie Stenki: [IMG]http://x.garnek.pl/ga4429/133b4aea62ab9ca3609439a3/i_wciaz_spimy.jpg[/IMG]
  13. Przesyłam nowe zdjęcia Stenuśk. Nazwałabym je - Stenka pomaga w ścieleniu łóżka :evil_lol: [IMG]http://x.garnek.pl/ga9891/c0c580de492558a3601070a3/stenia.jpg[/IMG][IMG]http://x.garnek.pl/ga2069/2025b68a2126f5a3601072a3/stenia.jpg[/IMG][IMG]http://x.garnek.pl/ga753/9a6138937532baa3601071a3/stenia_ehh.jpg[/IMG]
  14. [quote name='AgaG'] ale zdwr .. prosze podaj mi na pw swoje namiary tj. numer telefonu do Ciebie i adres.. pewnie przyjadą do Ciebie na kontolę :eviltong::eviltong::eviltong::roll::roll::roll: choć może odeślę pana na dogo.. :roll:[/quote] O... to naprawdę nie mają co robić...:p Dane zaraz Ci prześlę na PW. Postaram się zrobić Steni nowe zdjęcia i je wrzucić. O ile wygrzebię minutkę czasu...:/
  15. jaka bida :-( Te lapska takie wielgachne, a brzusio taki chudziutki :-(
  16. czekamy, czekamy... Miejmy nadzieję, że wszytsko będzie Ok, bo ta łapcia nie wygląda zbyt pięknie :-(
  17. :multi::multi::multi::multi: Poszczęściło Ci się psiaczku :loveu::loveu:
  18. hop po domek śliczny staruszku!!
  19. hop słodziaku po domek na starość!!
  20. hop po dobry domek dla tak ślicznego psiaka!! :multi:
  21. [quote name='AMIGA']Mała rozstawia moje psy! Nawet Amiga jej ustępuje i to nawet w sytuacji, kiedy mała anektuje ukochaną piłeczkę Amigi. Już nie mówię, jak pilnuje michy! Ja mogę ją głaskać kiedy ona je, mogę jej trzymać michę, żeby nie wedrowała po całej podłodze. Ale jak moje psy się zbliżają do jej michy, to warczy jak jakiś brytan!:crazyeye:[/quote] Jest mała, delikatna, z ciężką przeszłością, ma chorą łapkę - jakoś musi nadrabiać swoją biedę :D Po prostu baba z charakterem :D
  22. Ma takie cudne pysio... i takie smutne... :( Potrzebny dobry domek... :-(
  23. Szczęśliwy brzydaczek (używam tego słowa świadomie - sama mam kundelki - jeden gorszy od drugiego ;)). Oby więcej takich domków!!:loveu:
×
×
  • Create New...